Jump to content
Dogomania

szuwar

Members
  • Posts

    1577
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szuwar

  1. Super!!!!! Świetna akcja dziewczyny, jesteście wielkie!!!
  2. O kurcze, Brązowa, co Ty potrafisz z psa zrobić?!? Normalnie w szoku jestem. Salon fryzjerski zakładaj, to teraz niezły biznes jest :)
  3. Hmmm, mniamuśne są... Brązowa, a co z suką? Da się ją wyciąć? W razie czego chętnie się dorzucę z jakąś kasą.
  4. Trzymam kciuki. Powodzenia piesku!
  5. Zapomniałam o Chico :placz: Przepraszam piesku!
  6. Wredne Słonko jesteś cudowna. Spać nie mogłam przez tego kota. I dopiero wróciłam z podróży, a tu takie wieści! Super. Mam nadzieję, że się kicia przyzwyczai. Ona tak ze strachu może się w tej kuwecie chowa. Koty uwielbiają klatki, kartony, pudełka - tam się pewnie czuje bezpiecznie. Może zostaw jej otwarty kontenerek? Raczej nie zna czegoś tak wygodnego jak poduszka... A co do sikania - dowiedz się może co mają w "toalecie" koty w schronie. Bestie potrafią być wybredne i nie chcą robić w nic innego. A z resztą, co ja się będę mądrzyć. To chyba z radości mam taki słowotok...
  7. A w ogóle to jak to jest z tymi psami? Większość kotów się boi, ale jak psy są wychowane z kotami i nie są natrętne to im szybko przechodzi... Jakby dała radę znieść towarzystwo starej suki owczarka totalnie obojętnej na koty to moja mama chyba by ją wzięła na te dwa miesiące...
  8. Brazowa, czy Nelonik nie może jej wziąć już teraz ze względu na odległość? Co to znaczy bardzo daleko stąd? Może łatwiej będzie zorganizować jej przejazd?
  9. Na pewno ktoś go chce, tylko trzeba tego kogoś znaleźć... Ja już wypytałam chyba wszystkich znajomych i niestety nic. Ale ciągle mam nadzieję, że może wreszcie się ktoś zlituje...
  10. I co, zabrał go? Ja wiem, że wypadki się zdarzają, ale zgubić psa ledwo się go adoptowało i szukać dopiero po paru dniach... Jakoś mi się nie podoba...
  11. Ona śliczna jest po prostu. Aż dziwne, że się kolejka nie ustawia...
  12. A Brazowa tak w srodku nocy sobie spiewa???? Mam nadzieje ze nie bez powodu...
  13. No jeśli jest u Bazyla (nie śmiem liczyć, że na Bazylu) to wielki zaszczyt dla przyszłej "nosicielki". W sumie im dłużej tam leży tym bardziej "przesiąka"...
  14. Nie potrafię nic mądrego powiedzieć. Strasznie mi smutno. Deedee zrobiłaś dla Chmurki coś, na co ja niestety nie potrafiłabym się zdobyć. Jesteś wielka. Od początku śledziłam losy Chmurki. Pamiętam jak się pojawiły pierwsze wzmianki o Tobie na wątku. Jesteś niesamowita i z taką determinacją chciałaś się nią zająć. Ona się zmieniła zanim ją jeszcze wzięłaś do domu. To najwspanialszy i najmądrzej kochany pies jakiego tu poznałam. Strasznie żal, że jej już tu nie ma. Ale za to jakość ostatnich chwil jej życia chyba wynagrodziła jej czekanie...
  15. [quote name='brazowa1']aportuje do reki[/quote] to chłopak dużo mądrzejszy od mojej suczy...
  16. Ja się nie zgadzam! To jest strasznie niesprawiedliwe:placz::placz::placz:
  17. http://www.lecznica.gdynia.pl/?id=3 Deedee to jest link do lecznicy na stryjskiej - tam masz konkretne godziny kto i gdzie pracuje. Ledwo czytam o Chmurce... Ale musi być dobrze - po prostu musi...
  18. Ale się cieszę! Asia gratuluję super psa.
  19. Strasznie chciałabym zobaczyć wreszcie w tytule "MA DOM". Czy Ci ludzie już w ogóle nie znają się na psach? Przecież on jest idealny - inteligentny, ładny, duży...
  20. Nie, Chmurce nic się nie może stać! Deedee, może naprawdę idź do Debisa? W lecznicy na Stryjskiej uratowali mi już dwa psy - przypadki bardzo beznadziejne... A dwa tygodnie temu też podjęli się usunięcia guza mojej starej psicy z chorym sercem i też się im udało... Choć oczywiście nie mam pojęcia jak wygląda sprawa u Chmurki.
  21. Dzięki Wam dziewczyny - jesteście WIELKIE. Dałyście Fosterowi szansę, której nikt wcześniej pewnie nie dał. I wydaje mi się, że najważniejsze, że pod koniec życia chłopak dzięki Wam i środkom przeciwbólowym wreszcie nie cierpiał. Dałyście mu godnie odejść... Biegaj szczęśliwy Fosterku...
  22. No to mi szczęka lekko opadła... "A ważę dokładnie 48,6 kg...". Moja dożyca (jeszcze wprawdzie młoda) waży 44...
  23. "...koleżance która ma zagrzybionego kociaka też wyskoczyły podobne cuda na ręce..." Ja się tam nie wtrącam, ale kto powiedział, że to wina Felka? Było się z koleżanką nie spotykać...
  24. A ja od początku podglądam Atosa i strasznie byłam ciekawa co z niego wyrośnie jak już obrośnie. No i poza faktem, że jest bezapelacyjnie piękny to ciągle nie potrafię powiedzieć wśród jakiej rasy szukać jego przodków...
×
×
  • Create New...