Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Łzy szczęścia zalewają moją klawiature ! Oby takich było więcej !
  2. Jamnik cudny , mial ślady na plecach /od paska !?/ Miniatura.
  3. [FONT=Arial]Wątek zakladam na prośbę nessci ze Sląska. Dzisiaj kobieta przyprowadziła do uśpienia pięknego, zdrowego, 8 letniego, rodowodowego jamnika .Ponoć zrobil sie agresywny, Potem mówiła, że wyjeżdza na święta.Prawdy nikt nie wie. Wetka psa nie uśpiła i zadzwoniła do nessci. . Nessca dzwonila. do tej kobiety.[/FONT] [FONT=Arial]Kobieta powiedziała , że pies ma czas do swiąt bo wyjeżdza i na pewno bez jamnika.[/FONT] [FONT=Arial]Nessca zapsiona, ja jestem daleko i mam 4 jamniory . Jutro mają być fotki psa.[/FONT] [FONT=Arial]Szukamy jakiejś pomocy dla tego psa i nic nie możemy wymyśleć.[/FONT] [FONT=Arial]Pani wet, mówi, że jamnior jest piekny .[/FONT] [FONT=Arial]Na wszelki wypadej podaję namiary na Beatę 660737137[/FONT] [FONT=Arial][EMAIL="beata1066@interia.pl"]beata1066@interia.pl[/EMAIL][/FONT]
  4. Dochodzenie Wasze nic nie da. Organizacja prozwierzęca musi to glosić na policję i niech tam żuraw przedstawia swoje wersje. Prawda musi wyjść z ukrycia. W oskarzeniu bym napisała podejrzenie o uśmiercenie psa i niech żuraw udowadnia przed sądem , że tego nie zrobiła !!!
  5. Musimy Agacie pomóc, sama szybko się wypali !
  6. [quote name='Ewa Marta']Tak jak napisałam w PM, wzbudzasz moje zaufanie i taka drobna pomoc jest dla mnie przyjemnością i czymś oczywistym. Poza tym to nie ja, tylko Pani Eulalia:lol: Pozdrawiam Cię.[/quote] Pozdrów odemnie panią Eulalię.
  7. Mamy dwa psy ze starymi urazami przednich łap. Niewielkie rany sie zagoily. Byłam u dobrego weta na konsultacji. Stwierdził , że to zerwany nerw chyba sródstopia. Sprawa poważnai w tym przypadku zaleca amputacje i to wysoko aby pies nie mial odruchu stawiania łapy bo będzie ją sobie ocieral. Jednak lekarz stwierdził, że taki nerw regeneruje sie do 3 mcy i dajmy mu ten czas a amputacje zawsze mozna zrobic.Przepisal cocarboksylazę i witaminy. Dać jednemu psu zastrzyk graniczy z cudem, pies nie daje sobie nalożyć kagańca. Drugi, ktorego zabrałysmy od pewnej wiejskiej baby, jest spokojny. Temu pierwszemu, dalam imie robocze sról/ po jeżdzie autem !/zaczyna mu wychodzić prącie, czyli paraliż się pogłebia. Łapa tzn. stopa wisi bezwladnie, raz sie zawija raz odchyla, wyglada to strsznie. Sról mial uszyty ze skóry but, mój tata szyl go cały dzień a ten porwał go za 5 min. Drugi pies ma podobne objawy, łapke mu usztywnilismy i czekamy na cud.
  8. Och , ile tego nieszczęscia ?
  9. Ewo Marto bardzo dziekuję za pomoc. Byłam wczoraj u władz miasta ale w tym roku pieniadze juz wszystkie rozdysponowane. Po nowym roku może mi pomogą. Dzisiaj dostalam od pewnej firmy troche kaszy, makaronu do końca roku wystarczy. Po niedzieli jade z naszym burmistrzem do firmy przerabiającej drób.Będziemy prosić, negocjować, moze coś wskuramy. Dzisiaj szczenieta poszły do nowego boksu a izolatka ma wylewaną posadzkę. Dwa psy z zerwanymi wiązadlami łap/ chyba amputacja/ nie pogodziły się Szkoda , musiały wrócic do budy a tam w okół trawa , moczą opatrunki. Małe suczki są juz na nowym miejscu. Z nimi nie bylo klopotu od razu weszły do bud i zaszyły sie w sianie. W sobote jade do Przytuliska za dnia, będziemy dobierać nastepne psy tak aby mogły być razem w boksach. Modlę sie aby nie spadl śnieg bo wszystko zasypie , psy w budach też. W tym roku nie starczyło kasy na zadaszenie.
  10. Dopiero zobaczyłam wiekszy obraz schroniska. Błoto, nędzne budy, gdzie to jest ? Przerażające ! [COLOR=red]Już wiem Orzechowce !!! Mój Boże , powinnam poznać od razu[/COLOR][COLOR=black]... [/COLOR]
  11. Pajdulka próbuje zdominować Gucia, ten się nie daje i są ciągłe zgrzyty. Wychodzę do pracy jednego przypinam na smyczy do kominka, drugiego do stołu w kuchni. Nic innego nie moge zrobić. Poza tym Pajda podrywa moje jamnicze kurki, zagląda pod ogon, rżnie gieroja.Im to wogole nie odpowiada, ryczą na niego, uciekają. W domu jest wesolo. Pajduś żarl mój obiad , zostawil tylko szczypiorek z salaty. Wszedl na stól i zjadł. Talerz tak byl wylizany, że stracilam orientacje czy byl na nim obiad czy zapomnialam go nałożyć. We wtorek przyjeżdza moja córka z Akselkiem tym boksiem , który cudem uszedl śmierci, dogo go zna. Mam nadzieję , że do tego czasu znajdę Pajdzie dom. Dowiedziałam sie , że oprawca Pajdy ma cykora czy nie pójdzie siedzieć? :evil_lol:
  12. Majga ma rację, nie można tego tak zostawić. Na Ślasku też byl piesio w podobnej sytuacji też do uspienia. Widzialam jego fotki z nowego domu w niemczech. Piesek stoi na czterech nogach.
  13. Niejeden pies z takimi objawami pojechal do niemiec i tam byl leczony. Dla tego biedaka też musi znależć się pomoc.
  14. Jak jest znany adres przebywania suni to proponuje szukać pomocy na dogo. Aldona podaj w przybliżeniu namiary na sukę, może ktos z dogo tam pojedzie. Jeżeli bedzie miała zle wtedy poprosimy Grzegorza o interwencje. Musimy być bardziej samodzielne , nie zatrudniajmy Grzegorza tam gdzie możemy dać sobie radę same. Ja go znowu dzisiaj prosilam o nastepną interwencje a takich jak ja jest kilka dziennie.
×
×
  • Create New...