Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Wysłałam drugi raz fotki i proszę o wizytę u Maksa.
  2. Ola , fotki wyslane ale obiecaj , że wkleisz wszystkie 3, bo i tak znajdą się one na dogo !!! Mnie już boli ze śmiechu brzuch. :evil_lol:
  3. Dopiero wrociłam ze schroniska i pisze ! Maks nie pojechal na badanie , ponieważ nie byl na czczo. Jutro jedzie . Dzisiaj ze schroniskową wętka ogladnełyśmy go dokladnie. Wydaje nam sie , że widzimy poprawę. Pies trzyma lepiej glowe , nie leci mu na boki. Wczoraj dostał steryd i antybiotyk .Dzisiaj p. wet podała mu lekko otumaniajacy srodek aby sprawdzic czy stan naprężenie jego nóg zmaleje i tak sie stało. Nogi można byl zginać co według wetki jest zmianami w mózgu, być może wodoglowie lub guz.Pies dzisiaj był roześmiany, widac to na zdjęciu. dziewczyna to Magda znowu go owiedziała. Mowiła, że jako szczeniak byl bardzo zabiedzony, mial anemię. jego choroba zaczeła sie od powłuczenia tylnymi łapami.Nie mial żadnego urazu ani nosówki, padaczki. Dostawał 1/2 tabletki lumimalu 2 razy dziennie. Maks wrocil do domu . Dostal karme, koce i legowisko. Na wizyty lekarskie bedziemy zabierać go z domu. Wiadać po Magdzie, że jest szczęsliwa, że zajełysmy sie jej psema i nam jest lżej na sercu. Mam zdęcia, filmik( jeżeli nagralam prawidlowo ) komu moge przeslać aby wkleil ?
  4. Dalmatynka mi sie nie podoba tzn. jej stan, apatycznośc, senność. Oby to nie coś poważnego. Kazałam położyć ją w pokoju socjalnym. Nocować tam bedzie też Gaduła , która prosto z błota wskakuje na kanapy . Ola ładnie wyszlaś na tych ucharakteryzowanych zdjęciach !:diabloti:
  5. Szczeniak nie przeżył ! czuje sie okropnie.
  6. Jadę do schroniska, musze wyjśc z domu. Mój szczeniak nie przeżył nocy ! Biorę do domu najgorsze przypadki , często bez szans ale zawsze mam nadzieje , że sie uda .:placz:
  7. Wiem , że ktoś wyrzucił slepy miot, ten szczeniak i inne byl wychowany bez suki. To wybrzuszenie na czaszce znajduje sie nad oczyma. Jest to tak uformowana czaszka. Nie jest to narośl ani żaden inny twór. Myslałam, że to wodogłowie, nie znam sie na tym. Praktycznie układa mu sie z siersci taka poduszczka. Wypowiedam sie niefachowo ale nie potrafie opisać tego medycznie.
  8. [quote name='olga7'][COLOR=blue]Kurcze -jaki to piękny i przystojny pies -ten KSAWER !!:loveu::loveu::loveu::loveu:[/COLOR] [COLOR=blue]Cioteczki -Basia0607- co dalej z tym Dt dla Ksawera ?? [/COLOR] [COLOR=blue]Ucichlo jakoś na wątku o tym -a on wyczekuje każdego dnia na tych kratach uwieszony ....:( i tak pięknie prosi -blaga : ZABIERZCIE MNIE DO LUDZI -PROSZĘ ......:)[/COLOR] [/quote] Dziewczyny nie mam glowy. Umiera mi szczenie -parwo ! a tu moja wczorajsza interwencja, ktora dobiła mnie do reszty. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-co-ja-tam-jechalam-148241/[/URL]
  9. Dziewczyna twierdzi, że pies nie mial żadnej kontuzji ale kto to wie ? Jutro pojedziemy do niej , oddamy psa i popytam. Z jej domu bedziemy go wozić na badania. ona też może z nami jechać to dobry czlowiek i bardzo biedny. Wybrzyszenie na czaszce zauważyłysmy dopiero na dworze. On ma następujace tiki nerwowe:od czasu do czasu potrzasa głową, otwiera psyk jakby ziewał i się zacinał, oczy ma dziwne, ciężko kreślić, wydaje dziwne odglosy. Kalekie dzieci wydaja podobne odgłosy mózgowe. Przednie łapy też są nienaturalnie ulożone. Jedna tylna łapa jest sprawniejsza. dziewczyna mówi, że pies daje znać jak chce jeść lub wyjść na dwór. Sprawe przedstawilam szefowej animalsów Ewie G. kazła go zawieść do swojego zaufanego weterynarza. Jutro dowiem sie więcej.
  10. Dziewczyny Wy jesteściez innej bajki ! ćwiczenia w wodzie , konsultacje za granicą to nie dla nas. Ja działam na bardzo biednym terenie. Mam 50 psów a od miasta dostaję m-cznie 30 zl na jednego. Nie mamy bierzącej wody, porządnej taczki, w zimie nosimy karmę na plecach bo samochód nie przejedzie. O wizytach u specjalistów możemy tylko p0marzyć. Samo serce to za malo. Dzwoniła przed chwila Aga I theta, kier. schroniska w Elblagu. dziewczyna była u Maksa. Są bardzo ze soba związani. Dzisiaj u nas pada więc pies byl sam w izolatce. Denerwują go glosy innych psow. Nasiliły sie tiki nerwowe glową, stał sie bardzo pobudliwy. Postanowiłysmy psa jutro odwieśc do dziewczyny. Zawieziemy psałania, podklady karmę i bedziemy go stamtąd wozić na badania. Rano zawieziemy go do lecznicy na rtg , badania krwi i moczu. Nic mądrzejszego nie potrafimy wymysleć.
  11. [quote name='sonikowa']Basiu, gdzie, w jakim mieście najbliżej może być taki specjalista? W Gdańsku? Czy będzie możliwe przewiezienia psa na badania jesli zna sie na to środki?[/quote] Jest taka możliwość ! Do Gdańska mamy ok 100 km. Czy możecie mi pomóc ? ja dzisiaj nie mam glowy, noc nieprzespana. zabrałam ok 2 tyg. temu z ulicy szczeniaka. Odrobaczylam go , zaszczepilam 1 dawką na parwo i szczeniak zachorowal. Byłam dzisiaj 2 raz na kroplowce. Ma wymioty, krwistą biegunkę. Przed chwilą zwymiotowal 2 wielkie, żywe robale. Nie wiem co mu jest , zapach wskazuje na parwo. Leży na poduszcze elektrycznej ale widzę, że jest coraz gorzej ! Nie chce już przeżywać żadnej śmierci !!!!
  12. Jak narazie Maks dostaje wysokokaryczną karmę i witaminy na wzmocnienie.Już wiem, że specjalisty neurologa w Elblagu nie ma. Najlepsza jest lecznica, ktora zdiagnozowała moją labke jako bez szans. Trzeba szukać kogoś innego, specjalisty. Dobra diagnoza to sprawa najważniejsza.
  13. [quote name='diuna_wro']a rtg czaszki i badanie neurologiczne?[/quote] U nas nikt tego nie robi ! poza tym to są chyba drogie badania.
  14. Dziekuję za rady. Napewno będzie mial rtg kręgosłupa i wszystkie podstawowe wyniki. Ja zostałam dzisiaj w domu bo mam szczenie w bardzo złym stanie znalezione na ulicy. Więcej napiszę jak zadzwonię do schroniska, jestem z innego miasta. Myslałam, że już odetchnę po chorobach a tu znowu....
  15. [quote name='Charly']Dokładnie. Najlepiej wziąść i pokazać ludzkiemu lekarzowi. To samo już usłyszałam, kiedy ktoś cuda nie widy widział na USG mojego psa. a co do RTG hehe, są weci, którzy RTG mają w oczach... Popatrzą, głową pokiwają, ukłują w poduszki szpileczką i "do uśpienia, złamany kręgosłup"[/quote] Moje zdjęcia mi oddają. Z Maksem musi ktos jechac, pilnować, pytać bo to tylko schroniskowy pies. Mówią krótko " złamany kręgosłup, prosze psa nie męczyć ". Tak uslyszałam w przypadku Labki. Mam filmik jak moja sunia biega na 4 łapach . Dobrze, że ja ufam tylko sobie.
  16. Robiłam rtg w lecznicy, mojej labce. 2 wetów stwierdzilo przerwany rdzeń, kazali uspić. labka pojechała do niemiec, staneła na nogi, niemieccy weci urazu kegoslupa nie wiedzieli. Taka jest cała prawda o polskich wetach.
  17. [quote name='AgaMasel']Na pewno warto próbować i wierzę,że wszyscy w schronisku poruszą niebo i ziemię by psiaka uratować. Ale jeżeli zostałyby wykorzystane wszystkie możliwości lub psu by się pogorszyło (tfu, tfu...) to nie wiem czy nie lepsze byłoby już uśpienie niż oddanie do dziewczyny, której na utrzymanie chorego zwierzaka nie stać:placz:[/quote] Musiałysmy obiecać wszystko co chciała aby go nam oddala. Nieraz trzeba sklamać. Pies ma cały czas tak wyprostowane , sztywne nogi. Jedna jest w lepszej kondycji. On jest równiez zagłodzony. Trzeba go odżywić na wszelki wypadek bo gdyby stał sie cud to Maks nie skorzysta z niego bo jego nogi są jak patyczki, nie poniosą go w nowe życie ! Myśle , że trzeba mu nóżki masować, uciskać stopy aby wrócilo krążenie.
  18. Uśpić można zawsze , to najprostrze z wyjść ale kto mnie zna ten wie, że dla nie to ostateczność ( gdy już wszystkie możliwści wyczerpane ) a Maks jeszcze nie wszedł do ścieżkę zdrowia. Teraz ma czysto, cieplo, najlepsze jedzenie i wierze , że zawieziemy go do najlepszego weta. Takie mam ja i napewno ta dziewczyna marzenia. Ponoć one się spełniają.
  19. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-co-ja-tam-jechalam-148241/#post13104452[/URL] Nowy mieszkaniec schroniska :placz:
  20. Dostałam telefon, że w mieszkaniu ktoś trzyma sparaliżowanego psa, nie leczy i nie usypia. Byłam wtedy w elblaskim schronisku i razem z Agą i Thetą pojechałyśmy na tą interwencje. Bardzo biedna dzielnica, nieciekawe towarzystwo ale to nic z tym co zastałysmy pod wskazanym adresem. Mieszkanie to jedno pomieszczenie , obskórne , ubogie. W nim mloda dziewczyna, grzeczna i tak samo uboga jak reszta. Na podlodze w odchodach pies. Leży tak od 2 mcy. ponoć wet, stwierdzil padaczkę i zaaplikował luninal. Psa sugerował uspić, na dalsze leczenie ludzie nie mają pieniedzy, dziewczyna psa nie pozwoliła uspić. Znosi go na dwór, myje ciągle podlogę a pies w tym sie czołga.Kocha go bardzo, tuli, bierze na kolana. bylysmy u niej kilka dni temu ale nie chciała go oddać, myslała, że go uśpimy. Nie moglysmy tego tak zostawić , ten widok nie dawał nam spać. Dzisiaj pojechałysmy po raz drugi. Były łzy, długa rozmowa aby oddała nam psa. Zabrałysmy go do elblaskiego schroniska. Pies ma 1.5 roku. dziewczyna twierdzi, że zachorowal nagle, a najdziwniejsze to to, że nigdy nie mial ataków padaczkowych, ma przykurcze wszystkich łap, odruchy mózgowe, czaszkę nienaturalnie wybrzuszoną na czole. Nie wiemy czy to guz czy taką ma budowę. Ogladał do wet. będzie robił badania. Sugeruje stan po nosówce lub stan po zapaleniu mózgu. Pies jest bardzo chudy, tylne łapy mają już zanik mięśni. Był bardzo wyglodzony. Patrzylismy jak rzuca sie na jedzenie i łzy same cisnęły sie do oczu. Obiecałam dziewczynie, ktora bardzo płakała, że gdyby nie bylo dla niego ratunku oddam go jej . Chcemy dać Maksowi szansę ale jak to zrobić w schronisku ? ma ktoś jakiś pomysł ? Komu moge wysłać jego zdjęcia ale ponoć trzeba je zmniejszyć.
  21. [quote name='rita60'][URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2267375_schronisko_niechcianych_uczuc.html"]Schronisko niechcianych uczuc..[/URL] wieczorem zrobie wiecej:roll:[/quote] Nic dodać , nic ująć !!!:placz:
  22. Byłam w schronisku ale póżno i dziewczynyz biura adopcyjnego już poszły do domu. Ksawery czekal jak zwykle przy kracie, zrobiłam mu zdjecia. On wyglada dobrze, , nie jest taka przysłowiowa schroniskowa bieda ale psychicznie nie wyrabia. On ciagle czeka ale nikt po niego nie przychodzi. Podchodzi do kraty z nadzieją , potem odchodzi i można wołać ale on się nie odwraca. To jest symbol psa, ktory ciagle ma nadzieję ! Komu moge wysłac jego wczorajsze zdjecia ?
  23. Za godzinę będę u niego, sprawdzę imię, które ma zapisane w karcie. Wiem tylko, że jest łagodny i dogaduje się z innymi psami. Ładnie chodzi na smyczy.
  24. Jestem, wróciłam w nocy z Warszawy z gali wręczania statuetek mediom sprzyjającym organizacjom ratującą zwierzęta.Organizatorem byli Animalsi i Staraż dla zwierząt. Było super. Z uwagi, że mam swoje przytulisko w nim 50 psów a w Elblagu jestem 3 razy w tygodniu sprawę kudłacza przekazuję w ręce ciotek. Oczywiście co będę mogła , pomogę ale nie ogarniam wszystkiego bo doba dla mnie jest za krótka. Byłam z Agą i thetą na interwencji,. Młody pies u bardzo biednych ludzi . Taki stan prawopodobnie po padaczce. Sparaliżowany , leżący w swoich odchodach. Dziewczyna znosi go po schodach , pielegnuje ale nie leczy bo sama nie ma za co żyć. Nie chciała nam go oddac, płakała, jutro jedziemy i chcemy jej wytlumaczyc, że psa bedziemy leczyć nie usypiać. Serce się kroi na widok psa i jego opiekunki. Wet i jej chlopak chceli psa uspić , ona nie dała.
×
×
  • Create New...