Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Oj, to niedobrze:shake: Wiem jak to się choruje przy zwierzakach, bardzo dobrze wiem...
  2. Za to ja mam wszystkie kolory - szary, rudy, biały i czarny;)
  3. To czekamy na dalsze wieści - byle dobre! :)
  4. Super, udało się:multi:
  5. Może popytaj tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1006/profesjonalna-opiekunka-wroclaw-145839/[/URL]
  6. Wszystkie kociaki prześliczne :loveu:I takie podobne do siebie, niemal nie do odróżnienia :loveu:
  7. Cieszę się, że u Was wszystko w porządku:multi:. Ale chyba nie ma już jednego kotka...bo były przecież trzy...:-( Faktycznie, musiało być Figuni ciężko przez te dwa tygodnie, ale nie było innego wyjścia. Dobrego masz sąsiada, że zadbał w tym czasie o sunię. Jedzonko też pewnie jej szykował. Trzymajcie się zdrowo:loveu:
  8. Różnica na pewno jest widoczna, jeżeli znajomi sami to zauważyli. Super, że operacje dały tak dobry efekt :multi: ale baaardzo dużo w tym Waszego udziału:loveu: Wcale się nie dziwię, że Frodzio ma już dość ćwiczeń:cool3:
  9. Takie nieporozumienia mogą być - zaraz się trochę weselej zrobiło:-)
  10. Jest przesłodka:loveu: Mała Księżniczka:loveu:
  11. 9 sierpnia DS Ptysi-Jadzi napisał na miau: [I]W Nowy Rok 2008 Ptysia czyli Jadzia przyszło do nas i bardzo wszyscy się zżyliśmy. [/I] [I]W zeszłym tygodniu Jadzia się rozchorowała... [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] [/I] [I]Przestała jeść, a później pić. [/I] [I]W piątek 7 sierpnia 2009 poszliśmy do doktora chociaż trudno nawet tak nazwać tę Panią - wybaczcie - mam na nią złość. Podała antybiotyk i środki przeciwgorączkowe oraz nawodniła naszą Jadzię. Niestety nawet jej nie osłuchała. [/I] [I]Jadzia bardzo ciężko oddychała. Dzisiaj jej stan na tyle się pogorszył, że odwiozłem ją na Sanocką. Jadzia właśnie walczy o życie w klatce tlenowej, ma płuca pełne wody, dostała leki odwadniające. Najbliższe godziny zadecydują o wszystkim. Mam nadzieję, że da rade i wróci do nas. [/I] [I]Trzymajcie za nas! [/I] Nieczęsto zaglądam na miau, więc informację tę (kierowaną do mnie, bo Pan zgubił mój nr telefonu) odczytałam dopiero po miesiącu. Kontaktowałam się z DS i wiem, że Jadzia odeszła :placz: Pomimo intensywnego leczenia, świetnej opieki weterynaryjnej - pokonał ją FIP :placz: Śpij spokojnie maleńka [*] [*] [*] I wróć do nas...w innym futerku... [IMG]http://ondo.biz/auctions/ptysia3.jpg[/IMG]
  12. Niestety w sprawie transportu nie jestem w stanie pomóc:shake: A do Krakowa ktoś miałby go zawieźc i potem co? Zostałby na krótkim tymczasie, czekając na dowóz do Mysłowic, czy musiałby natychmiast ruszyć dalej?
  13. Rexiulo odmłodniał :crazyeye::multi: Ciekawe jak by to na człowieka zadziałało :hmmmm: ;)
  14. A ja jeszcze raz sugeruję, aby z Krakowa do Mysłowic przewieźć kotka pociągiem.
  15. To super:multi: Tylko jak go do Ciebie dowieźć...
  16. No mówiłam, że będzie dobrze:multi: Rózia nosi kubraczek? Jeżeli tak, to pilnuj, żeby sobie nie zdjęła. Moja Milka była bardzo sprytna pod tym względem;)
  17. Caragh - to Ty dajesz malcowi DT?
  18. Jak maluszek? Dalej na przystanku?
  19. Miałam na myśli, czy ten lek powinien Rexio brać cały czas, tak jak np. bierze się leki na cukrzycę, czy też robi się jakieś przerwy, np. 1-miesięczne i potem wraca się do leku. Ja też nie wiem ile kosztuje, ale gdzieś czytałam, że to drogie.
  20. Myślę, że to zasługa leku. Czy bierze się go cały czas, czy z jakimiś przerwami? Bo to drogie, niestety...
  21. Trzymam kciuki za Rózię, ale jestem pewna, że będzie dobrze:thumbs:
  22. Z Krakowa do Mysłowic to niecałe 1,5 godziny jazdy pociągiem osobowym. W miarę szybko i koszt niewielki.
×
×
  • Create New...