Jump to content
Dogomania

Aga-ta

Members
  • Posts

    4585
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga-ta

  1. [quote name='wilczy zew']dobrze,żeby sznauc dostał coś na pchły zanim przyjedzie do mnie[/QUOTE] [quote name='malawaszka']Aga-ta - da się to jakoś załatwić? ja zwrócę pieniądze[/QUOTE] jasne, nie ma problemu. Powiedzcie tylko czym chcecie, zeby zostal odpchlony? czy rowniez odrobaczamy go? [quote name='elaja']Dokładnie to samo stwierdziłam wczoraj w rozmowie z Anią B , a mianowicie , że wolę aby spokojnie przeczekały u mnie Święta i szaleństwa sylwestrowej nocy . Bo boję się , że ktoś nie dopilnuje i zaraz będziemy szukać psa , który zwiał w panice na odgłos wybuchającej petardy albo trafi na okres wizyt świątecznych i warknie na któregoś z gości , a w koncekwencji wróci z łatką "agresywny " . Dzisiaj łobuzy jadą do lecznicy , Sara na sterylkę , a Jantar bedzie miał czyszczone zęby i wszczepiony czip ( ostatni w tym roku , speclalnie zarezerwowany dla mnie ) . Oczywiście , o ile nie będzie przeciwskazań do zabiegów . Ogłaszana na razie jest tylko Sara ( bez odzwewu , czym akurat specjalnie się jeszcze nie martwię ) , Jantarowi zrobie dopiero ogłoszenia . Najważniejsze , że całkowicie się już otworzył , okazał się wspaniałym , wesołym psem , bardzo kontaktowym i co mnie trochę martwi - mocno przywiązującym sie do opiekuna . Obcych traktuje obojetnie , nie wykazuje żadnych złych zamiarów ale zachowuje rezerwę .[/QUOTE] swietne, ze Jantar okazal sie takim fajnym psem:), bo Sarcia wiadomo, ze jest gwiazdą:) Chetnie Elu dalabym Ci do zsocjalizowania gryzionego psa Bena... Wczoraj byl w ogromnym stresie, wiec nie chce sie jeszcze wypowiadac, ale on naprawde duzo przeszedl i jego zachowania sa "rozne"... ale dajmy mu okrzepnac. Po wprowadzeniu do cieplego boksu na okraglo spi i pochlania kazde podane jedzenie wylizujac miske do czysta. Az wyc sie chce... Lucynko, jak tam Majka. Otworzyla sie przynajmniej troche...?
  2. [quote name='malawaszka']to Myszowe też takie sznupkowate trochę :loveu: a ten nasz jest cudny! gdzie on jest teraz? coś potrzeba dla niego?[/QUOTE] wszystkie psiaki sa w hotelu w Wieliczce (oprocz suni, ktora pojechala do AniB). Na razie nic im nie potrzeba:) Magda napisala, ze wszystko jest w porzadku, a na dodatek apetyt im dopisuje:)
  3. [quote name='mysza 1']Moje same pięknoty ;) ale cudna sunia Ani :) - czy to ta, o ktorej mi mówiłaś?[/QUOTE] tak, to jest ta sunia:)
  4. niestety nadal nie mam zdjec, poniewaz Magdzie padl dzis net, ale mamy: takiego cudaczka (myszowy) ruda myszowa sunia, ktora pojechala do AniB z tylu druga sunia myszowa
  5. [quote name='Anabi']Nie ma za co dziękować naprawdę :oops:, trochę karmy to nic w porównaniu z tym co Wy robicie dla tych psiaków :loveu:. Bardzo się cieszę że mogłam wszystkich poznać:multi:. Narazie jestem "jak dziecko we mgle" na tym forum mam nadzieję że wkleiłam wpis tam gdzie trzeba:roll:. Do tej pory rzadko korzystałam z takiej formy kontaktu więc wybaczcie mi ewentualne potknięcia. Witamy:loveu: [quote name='elaja']Witamy serdecznie :lol: Dla tych psów Anabi zrobiliscie bardzo dużo - jeden z nich , Filipek , zyskał u Was wspaniały dom :loveu: Takich ludzi i takich domów nam właśnie potrzeba , teraz to już w ilościach hurtowych ...... bo tyle tam psich nieszczęć czeka bez nadziei na zmianę losu :-( Za karme dziękuję ja , a głównie Jantar i Sara bo wcinają ją z apetytem :lol: podpisuje sie pod tym obiema rekami:loveu: [quote name='elaja']Nooo faktycznie , opis wyczerpujący :evil_lol: [quote name='malawaszka']w zasadzie można zacząć szukac domu :lol: jestescie boskie:lol: [quote name='Anabi']Bardzo się cieszę że smakuje:multi: i nie trzeba im podawać " kaczki w pomarańczach" :eviltong:żeby zechciały powąchać jak to ma w zwyczaju nasz piesio :evil_lol:. Wiem że go rozpuściałam, ale uwielbiam to robić :loveu: i trudno mi się powstrzymać . Czy Któraś karma posmakowała im bardziej niż pozostałe?. Chyba można na forum pytać o takie rzeczy:roll: mozna, mozna. Mozna pytac o wszysto;) [quote name='wilczy zew']już przeczytałam i w sobotę chyba nie będzie mnie w domu :eek2: :-D a po powrocie do domy przywiazany do klameczki.... -tadam- [quote name='Iza_Bella']Rozumiem, ze koce, kołdry są potrzebne? Czy coś innego? Nie mam możliwości tam pojechać, czy wysłać paczkę do NT czy przekazać którejśc z was? kolder nie przyjma. Postaram sie zadzwonic do schroniska i zapytac co ewnentualnie mozna przywiezc, zeby im sie tak naprawde przydalo. Wszystko co jest dla psow jest udokumentowane na fakturach, wiec z darami jest roznie... [quote name='Lucyja']Chyba najważniejsze, że ten gryziony biduś zabrany. Pewnie długo by tam nie pożył :(Lucynko, on byl w schronisku od 2009r, ale w takim skladzie od niedawna. Mysle, ze rzeczywiscie mial male szanse...
  6. Gryziony psiak wyszedl jako jeden z pierwszych , Magda wsadzila go do samochodu, gdzie usiadl w jednym miejscu (siedzial przy moich nogach) i tak praktycznie bez ruszania sie dojechal do Krakowa. Zasnal od razu jak tylko ruszylysmy, byl bardzo zmeczony. Jest przerazliwie chudy, z pewnoscia nie byl dopuszczany do miski. Jak tylko tamte psiaki odpuscily mu na nasz widok, on wykorzystujac okazje podbiegl do miski i probowal zjesc przymarznieta kasze. Przy wyciaganiu z boksu, gdy przednie lapy mial juz poza boksem tamte jeszcze wbily mu sie w tylek (jeden z jednej, a drugi z drugiej strony). Potem jak przechodzilismy kolo ich boksu one juz nie atakowaly sie miedzy soba, czyli ewidentnie mialy jakies "ale" do naszego psiaka. Aktualnie bohater watku przebywa w lecznicy, jest juz po wstepnych badaniach. Pies ogolnie w zlej kondycji, liczne rany na skorze, morfologia - leukocytoza, ktora wskazuje na powazny stan zapalny, czekamy teraz jeszcze na biochemie. Dziasla w fatalnym stanie, bardzo zaczerwienione, na zebach kamien. Osuchowo w normie. Psiak w kiepskiej kondycji psychicznej, probuje sie schowac w kazdy mozliwy kat, przerazony sytuacja klapie zebami. Prawdopodobnie juz dzis bedzie musial dostac antybiotyk. Wieczorem zostanie przewieziony przez Magde do hotelu w Lednicy Gornej, poniewaz udalo nam sie zalatwic u p.Tomka wewnetrzny boks.
  7. w zasadzie to juz wszystko wiecie:) z ta tylko roznica, ze w kocim kontenerku wyladowal myszowy stodolowy chlopak, choc przyznam szczerze, ze chetnie wcisnelabym tam tego czarnego mopa;) a tak powaznie to jest bardzo fajny psiak, choc z poczatku mialam wrazenie, ze ma lekkie ADHD. Jednak, gdy biala sunia zwolnila kontenerek (zostajac u weta) i myszowy (przesmieszny) psiak wyladowal w zamknieciu, Mopik w koncu dostal sie na kolana i nagle stal sie aniolem:) Prawie cala droge przespal. Wtedy zapalala do nas wielka miloscia myszowa ruda sunia, myslalam, ze jeszcze chwila, a zacznie chodzic po suficie, zeby tylko dostac sie do przodu. Efekt byl taki, ze na tyle byl luz i przestrzen, a z przodu na moich kolanach Mopik, obok nog siedzial gryziony psiak, a za plecami Magdy lezala ruda myszowa sunia, ale za to jaki byl spokuj i cisza;) Mopik ma siersc w tragicznym stanie, jeden wielki filc i smrod. Druga myszowa szorsciaczka bardzo zestresowana, wydobylismy ja z budy, gdzie siedziala schowana, ma przerzedzona siersc. Sunia ta "od patrzenia" nie jest juz pierwszej mlodosci. Magda robila zdjecia (mi padl aparat), jak tylko dostane zaraz wstawie
  8. zabralysmy dzis ze schroniska 6 psow. Gryziony psiak wyszedl jako jeden z pierwszych , Magda wsadzila go do samochodu, gdzie usiadl w jednym miejscu (siedzial przy moich nogach) i tak praktycznie bez ruszania sie dojechal do Krakowa. Zasnal od razu jak tylko ruszylysmy, byl bardzo zmeczony. Jest przerazliwie chudy, z pewnoscia nie byl dopuszczany do miski. Jak tylko tamte psiaki odpuscily mu na nasz widok, on wykorzystujac okazje podbiegl do miski i probowal zjesc przymarznieta kasze. Przy wyciaganiu z boksu, gdy przednie lapy mial juz poza boksem tamte jeszcze wbily mu sie w tylek (jeden z jednej, a drugi z drugiej strony). Potem jak przechodzilismy kolo ich boksu one juz nie atakowaly sie miedzy soba, czyli ewidentnie mialy jakies "ale" do naszego psiaka. Aktualnie bohater watku przebywa w lecznicy, jest juz po wstepnych badaniach. Pies ogolnie w zlej kondycji, liczne rany na skorze, morfologia - leukocytoza, ktora wskazuje na powazny stan zapalny, czekamy teraz jeszcze na biochemie. Dziasla w fatalnym stanie, bardzo zaczerwienione, na zebach kamien. Osuchowo w normie. Psiak w kiepskiej kondycji psychicznej, probuje sie schowac w kazdy mozliwy kat, przerazony sytuacja klapie zebami. Prawdopodobnie juz dzis bedzie musial dostac antybiotyk. Wieczorem zostanie przewieziony przez Magde do hotelu w Lednicy Gornej, poniewaz udalo nam sie zalatwic u p.Tomka wewnetrzny boks. Lindo99, jak nazwiesz swojego podopiecznego? Czekam na zdjecia od Magdy (moj aparat padl...)
  9. [quote name='Soema']Aniu, Aga-ta do mnie dzwoniła i w sumie pierw nie uwierzyłam, że ona mówi serio... :) Dziękuję! .............. [/QUOTE] no, fajnie... Ja wlasnie lubie sobie tak pozartowac...;) dolaczam sie do podziekowan:Rose: reakcja Ani blyskawiczna :calus: Aniu, tylko co teraz skoro ona burczy na inne psy? Soema, czy ona tylko tak burczy, czy np. rowniez "doskakuje"? (moja Kora np. burczy, straszy, ale krzywdy nie zrobi)
  10. [quote name='hop!']Mam nadzieję, że to będzie miła niespodzianka, bo obydwa psiaki przyjadą do mnie ;) (jeden pobędzie do czasu znalezienia transportu do Warszawy). Teraz rozpętałam akcję ogłoszeniową Efi na woj. małopolskie - może Efi znajdzie dom w Krakowie i Ania w sobotę ją zawiezie. Cuda się zdarzają. :lol:[/QUOTE] to niespodzianka ustalona z mysza oczywiscie:), wiec musi byc mila:) to trzymam kciuki za malopolske:) Malopolsko wykarz sie!:) [quote name='Rudzia-Bianca']No oby jutro już bez zwrotów akcji się obyło i psiaki opuściły to miejsce na zawsze . Trzymam kciuki .[/QUOTE] oby...
  11. od wczoraj mam glowe kwadratowa... chyba sama sie juz w tym wszystkim pogubilam. Wyniknelo nieporozumienie, ktore (osobiscie) wierze, ze bylo efektem niedogadania sie, a nie czyjejs zlej woli. Wszystkim nam chodzi o jedno - o uratowanie psa, ktory jest bohaterem tego watku. Niepotrzebnie "oberwalo" sie Ani (osobie, ktora nawet nie dziala na dogo), ktora byla gotowa w kazdej chwili jechac po psa i, ktora wczoraj dolozyla wszelkich staran, zeby dotrzec do schroniska. Fakt, ze akcja byla niezorganizowana i "pod wplywem chwili", wszystkich nas postawila na bacznosc, ale gdyby sie udala wszyscy tutaj cieszylibysmy sie, ze udalo sie uratowac kolejne zycie. "Pod wplywem chwili" padly podobno rowniez deklaracje, ktore zaowocowaly tym, ze agnieszkal2 zalozyla prywatne pieniadze (i to na dodatek nie swoje). Kobiety, powinnyscie to miedzy soba wyjasnic skoro decyzja byla obopolna. Dzis rano Ania byla gotowa jechac, ale beze mnie. Natomiast decyzja Lindy99 (osoby, ktora wziela odpowiedzialnosc za psa) byla taka, ze ja mam byc, zeby wskazac wlasciwego psa. Dodatkowo rzeczywiscie poprosilam Anie o zabranie innych psow, ktore rowniez dostaly szanse na wyrwanie sie ze schroniska (od ludzi z innego watku). Linda99, widzialam, ze dzwonilas, ale ja nie mam mozliwosci oddzwonic. Jutro rano jedziemy z Magda po psy. Linda99, rozumiem, ze Twoja deklaracja jest aktualna i mamy psiaka jutro zabrac?
  12. [quote name='bea100']Aga-ta, masz PW ( a raczej dwa ;) ) dziekuje bardzo, odpisze jutro:) [quote name='hop!']A o tych suczkach co możecie powiedzieć? ta kudlata jest malutka i wydluzona jak jamnik. Biega, szczeka, taka chyba "zolzolinka", a jak sie podchodzi to do budy i juz jej nie ma, a czarna... jakby jej nie bylo:( [quote name='Lucyja']Strasznie mi żal tego rudaska bez oczka :( On nie ma żadnych szans na opuszczenie tego miejsca :( dokladnie, a to taki super psiak:( [quote name='elaja']No nie , to jakiś serial sensacyjny się tworzy na tym wątku ;) ja już nie nadążam :mdleje: Wiadomo chociaż , które psiaki będą tymi szczęśliwcami co jutro opuszczą schron ? Lucyjo , tu się teraz tyle dzieje , że być może i na rudaska przyjdzie kolej :lol: wstepnie "cos tam" ustalilysmy;) chcialybysmy zabrac gryzionego, sznupkowatego, biala laciata dla Ani i 2 psiaki dla myszy_1 - to bedzie niespodzianka
  13. Linda99, dzwonie na podany numer, ale caly czas wlacza sie poczta glosowa. Hotel Amok zalatwiony jest na srode (sa miejsca), czy mam dzwonic, ze psiak przyjedzie dzis? Jak osoba, ktora pojechala po psa pozna go? [B][COLOR=#ff0000]BLAGAM!!! [/COLOR][/B]tylko nie mowcie w schronisku, ze chodzi o psa, ktoremu grozi zagryzienie, bo wiecej nas tam nie wpuszcza! (a i tak nie wskaza psa)
  14. o, nie! kurcze, co tu robic???
  15. [quote name='Aga-ta']SERDECZNIE DZIEKUJE:Rose: Postaram sie jak najszybciej zorganizowac transport. Moze jechac do hotelu w Wieliczce (od juz) do czasu znalezienia innego miejsca (np. tanszego). Pysia ze Slaska zaproponowala rowniez kameralny hotelik (na 5 psow) kolo Bedzina, ale tam jest miejsce tylko do lutego. Hotel w Iwanowicach "Amok" - nr 694 969 330 (nie wiem, czy sa miejsca)[/QUOTE] dziewczyny proponuja rowniez hotel u ZuziM. Linda99, jezeli zdecydujesz sie na ten hotelik transport tam trzeba szukac juz i trzeba zapytac dziewczyn, czy nadal trzymaja miejsce
  16. [quote name='Linda99']Tego psa nie mozna zostawic na pastwe losu , inne psy go zagryza.Prosze pomoz wyciagnac go z NT i podpowiedz do jakiego hoteliku moglby jechac.Ja wezme odpowiedzialnosc za tego psiaka.[/QUOTE] SERDECZNIE DZIEKUJE:Rose: Postaram sie jak najszybciej zorganizowac transport. Moze jechac do hotelu w Wieliczce (od juz) do czasu znalezienia innego miejsca (np. tanszego). Pysia ze Slaska zaproponowala rowniez kameralny hotelik (na 5 psow) kolo Bedzina, ale tam jest miejsce tylko do lutego. Hotel w Iwanowicach "Amok" - nr 694 969 330 (nie wiem, czy sa miejsca)
  17. [quote name='mysza 1']A weźmie Ania dla mnie suczkę? To bym i ja zabrała jakąś biedę.[/QUOTE] nie damy jej wyboru;) jak bardzo mozna byc nieszczesiwym z powodu utraty klejnotow [IMG]http://i45.tinypic.com/2safin6.jpg[/IMG] Igo - rodzinne odwiedziny:) - tylko, gdzie jest Igo? [IMG]http://i47.tinypic.com/30c99ut.jpg[/IMG] obcy:) [IMG]http://i49.tinypic.com/16m992e.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2b9qo3.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2cscvo7.jpg[/IMG] nowi panstwo mowia, ze oczkiem Igo juz coraz lepiej, ale caly czas jest w trakcie leczenia
  18. [quote name='elaja'][B]Grazia68 [/B]zadziałała z prędkością światła i Sara ma już ogłoszenia . Proszę o trzymanie kciuków ! Dla Jantara sama postaram się zrobić , tylko najpierw wymyślę jakiś tekst . Sam Jantar z każdym dniem jest coraz fajniejszym psem . [B][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG] Ogłoszenia sara[/B] [/QUOTE] trzymam kciuki:) [quote name='iwoniam']niestety nie udało mi sie uzyskać namiarów na skorupiaczka.. przykro mi...[/QUOTE] dziekujemy za chec pomocy:) [quote name='elaja']Chciałam bardzo podziękować przemiłym Właścicielom Filipka , którzy przyjechali dzisiaj specjalnie z karmą dla moich tymczasów :loveu: No i miałam możliwość poznania Filipka w realu - jest niewiarygodnym słodziakiem :loveu:Jantar przywitał się z Filipkiem całkiem przyjaźnie ( moich dużych nie lubi ) i był bardzo grzeczny , Sarunia też , chociaż bardziej była zainteresowana kocimi myszkami , a raczej tym jak tu je urwać ze sznurków . Filipek słodziak :loveu: [IMG]https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/251096_400330800044365_873885297_n.jpg[/IMG] Jantar na śniegu - zobaczcie jakie on ma nieziemskie kolory :crazyeye: [IMG]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/77094_400331293377649_1234791686_n.jpg[/IMG] Sara po ryciu w śniegu :evil_lol: [IMG]https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/155475_400335260043919_1662033240_n.jpg[/IMG][/QUOTE] tak, Filipkowi tarfili sie niesamowici ludzie:loveu: pani Aneta na poczatku Jantarem rowniez sie intereswoala, ale w kocu padlo na Filipka/Tapiego. Licze na to, ze Jantar znajdzie rownie wspanialy dom:) w koncu polowe drogi ma juz za soba;) Trzeba przyznac, ze Jantarowe kolory sa niesamowite:) Sarcia - diablica:evil_lol: [quote name='malawaszka']prawdopodobnie go weźmiemy na tymczas, tylko albo do Piotrkowa Tryb, albo koło Częstochowy więc musiałabym mieć kilka dni (?) na zorganizowanie transportu bo ja jak zwykle udupiona w domu bo mam już czworo tymczasowiczów plus dwa moje i ... nie mogę na dłużej się ruszyć :shake:[/QUOTE] :multi: Malawaszko, rozmawialam dzis z AniaB, ktora powiedziala, ze moze jechac do schroniska w najblizsza sobote. Czy uda Ci sie zorganizowac cos dla chlopaka do tego czasu?
  19. wszystkie propozycje dotyczace psa padly na tym watku Razem z paroma osobami zajmujemy sie wyciaganiem psow ze schroniska w N.Targu. Przed zabraniem zazwyczaj nic nie wiemy na temat danego psa. Poznajmemy je dopiero w DT lub hotelach [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/223647-Schronisko-na-tzw-KONCU-SWIATA-masa-psow-bezskutecznie-czekajacych-na-pomoc[/URL] Psy nie maja imion, boksy nie maja numerow, w jednym boksie moze byc kilka psow czarnych podpalanych, wiec ciezko jest namierzyc wlasciwy numer identyfikacyjny konkretnego psa. Tak naprawde trzeba jechac, wypatrzec i zabrac
  20. Szczerze mowiac do samego konca liczylam, ze zdarzy sie cud i ludzie od Skorupiaczek adoptuja psa, poniewaz do piatku wszystko szlo w dobrym kierunku (naturalnie niczyja wina, kazdy ma prawo zmienic plany lub rozmyslic sie, tym bardziej, ze nie bylo 100% deklaracji, ze ludzie wezma akurat tego konkretnego psa). Na dzien dzisiejszy wiemy, ze pies jest nadal w schronisku i czeka na pomoc. Po przemysleniu sprawy i rozwazeniu wszystkich "za" i "przeciw" niestety nie moge wziac odpowiedzialnosci za kolejnego psa. Oczywiscie transport mozemy zorganizowac, mamy hotel, w ktorym mozemy przetrzymac psiaka kilka dni do czasu przewiezienia do miejsca docelowego. Mamy deklaracje oplacenia hotelu na 2 mies od jednej osoby i 1 mies od drugiej, niestety ja osobiscie nie wezme na siebie pelnej odpowiedzialnosci za psa. Trzeba miec swiadomosc, ze pies moze nie znalezc domu przez 3 mies, a ja nie moge sobie pozwolic na kolnego psa na utrzymaniu. (Mam chocby nawet przyklad Milusia, ktorym wszyscy sie interesowali, byly deklaracje - psiak pojechal do W-wy. Skonczylo sie tak, ze przez rok placilam za niego tylko ja (bo go wyciagnelam ze schroniska). Rozliczenie przestalam robic jak skonczyly sie wplaty na Milusia od innych osob. W tym roku sciagnelam go znow do Krakowa, za same zabiegi weterynaryjne po przyjezdzie zaplacilam 700zl nie mowiac o oplatach DT. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/219655-Zapomniany-staruszek-po-prostu-chce-zyc-MA-DOM[/URL]) Mam nadzieje, ze postaracie sie zrozumiec, ze nie moge isc "na zywiol" i "za glosem serca", ale musze myslec o innych psach, ktore juz mam pod swoja opieka. Naturalnie w miare swoich mozliwosci we wszystkim pomoge, ale nie bede osoba decyzyjna, poniewaz to sie wiaze ze wzieciem odpowiedzialnosci za psa do samego konca...
  21. niestety nie mam dobrych wiadomosci, psiak jest nadal w schronisku. W sobote zostal adoptowany jeden psiak (szczeniaczek)
  22. z tego co wiem to sunia miala byc sterylizowana wczoraj, tam nie ma boksow zewnetrznych (prawdopodobnie boksy "poza zasiegiem wzroku" sa bardziej osloniete). Wydadza ja 22.12 (to sa ich zasady, ja nie mam na nie wplywu, moge prosic i tyle)
  23. dalej nic... zadzwonie do schroniska i dowiem sie (jezeli dzisiaj mi sie nie uda to na pewno jutro rano)
  24. ja tez nic nie wiem... i tez jestem ciekawa, czy ludzie byli w schronisku...
×
×
  • Create New...