Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    14993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Cieszą takie wiadomości :) Trzymajcie się cieplutko :)
  2. Ode mnie również życzenia szybkiego powrotu do całkowitego zdrowia dla Taruni :)
  3. Jak najwięcej takich dobrych wiadomości i pięknych zdjęć! :)
  4. To świetnie, że Semiś doszedł już do siebie :) Oby nie było więcej takich zdarzeń! Z tym jedzeniem z cudzej miski, to u mnie też była śmieszna historia. Swego czasu moje dwa psy - Vega i Rufus dostawały miski oddzielnie, w dwóch rogach kuchni. Zjadały do połowy, po czym zgodnie zamieniały się jedzeniem :) A dostawały zawsze to samo, z tym, że miska Vegi, z racji jej masy, była większa :)
  5. Jak się czuje Semik? Niepokoimy się...
  6. Pewnie, że zadowolony, gdzie by mu było lepiej? ! :)
  7. Ja również przyłączam się do życzeń - wszystkiego co najmilsze, najpiękniejsze, jak najwięcej szczęśliwych chwil, jak najmniej zmartwień! :)
  8. "Mina Semisia zdawala się mówić "Cicho, wiem" :) " Świetne! :)
  9. Dobre wieści! :) I oby były coraz lepsze! :)
  10. Tak, wrażeń aż nadto...:( Mogę tylko powtórzyć: Trzymajcie się Kochani!!!
  11. Nie wiadomo co to było, może nagły spadek ciśnienia i zawroty głowy, ale na szczęście jak nagle się pojawiło, tak nagle zniknęło. Z Semika to twarda sztuka, i tak trzymaj piesku!!!
  12. Jakie radosne wieści!!! :) Tak trzymaj Semiczku, i reszta towarzystwa również!!! :)
  13. I ja dołączam się do tych magicznych życzeń :)
  14. Może to tylko chwilowy spadek formy, ważne, że Semiś je i na spacerkach zachowuje się normalnie, a że słabszy i w domu więcej odpoczywa, to też można tłumaczyć wiekiem - latka przecież lecą, zwierzęta starzeją się szybciej niż człowiek, więc każdy miesiąc liczy się kilkakrotnie. Semiczku! Trzymaj się pieseczku, wszyscy się tu o Ciebie martwimy!
  15. Życie powolne i radosne - czego chcieć więcej? :)
  16. Ja również trzymam kciuki, żeby jak najdłużej było tak, jak jest!!!
  17. Całe szczęście, że Semik nie jest głuchy i reaguje na komendę. Bo moja Vega, przez ostatnie parę lat swojego życia, była zupełnie głucha. Do końca miała świetny wzrok i węch, tylko ze słuchem coś się stało. W efekcie, na spacerach, tam gdzie ją spuszczałam ze smyczy, porozumiewałam się z nią na migi. Oczywiście wtedy cały czas musiałam mieć ją w zasięgu wzroku. Kiedyś, na wsi, zobaczyła na polu zająca i ruszyła. A ja, z drugą sunią na smyczy, za nią, po tym polu, buty grzęzły mi w zaoranej, błotnistej ziemi, ale dogoniłam Vegunię, pewnie dlatego, że starsza dama nie miała już tyle sił w łapach. Oczywiście zając nie dzik, nic by jej nie zrobił, ale przeraziłam się na myśl, że stracę ją z oczu, a przecież mojego wołania nie usłyszy.
  18. Tak, masz całkowitą rację, że nieważne gdzie, a ważne z kim spędza się czas i życie!!!
  19. To było bardzo interesujące "czytanie" :) Pięknie piszesz, podzieliłaś się z nami kawałkiem swojego życia. Widać wyraźnie, jak wielka przemiana może zajść w zwierzęciu (piszę w zwierzęciu, bo to dotyczy nie tylko psów) pod wpływem miłości. I ta przemiana zachodzi także w człowieku, jest dopełnieniem tego wielkiego uczucia, jakie się rodzi między nimi - miłości bezwarunkowej.
  20. Ja też codziennie, nawet dwa razy dziennie zaglądam do Semiczka i cieszę się Waszym szczęściem :)
  21. Ja również przesyłam serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych, słonecznych, wiosennych Świąt Wielkiej Nocy ! :)
  22. Też tak sądzę. Najważniejsze że nie ma przerzutów i jest radosny, a gorsze dni przytrafiają się każdemu, nas również to dopada.
  23. Całe szczęście, że to nie przerzuty! :)
×
×
  • Create New...