Jump to content
Dogomania

Dea

Members
  • Posts

    5409
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dea

  1. to haker 11 robi ogłoszenia:loveu: Ja myślę, że gdyby Agnes się zgodziła, to chyba na jej...??? No bo to ona będzie robiła zakupy i woziła je tam. Może niech się Agnes wypowie...
  2. Chyba trzeba by to uporządkować, bo czas leci i choroba postępuje:-( Agnes czy możesz się dowiedzieć, czy jeśli dowiezie się mu witaminy, i dodatkowe jedzenie to będą mu dawać na 100%? Jak masz trochę wolnego, to można by przynajmniej dwa razy w tygodniu, np. gotowy zmieszany biały ser z gotowanymi jajkami i dosypaną biotyną, a witaminy w proszku dawaliby mu do jedzenia. Jak to dobrze, że go leczą, dużo schronisk niestety usypia z nużycą:shake: Podsumowywując trzeba by: 1. Wystawić go w ogłoszeniach, nawet z prośbą o niedrogi lub nieodpłatny DT 2. Pozbierać deklaracje na zrzutkę 3. Wystawić bazarek - Agnes B dziergać, pewnie, że dziergać:loveu: 4. Wystawić cegiełki na allegro Co jeszcze.... Skoro na razie jest w schronisku, to chyba jak każdy zadeklaruje 5 złotych to na razie wystarczy, i dodatkowo coś na obrożę? Kto zrobi ogłoszenia? Ja mogę allegro jeśli nie ma jeszcze.
  3. [quote name='ewa maria']Sarenka nieco przytyla i siersc zaczela jej sie blyszczec,robi sie z niej coraz ladniejsza panna.Gdyby jeszcze ktos mial watpliwosci ,czy Sarenka to prawdziwy pinczer zdjecie na lozku natychmiast je rozwieje,bo pinczer i sprawa lozkowa to jak dwie polowki jablka,potrzebny jeszcze kocyk do przykrycia:lol:[/quote] Właśnie też ostatnio zostałam poinstruowana przez jedną z pinczeromaniaczek że kocyk jest absolutnie niezbędnym akcesorium:evil_lol: Przy okazji muszę Pani Jadzi powiedzieć o potrzebie przykrywania, bo kocyk mała już ma - żółty i miękki, dostała ode mnie w prezencie:lol:
  4. Zauważcie naszą piękną Dobrusię!!!
  5. co się właściwie stało z tą panią z Elbląga???
  6. Wieczorem poszukam rzeczy na bazarek, pomoże mi ktoś wystawić, bo ja jeszcze nie umiem:shake: Wiem, mogłabym się nauczyć, ale ledwo wyrabiam czasowo na razie... A co będzie z tym dobkiem który ma mało czasu? I nie da się coś wynegocjować z tych 600 złotych jeszcze???
  7. Ona wcale już nie jest tak potulna, konsekwentnie stawia na swoim, jak nie upartością, to podstępem:evil_lol: Ale Pani Jadzi da się przestawiać z miejsca na miejsce, Darka bardziej próbuje sobie podporządkować. Nagradzanie oczywiście za dobre zachowanie za zewnątrz jest. Ale racja, te ząbki to ona ze strachu pokazała, bo to nie jest agresywny pies. Joanna a ja tam widzę dobermana z pinczerem na zdjęciu u Ciebie? No to masz wybuchową mieszankę "charakterków":-)
  8. Niestety Emir mimo wielkich chęci nie da rady teraz. Ma [FONT=Arial]chorego mastino Dudiego i huskyego Sułtana ( schron poznański), 2 bernardynki w tragicznym stanie (schrony w Żywcu i Skierniewicach) ( obie w klinice SGGW) , Medara , Barneya ( bernardyny); 10 letnia sukę mix kaukaza z Krzyczek i moskiewskiego ze Skierniewic - to duże - oraz 85 różnych innych. Musimy poradzić sobie sami na razie. Proponuję tak: dopóki nie znajdziemy DT, to może jest ktoś na miejscu, kto mógłby regularnie do niego zaglądać? Czy w schronie jest możliwość wyprowadzenia na spacer? Zróbmy też zrzutkę na kupno witamin na sierść (najlepiej w proszku, żeby w schronie mogli dosypywać do jedzenia) biotyny (chyba, że w witaminach będzie) też w proszku, no i bieżące zakupy (biały ser, jajka). Gdyby ktoś mógł do niego zaglądać i zabierać na spacer na chwilę, to można by mu dawać ten ser i jajka lekko ścięte albo gotowane, bo tak łatwiej. A lepiej nie na oczach innych psów, no bo jednak ich też żal, one też by chciały i będą zazdrosne. Można by też kupić mu obrożę preventic na stałe do założenia. On też lepiej czułby się wtedy psychicznie...[/FONT]
  9. Napisałam, poczekajmy, zobaczymy. Cieszę się z powodu tego drugiego:multi:
  10. Byłam dzisiaj w schronie, muszę powiedzieć, że niestety mała schudła:-( Ale witała mnie radośnie merdając ogonkiem przy kratach...
  11. Napiszę do Emir i wyślę jej link do tego wątku. Ona ma teraz dwa bernardyny ciężko chore na leczeniu, więc nie wiem, czy jest miejsce, ale zapytam.
  12. Dostałam plakaty, dziękuję, już rozwieszam:p
  13. Ja jeszcze coś bym może znalazła na bazarek...
  14. No cioteczki oto nasza gwiazda:loveu: Jak widać kuracja skutkuje! W przyszłym tygodniu będzie obroża preventic, już wet zamówił.
  15. [IMG]http://img45.imageshack.us/img45/7036/tndscf8251yj2.jpg[/IMG]
  16. [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4105/tndscf8249or1.jpg[/IMG]
  17. [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4048/tndscf8248ea7.jpg[/IMG]
  18. A tutaj już po kąpieli [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/6326/tndscf8243lo5.jpg[/IMG]
  19. [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/4856/tndscf8228kk8.jpg[/IMG]
  20. stan uszu[IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6049/tndscf8224nb8.jpg[/IMG]
  21. tutaj jeszcze przed kąpielą [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/926/tndscf8220rp1.jpg[/IMG]
  22. No i na koniec rozliczenie z wydatków;) : 1. kupiłam smycz taką wyciąganą, 5 metrową za 49 złotych 2. wet potraktował nas ulgowo - za kąpiel i zastrzyk oraz czyszenie gruczołów zapłaciłam w sumie 30 złotych:p 3. zostawiłam Pani Jadzi 50 złotych na ewentualne zakupy żywieniowe (czyli rzeczy, które jej gotuje). A co do postępów zdrowotnych Kaji to pozostawiam to waszej ocenie poniżej...
  23. Jak się psina cieszyła na jej widok. W ogóle to ona tak fajnie podskakuje:loveu: Pani Jadzia mówi, że jest przeinteligentna. Jedynie jeszcze z tym brudzeniem...ale już jest coraz lepiej, więc chyba się w końcu przekona do robienia na zewnątrz. Ale na trawie nie chce, tylko na betonie. Może dlatego, że boksy w schronie są wybetonowane, i tak się nauczyła. W każdym razie suczka jest coraz odważniejsza i coraz weselsza. Sucha karma już coraz mniej smakuje, kasza z mięskiem i warzywami lepsza:razz: No i odważne jest to maleństwo - na podwórku u weta podszedł do niej pies, taki większy na oko ze trzy razy. Przywitać się chciał, buzi dać, to jak na niego wyskoczyła, mało nosa nie odgryzła:evil_lol: Spojrzał na nią z góry, i odszedł z godnością ze sowją panią, a ta jeszcze za nim pyskowała! Widocznie się jej nie spodobał, bo do innych bez problemu podchodziła.
  24. Raporcik:cool3: Pojechałyśmy dzisiaj do weta - Kaja (tak ją nazywają w DT) z dużymi oporami wsiadła do samochodu, właściwe to ją wniosłam:lol: Musiałam przywiązać smycz do drzwi, bo inaczej miałabym ją na kolanach, a że psina strasznie ciekawska jest, to jak nic weszłaby mi na kierownicę... Do weterynarza wmaszerowała żwawo, za to jak zobaczyła wannę humor ją nieco opuścił. W tył zwrot i w zaparte. Ale akurat tak wyszło, że nie było drugiej osoby, to ja się wzięłam do pomocy. Wsadziłam ją do wanny i dalej było spokojnie do momentu, kiedy nie uruchomiono prysznica do spłukiwania. Tutak okazało się, że chodzenie po kafelkach (wanna jest wysoka i wykafelkowana) jest możliwe w pewnych wymuszonych okolicznościach:evil_lol: Ledwo ją utrzymałam w tej wannie. Wet oczyścił jej też gruczoły okołoodbytnicze (jedna z pinczeromaniaczek tak mi doradziła), ale były w miarę czyste. Później wycieranie, i zastrzyk przeszły bezpoleśnie. Poszłyśmy się suszyć na zewnątrz, na słońce. Dotarła do nas Pani Jadzia.
  25. Dobrze, to co robimy? Bo czas ucieka. Robimy zbiórkę na dodatkowe jedzenie w schronisku, czy pytać Emir i gdyby miała miejsce to pomagamy jej wtedy z leczeniem?
×
×
  • Create New...