Jump to content
Dogomania

basia0607

Members
  • Posts

    6623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by basia0607

  1. Dziewczyny , moze Lunaka wyslać do niemiec ? Moja sparaliżowaną labkę wzieli, ma wózek, dostaję od nich infiormacje i zdjecia. Warunki ma super.
  2. Będzie dobrze , nie może byc inaczej ! Wczoraj zabralam kolaszardowi 2 szczeniaczki cudnej onki , te dopiero śmierdziały !:placz:
  3. Pismo w sprawie wolontariatu należy napisać do jednostki zarządzającej schroniskiem , W waszym przypadku TOZu. Prezydent, wojewoda, inspekcja wet. to tylko dla informacji bo i tak na pismo odpowiadać będzie TOZ. Zbierajcie dowody. nasze dziewczyny z rękawa zdjęcia, nagrywały filmiki. Bywalo, że ja zagadywalam a one kręcily.Poszukajcie byłego pracownika, najlepiej takiego, który wylecial z pracy. Ja swojego szukalam przez rok i to on byl moim koniem Trojanskim. Super opowiadal w telewizji o schronisku i mial nagrany film gdzie zagryzają się psy. Może uda Wam sie dotrzeć do jakiegos pracownika, ktory cechce mówić. Popytajcie wetów, moze opowiedzą o stanie psów , które do nich trafiały po adopcji ze schroniska. Mają napewno dokumentacje. to bylo by na tyle co mam dopowiedzenia w tej sprawie ! Nie uznaję slowa" nic nie można zrobić !" Jeszcze jedno. Ja nie mialam do nikogo zaufania, wszystko co robilam pozostawalo w tajemnicy.Nie wiadomo kto kogo zna !
  4. Nie ma muru, ktorego nie da sie przebić ? Mam pytanie ? czy jest jakaś dokumentacja , ze schronisko (TOZ) odmawia wolontariatu ? Na gębe nic sie nie załatwi ! Bedąc w Krzyczkach wybrałismy 3 psy w najgorszym stanie. Juz siedziały w samochodzie, gdy Zbynio stwierdzil , że mają wrócić do boksow. bo specjalnie wybralam te umierające. Godzinna negocjacja telefoniczna z Księżopoliską pozwolila nam wywieśc te biedaki w lepszy świat. Mundury i legitymacje powodują , że ludzie wpuszczają nas na posesję. W przypadkach gdzie mamy podejrzenie lub wiemy, że w sposób drastyczny łamanie jest prawo zwierząt dzwonię po policje lub Straż miej. Nigdy mi nie odmowili. Sypią sie mamndaty , sprawy są kierowane do sądu. Mam przypadki gdzie policja z wiejskiego terenu dzwoniła do mnie abym przyjechala zobaczyć wychudzonego psa . Znalazlam sprzymierzeńców w lokalnych prasach, w regionalnej telewizji ( 2 razy jechalismy na interwencję z nimi ), media to siła i wierzcie mi , oni chetnie przystaną na wspólpace z Wami. OTOZ prowadzi schronisko w Lublinie - z zewnąrz "de lux". Nie pytajcie w jakim stanie przywiozłam z tego miejsca 4 psy. .....:placz:KOSZMAR. Od 2 tygodni walczymy o zycie suczki dobermanki... [COLOR=red]To jest schronisko OTOZ Animals napisz mi prosze coś wiecej na ten temat ! Być moze góra nie wiem co sie dzieje na dole. Nasze schronisko prowadzonej jest bardzo dobrze. Psy są leczone, wywożone do specjalistów, wyprowadzane na spacery, kąpane. pracownik, ktory żle się zachowal w stosunku do psa wyleciał z pracy.Wolontariuszki są patnerami a nie wrogami ![/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=#ff0000] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/statusicon/wol_error.gif[/IMG]Ten obrazek został przeskalowany. Kliknij tutaj, by zobaczyć go w pełnym rozmiarze. Oryginalne wymiary obrazka 800x615, rozmiar 512KB.[IMG]http://upload.miau.pl/3/196302.jpg[/IMG][/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] Ta pani ze szczeniakami to Jola, nowa kierowniczka schroniska. Poprzednia nienawidziła zwierząt, nawet boksy kazala postawic z daleka od okna jej biura. Koss , czy Ty wierzysz , ze to sa zdjęcia z Elblaskiej mordowni ?:evil_lol:
  5. Dziewczyny u nas bylo identycznie. Wszystkie sprawy tuszowano,psy ginęly , nie bylo dowodów a jednak sie udalo. Mnie to zajęło cały rok ale warto bylo. Mowili mi, że kier. ma plecy , że nic jej nie zrobie , że narobię sobie wrogow. Oczywiscie ma wrogow ale mnie to nie interesuje. Czekamy na rozwoj wyopadkow i być moze moje dowody trafia na wokandę. Pamietajcie gdy sprawa staje sie medialna , zaczyna sie pospolite ruszenie, rozmowy, naprawianie błedów. Nikt nie chce być ochlapany błotem, które dosięgnie slużby kontrolujące schronisko. Wiecie co jest najśmieszniejsze ? Panie z wydz. srod. odpowiedzialne za schronisko, ktore ze mną zajadle walczyły w wywiadach w gazetach churem ćwierkają , że pragnęly zmian w schronisku i są szczęsliwe , że takie nastapily. Jak widać sukces ma wielu ojców . Szefowa ToZu darowała nam nadmiar karmy, kiedyś zwalczalysmy sie. [COLOR=red]Prośba . Konkretne informacje radzę przekazywać na priwa.[/COLOR] [COLOR=black]Ja bym na już napisala pismo w sprawie powołania w schronisku wolontariatu z podaniem jego zalet oraz prosbę o wydanie zgody na fotografowanie zwierzat . Pismo należy wyslać do jednostki zarzadzającym schroniskiem, czyli TOZ , prezydenta miasta, wojewody, wszędzie gdzie się da. Ciekawe co odpiszą. [/COLOR] Wyciaganie psów pojedynczo jest dobre ale to syzyfowa praca i przysługa dla ludzi, ktorzy łamią prawa zwierząt. Do niczego to nie prowadzi. Nie prowadzcie żadnych rozmów pojedyńczo, musicie być conajmiej dwie aby był świadek. Nie obawiajcie sie kierowniczki to ona powinna sie Was obawiać , ma duzo na sumieniu , tylko trzeba jej to udowodnic , cholera , ze jestem daleko od Was. A propos , dostalismy świetne mundury inspektorów OTOZ Animals. Bedziemy przetrzasać wszystkie okoliczne wsie.
  6. Nie wydawać psa szczupłej dziewczynie z Pasłęka lub okolic. Nie wiem gdzie jest zameldowana. Ma krótkie farbowane na czarno wlosy, proste do ramion, często gladko związane w kucyk. Ma przyjechać ze znajomymi po szczeniaka, którego odemnie nie dostala. Ostatni zmarl jej na parwo. Jej koleżaneczka szuka dla siebie labka. Dziewczyna może tez wziąśc innego psa ! Może już była w schronisku, , tylko mnie nie zdradżcie !!!
  7. Proszono mnie o udzielenie odpowiedzi na niektore [COLOR=black]zadawane[/COLOR] tu pytania. W Elblaskim schronisku sytuacja była identyczna. Psy, ktorymi interesowały sie dziewczyny, te które miały watek na dogo ginęly. Wiemy, że były usmiercane. Wyciagalismy psy chore, slabe i wlasnie te ginęly jako sprzatanie dowodów braku należytej opieki w schronisku. U nas kier. schroniska i wetem była od 14 lat ta sama osoba. Jako prezes Stowarzyszenia Obrońcow Praw Zwierząt zaczęłam chodzic po instutucjach, ktore miały wplyw na schronisko. Urzad Miejski, MPO. Inspekcja Wet. TOZ. Szybko sie zorientowalam, że ta klika nic zlego nie widzi, wręcz zarzucano mi szkalowane dobrego wizerunku schroniska. Postaralam sie umowic z prezydentem Elblaga prywatnie tak aby nie wiedziała tego sekretarka bo informuje wszystkich o wszystkim. Poszlam na rozmowę z wetką , która czipowala tak psy i widziała co sie tam dzieje. Mialam przy sobie zebrane dowody w teczce, mowilam o nich ale nie dawalam nikomu do reki. Jak sie okazalo do prezydenta żadne skargi nie docierały, koleżanki kier. wszystko utajały. Powiedzialam o zakazie robienia zdjęc w schronisku o niechęci do wolontariatu, co znaczy , że są sprawy o ktorych nikt nie ma wiedzieć. Prezydent wezwal panie z wydz. ochrony srod. ,które znowu zaczęly mnie atakować ale dostały reprymendę. W tym samym czasie regionalne gazety pisały dużo o złych warunkachw schronisku o braku wolontariatu , zakazie robienia fotek. Ustawowo co 4 lata powinien być ogloszony konkurs na prowadzenie schroniska i na naszą prosbę zostal ogloszony. Trwalo to 8 mcy, poniewaz musiano dać czas kier. na uprzatniecie dokumentow , ukrycie prawdy. Nie chcialam przystępowac do konkursu bo mam swoje przytulisko ale zainteresowalam sprawą OTOZ Animals. Zgodzili się, mają kasę . Acha ! W miedzyczasie napisalam prosbę do urzedu miasta o wydanie zgody na powstanie wolontariatu i niezabraniania robienia zdjęc psom i kotom. Uzyskalam to , bo nikt nie chce wyjśc na wroga bezdomnych zwierząt. Wasze schronisko jest prowadzone przez TOZ co utrudni sprawę bo chociaż TOZy są nieudolne mają prestiż. [COLOR=red]Moje rady: zbierać dowody, spokojnie , po cichu. Dojśc do bylych pracowników, najlepiej wyrzuconych z pracy( chcą mowic !). Psu z wątku zrobić obdukcje wet,.wchodzić do schroniska w wyznaczonych porach, nic sie nie zrobi aby zmienić godziny adopcji. Osoba pełnoletnia ma prawo, jezeli nie zechca wpuścic wezwać policje. Szukać organizacji prozwierzecej, ktora przystapila by do konkursu na prowadzenie schroniska. [/COLOR] [COLOR=red]Za Wami musi stać organizacja prozwierzęca bo wówczas jesteście partnerami do [COLOR=black]rozmów[/COLOR]. [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] Przepraszam,jeżeli przynudzam ! Morię znam, bywam u niej, wiozlam jej po świetach ze Śląska Łajkę. Można jej powierzyć najwiekszą bidę !!!
  8. Koniec świata ! Nikt nie chce takiej piękności !!
  9. Ile nieszczęścia może unieść jeden pies ?
  10. Całuję ten okaleczony nochalek.
  11. Oby szybko znalazła dom bo już widzę nastepną biedę !
  12. Kurcze , maluch jest w wielkim niebezpieczeństwie. Jeżeli go nie chwyci choroba to zostanie skradziony przez byle kogo !!! co tu robic ???
  13. [quote name='brazowa1']zaczynam miec,co przy trudniejszych psach,coraz wieksze obawy,co do adopcji,czy przypadkiem ich nie skrzywdze....tak mi zostalo po kajtusuiu,ktoremu ta "adopcja" do niczego nie była potrzebna.[/quote] Wiem co czujesz ! Nie da sie przewidziec dalszych losów psa w nowym domu. Naszego Krzyczkowego Bobisia wyadoptowalam tylko 1 raz. Uciekl, szukalam go po polach, rozbilam auto ale znalazlam. Bobiczek już zostaje u nas na stałe.
  14. Podnoszę tę kupkę nieszczęścia.:placz:
  15. A mój Gucio ma 100 lat i jest żywotny jak cholera, wszędzie go pełno.
  16. Mam taką pokreconą jamniczkę ze schroniska w Ostrowii. Wszystkich traktowala jak swoich wrogów. Najbardziej mojego Tz-ta, który kocha jamniki i jechal po nią przez pól Polski. Malinka jest moim 5 psem a czwartym jamnikiem. Mineły 2 lata jak ona jest u nas. Przeszła ogromną metamorfozę, tuli sie do ludzi, wchodzi na kolana. Ma swoje odchylenia. nie można przy niej wykonywać żadnych gwaltownych ruchów ani krzyczeć, wpada wtedy w panikę, piszczy i szczeka. Znajomi mnie pytają dlaczego jej nie wypadoptowalam bo to taki trudny pies. Nie mam zamiaru jej nikomu oddawać, zostal ten moj tymczas, na zawsze, kocham pokręcone dzieci i pokręcone psy. Karolince potrzeba swojego czlowieka, co by do niej mówil, głaskał i kochał .
×
×
  • Create New...