Jump to content
Dogomania

Diegula

Members
  • Posts

    2063
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Diegula

  1. Kurde czasu brak na wszystko i związku z tym zastanawiam się czy nie wykupić psiakowi pakiet ogłszeń z tego bazarku ( jakoś te 12zł może wyskrobię) : [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226752-Bazarek-og%C5%82oszeniowy-r%C3%B3%C5%BCne-pakiety-do-60-og%C5%82osze%C5%84-Zapraszam-do-30-05[/url] A wogóle to jeśli psiak na kwarantannie to czy ja mogę go ogłaszać? I czy podawać namiary na schron czy na mnie?
  2. Dosiu po raz kolejny dzięki. Te fotki to już z pod schroniska :( robione przez wolontariuszkę
  3. Jest jeszcze jedna rzecz a mianowicie jakaś narośl na boku czego nie widać na fotkach a tak po za tym nie licząc kleszczy i wychudzenia wygląda na zdrowego psiaka :):). Z tym schroniskiem jest tak że to jeszcze taka ciapa :( jak leżał wilk moich teściów to bał się koło niego przejść więc w schronisku pewnie będzie zdominowany przez inne psiaki Jak tylko będę miała chwilę to będę robiła jak najwięcej ogłoszeń.
  4. Szok :(:( jak tak można :(:(. W kwietniu tego roku moi rodzice musieli uśpić swoją prawie 15 letnia sunię bo już rak ją wykańczał ale walczyli do końca i nie mogą pogodzić się ze stratą :(:(. Bunia podobna jest do Soni pokarzę ja mojej mamie ale wątpię żeby wzięła bo jeszcze nie pozbierała się po stracie Soni i pewnie będą się bali tak szybko po raz następny przeżywać śmierć czworonoga w swoim domu ale pokarzę przecież nic nie ryzykuję
  5. Wiem od Dosi ze sunia już wróciła do BDT w którym wcześniej była
  6. Dzięki wielkie za wstawienie fotek Dosiu :). Co do ucha to dla mnie wyglądało jak obcięte ale mój tz twierdzi że pewnie to sprawka innego psa . Psiak jak widać na 1-wszej fotce mega wychudzony :(:(. Za chleb oddał całego siebie :)
  7. Psiak niestety w schronisku :( Dyżo zdrówka dla Bochanrka
  8. dosiu jak możesz to zamieść proszę te fotki bo ja jeszcze się tego nie nauczyłam :(. Mogę ci przesłać więcej fotek na meila do wstawienia tutaj
  9. Psiak jest już w schronisku w Józefowie co nie zmienia faktu że nadal szuka pilnie DT lub najlepiej DS. Lucky bo tak go tymczasowo nazwałam nie ma połowy uszka, widać ze nie raz czymś dostał i był przeganiany bo ucieka na samą podniesioną rękę.
  10. Proszę o wsezlka pomoc. Sprawa naprawdę jest bardzo pilna!
  11. przepraszam że tutaj ale wczoraj znaleźliśmy i nakarmiliśmy błąkającego się młodego onka i dzisiaj nas nie odstepuje i jesteśmy w kropce bo nie mamy teraz co z nim zrobić Fundacje nie maja miejsc . Kasy na hotel nie mamy :(. My dzisiaj wyjeżdżamy i nie wiem zupełnie co zrobić :(. Sami mamy dwa duże psy plus 2 koty a mieszkamy w bloku więc nie możemy go wziąść Jest wychudzony i zakleszczony i boi się ludzi tzn nas już nie ale innych tak więc widać że nie raz dostał i jest przeganiany
  12. Wczoraj znaleźliśmy młodego błąkającego się onka strasznie wychudzonego i zakleszczonego :(:( nie mamy zupełnie co z nim zrobić :(:( Psiak najprawdopodobniej pojedzie do schroniska w Józefowie ale może znalazł by inne lepsze miejsce. To młody nie agresywny psiak ( nie wiem czy ma rok nawet). Pilnie potrzebuje domu Psiak od 6 maja mieszka w schronisku w Józefowie obecnie po 2 tyg pobytu w schronisku wygląda tak : [IMG]http://images35.fotosik.pl/1400/85a64c9e564735ccmed.jpg[/IMG]
  13. Wczoraj znaleźliśmy młodego błąkającego się onka strasznie wychudzonego i zakleszczonego :(:( nie mamy zupełnie co z nim zrobić :(:( Psiak najprawdopodobniej pojedzie do schroniska w Józefowie ale może znalazł by u was miejsce. To młody nie gresywny psiak ( nie wiem czy ma rok)
  14. Ja bym polecała ten preparat drogi ale dobry : [url]http://www.kar-ma.pl/dla-psow-zdrowie-arthroflex-500ml-o_l_85_641.html[/url] I radzę nie iść do jakiegoś weta tańszego tylko do dobrego specjalisty jakim np jest w Warszawie dr Janicki lub dr Sterna Acha no i ważne aby był dobrze wykonany RTG . U Diega widać lekką poprawę tzn znów jak chodzi na krótkie spacery i nie biega to jest w miarę ok ale jak jest już np na działce gdzie więcej chodzi to już troszkę gorzej ale nie tragicznie.
  15. W badaniu krwi wyszedł skrzep ale nie wiem co oznacza wiem tylko że mało było w wynikach opisów Po za tym wszystkie parametry nerek i wątroby wyszły ok z czego bardzo się cieszę. Dzisiaj jedziemy aby obejrzał go chirurg chociaż nie wiem czy wogóle u niego będziemy operować. I w tej sytacji jeśli na chwilą obecną nie wiadomo co to jest to niewiem co robić :(. Bo od naszych wetów coraz mniej można się dowiedzieć :(:(:(. Czy w tej sytacji uderzyć do Jagielskiego (onkologa) czy do np Galantego (chirurgia miękka) czy zrobić badania.
  16. Kopiuję z wątku na labkach : Fako, a właściwie Fado (już na początku zmieniliśmy mu imię, ale na podobne żeby chłopak nie zgłupiał za bardzo:) ) ma się dobrze. Chodzi ze mną do pracy i zachowuje się w miarę grzecznie. Raz tylko dorwał ręczniki papierowe i zrobił sobie z nich legowisko [IMG]http://labradory.info/images/smiles/a.gif[/IMG] oraz pogrzebał troszkę w koszu na śmieci. Jakiś taki dzień miał. Poza tym w pracy pies rewelacja! (tfu tfu aby nie zapeszyć). W poprzedni czwartek musiał zostać domu więc z bólem serca i z obawą go tam zostawiliśmy. Myśleliśmy, że wszystko zabezpieczyliśmy, ale po powrocie okazało się, że jednak nie [IMG]http://labradory.info/images/smiles/t.gif[/IMG] Fado dorwał się do jedzenia dla rybek. Jedno opakowanie karmy premium zjadł (gorszych nie ruszył). Dzielnie otworzył opakowanie, wyjadł karmę do ostatniej granulki, a opakowanie zostawił (co będzie jakaś folię jadł). Dwa większe opakowania z liofilizowanym krylem oraz suszoną rozwielitką "tylko" porozwalał po całym mieszkaniu, jeśli zjadł to niewiele [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] Pewnie też uskuteczniał szalone gonitwy bo połamał kwiatka, ale nie obgryzał [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] Koniec końców zniszczeń wielkich nie było. Jedyne straty to konieczność szybkiego zakupu nowej karmy dla ryb [IMG]http://labradory.info/images/smiles/a.gif[/IMG] Jeśli Fado zostaje w domu na chwilę ok 1-2 godz. zniszczeń nie ma. Widać później się mu nudzi i szuka rozrywki [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] Na spacerze ciągle ciągnie na smyczy, ale robimy małe postępy. Fado już nie rzuca się z miłością na każdego człowieka, tylko na co drugiego [IMG]http://labradory.info/images/smiles/a.gif[/IMG] Za to psom nie odpuszcza i koniecznie chce się z nimi bawić. Poznał już dwie stateczne goldenki (jak zobaczył dwie na raz to nie wiedział do której podejść a rozdwoić biedak się nie mógł, mimo że próbował) [IMG]http://labradory.info/images/smiles/s.gif[/IMG] oraz 4 miesięczną czarną labradorkę z którą ochoczo hasał o 12 w nocy. Piesek jest super mimo, że wariat z postępującą głuchotą wybiórczą [IMG]http://labradory.info/images/smiles/y.gif[/IMG] Na majówkę jedziemy do rodziny, a później być może nad morze. Także dalsze relacje już niedługo
  17. W porównaniu z naszą kotką jest grubszy od niej ale jak porównasz inne koty kastraty to nasz nie wygląda na grubego ( waży troszkę ponad 5 kg). Nie on nie jest wychodzący. Czy go boli to trudno powiedzieć bo on ma takie miejsca gdzie zawsze mu się nie podobało jak się tam go dotykało i te guzy też są w takich miejscach. Dzisiaj odbieram wyniki krwi. Czy podstawowe badanie krwi powie czy to rak? Bo takie miał tylko wykonane.
  18. To jest kot wykastrowany jak miał rok teraz ma 8. Nie dostawał żadnych hormonów. Byliśmy u naszych wetów i jeden stwierdził że nie wyglada ten guz ciekawie ( ten 1-wszy) drugi wet natomiast stwierdził że na jego oko to tłuszczaki. Wiesz co ja wyczułam te guzki ale boję się mocniej naciskać aby krzywdy nie zrobić. Rok temu ledwo go wyratowaliśmy bo się zatruł kwiatem :( al potem wyniki się wyrównały i było ok.
  19. Dzisiaj po przeżyciu 15 szczęśliwych lat u moich rodziców odeszła za TM nasza najukochańsza Sonia .
  20. Sonia przegrała walkę z rakiem :(:(:(. A my znów zaczynamy najprawdopodobniej walkę tym razem z naszym 8 letnim kotem:(:(. Miał robione już badanie krwi i z wynikami do dr Jagielskiego się wybieramy . Najpierw pojawił się mu guz wielkości małego paznokcia w okolicach między kręgosłupem a tylną łapą i teraz wyczuliśmy guz po drugiej stronie :(:(:(.
  21. Sonia dzisiaj odeszła za TM :(:(:(. Miała przeżuty do płuc, z trudem łapała oddech, nie mogła spać , nie jadła i każdy ruch sprawiał jej ból dlatego z ciężkim sercem podjęto decyzję o skróceniu jej cierpienia i uśpieniu. Kochana zawsze będziesz żyła w moim sercu - śpij spokojnie (*)
  22. Dosia cały weekend poświęciła suńce. Mimo wielu starań Dosi Goldenka jest nadal w schronisku :(:(. Pilnie potrzebny DT lub DS
  23. Nasza sunia husky też została znaleziona w tamtych okolicach i jest bardzo podobna do tej :):). Sunieczko wszystkiego dobrego na nowej drodze życia :)
×
×
  • Create New...