Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Ta rana to chyba od drutu, bo on cały byl nim okręcony , nie mógl sie ruszać. Przed chwilą wrócilam z pracy a on mnie czule przywitał i próbował wgramolić sie za mna po schodach ale nie ma siły. Co do szczeniakow to są 2 szt. Rano chlopak przyniosl mi do sklepu, pieska z tego samego miotu, ktos wrzucil im w nocy do ogrodka . Moja suczynka spala ze mną w włózku, troche mnie obsikala ale ponoć urynoterapia dobra na wszytko wiec jej darowalam. Mam fotki malca , póżniej je podeslę do Dorotki./ co ma kotki/ Mnie juz chyba calkiem walnęło, powinnam plakać a gadam wierszem.
  2. Kurcze , wysyłam zdjęcia i nikt ich nie dostaje.Przed chwilą mialam telefon, drugiego szczeniaka z tego miotu podrzucili na drugiej ulicy ! Pieski są sliczne, sznaucerkowate.
  3. Póżnym popołudniem Grześ wracał na skróty do domu.Miał lepszą asfaltowa drogę a że było zimno i padal deszcz, wybrał tę gorszą ale krótszą. Musiał wejść w głab lasu ,cimno strasznie . Grześ ma 17 lat , żadne strachy mu nie w glowie. Szedl tak skulony , szybko, aby jak najpredzej dojść do domu . Nagle usłyszał jakieś dzwięki. Ni to skowyt, ni to pisk-podszedl. Kępa krzaków, błoto , mokro i ciemno. Ale Grześ nie daruje , musi sprawdzić co sie dzieje. Widzi drzewo , przy nim psa, podchodzi bliżej, pies się nie rusza, przymocowany drutem do drzewa. Owiniety na okretkę, za glowe i łapy. Dzwoni do mnie/ ma odemnie psa/, mówię aby psa zabral do domu, dal niewiele jedzenia , polozyl przy piecu a rano przywiózl do Pasłeka. Tak zrobił. Mam go u siebie, mlodego, pięknego jamnika, Waży 4. 60 a powinien 14 bo jest w dużych jamnikow. Wet . nie podal kroplówki bo slabe żyłki, rwały się. Daje mu sznase bo sam je i pije. Jest tak chudy, że bola go kości, bardzo wolno siada i się kladzie. Jest u mnie, szukam mu domu. Ps. wlasnie policja przywiozla do mnie sznucerowatego szczeniaka, od nocy siedzial na klatce schodowej , nikt do nie chcial., Czy ma ktoś pistolet abym strzelila sobie w łep ?:placz:
  4. Radzę wszystkim poskromić emocje !!! Za szybka euforia, teraz potrzebna jest cisza. Umowa jeszcze nie podpisana.
  5. To jest niedobre miejsce !
  6. Podnoszę sierotki do góry !!!
  7. Robaczek odszedł w nocy a sunia szuka go i wariuje !!! Prosi mnie abym zaprowadziła ją, do niego, stoi pod drzwiami, płacze. Mnie też jest bardzo ciężko. Była cudowną matką.
  8. Maleńki robaczek odszedl w nocy a suka płacze i go szuka. :placz: Chyba ją wezmę ze sobą do pracy i czekam na zaglodzonego przywiazanego w lesie szkieletorka ! Bieda goni biedę .
  9. Dyzio byl bardzo problemowym psem. Do niedawna aby wlożyć go do kojca musielismy narzucać na niego koc , bo gryzl.Dopiero jak Marysia napisała, że go chce zdecydowalam się na branie Dyzia na ręce bez koca. Co do wydawania psów to zawsze każdy mój tymczas odchorowuję, czuje sie , że zdradzam niewinne istoty, mam ogromne wyrzuty sumienia. Bardzo odchorowalam moją Zaulke wychowana przezemnie na smoczku przez 3 mce. Bylam jej mamą i ją oddalam. To chyba zabralo mi kawal życia. Obiecalam sobie , że juz żadnego tymczasu więcej i tak tego przestrzegam , ze mam u siebie sukę i małe, ktore urodziła u mnie. Już kocham tego robaczka, zwłaszcza , że nie jest tak silny jak powinien. Drżę o jego życie. Własnie dostalam telefon, w lesie na drucie przywiązali jamnikowatego szkielecika !!!
  10. Mila to imie , ktore jej nadal poprzedni dom, ten co stworzyl jej pieklo na ziemi. Ci ludzie są okrooni, baba do mnie wydzwania, szantażuje, chce aby zabrala też drugiego psa. Chcą wziąśc nastepnego, dużego, grożnego !!!!:placz:
  11. Dla wyjaśnienia, rodezjanka jest z mojego przytuliska a nie ze schroniska w Elblągu. Mamy tam jeszcze wiele innych psów w potrzebie !!! Afra miała szczęście bo rasowa a takie szybko znajdują domy. Co do karmy to z chęcia ja przyjmę , zwłaszcza , że potrzeby mam ogromne. Dzisiaj jestem zgorzkniala, wrócilam z Elblaga z lecznicy. 2 szczeniaki chore, miały wszystkie szczepienia, wet. nie wie co im jest ?? Apatyczne, nie chcą jeść, maja boleści. Nie przeżyje już żadnej śmierci. Wczoraj rodziła u mnie w domu porzucona sunia. 2 szczeniaki urodziły się z niezrosnietymi powlokami brzusznymi. Zabieralam je od suki aby podać wetowi do uśpienia a one przyssały sie do sutków matki., jakby wiedziały , że to jednyna dla nich nadzieja. Za dużo tego mi sie zwaliło na głowę , wypalilam się .Długo tak nie da sie życ !
  12. [quote name='Agata69']Wyczesałam z niej reklamówkę kudłów i rzepów. zniosła to godnie. Jak sie ja wykapie to normalnie cudo. Basia, dużo masz jeszcze takich slicznotek?[/quote] Mam , Agatko, mam ! Sunia wyczesana , szczęsliwa, dziekuje !
  13. Tak Agata , masz racje tak mówi zdrowy rozsądek , ale nie masz pojęcia co ja czulam zabierając suce ssące ja szczenie aby podać wetowi do uśpenia. To jest ponad moje siły !!!!
  14. Dołączam się do życzeń i życzę sobie aby wszystkie moje psy miały takie domki jak Dyzio.
  15. Małogoniu, ta sunia jest u nas b. kró tko, zabralam ją z pola z wielkim brzuchem. Wczoraj była b. chora, leżąca, b. niska temp. rano urodziła jedno,za 5 godz. następne 2 dziewczynki. Obie urodziły się z peknietymi powlokani brzusznymi, jelita na wierzchu. Zadzwonilam po weterynarza, przed chwilką je uspił a ja z nessca placzemy. Oby ten jedyny co przeżył pozostal, sunia bardzo nim się opiekuje. Prawdopodobnie jest to sprawa genetyczna o nazwie wynicowiec.
  16. Zdjęcie z wczorajszego . Na fotce Nessca, ja i najladniejsza w środku , moja Agatka !
  17. Agatko , pchły jakoś wytępisz, trudno, stało się. Moja sunia urodziła jednego zdrowego chlopczyka , oby tylko jeden ....
  18. Przeżyła i chyba zaczyna rodzić !!!
  19. Agatka , tak mi przykro ! Moja przytuliskowa sunia jest u mnie, nie wiem czy przeżyje noc .:placz:Chyba wirus, szczeniaki żyją , nie przeżyje operacji.
  20. Czekalam długo na tę chwile !!! Dyziaczek szczęśliwy i reszta rodziny też. Przy okazji będę chciala go odwiedzić, ciekawe czy mnie pozna ?
  21. W chwili obecnej p. Marek wiezie 3 psy gdzieś bardzo daleko ! Myślę , że będzie dostępny jutro. Mogę dać jego nr. telefonu. Ja też jutro wiozę sukę ale w całkiem innym kierunku. Ryba jedzie z nim.
  22. Podnoszę ! kto zachce pomóc tej rodzince ?
  23. Ona miała kotarę ale bała się wchodzić do budy !
×
×
  • Create New...