Jump to content
Dogomania

szuwar

Members
  • Posts

    1577
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szuwar

  1. Dobra, to ja będę zbierać kandydatury... Tylko to taki dwutygodnik nieregularny, więc za często nie będzie. Ale zawsze coś.
  2. Puki co dałam Wigorowi jeszcze szansę znaleźć spokojny i normalny dom - w poniedziałek ukazuje sie ogłoszenie w osiedlowej gazetce. Jak będzie jakikolwiek odzew to Brązowa dawaj znać - gazetka jest chętna do dalszej współpracy.
  3. żyrandol to ja zbiłam rzucając suce piłeczkę. To nie jest dobry argument, bo sobie stary przypomni, że mu żarówka co wieczór po oczach świeci...
  4. To ja idę go przytulić i przekonywać, że w naszym łóżku jest za luźno :p
  5. E, mój facet jest "nieprzemakalny". Nie chce się zgodzić na drugiego psiaka. Drążę temat już od czasów Szuwara, a ten nic. Taki jest strasznie racjonalny, że głowa boli. Ale będę go męczyć. A jak już go wreszcie wyciągnę na wycieczkę do schroniska to na pewno dopnę swego, bo tak naprawdę jest bardziej miękki ode mnie :)
  6. Jakoś tak nabieram do niego coraz większego sentymentu. tylko u mnie też dzieciaki małe. Choć one nie wdają się w zabawy z psem. Dla nich to po prostu nie jest zabawne. Może tu tez tak by było? Jak dzieciaki sa naprawdę małe (tak do 5 lat) to wcale nie stanowią dla psa zagrożenia...
  7. Kurcze, jeszcze trochę, a go sobie wezmę...
  8. Czy to znaczy, że Wigor nie lubi dzieci?
  9. Ja też deklaruję miesięczne wpłaty. Ciężko mi powiedzieć ile, ale minimum 20 zł na pewno.
  10. Witam, nieśmiało się wtrącę - doczytałam, że Luka ma tatuaż. Może warto zaznaczyć w tytule, że suka rasowa? To zawsze trochę przyciąga...
  11. http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2144&action=prod Deedee77 a na takie patrzałaś?
  12. A bo ja na dogo sobie bywam właśnie od historii z Szuwarem. A co do gazety osiedlowej to na pewno warto spróbować, bo ona dociera naprawdę w do wielu domów do których inna prasa niekoniecznie trafia. Wigora już zgłosiłam, ale ogłoszenie wyjdzie dopiero gdzieś za tydzień.
  13. Chciałabym zamieścić ogłoszenie o Wigorze w gazetce osiedlowej. Tu u mnie jest pełno fajnych domków i miłych ludzi, więc może by się udało... Mogę podać namiary na Brązową?
  14. Czy Józio już w domu? Co tam u niego słychać?
  15. Są jakieś szanse na lepsze zdjęcia? Moja teściowa miała bardzo podobnego psiuna (chyba, bo słabo widać na zdjęciu) - miałabym argument w ręku, żeby ją przekonywać...
  16. Kiedyś podszedł do mnie i mojej starej suki ONki chłopczyk z widocznym upośledzeniem z pytaniem czy może psa dotknąć. Moja sucz uwielbiała dzieciaki, zawsze dawała sobie zrobić wszystko. A tego chłopca prawie ugryzła. To była sekunda. Na szczęście była na smyczy i to krótkiej na tyle, że po prostu nie sięgnęła. Nigdy nie wiadomo co się psu nie spodoba. Wystarczy, że rodzice są nieodpowiedzialni - my, właściciele psów po prostu musimy być.
  17. Tak poważnie, to od pomysłu do realizacji jeszcze długa droga. Prawda, że zawsze marzyłam o takim psie, ale 2 lata temu już częściowo zrealizowałam swoje marzenia i mam sukę ONkę. Poza tym kot, dzieci, no i ten mąż... Ale marzyć można zawsze, a czasem coś z tego wychodzi.
  18. A schody? Mieszkam na 3 piętrze. Poza tym chata duża, więc nie o miejsce chodzi, ale te schody codziennie... Ale jeśli daje sobie radę to idę męczyć faceta.
  19. Ona jest cudna... Pies marzenie. Czemu ja nie mam domu z ogrodem? :placz:
  20. owczarek niemiecki, szczególnie długowłosy
  21. ja mam psa, kota i rybki
  22. Gratulacje!!!! Wspaniały pies i wreszcie w domu...
  23. Ramona, trzymaj się. Można powiedzieć, że sprzątnęłaś mi Szuwara sprzed nosa (naprawdę byłam o krok od decyzji, kiedy się pojawiłaś). On Ci jest przypisany i już. Pewnie, że będzie lepiej. Teraz ma kryzys i dlatego jest różnie, ale kroplówki postawią go w końcu na nogi. I nie rezygnuj z pomocy. To w końcu dla niego.
  24. Mało się tu odzywam, ale Szuwarka obserwuję od dawna. Ramona, może Ci pomóc go wozić do lekarza? mam auto i trochę czasu...
  25. szuwar

    warczenie na kota

    Ja mam kota tez "kruchego" i owczarka niemieckiego. Momentami to az dech zapiera: suka potrafi trzymac calą głowę kociaka w mordzie i nic. Poznawały się przez dwa tygodnie - kot prychał, drapał i siedział na szafie a pies tylko czekał, aż mu się uda go złapać. Teraz liżą się po uszach, śpią razem i nawet już się tak mocno nie ganiają po domu :) Po prostu potrzebowały czasu, żeby się nauczyć swojego kodu zachowań.
×
×
  • Create New...