Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Dzisiaj byłysmy z psami w lesie. Malinka z Orzechowców, skatowany Lisek i Bobiś. Bobis to przewodnik stada, lecial przodem, czekal na nas, wytyczal szlak. Nie poznaję tego psa. On chyba wie, że u nas zostaje, podchodzi do mnie , podaje łapkę, czeka na glaskanie. Uwielbia łóżko i bylam świadkiem ,że ono jest stworzone dla niego. Kokosi się w nim jak kura w gnieżdzie. Przewraca na plecy, wywija koziołki, gdyby nie bał sie aparatu i telefonu nagralabym z nim film. Pękałysmy ze śmiechu z tej sceny. Kasia umieści zdjęcia z dzisiejszego dnia.
  2. Jak on musi sie bać. To jeszcze dziecko !
  3. Dyziulek jest wielkości kota. To mikropies. Dzisiaj bylismy a psami w lesie na konwaliach. Był Dyzio, Malinka z Orzechowców , Krzyczkowy Bobiś i osobista Tośka. Dyziek bardzo się cieszył, obsikiwal każdy krzaczek, podskakiwal na łące jak krolik. Daje się glaskać , macha ogonkiem. Bedą fotki z tego spaceru.
  4. Byłam u piesów. Mają sie dobrze, szczeniaczki wygladają na zdrowe. Machaja ogonkami ale uciekają gdy wchodzi sie do boksu. Jeszcze nam nie ufają. Natomiast Malinka poznala mnie , cieszyla sie tuliła i bardzo zapadła mi w serce.Plakała gdy odjeżdzalam. Takie sceny są zawsze dla mnie bolące , ponieważ pies cierpi , czuje się odtrącony a ja nie moge juz wiecej wziąść do domu żadnego. Mam 4 swoje i szczeniaka na tymczasie. Poszłysmy z psami i Iwoną do lasu po konwalie. Malinka wystraszona ale szla. Co chwile chciala na ręce i tak raz na smyczy raz na moich rekach zrobilysmy spacer po lesie. To wszystko jest dla niej nowe, każdy szmer, szelest pęknietej gałązki. Przewodzil nam Krzyczkowy Bibiś, ktory zna tam każdy kąt. Malinka to kochany , delikatny, pies , muszę znależć jej taki dom gdzie będzie kochana, no i blisko mnie, tak abym ja odwiedzala. Po powrocie ze spaceru szczeniaki witały Malinkę, są bardzo z nią związane. Zdjęcia umieści Kasia.
  5. Urodzilam sie i mieszkalam w Legnicy 30 lat. Znam to schronisko ze zlej strony. Handlowanie jedzeniem , mordowanie psow spalinami, palką. Znam to z relacji bylych pracownikow. Kierownik dal polecenie uśmierc psow i nie obchodzilo go w jaki sposob to nastąpi. Wyprowadzilam sie z legnicy 15 lat temu i ubolewalam , że nie wiem co sie w schronisku dzieje. Cieszę sie ,że jest ten watek i są osoby, ktore coś dobrego dla niego robia. Kiedyś był handel psami na calego , sama placilam dużo za psa. Żadnego rasowca wlascieciel tam nie znalazl, bo schronisko nie przyznawalo sie , że ma takiego u siebie.
  6. Musi ktoś kompetentny pojechać do owej pani i zabaczyć na miejscu warunki , porobić zdjęcia aby nas wszystkich uspokoić. Myślę , że każda organizacja mająca w statucie opiekę nad bezdomnymi psami powinna wziąść pod opieke chociażby jednego psa. W pierwszej kolejności te w najgorszym stanie. Jest tu nas wiele na dogo. Czy znajdą się tacy ?
  7. Dziewczyny, dajcie spokój z tą kastracją. On i tak wiele przeżył. Ja podchodzę b. trzeżwo do takich spraw. Każy pies to inny przypadek. Nie podkleślajmy wszystkiego jedną kreską .Jest wyjątek, gdy potencjalny dobry dom postawi taki warunek.
  8. To woła o pomste do nieba !!! kto dal tej kobiecie psy ? Zabierzcie je od niej , dosyć się nacierpiały ! Czy nie ma kogos uczciwego kto by je przyjął ?
  9. Ja też się roztkliwiam gdy bieda przygarnieta przeze mnie ze śmierdzącego bosu lub wysypiska śmieci ląduje u mnie w łóżku a ja sprawdzam czy leży na poduszcze. Tego nie może pojąć zwykly zjadacz chleba więc po co tłumaczyć.
  10. W piątek wiozę 3 suki na darmową sterylkę. Niestety Malinka ma cieczkę i nie zakwalifikowala się !! ! Ona rzeczywiście jest krucha i delikatna , prawdziwa z niej panienka. Rano u maluchów wszystko dobrze, kupilam im smakołyki, maskotki i jutro jadę do nich..Narobię fotek.
  11. Byłyśmy dzisiaj z Charly na rozmowie z urzędniczką odpowiedzialna za schronisko. Niestety sprawy Rybci nie udało sie przeforsować. Zaslaniają się bezpieczeństwem.Ponoć tak jest w innych schroniskach. Pani kier. kategorycznie jest za nie. Ola jest moim wolontariuszem od trudnych adopcji i bedzie miala w schronisku swoją misje do spelnienia. Chyba nikt nie będzie jej przeszkadzał /chyba ???/ Mamy mieć informacje odnośnie Alana , jego adopcji.
  12. U orzeszkow wszystko dobrze jak sie oswoją Iwona wezmie je do domu. teraz je obserwujemy. Malinka zastapiła im matke. Tulą sie do niej.
  13. Takie zdjęcia to miód na serce ! :lol:
  14. Jutro zobaczymy co wskuramy . Pewne kroki już poczyniono. Mogą zaslaniać sie tajemnicą danych osobowych to wygodne i modne wyjście z klopotliwej sytuacji !
  15. Dyzio juz dochodzi do siebie. Cieszyl sie bardzo gdy wczoraj wzielam go na spacer. W sobotę planujemy go wykąpac i wyczesać. Chodzi już normalnie nie zarzuca zadem. Dyziek sie znacznie ożywil gdy przywiozlam Malinkę z Orzechowców a ta ma cieczkę. Dyziek musi znależc dom bo znowu będzie przeżywal rozstanie.To musi być mądry dom bo tylko taki da sobie z nim radę. Nie jest to już pies dziki, daje sie glaskać, merda ogonkiem.
  16. Boże, to nie do pomyslenia. Jestem pewna, że takich miejsc w Polsce jest więcej ! Kurcze jestem zapsiona. Wzielabym coś do siebie.
  17. Zdjęcia Bibisia zrobione w sobotę. ciężko mu pstryknąć ponieważ ucieka jak widzi aparat. Umieszczam jeszcze zdjęcie Kory bo gdzieś mi się zawieruszylo. Tragedia Kory zbladła jakoś przy Bibiku. zobaczcie jak ona wygladala. Obecnie ma super domek, gosdarzy na całego. Zagania krowy do obory, pilnuje udoju.Pan mowi, że to jego prawa ręka.
  18. Szwy zdjęte , bez wiekszych emocji. Jutro jadę zeznawać na policję w sprawie Akselka.Poza tym wszystko dobrze. Musze mu kupić legowisko bo w łóżku starsznie się rozpycha. [COLOR=#ff0000]Dziekuję [COLOR=black]wszystkim[/COLOR] darczyńcom za pomoc w ratowaniu łapki Akselka.[/COLOR]
  19. Kasiu, jesteś niezawodna w umieszczaniu zdjęć, dziekuje ! Na pierwszym zdjęciu wiozę Malinkę do Iwony . Siedziala na siedzeniu i obserwowala drogę. Na 2 fotkce orzeszki jedzą kolację. W boksie czują się dobrze, mają dwie budy, jedzenia dostatek. Malinka lubi siedziec w budzie na kocyku i obserwować otoczenie. Naslu****e odglosów przyrody. Zaciekawiły ją kozy . Pierwszy raz je widziala. Żurawie drą się bez opamiętania.
  20. Dobrze bylo by gdyby na obradach sesji wyswietlić na ekranie zdjęcia ze schroniska, Jestem pewna , że zrobią one wrażenie. Co do uchwal rady , jest super jeżeli uchwalą ale jest jeden szkopuł pieniędzy budżetowych nie wydaje się od razu. Uchwala musi się uprawomocnić , 30 dni , potem jeszcze coś a psy nie mają czasu. U mnie od uchwaly do realizacji potrzeba 2-ch miesięcy . Moje /Wasze orzeszki czuja się dobrze. Kupki są twarde, mają apetyt. Wiem od weta, że choroba może sie uaktywnić do tygodnia.
  21. Malinke zawiozlam do boksu. Są tam tylko 2 szczeniki i ona. Małe bardzo się ucieszyły Malinką. Malinia piszczala za mna. W drodze do przytuliska siedziala mi na kolanach, wtulona, lizala po twarzy.To kochana , spolegliwa sunia.Byle komu jej nie dam.Ona potrafi zachować sie w domu w samochodzie , piesek super. Martwie się , że u Was parwo.Szczeniaczki wygladają na zdrowe ale to starszna choroba , nagle atakuje.Malutkie są śliczne,nie wyobrażam sobie aby coś sie mialo im stać.Chyba dobrze im u nas bo biegają , cieszą sie, witały mnie ale dotknąć sie jeszcze nie dają. Mam ich fotki. Jutro wkleję.
  22. Zmartwilam sie bardzo tą parwowirozą.Moje 2 szczeniaczki od Was czują się dobrze. Jeden ten czarny nawet dzisiaj obszczekal psa. Zawiozlam dzisiaj do nich Malinke. Bardzo sie ucieszyły, ogonki im chodziły jak nakręcone, lizały ją. Czy moje pieski miły kontakt z chorym szczeniaczkiem ? Mialam je jutro szczepić na parwo ale nie bedę tego robić , może to przyspieszyć chorobę, poobserwuję je.
  23. Aksiunio dzisiaj ma mieć zdjete szwy. Lapka nieraz boli, szczegolnie wieczorem jak łapie go skórcz, To szczeniak, biega cieszy się , dokazuje, rośnie jak na drożdżach. Nóżka ciągle w górze i już jest cieńsza.
  24. Też czekalam na konfrontację ! działa wytoczone ale nie wystrzeliły a szkoda .;)
×
×
  • Create New...