Jump to content
Dogomania

konfirm13

Members
  • Posts

    1723
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by konfirm13

  1. [quote name='tomarta']wpłacam 80 zł na konto vivy na szczepienia kolejnych dwóch piesków pozdrawiam[/QUOTE] Zaglądam do maluszków, a tu taka dobra wiadomość:multi:. Wielkie dzięki - będą bezpieczne :)
  2. To Ty i Morska jesteście aniołami i Was szczerze podziwiam. Wpłata poszła. Teraz wszystko w rękach(?) Poczty Polskiej.
  3. Konfirm, ogromnie Ci dziękuję :loveu:. To wszystkie malce będą zaszczepione na zakaźne :multi:. Bardzo wszystkim dziękuję:Rose:. Z dobrych wieści ciocia Ludwa załatwiła dt dla jednego maluszka-pieska :). Ludwa :kiss_2:. Poproszono mnie o spokojnego, to jeden z trzech: Jogi, Jogurt albo Jeży. [B]Zatem pilnie potrzebne dt [/B][B] jeszcze [/B][B]dla 7-ki malców! [/B] Przypomnę jeszcze tylko o suni, bo trzeba ją umieścić w jakimś hotelu, a brakuje deklaracji. Trzeba o niej pamiętać. Zróbmy bazarek z konkursem na imię dla niej tak jak to Egradska zaproponowała. W nagrodę np. przepis na makowca, albo coś takiego?[/QUOTE] ------------------------------ Gdyby było bliżej, to bym codziennie z dwojaczkami do maluszków biegała ;). Super wiadomość, że już chociaż jeden chłopczyk będzie miał DT. A czy sunia tam nie może zostać(za te 15 zł doba), tylko z dostarczaniem karmy - np Brit? Tak pytam? - pewnie - nie :(. A rano - gnam na pocztę. Bazarek imionkowy - czekam. Mamusia - też ważna. I śliczna. Owczarkowa :)
  4. [quote name='kakadu']skoro 160 wystarczy na 4 szczeniaki to wychodzi 40 za psa; ale tak patrzę - czy naprawde klinika musi karmić szczeniaki puszkami po prawie 40 za sztukę? tak to jest jak nie trzeba się pilnować z kosztami, bo kto inny zapłaci... potem nie dziwota, że wychodzi grubo ponad 1000 zł długu...[/QUOTE] No, faktycznie. Coś widzę, że matematyka na poziomie pierwszej klasy mi się kłania :D. Wpłacę jutro na poczcie na konto Vivy: [B]07 1370 1109 0000 1701 4838 7300 Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A 03-772 Warszawa [COLOR=#ff0000]Tytuł: "Suczka i 8 szczeniąt"+ nick z dogo[/COLOR][/B][B][SIZE=3] [/SIZE][/B] na szczepienie dalszych dwóch maluchów (80zł), ale napiszę, że na szczepienie - ok? Ceny za jedzenie - jak z kosmosu :(.
  5. Britt Premium jest bardzo dobrą karmą i niedrogą. Karmię nią moją onke ze schronu. Najpierw takim dla szczeniąt, teraz dla dorosłych psów. Na Arionie, dostawała biegunki, a Bewidog wcale nie był aż taką rewelacją, a sporo droższy(Krakvet). Karmę kupuję teraz wyłącznie w Zooekspresie - błyskawiczna dostawa - wszędzie na terenie Polski :D. [url]http://zooekspres.pl/go/_category/index.php?cidc=id_4[/url] Kilka razy udało mi się kupić 15 kg + 3 kg za +/_100zł.(promocja). Dostawa powyżej 99 i dużych worków karmy - bez opłat. Ze szczepieniem tylko czwórki maluchów - niefajnie :( i jeśli wylądują w schronie - będzie kaplica :(. Napiszcie, proszę, ile chcą w tej drogiej Kobyłce za szczepienie jednego maluszka? Postaram się coś wyściubić. A może i ktoś jeszcze się zrzuci? Szkoda dzieciaczków......
  6. No, to super :). Miałeś bardzo dużo szczęścia, piesku :).
  7. I ja się zachwycam Dunajem. Życzę mu wiele szczęścia i będę go obserwować. A Perła - prześliczna :)
  8. Przeczytałam dzisiaj Twój wpis z 18 maja - aktualizacja - wspomnienia po Dziuni i łza mi się zakręciła. Pierwszy pies, jak pierwsza miłość. A może nawet - więcej? Ja swoją( i naszą) pierwszą psicę Bryzę (onkę) kupioną przez nas trzydziestoparoletnich - zamężnych, żonatych, dzieciatych, będę pamiętała do końca życia.......... A Buc niech się chowa zdrowo i również - wszystkie następne Wasze psy. Dadzą Wam one dużo radości, ale pierwszy pies zawsze był i będzie wyjątkowy.
  9. Marto, przytulam i rozumiem Cię doskonale. Pomyśl, że Baryłka miała długie, bardzo udane psie życie, pełne miłości - a to jest najważniejsze. My teraz dajemy tę naszą miłość (której nie możemy dać nieobecnej już z nami Buce ), jakiejś psiej biedzie, wziętej wczoraj ze schroniska. Oczywiście, onkopodobnej ;). Ma na imię Bliss i uczy się życia na nowo.
  10. [quote name='Martens']Gadam do niej na okrągło, śmieję się, trzymam się głównie po to, żeby jej było dobrze - ulżę sobie jak będzie po wszystkim; wtedy sobie będę ryczeć za wszystkie czasy ;) Dzisiaj do tego wszystkiego doszła biegunka; na zalecenie wet. napoiłam Smectą psa, plus śpiwór i swoje ciuchy, ma dostać połowę porcji żarcia, a jak nie minie, to rano wet... Dziś byliśmy właśnie na pobieraniu krwi na morfologię; wszystkie węzły chłonne są już mocno powiększone, ona już właściwie tylko śpi, je i chodzi na 5-minutowe spacery; cieszy się jak ktoś wraca do domu, jak jest żarcie, jak się do niej gada i drapie, ale poza tym minka smutna, więc już raczej nie będziemy tego długo odwlekać :([/QUOTE] Tez nie dam rady ponownie tego pisać :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/202906-Bardzo-podwy%C5%BCszony-ALP-mo%C5%BCliwe-przyczyny/page2"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/202906-Bardzo-podwyższony-ALP-możliwe-przyczyny/page2[/URL]
  11. [quote name='Martens']No właśnie są dwie opcje, albo wtedy guz się dobrze schował, albo złośliwy i szybko urósł... A czemu, to pewnie już nie dojdziemy, bo nic się w tym czasie w jej życiu nie zmieniło; jedyne co mi przychodzi do głowy to okołosylwestrowy stres, bo to był nasz najgorszy sylwester w życiu; tydzień przed i po, jechaliśmy na lekach uspokajających...[/QUOTE] Martens, przytulam. Naszej psicy nie ma od 9 marca. Miała 14,5 lat. Bardzo nam jest jej brak. I długo będzie bolało. Tu jest jej watek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/195129-Kiedy-pies-si%C4%99-m%C4%99czy[/url] Podjęliśmy decyzję o eutanazji - bardzo trudną, ale konieczną. Pomyślałam - czy ja bym chciała tak żyć jak ona teraz? Nie. Odeszła spokojnie na moich rękach. Głaskałam ją do końca. Do kardiomiopatii, spondylozy, poosterylizacyjnego nietrzymania moczu - wszystko na lekach i pod (względną)kontrolą - o czym pisałam wyżej, doszło immunologiczne zapalenie jelit (biegunka opanowana stałym podawaniem encortonu i metronidazolu), demencja, cukrzyca i nowotwór listwy mlecznej(pewnie skutek Incurinu na posterylkowe nietrzymanie moczu). Apetyt miała do końca.
  12. Jak nasza psica(14 lat, też typu ON), przestała chodzić - na szczęście, po Cartrophenie stanęła na łapy - znosiliśmy jej przód na mocnych szelkach treningowych przypiętych do pejcza, a tył - na szaliku. Kupione w necie szelki na tylne łapy(takie pętle), nie zdały egzaminu. Od biedy, nawet jedna osoba dawała sobie radę. Myslałam, że jak to dłużej potrwa, zrobie jakies nosidełko z rączką, wykorzystując właśnie te szelki i szalik, ale póki co, problem zniknął.
  13. Dorciu, współczuję. To strasznie trudna decyzja, ale w którymś momencie - konieczna. U mojej staruszki(14 lat), na szczęście - lepiej. Zjada całą aptekę, ale widać rezultaty. Najwiekszy problem z posikiwaniem się(późne skutki sterylki), ale i tu błysnęło światełko w tunelu. Jak pisałam, najpierw na posikiwanie brała Driptane, który przestał działać i zaczęliśmy wychodzić co 2 godziny - w nocy - też :( i nie zawsze skutecznie. Zdecydowałam się na Propalin(analog neurohormonów adrenergicznych ), ale w dawce terapeutycznej miał u niej tak silne działanie uboczne - niepokój, pobudzenie, wzrost ciśnienia(a w dodatku psica ma kardiomiopatię), że zmieniliśmy na Incurin(estrogen). Teraz dobieramy indywidualną dawkę, ale wychodzi już co 4 godziny :) i jest spokojna i w dobrej formie. No i daję 2x po 400mg wit C(zakwaszanie moczu - zapobieganie zakażeniom),a dodatkowo Wit E i MgB6( normowanie reaktywności pęcherza moczowego i cewki moczowej). Na sercowe problemy - Vetmedin, Enarenal, Polfillin(zastępuje drogi Karsivan) i Furosemid(odwodnienie), na stawy - zastrzyki z Cartrophenu(naprawde działa!! - nie ma porównania z niczym o podobnym działaniu). Nie mówiłam, że cała apteka ;)? No i jakoś to leci. Zdrowia dla naszych staruszków i .....dla nas :)
  14. Też trzymam kciuki za zdrowie Buca. Wreszcie będzie dobrze :).
  15. Aniu, bardzo Ci i Twojej Gapie współczuję. Pewnie bym się zaryczała, ale bym psicę uśpiła - nie wiem, jak jest u Was teraz? Ja myślę, że prawo do eutanazji, to to , czego czasami ludzie mogą pozazdrościć psom....... Dobermanio, my z psicą teraz wychodzimy co 2 godziny - w nocy - też. Jest mocno futerkowa i nie da się jej wytrzeć do sucha, a że jest dużym psem, to i dużo siusia.A pojawiło się nietrzymanie moczu. I dużo pije, bo dostaje leki odwadniające - kółko się zamyka. Niedawno miała infekcję pęcherza - podziębienie :(, więc obawiam się, że jednak będziemy próbować z propalinem :(, bo driptane (też na nietrzymanie moczu) jest mało skuteczny. Co do leków, to niestety i tak zjada całą aptekę - bo ma kardiomiopatię i spondylozę. Bez leków, już by jej nie było :(. Niestety, stary pies, jak stary człowiek - w dużym stopniu żyje i jakoś funkcjonuje dzięki farmakologi.......
  16. Obsiusiała się w nocy dokumentnie, pomimo, że mąż wyszedł z nią o 1. Pewnie następną noc, spędzi w pampersie :(, bo w dzień, można z nią wychodzic co 2-3 godziny, ale na stałe w nocy - nie da rady.
  17. [quote name='Orange Tree']Znalazlam troche informacji na ten temat. Przepraszam, ale wszystko w j. angielskim.. Najpierw w google wpisalam: "BARF Diet for Dogs with Liver Disease" [URL]http://www.google.co.uk/#sclient=psy&hl=en&q=BARF+Diet+for+Dogs+with+Liver+Disease&aq=f&aqi=&aql=&oq=&gs_rfai=&pbx=1&fp=f8d6fd944fbe01e9[/URL] Strona o karmieniu BARFem ogolnie, ale tez wspomniane w artykule sa psy przewlekle chore: [URL]http://www.katberard.com/hol_bonesandfood.htm[/URL] Tu autorka podaje w zagadnieniu o chorobach linki do stron: [FONT=Verdana][SIZE=2][B][I]"For Health Issues.[/I][/B] [URL="http://www.dogaware.com/kidney.html"] http://www.dogaware.com/kidney.html[/URL] has information about how to feed older dogs who are suffering from kidney disease or liver disease [URL="http://www.dogaware.com/specific.html"] http://www.dogaware.com/specific.html[/URL]. If you go to the main page, you'll also find information about feeding for other types of health issues including cancer and irritable bowel disease, among others.[/SIZE][/FONT]" tam znalalzlam info: -opisy przewleklych psich chorob (nerki, rak, infekcje, watroba): [URL]http://www.dogaware.com/health/index.html[/URL] -dieta dla psa z chora watroba: [URL]http://www.dogaware.com/health/liver.html#diet[/URL] Ja bym zostala przy BARFie, albo ewentualnie gotowala cos.. Uwazam, ze takie cos jak karma weterynaryjna, sluzy tylko do utrzymywania klinik, czysty biznes :roll: I na pewno szukala opini lekarza zwyklego z mojej przychodni, ale tez i chcialabym wiedziec co mowi lekarz popierajacy BARF. PS [B]Martens[/B], bardzo mi przykro z powodu choroby Twojego psiaka :( Zycze duuuzo zdrowia!![/QUOTE] Ja na barf nie przejdę, ale podrzucone linki - chetnie poczytam w wolnym czasie :). Wiedzy (i tej o psach) - nigdy zbyt wiele :)
  18. [quote name='Orange Tree'][B]Martens[/B] a dlaczego nie mozesz zostac przy BARFie? Doszukalas sie moze jakis przeciwskazan? Skoro piesek ma problemy z watroba, to zapychanie go sucha karma to chyba najgorsze z mozliwych wyjsc? Nie wierze w roznice miedzy karma weterynaryjna a normalna:roll: Oprocz ceny, to niby co jest w takowej lepsze? Koncerny oszukuja jak moga, nbiznes jest na pierwszym miejscu :shake: Czy np takie pomielone kostki barfu, nie beda latwiej "strawialne" od najlepszej nawet suchej karmy? Czy nie ma jakiegos weterynarza, ktory zajmowal by sie BARFEm? Tu gdzie mieszkam (nie w pl), mamy takiego..Zapytac sie go o sucha karme, to lincz na tylek :diabloti: Jakbys mogla prosze napisac cos wiecej o tym, ze nie wolno ci kontynuowac karmic naturlnym, byloby to wielce pomocne. Dzieki![/QUOTE] Ja nie karmiłam swojej psicy barfem, ale "naturalnie" - ryz(makaron), gotowane/surowe mięso, jarzyny itp. Jak dostała uogólnionego świądu, łupieżu i łysienia, przeszłam na karmy gotowe - te z wyższej półki(już te dla starych psów), uważając, że nie potrafię jej zbilansować odpowiednio jedzenia :(. Tz "przebiałczenie" (i jego skutki), podobno jest faktem :(. Psicy się szybko poprawiło, ale ponieważ z wiekiem(+ leki nasercowe + babeszjoza) zaczęła mieć kłopoty z watrobą - po obczytaniu w necie - wybrałam Trovet(już 2 lata). Jest drogo:(, ale dobrze(oby nie zapeszyć;))
  19. [quote name='Martens']Alarm odwołany, pies wcina Hepatica - jednak się przełamał. Jak cenowo wychodzi Trovet do RC? Bo niby ma dietę na minimum 2 tygodnie, no ale wątroba jest już dość mocno zniszczona i z jedzeniem będzie trzeba uważać do końca - a obawiam się, że na Hepaticu na dłuższą metę zbankrutuję.[/QUOTE] Ceny RC - nie znam Trovet kupuję na Allegro u tego sprzedawcy [url]http://allegro.pl/trovet-hld-12-5-kg-wysylka-gratis-i1333980974.html[/url] Czasami w Krakvecie(podobna cena)
  20. U nas raz lepiej, raz gorzej. Najgorzej - z posikiwaniem :(. Wczoraj, nawet w nocy wstawałam i z nią wychodziłam, a w dzień - co dwie godziny, bo przedwczoraj była masakra :(. Zaczęłam jej dawać furagin, bo coś mi to wygląda, że do nietrzymania moczu, doszła jakaś infekcja/podziębienie. Co się dziwić, jak się obsiusia, wychodzi mokra(pomimo wycierania :( )na mróz. Teraz jest lepiej . Noc przespana "na sucho" - dzień też. Czy ktoś tu ma doświadczenia z propalinem? Zaczynam się nad nim zastanawiać(teraz jest na Driptane, podobno mniej toksyczny - ale może mniej skuteczny?). E, sama już nie wiem.....
  21. [quote name='Martens']Podpinam się pod wątek. Na skutek działania m. in. mijających lat, przebytych dwóch babeszjoz i ciągłego podawania leków tarczycowych u mojego psa zdiagnozowano zwyrodnienie wątroby, zmiany w śledzionie i lekkie zapalenie żołądka. Pies do tej pory na barfie; zalecono mi rzecz jasna na minimum 2 tygodnie wsadzić go na RC Hepatic, a potem raczej zrezygnować z barfu. Ja mam mieszane uczucia co do tego - pies od kilku lat suchej karmy na oczy nie widział, nawet nie wiem, czy zechce ją w ogóle zjeść i jak organizm na nią zareaguje, bo na karmach mieliśmy różne sensacje, których spodziewam się tym bardziej, że Hepatic to ryż plus kukurydza, już widze jakie będą gazy i s*anie. Co myślicie; zmodyfikować ostro barf czy próbować z tą karmą? Czy podać Hepatica przez te dwa tygodnie i wrócić do barfu tylko go zmodyfikować? Czy w ogóle zrezygnować? Co do modyfikacji barfu to rozumiem, że oczywiście kurczak i indyk, wołowe i wieprzowe kości żegnają, jajka też niet, nabiał niskotłuszczowy, więcej warzyw, dużo tartych jabłek podgrzanych oraz buraków, mniej mięsa - co jeszcze? Jakie oleje są dobre przy chorej wątrobie, jakie mniej wskazane? To nie tak, że ja mam jakiś wielki wstręt do karmy czy żal mi kasy na Hepatica, tylko nie chciałabym choremu psu ufundować jeszcze sensacji żołądkowych i pogorszenia w kwestii odżywiania, a na rzetelną radę wetów którzy uważają karmę za ósmy cud świata niestety liczyć nie mogę... EDIT: Jak się okazało Barył pluje Hepatikiem i można ją nim straszyć... Więc prośba o rady tym pilniejsza.[/QUOTE] Hej, Martens, spróbuj diety wątrobowej, ale f-my Trovet. Buka jest na takiej i jest super. Mogę Ci dać trochę na wypróbowanie, czy Baryłka będzie żarła. Zadzwoń.
  22. Witam,to i ja się przedstawię. Mam 14 letnia sukę z wyglądu - onkę. No, prawie :lol: Tu jest jej historia [url]http://www.dogomania.pl/threads/195129-Kiedy-pies-si%C4%99-m%C4%99czy[/url] więc nie będę się powtarzać. Oprócz leków o których piszę wyżej, dostaje Enarenal 1/2 tab, Polfillin(ludzki odpowiednik Karsivanu), furosemid1/2 co drugi dzień. Na nietrzymanie moczu - Driptane w południe 1/2 tab(średnio skuteczne, ale lepsze niż nic), a na noc o 24 - cała tabletka i dzięki niej, możemy spać do 6-7 rano i nie wychodzić z psem w nocy, jak musieliśmy robić, kiedy psica nic nie dostawała na to sikanie. Dostaje ludzki lek, bo ten weterynaryjny - Propalin (jako uboczne działanie), powoduje wzrost ciśnienia krwi, a ona przecież bierze leki na jego obniżenie, no i niekoniecznie to nietrzymanie moczu, ma u niej związek ze wcześniejszą sterylizacją - raczej reakcja na inne leki(zmiany w nerkach), które teraz bierze, ucisk na nerwy itp. Jest na wątrobowej karmie leczniczej Trovet . Teraz jest prawie dobrze - z uwzględnieniem wieku. Pozdrawiam wszystkie Staruszki i ich Właścicieli i będę tu wpadać
  23. [quote name='Martens']A u nas sprawa się skomplikowała, bo siadła wątroba (dziś jedziemy na usg i dalszą diagnostykę) i nie wiem czy będę mogła jej podać cokolwiek :( a już po południu strzelają i jeden strzał w ciągu dnia wystarcza, żeby pies spanikowany wychodził siku i rwał do domu :([/QUOTE] Oj, to niedobrze :-(. Trzymam kciuki za Was oboje.
  24. [quote name='an1a']czyli wychodzi 1mg/10kg mc? Są jakieś określone pory na podawanie? Bo mnie po 1mg zamula lekko, ale biorę od dłuższego czasu ;)[/QUOTE] Ją też zamula, ale lepsze to od paniki. Chodzi normalnie,nie przewraca się,dużo śpi. W okresie przedsylwestrowym ( ale kiedy już sporo strzelają), daję 3 mg około 10-11 i drugie 3mg o 19-20 . Valusedu nie daję. W sylwestra jak strzelają od rana, około 9 daję 3 mg, potem o 14-15 następne 3 (jak spokojniej, to 2,5 mg czyli 1/2 tab 5 mg), a około 22 całą tab. tj. 5 mg i Valused. Wiem, że to dużo, ale psica nie jest na nią uczulona, nie jest leczona kortykosteroidami, ani inhibitorami oksydazy(leki p. depresyjne). Dzień i następne po sylwestrze, wracam do 2 x po 3 mg. Jak nie mam tabletek 3 mg - daję po 1/2 tab 5 mg (tj 2,5) i też jest dobrze. Oczywiście, wychodzi tylko na smyczy Ogólnie, zasada jest taka 1. Duże psy 3-9 mg w 3 dawkach(mojej daję ciutek więcej, ale tylko jednego dnia - w Sylwestra i jest już przyzwyczajona) 2. Średnie psy 1-3 mg w 2 dawkach 2. Psy małe 0,5 do 1 mg jednorazowo U nas nigdy żadne objawy przedawkowania nie wystąpiły, ale jak dajesz po raz pierwszy, to lepiej nie przekraczać maksymalnych dawek. Spokoju dla pieska :)
  25. Moja psica też bardzo się boi petard, oraz burzy. Zawsze tak było. Otwieram jej wtedy łazienkę i jak była młoda, pozwalałam chować się do wanny. Teraz o włażeniu do wanny nie ma mowy, bo jakby nawet wlazła w popłochu, to ani sama nie wyjdzie ani my jej nie wyciągniemy - jest stara(14 lat), ma zwyrodnienie kręgosłupa i waży dobrze ponad 30 kg. Raz tylko, dawno temu, dałam jej (otrzymany od weta) lek uspakajający - było gorzej, niz źle. Pies stracił zupełnie kontakt z rzeczywistością, uciekał [B]na[/B] stół, przewracał się, zataczał - nie miał zamiaru położyć się i spać. Był wyraźnie pobudzony. Więc kolejne sylwestry, były w łazience, w wannie, bez leków. Od 4 lat, podaję jej melatoninę(przeczytałam kiedyś na ten temat w necie). Tu też są o tym artykuły [url]http://www.buzzle.com/articles/melatonin-side-effects-in-dogs.html[/url] [url]http://pies.onet.pl/42492,13,17,strach_przed_burza,1,artykul.html[/url] Zaczynam na 3-4 dni przed Sylwestrem(jak bardzo strzelają dużo wcześniej, to wcześniej). Jest dużym psem, więc daję jej 3, i 3 mg w okresie przedsylwestrowym A w Sylwestra 3, 3 i późnym wieczorem 5 mg. Melatonina jest sprzedawana w tabletkach 1, 3, 5 mg, więc można dobrać do wagi psa. Kiedy pies jest bardzo zdenerwowany, oprócz melatoniny, podaję dodatkowo kapsułkę Valusedu - ale tylko późnym wieczorem [url]http://www.i-apteka.pl/product-pol-387-VALUSED-x-30-kapsulek.html[/url] Nie powiem, że psica przestała się bać, ale nie jest tak spanikowana, jak [B]bez[/B] melatoniny, a nie dostaje od niej głupawki, jak dostawała od leków psychotropowych.
×
×
  • Create New...