Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. Z tym pierwszym beniem trzeba działać szybko, te plackowate łysienia mnie niepokoją:-( Jeśli się okaże, że to nużyca, to w schronie właściwie jest to wyrok śmierci na niego:placz:
  2. Dziewczyny jesteście WSPANIAŁE! Ja tu tylko na momencik, bo zaraz wyjeżdzam, i wracam dopiero wieczorem, po całej akcji, po czym będzie relacja oczywiście. Na razie nie zadzwonił domek, że się rozmyślił, więc chyba wszystko ok. Dzwoniłam jeszcze raz do weta, jest nią ZACHWYCONY:loveu: Mówił, że rzadko zdarza im się tak fantastyczny, grzeczny pies, zero kłopotów, po prostu anioł:lol: Jest już wykąpana, śmierdzi nieco tym preparatem, ale trudno, będą musieli się przyzwyczaić:evil_lol: O kosztach na razie nie mówię, bo ta pani przez telefon prosiła tylko o zapewnienie jej wyżywienia, wszystkich "akcesoriów" itp, więc możliwe, że w ogóle nie weźmie pieniędzy. Zobaczymy... Ja będę Sarenkę dowozić raz w tygodniu na kąpiele i zastrzyk, bo oni nie mają samochodu, a to dość daleko, mimo, że też w Cieszynie. Leczenie potrwa około 4 tygodni. To tyle na razie.
  3. Mam dom tymczasowy!!!! Wieczorem ją zawiozę, mam nadzieję, że się do wieczora nie rozmyślą, ale to bardzo dobra osoba, mama mojej przyjaciółki. Co prawda w bloku, ale rozmawiałam przed chwilą z wetem - Sarenka jest grzeczna i nauczona czystości:loveu: Po południu jadę na zakupy: sucha karma, witaminy, smycz, obroża, kaganiec (takie wymogi na spacerach niestety), miski, zabawki. Trzymajcie kciuki!
  4. Wiadomo kiedy będą wyniki badań tych wycinków?
  5. [quote name='KamilaS']Dzieki Aniu:) Do piatku tylko 2 dni...Wzięłam Przecinka to i muszę ponosić odpowiedzialność. Zapłacę za operację-nie ma wyjścia. Mama zapłaciła za rentgeny, ja zapłacę zabieg. W sumie mam pare rzeczy które mogłyby zejść na bazarku, ale raz ze ja nie wiem jak i gdzie sie to wystawia, a dwa ze nie mam jak zrobic zdjec:-( Mam 3 koszulki z Magdy M. z podpisami Joasi Brodzik i płyty zespołu IRA oryginalne nieodpakowane:-) Ha! Mam jeszcze oryginalny autograf Jeana Michela Jarr'a , który zdobyłam na ostatniej konferencji prasowej![/quote] Kamila jeśli mogę coś zasugerować, to takie rzeczy wystaw lepiej na allegro (chodzi o podpisy i autografy), chyba jest szansa na lepszą cenę, bo nasze dogowe bazarki to raczej na mniejsze kwoty idą, wiadomo, każdy dogomaniak wspiera gdzie może...
  6. Jutro się dowiem ile to potrwa.
  7. Mam dwa plecaczki (takie na jeden pasek po przekątnej), sportowy portfelik, walkamana nowego Sony...tak na dzisiaj to tyle znalazłam. Jak będę u rodziców to jeszcze poszukam, bo tam dużo rzeczy ze starych czasów zostawiłam, których nie potrzebuję... Szlag mi trafił akumulatory do aparatu, bo chciałam już zdjęcia zrobić, ale to jutro dopiero dam radę. Może mi to ktoś dołączy do swojego bazarku? Jeszcze może jakiś kubek się znajdzie.
  8. Smarować jej nie trzeba, tak jak mówiłam, to nie jest zły stan - zastrzyk i kąpiel raz w tygodniu to całe leczenie, ale karmienie ważne jest!!!
  9. Nie tak dużo, 15 km, ale nie zawsze wyrabiam przed 18-tą, a oni tam mają do 18-tej otwarte. Ja to postaram się wszystko poukładać, mam jeszcze koleżanki, które na pewno pomogą, byle z wetem załatwić...ewentualnie ten kojec, chociaż daleko na działce jest u niego.
  10. Jutro spróbuję wynegocjować u weta jeszcze parę dni, ale problem w tym, że ona jest w Cieszynie, a ja mieszkam w Ustroniu, codziennie nie dam rady do niej jeździć:-(
  11. Paco w górę chłopaku!
  12. [quote name='Holandia']Dea wyslalam Ci na konto 150 zl na poczatek ratuj sarenke od Jo dostalam twoje konto[/quote] Bardzo bardzo Wam dziękuję:loveu: będę na bieżąco rozliczała wydatki co do grosza! Tak jak pisałam, na razie wydane 40 złotych, a te 50 to ja dopilnuję, chyba, że będzie miała jechać gdzieś dalej, to zostanie na te szczepienia. Dzwonię gdzie mogę, ale wszyscy znani mi miłośnicy psów mają swoje pieski, i nikt nie zaryzykuje nużycy w domu:-(
  13. No to czekamy dalej. Coś mi się zdaje, że Jańcio nie chce do innego domu i celowo zniechęca do siebie:evil_lol:
  14. Kawusia niech cię ten dom już znajdzie!
  15. Marta tylko większość tych, którzy by się ulitowali mają psy, a kto zaryzykuje brać psinę z nużycą?:-(
  16. Ada myślę, że po prostu zegar w aparacie nie był ustawiony.
  17. Chciałabym jeszcze napisać Wam parę słów o niej samej. To fantastyczny pies! Kiedyś musiała być psem domowym, bo jak tylko została przyprowadzona do biura, to od razu wdrapała się na tych swoich cieniutkich nóżkach na kanapę i przytuliła do kierowniczki. Przy okazji Magda dzięki za dane do umowy:lol: Do samochodu weszła dosyć opornie, właściwie to ją wniosłam. Ale później leżała przytulona do kolan i spoglądała tymi swoimi wielkimi brązowymi oczami to na mnie to na mojego TZ który prowadził. Jak tylko któreś z nas mówiło o niej zaraz spoglądała prosto w oczy. Tak spokojnie, ufnie. Do weterynarza weszła, ale przy zbyt długim zostawieniu na kozetce koniecznie chciała zeskakiwać. Na widok zastrzyku wtuliła się we mnie z całych sił, ale zniosła to dzielnie. Najgorsze było, jak musiałam ją zostawić:-( Tam jest taki kojec w drugim gabinecie: z 3 stron ściany w zimnych białych kafelkach a z przodu okratowane drzwi, i ona taka malutka została w środku:placz: sama... Zostawiłam jej kocyk i zabawkę, wet dał miskę z wodą. Do teraz mi serce pęka, jak sobie przypomnę jak zaglądała za nami zza tych krat, z takim smutnym zdziwieniem w oczach, ech:-(
  18. Pomyślne i niepomyślne:-( Pomyślne, bo na razie jest bezpieczna, i wykryliśmy to na szczęście wcześniej, ale niepomyślne bo Maleńka ma nużycę:placz: Nie jest to choroba bardzo zaawansowana, wet powiedział, że do leczenia. Stwierdził, że skoro ona jest w schronie od paru miesięcy, i wygląda tylko tak jak wygląda, to znaczy, że organizm jest bardzo silny i daje sobie radę z chorobą. Widać tylko na uszach i trochę na biodrach. Wszystko szło dobrze, był załatwiony hotelik, ale pan z hotelu powiedział, że musi mieć zaświadczenie, że jest zdrowa, bo nie może ryzykować z powodu innych psów. Wymeldowałam ją ze schronu, pojechałam całkiem spokojna do weta, i tu bach! I konsternacja, no bo tak, ze schronu zabrana, do hoteliku iść nie może... Na szczęście to wet, który współpracuje ze schronem, więc jak nie znajdziemy innego wyjścia to może ją przyjmą do schronu spowrotem, ale boję się ją tam spowrotem dawać... Dostała dzisiaj zastrzyk i została na noc u weta. Jutro będzie lecznicza kąpiel i nie wiem, co dalej:shake: Ze schronem niby dogadane, jak tam wróci, to będą ją wozili co tydzień na zastrzyk i kąpiel, ale tak bardzo nie chciałabym, żeby tam wróciła. Jeśli pozwolicie to za te pieniądze, które prześlecie na hotelik będę opłacała leczenie. Dzisiaj zapłaciłam 20 złotych za zastrzyk i 20 złotych za jutrzejszą kąpiel. Dałam też 50 złotych w schronie za powtórne szczepienia (wet miał zaszczepić w ramach współpracy, bo nie mogli znaleźć zaświadczeń, jak pracownika nie ma to oj...) ale będzie do rozliczenia w leczeniu lub oddania, bo jej nie szczepili, na razie zaświadczenia nie są potrzebne. Ona na pewno ma szczepienia, tylko zaświadczenia wcięło. Dziewczyny co robić??? Myślmy!
  19. "pajuniu koniak nam sie nalezy:lol: ja stawiam:evil_lol: a pajunia placi:diabloti:" No to ja piję skoro już role dzielicie:evil_lol:
  20. [quote name='Kwiecień']Ludzie czy wy serca nie macie jak można tak wygłodzić psa, paru złotych załujecie na kości ale zdjęcia robicie i wklejacie do netu żeby się pochwalić.[/quote] Kwiecień sledzisz wątek? To mam nadzieję, że poza krytyką dorzucasz się do wyciągnięcia suni ze schronu do hoteliku, żeby ją właśnie dokarmić i postawić na nogi. Jak chcesz to zaraz prześlę Ci numer konta na pw?
  21. Wpłaciłam 20 złotych, porządki wieczorem:razz:
  22. Rany boskie:placz: Co bernardyn to w gorszym stanie:-(
  23. No to chyba czas zrobić porządki w półkach...:lol:
×
×
  • Create New...