-
Posts
99 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dariog
-
ja mojemu ukradkiem kładłem smakołyk i dawalem polecenie na miejsce. Teraz jak słyszy na miejsce to by se prawie nogi płamał :D najgorsze że szybko z tego miejsca wraca
-
[quote name='Mrzewinska']Przeciez ten dywan jest miejscem, gdzie czul sie bezpiecznie i spotykaly go same przyjemnosci. Byl razem z Wami, blisko Was - to dla mlodego psiaka najwazniejsze - to co dziwnego, ze chetnie tam wraca? Zastanowcie sie nad domowym kennelem. Moze stac w bezpiecznym miejscu, psa sie do tego powoli przyzwycaja, a nie bedzie ciagle w innym miejscu zaleznie od pory dnia. Zofia[/quote] niestety się nigdzie w mieszkaniu za bardzo nie zmieści... mam też (jeszcze) mieszane uczucia do badź co bądź klatki :roll:
-
Czyli jest szansa że mu to "przejdzie", czyli wyrośnie z tego? Wczoraj zapewniłem mu, w zasadzie to sam sobie zapewnił, ja mu to tylko umożliwiłem tyle ruchu, że sam zaczął wracać do domu, ale on po 2 godzinach snu ma znowu naładowane akumulatory i biegnie na dywan ;) Dziwię się trochę że tak mu zależy żeby być te kilka metrów bliżej nas, choć i tak to jest daleko bo śpimy w innym pokoju. Myślimy w ogóle nad zmianą miejsca dla psa, bo leży na korytarzu i każdy chodzi mu przed nosem, może nie zupełnie ale jednak. Myślimy nad legowiskiem w dużym pokoju za drzwiami, byłby blizej nas a jednoczesnie miałby swój spokojny kąt do spania. Obawiamy się tylko, że jak wyjdziemy z domu i pies zostanie sam to nie będzie chciał spać w korytarzu bo wszystkie drzwi od pokoii na czas wyjścia zamykamy Nie będzie to pies do polowań, ponieważ nie poluję
-
pies ma spać gdzie jego miejsce i tyle, poza tym boję sieże obgryzie ławe, co raz już próbowal zrobić. z legowiska pies prawie nas widzi a z dywanu wcale. smakołyki na legowisku są - tak nauczyl siękomendy "na miejsce" miziany i głaskany jest na legowisku i chwalony pod niebiosa ;) ale on uparcie wraca na dywan
-
ja tam wszystko upycham po kieszeniach, bo za dużo tych gadżetow nosze na szyi, m.in. komórke, gwizdek, klucze od domu...
-
Od 10 dni posiadam 5-miesięcznego psa rasy Gończy Polski. Generalnie psiak uczy się wszystkiego bardzo szybko. Z jedną rzeczą mam tylko problem. Pies niechętnie śpi na swoim legowisku, bo woli dywan w naszym pokoju pod naszymi nogami. Generalnie sprawa wygląda tak że po komendzie "na miejsce" pies podwija ogon i idzie się położyć na swoje miejsce bez problemu ale po chwili wraca. Przed południem żona skutecznie każe psu spać na legowisku. Jednak jak wrócę z pracy pies często przychodzi i się tam kładzie. Popołudniu mi to nie przeszkadza. Ale pies wraca na dywan także w nocy zamiast spac na legowisku i to jest wkurzające. Na legowisku ma wszystkie gryzaki, suszone ucho od świni. Nie pomogło nawet spryskanie dywanu dezodorantem. Co mi w tej sytuacji radzicie, nie pozwolić mu w ogóle spać w dzień na dywanie? Nie wiem jak to zrobić bo czasami przychodzi żeby go podrapać, pobawić się... a potem się kładzie.
-
wiesz, czy ma papiery czy nie to juz nie ma znaczenia, na szczescie poszli po rozum do glowy i teraz jeżeli uznaja także psy bez papierów za niebezpieczne np. po rodowodowych rodzicach, bo te (wraz z ich właścicielami) stanowią największe niebezpieczeństwo.
-
[quote name='Madzia_19']Moja znajoma szła też kiedyś ze swoim rottkiem, kompletnie nie agresywnym, na smyczy, ale bez kagańca. Obok nagle jakaś paniusia: - A panią kaganiec nie obowiązuje? - Mnie nie, a panią? :lol:[/quote] IMO pani niestety miała rację - rottweiler jest uznany jako rasa niebezpieczna i nie każdy jest taki spokojny
-
to może jakiegoś tygrysa, albo geparda ;)
-
[COLOR=black]Magreb,[/COLOR] stoje prawie dokładnie przed takim dylematem jak Ty. Z tym że ja mam roczne dziecko w domu i narazie jeszcze czekam... niestety cierpię z tego powodu. Decyzję o posiadaniu psa już podjąlem ale nastąpi to najwczesniej za rok. Jest to moje drugie dziecko i jest o wiele mniej absorbujące niz pierwsze a i tak zajmuje nam wiele czasu popmimo ze zona jest cały dzień w domu. Na Waszym miejscu bym poczekał - po co ryzykować - mozecie zrobić przez przypadek krzywdę sobie i dziecku mo i psu - będziecie się wkurzać na siebie itd. Poza tym przewaznie kobieta po urodzeniu dziecka się zmienia tzn. przez okres tzw. połogu w zasadzie interesuje się tylko dzieckiem - takie już mają geny, chormony - nie wiem dokładnie, ale taką właściwość zaobserwowałem już u kilku kobiet. Poczekaj aż urodzi się maleństwo - zobaczysz jak będzie spało w nocy, czy będzie płaczliwe i czy będzie zdrowe - wiesz z dziecmi jest różnie. Jak np. lekko się przeziębi to zona już z psiakiem nie wyjdzie. Często i gęsto jak jestem w domu to próbuję soie wyobrazić w różnych sytuacjach co by było gdyby jeszcze teraz w domu był pies. Dochodze do wniosku ze byłoby ciężko. Weź też pod uwagę, ze mozesz mieć np. bliźniaki i wtedy robota podwójna. Radzę Ci jak bratu - rób jak uważasz. Generalnie da się to zrobić, ale ja bym nie ryzykował. Wiem że przeraża Was pewnie że jeszcze tyle lat musicie czekać. Wiem że to trudne - najlepiej nie czytaj tego forum bo się jeszcze bardziej bedzie dłużyło... choć sam wiem że to niemożliwe ,aby nie czytać.
-
1. Czechosłowacki wilczak 2. Owczarek niemiecki 3. Gończy polski
-
Czy ta sprawa jakoś ucichła - czy można wiedzieć o dalszym przebiegu?
-
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
:Cool!: :smilecol: :laola: tylko pozazdrościć nowym włascicielom :roll: -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
GoniaP, nie obrażam się co do zasady nigdy ;) Chciałem na ten temat tylko podyskutować bo pewne sprawy wydają mi się dziwne, ale zawsze podkreślam że jest to tylko i aż moje zdanie. W ogólnym temacie "pies" ostatnio przeszedłem sporą ewolucję (dzięki temu m.in. forum) i pewne rzeczy, które dotychczas wydawały mi się wyolbrzymione są juz teraz normalne, np. reguła R=R, której zwolennikiem nie byłem. Miło wiedzieć czym się zajmujesz i to w zasadzie tłumaczy wysoce posuniętą ostrożnoiść - jednym słowem - "doświadczenie". Przepraszam w zasadzie, że próbowałem podważyć teorię którą wypracowała Twoja fundacja. Ucinając już powyższy wątek, życzę szybkiego znalezienia dla psinki odpowiedniego domu. Mam nadzieję że to szybko nastąpi, bo "czuję do niego rumianek przez miętę" ;) i jak znajdzie dom to poczuję swego rodzaju ulgę. Bardzo żałuję, że na razie nie mogę go adoptować, ani mieć w ogóle psa. -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT'] Czy taki dom gości w ogóle nie zaprasza?? Ja nie rozumiem problemu spotkania się z kimś w moim domu - zwłaszcza, jeśli od tej osoby chę zabrać psa (kota). [U]Generalizujesz, ale powiedzmy z drugą częścią się zgadzam[/U] Pseudohodowla to tylko jedno z zagrożeń - ale raczej nie w przypadku Koniaka ;) ja obawiałabym się wielu innych rzeczy, np.że pies to chwilowa zachcianka i po pierwszej euforii trafi z powrotem na ulicę lub do schroniska, a w najgorszym wypadku do kojca czy piwnicy. [U]Tu można siezgodzić - tylko co da wizyta w domu[/U] Oj nie zawsze niestety - ludzie potrafią bardzo ładnie chować się za miłymi słówkami - mówić to co by się chciało usłyszeć a nie prawdę. [U]To samo mogą Ci powiedzieć w domu[/U] Pozwoli zweryfikować słowa. ([U]jw)[/U] Oczywiście ale wymaga to dużo zachodu i raczej nikomu już by się nie chciało ;) Rozmowa przez telefon czy mailowo to zupełnie inna sprawa. [U]nie wymaga zachodu, a poza tym nie miałem na myśli telefonu czy maila[/U] Hę? A czy kundelek to gorszy pies?? Nie rozumiem. -[U] nigdy tego nie powiedziałem, chodzi mi tylko o potencjalną pseudoużytkowość hodowlanadanego psa[/U] Dom, który odmawia takiego spotkania coś ukrywa, nie ma dobrych intencji. [U]Pochopne wnioski wyciągasz[/U] [/quote] Trudno mi też wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś kto przygarnął tymcasowo psa był wyrocznią i audytorem sytuacji tego psiaka, chociaż oczywiście jako właściciel (póki co) może takich warunków zażądać a potencjalny właściciel albo się na nie zgodzi albo nie i tyle. Choć nadal uważam to za lekką przesadę ([B]IMO[/B]) to wydaje sie dziwne ze tak bardzo wszystko genralizujesz i lobujesz swoje przekonania - w efekcie krórych możesz wiele osób (powiedzmy mniej uświadomionych) skierować nieświadomie do pseudohodowli. -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='gosia_p'] Takie wizyty moga odstraszac, bo - generalizujac - ludzie w dzisiejszych czasach sa raczej zamknieci na obcych (tzn. ich domy). [/quote] wiesz dom to właśność prywatna, taki bastion. W końcu nie każdy pies to kandytat na nielegalne pseudohodowle, bo chyba tego mozna się obawiac najbardziej, lecz to można ograniczyć sterylizacją jako warunkiem adopcji psa. Poza tym czy po rozmowie z człowiekiem nie można od razu wyczuć jego intencji ??? Co zmieni wizyta w domu??? Rozumiem, że wizytowac mozna dom jezeli pies jest problematyczny, potencjalnie agresywny itd. ale w tym konretnym przypadku - co to zmieni? Jeżlei ktoś chciałby udawać kogoś kim nie jeste to może zaranżowac takie spotkanie i wpaść na nim bezproblemowo... tylko dlaczego miałby to robić jesli chodzi o kundelka? -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
zapewne to troche odstrasza potencjalnych domodawców -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
To Ty wizytujesz dom przed oddaniem psiaka ??? -
Mam dwa pieski do oddania! BARRY MA DOM!!!!!!!!!!
dariog replied to Kirk's topic in Już w nowym domu
polecam stronę mojego kumpla - darmowe zamieszczanie ogłoszeń - [url]www.kupiepsa.pl[/url] -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
nie ma co brać aparatu tylko dzwoń, pisz i sie umawiaj bo jest super - ja bym go chętnie przygarnął ale tak jak pisałem tzw. relacje rodzinne mogłyby się pogorszyć -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
:D bo widziałem wczoraj dziewczynę która szła z tym psem z boku browaru pod górke i patrzyłem się na niego jak wół w malowane wrota ;) (aż mi głupio potem było) i tak porównałem ze zdjęciem i byłem prawie pewien że to koniak vel shaggy. Powiem tak - psina jest psiepiękna !!! -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
czy jest możliwe że wczoraj ktoś był z nim na spacerze w okolicach starego browaru ok. południa ?? bo takiego samego pieska widziałem ;) -
Poznań - Koniak - rude szczęście - jest już w nowym domu!!!
dariog replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
GoniaP - próbowałaś na innych serwisach? -
[quote name='Berek']Hm, jakoś ciężko mi sobie wyobrazić Tajemniczego Szpiega w Czarnej Masce ktory przy mnie podaje mojemu psu truciznę zapakowaną w kiełbaskę. :evil_lol: [/quote] a mi mimo wszystko łatwo - nie wiem po co ta szydera
-
coś nam się uciszyła autorka tematu - why ??? :(