Jump to content
Dogomania

Pitty

Members
  • Posts

    1292
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pitty

  1. Macie moze doswiadczenie z podawaniem wody w taki sposob ?Dosc ciezko mi to idzie , bo Bandyta zamyka pyszczek i trudno sie dostac do srodka.A nie chce zbyt gwaltownie "atakowac" , zeby sie nie zachlysnal ta woda.
  2. A teraz myje swojego "ptaszka":p:p
  3. Dziekuje Neris.Bardzo tego potrzebuje.
  4. Teraz nie spi.Co jakis czas przemieszcza sie.Kiedy TZ wyszedl z mieszkania , Bandi szukal go nawet.Teraz myje swoje lapki. Z ta strzykawka to nie taka prosta sprawa.Udalo mi sie troche wlac w niego, ale musialam go naprawde meczyc i trzymac sila.Przykro mi bardzo.Spojrzal na mnie tak smutno , a ja nie moge mu wytlumaczyc , ze to wszystko dla jego dobra.:-(
  5. Jestem przygotowana na walke , ale tylko jezeli bede widziala , ze on tez chce.Nie wytrzymam takiego widoku zbyt dlugo.Serce mi peknie.
  6. On nie czuje w tej chwili bolu , tylko nie wie tak do konca , co sie z nim dzieje.Na pewno nie widzi zbyt dobrze.Nad prawa strona ciala i glowy nie ma kontroli.Dlatego kreci sie tez chwilami w kolku.
  7. Dobrze to zrozumialas Zosiu.Jezeli sytuacja sie nie poprawi to ulzymy Bandiemu i pozwolimy mu odejsc.:placz:
  8. Przed chwila rozmawialam z wetka.Postanowila , ze sprobojemy dawac Bandiemu wode przez strzykawke.Odebralam wlasnie od niej jakis plyn stymulujacy apetyt.Mam mieszac z przegotowana woda i podawac przez ta strzykawke.Nie jest to takie proste , bo Bandyta nie ma za bardzo na to ochoty , polowa wyladowala na podlodze.Przykro mi tez , ze musze go na sile trzymac i otwierac pyszczek , ale chce byc pewna , ze wykorzystalam kazda szanse.A bez wody jego stan sie nie poprawi.
  9. Bylam z Bandusiem na krotkim spacerku.Byl bardzo zainteresowany , wszystko obwachiwal , jak zawsze.Zalatwil sie nawet.Oczywiscie ma klopot z orientacja i utrzymaniem rownowagi.To tragicznie wyglada.Serce mi po prostu peka!!:placz:Mialam mala nadzieje , ze bedzie po tym spacerze spragniony i napije sie wody , ale niestety nie chcial.To juz 36 godzin bez plynu!
  10. Mimo wszystko , w poczekalni bardzo interesowaly go inne psy.Wstal ,poszedl w ich kierunku , obwachiwal - wykorzystal nawet sytuacje i uciekl w kierunku wyjscia.:p:loveu:
  11. Apetyt nadal nie wrocil. Po powrocie zjadl trzy male ciasteczka.Mam nadzieje , ze ich nie zwroci.Jezeli do jutra nie zacznie jesc i pic (!) ,to dostanie kroplowke.
  12. Nie dowiedzialm sie u wetki niczego , o czym sama nie myslalam wczoraj.Ale zaklinam Bandusia , mowie mu do ucha: nie poddawaj sie , masz byc zdrowy,nie zostawiaj pani samej. :placz::placz::placz:
  13. Bandus dostal kolejne zastrzyki.Jeden z kortyzonu , drugi z jakis witamin.Nawet nie wiem juz dokladnie.Spi teraz.Chanie zostawilam na korytarzu , zeby Bandus mial spokoj. Wetka powiedziala , ze jezeli w przeciagu najblizszych 3-4 dni sytuacja sie nie poprawi , to nie ma sensu go dluzej meczyc:placz:Stwierdzila , ze trudno przewidziec , co sie stanie , bo niektore psy z tego wychodza , a inne nie.Trzeba jednak wziasc pod uwage Bandiego wiek i inne problemy zdrowotne , krotko mowiac : ciezko bedzie.:placz:
  14. Noc minela spokojnie.Bandi tylko pare razy wyszedl ze swojego poslania , ale to normalne.Dzisiaj rano bardzo sie ucieszyl na moj widok.Machal ogonem jak wariat i domagal sie pieszczot.Nawet wykonal swoja specjalna figure tzn. glowa i przednie lapki leza na podlodze , a zadek stoi (:p). Oczy pulsuja zdecydowanie mniej niz wczoraj , ale nadal ma problemy z utrzymaniem rownowagi.Apetyt na razie nie wrocil, wody tez nie chce. Do lekarza idziemy o 10.00 godzinie.
  15. Bandi zwymiotowal porcje ryzu , ktora zjadl dzisiaj po poludniu.
  16. Dziekuje Wam za cieple slowa:loveu::loveu:
  17. Musze sie "wziasc w garsc" i przestac plakac , bo prawie nic nie widze,takie mam juz oczy zapuchniete.Sama sobie dodaje otuchy pieknym wierszem Edwarda Stachury "Prefacja".Oto fragment: Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Smiac sie glosno Plakac cicho Deszcz ustaje sady kwitna I tego trzymac sie trzeba Zaprawde godnym i sprawiedliwym Slusznym i zbawiennym jest Isc i padac Z-padlych-wstawac Przeszla wojna Wstaje trawa I tego trzymac sie trzeba
  18. I ta przechylona glowka.Zal patrzec. To taki nagly cios.Wczoraj bylo wszystko w normie.Szalal na dworze; ciagnal smycz nawet , czego narmalnie nie robi.A dzisiaj...:-(
  19. Nie znam sie na chorobach , ale nie jestem pewna , czy on wytrzyma taki koktail z lekarstw.Kortyzon nie wplywa zbyt dobrze na nerki , a bandusiowe nie sa zupelnie zdrowe.Nie chce zeby sie meczyl.Oczy nadal poruszaja sie w lewo i prawo.Bardzo ciezko mu sie orientowac , jezeli w ogole cos widzi w tej chwili.
  20. Maly(duzy) sukces: Bandus zjadl wlasnie dwie male miseczki ryzu.
  21. Czy Ktoras z Was,ma moze jakies doswiadczenie z takim przypadkiem ?
  22. Wiecej nie moge napisac.Wetka powiedziala , ze mam Bandiego obserwowac i zadzwonic do niej po poludniu.Jutro zobaczymy , co dalej.Widac , ze nie chciala stawiac zadnej diagnozy,uspokajala mnie tylko.
×
×
  • Create New...