Buty błoto nam z nóg sciagało,a wspinać trzeba sie było po brejowatych nasypach,tego sie nie da opisac,a białe adidaski Eweliny?I nic z tego,ze ja miałam gumiaki,bo 2nr. wieksze i za kazdym razem zostawały w błocie,a ja wyłaziłam w skarpetach.Biedna Neczka zdrzazgana błotem z włosami włacznie,bo z Arturem próbowali mnie wypchac.Ale głupawka i śmiech cały czas.Nela,śmigaj wreszcie do domku!Jesteś w rękach Anuli!!!