-
Posts
6623 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basia0607
-
Maksia musialam odwieść do boksu. zaczęly sie konflikty z moim starym Guciem. Dzisiaj rano chlopaki pobili sie przy misce i Gucio dostal ataku padaczki, leżal bez oznak życia ok 20 min. Tak już raz bylo jak miał zatargi z psem mojej córki. Maks ma wygodną budę , czystą i jest sam w boksie. Rozciagnełysmy nad boksem koc aby miał cień. rana goi sie ladnie, siku robi kontrolowanie, tylko on nie moze być długo w boksie. Zabralam do weta nasze 3 szczeniaki z objawa chorobowymi. Nienaturalnie przykurczone. Jeszcze osesski, nie szczepione. To nie parwo, moze robaki, może temperatura. Są u mnie w domu :placz:
-
To ja prosiłam aby oczyścić wątek Pachydera do czasu sprawdzenia rzetelności wplat i wydatków. W chwili obecnej jeszcze nic konkretnego nie mogę napisać. Dajcie nam trochę czasu. Jeżeli ktoś zawinil napewno poniesie konsekwencje. Jednego jestem pewna , mianowicie tego, że Animalsi nie oszczędzaja na leczeniu psów. Pachyder jest leczony, dopilnujemy aby nic mu nie brakowalo.
-
Mieszkam na przystanku-mały Gufi.Zamieszkał w uroczym Krakowie!
basia0607 replied to kobix's topic in Już w nowym domu
To już coś . Czy bez klatki kenelowej na 6 godz. nie da się ?;) -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
basia0607 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Poczekajmy, może Limonka zechce zawalczyć o swoj honor. Ja nigdy nie skazuję ludzi zaocznie. Są różne sytuacje, wszystkim należy dać szanse. Miałam podobną sprawę , zakonczyła się dobrze dla obu stron. Mam nadzieję, że u tej suczki wszystko jest ok. -
BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!
basia0607 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Do Limonki ! Nie kieruję się żadnymi emocjami , nie jestem też stronnicza. Mieszkam dosyć blisko , jestem insektorem d/s ochrony zwierząt dlatego proponuje moją wizyte u ciebie w domu, celem wyjaśnienia losów psa. Rozważ moją propozycję inaczej o zaistnialym fakcie powiadomię prokuraturę ! -
Mieszkam na przystanku-mały Gufi.Zamieszkał w uroczym Krakowie!
basia0607 replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Znalazl biedak sposób na własne lokum :placz:. gdyby sie udalo zebrać na niego kasę można pomysleć o płatnym tymczasie. -
Kamieniowany Kubus- od dzis ma swój własny dom:)
basia0607 replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Kubuś nie będzie brany w wekendy ze schroniska !. On musi znależć swój dom. -
Maks nie sika !!!! jest cudowny, spokojny, ulegly. Rana goi sie dobrze, chociaż przed chwilą z odbytu wyszedl mu taki krwawy farfocelek. Wystraszyłam sie okropnie ale już się schowal. Maksio i inne moje psy będą jutro w wiadomosciach TV-3. Byli u mnie w domu, mówilam o porzuceniach psów w lecie. Wkleję link.
-
Proszę wszystkich o powstrzymanie emocji. Los tego psa leży wielu osobom na sercu , dlatego wszystkie nieścisłości będą wyjaśniane, każdy darczyńca otrzyma wyjaśnienie osobiście. Schronisko zatrudnilo nowego lekarza wet, który leczy psa, pobral próbki do analiz , ma wyniki i podjąl odpowiednie leczenie. Forum będzie otrzymywało rzetelne informacje o sytuacji psa.
-
Tofi uratowany przed utopieniem ma wspaniały dom :)
basia0607 replied to fufu's topic in Już w nowym domu
Niestety nie moge pomóc . Pracuje, mam w domu 6 psów / 2 tymczasy /. Szukajcie na milośc boską bo schronisko je zabije !Dopiero wydalam smoczkowe kocięta . -
Tak mam nie zmienioną datę. Nie wiem jak mam to zmienić ? na fakturze jest dzisiejsza data. Jutro Maksio będzie u Róży / na zdjeciu/ w sklepie, ma tam kanapę :evil_lol:/, potem wróci do mnie i tak w poniewierce ! Chyba mu to nie przeszkadza , Leży u mnie pod stolem przy mężowskich kończynach. i patrzy. Wcale nie spał.
-
Maksio już po zabiegu. wycięto mu dosyć dużo tej chorej tkanki. Pobrano krew do badania. Buteleczkę z rakową tkanką oddano nam / w formalinie/ abyśmy zawiozły do labolatorium. Zrobimy to niebawem ponieważ trzeba bylo wracać spory kawalek a miałysmy w aucie obolalego psa. Maks to istny zuch. Z lecznicy wyszedl na wlasnych łapach. Mial zlamane żebro, ktore żle się zrosło. Inna pani wet. twierdzi, że ma ok 10 lat. Pies jest na razie u mnie / 6 w domu :placz:/ Pije ale nie sika. jest bardzo żywotny nie chce leżeć w koszyku, łazi, zwiedza oj... chyba zasnął ale pod stolem. Za leczenie wystawiono fakture na 200 zl. plus koszt badan histopatologicznych 50. Dostalam leki przeciwbolowe i antybiotyk w strzykawkach na 4 dni.
-
Zainteresowanym podaje informacje odnośnie leczenia Pachdera. Pies mial dopiero parę dni temu robione specjalistyczne badania, ktore wykazały ziarniaki gram dodatnie. Zrobiono pod tym kierunkiem antybiogram i podjęto odpowiednie leczenie. Badania w kierunku tarczycy będą robione w póżniejszym czasie, gdy podjete leczenie nie poprawi stanu skóry psa.
-
Kamieniowany Kubus- od dzis ma swój własny dom:)
basia0607 replied to Charly's topic in Już w nowym domu
Proszę o spokój ! To się zmieni . -
szczeniaki z borsuczej nory mają domki....MAMUŚKA rózniez ma dom uff
basia0607 replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']tylko że to nie sa psy z naszego terenu, ba nawet nie z naszego województwa ............ no ale zawsze można nieco pokombinować:roll:[/quote] To nie gra roli. Potrzebni są śwadkowie . Poinformować o fakcie odpowiedni urząd, wysylać fakturę. Ja tak robię. Wszystko na pismie ! Dobrze by bylo aby napisala to organizacja prozwierzeca. Sunia musi żyć ! MUSI ! !!! -
szczeniaki z borsuczej nory mają domki....MAMUŚKA rózniez ma dom uff
basia0607 replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za sunię !!! Ja bym zmusiła urząd miasta, gminy, wojta do płacenia za utrzymanie psow, leczenie. To jest ich zadanie i nie mogą sie wykpić. -
szczeniaki z borsuczej nory mają domki....MAMUŚKA rózniez ma dom uff
basia0607 replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']ja bardzo ale to bardzo proszę o pomoc.....trzeba tą bandę lada chwila odrobaczyć a potem zaszczepić .....całą dziesiątkę:roll:, DT choć odrobinę wesprzeć + karma teraz to pikuś ale jak małe zaczną same jeść to już niewesoło nie mamy nic w skarpecie a zarówno ja, jak i Beata już prywatnie nie wyrabiamy finansowo:oops: bardzo proszę o chociaż najdrobniejsze wsparcie a to jeszcze fotka bohateiros [IMG]http://images41.fotosik.pl/149/59df3be2a34ff71emed.jpg[/IMG][/quote] Zuch chlopaki ! nasi jak zdejmowali z drzewa kota , zamkneli główne ulice , tak że prawie cale miasto było sparaliżowane . Trudno, siła wyższa ,za to ich kocham ! Nigdy mi nie odmówili. -
Nie wiemy co mu jeszcze dolega , czy organy w środku nie są zaatakowane. Nie wiemy jak jego serce, nie chcę jeszcze dokladać mu kastracji. Staciłam jedną jamnisię po podaniu narkozy. Nie chcę tego przeżywać znowu !!! Wet powiedział , że rana może długo się goić, kurcze, on musi miec tymczas, nie boks .:placz: Zdjęcia Maksa umiścilam w naszej gazecie, ludzie dzwonią, podają różne adresy, ale to nie to.
-
[quote name='Isadora7'][B]Jeżeli to nowotwór, a istotnie tak wygląda to nie lepiej było najpierw biopsje zrobić?[/B][/quote] Jemu i tak to trzeba usunąć, ponieważ jest to wypukłe, wylewa się na zewnątrz, na zdjeciu tego nie widać. Maks ociera to sobie ogonem, przy siadaniu , rana krwawi a do tego brudzi ją sobie kalem. Lekarz/ ja uważam go za najlepszego w Elblagu, chirurg / chce to usunąć, wyczyścic i pobrać wycinek. Spytał czy leczymy psa ? i umówił na najszybszy termin. Myślę , że gdyby nie było nadziei , powiedzial by to. Co do sikania to może być to spowodowane odwodnieniem. Dzisiaj mialam go u siebie w sklepie i nie nasikał. Pil wodę ale bylo ok. Mialam tez kota po amputacji ogona i Maksio bardzo się nim interesoweal ale pokojowo. Ogonkiem wywijał na wszystkie strony, on jest taki poczciwy. Róża powiedziała, że nerki są zdrowe , więc chyba mial robione usg. Nie dopytalam.