Przez caly wieczor czytam o Nowej Ligocie:cry::cry::cry:
U nas wszystko dobrze.Chania znowu byla dzisiaj kapana , bo okropnie sie smierdzielek wytarzal w "czyms".Ona tak to jakos robi , ze nawet nie da sie miejscowo umyc - od razu musi cala do wanny.
Bandyta palaszowal kosc przy piecu , a Pitulska cierpiala w wannie:evil_lol: