-
Posts
1524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Evas
-
Nie wie biedak, że znowu spadnie do boksu. :-(
-
Nie wiem czy z psami też jest podobnie jak z kotami - kastrat spada na sam koniec hierarchii w stadzie i ma ciężkie życie, nawet u kotów w mieszkaniu tak jest - nie zawsze tolerują kastrata. Może Nelson mógłby zamieszkać z suniami..skoro jest wykastrowany? Nie wiem, tak się zastanawiam co by było dla niego najlepsze. Obawiam się o jego los.
-
PUSZEK - mały, młody kłębuszek, lecz bez domku:( doczekał się domku
Evas replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Trzymaj się mały. Trzeba mieć nadzieję, mimo wszystko. -
Biedny Nelson. Pomimo choroby pewnie szczęśliwy, że nie jest w boksie, że ludzie się nim interesują. I miałby znowu do boksu pójść?:(
-
Wyobraziłam sobie serduszka..:pDzięki..bardzo. Myślę, że coś w tym jest o czym piszesz Figo..moja Figa wie, że to podwórko jest "jej" - nie musi się na nim nikogo i niczego obawiać..i chce się odgryźć za coś, za jakąś krzywdę. Zabawna jest jej zdolność rozpoznawania płci z daleka, co często jest trudne..są kobiety które też ciężko się poruszają, szurają nogami..ona tylko postawi uszka, spojrzy i nic. Skąd wie? Myślę, że ona nawet za spodnie by nie złapała..chociaż z czasem kto wie..po prostu doskakuje z ujadaniem. Ci którzy ją chociaż trochę znają, mieszkający w pobliżu, nic sobie z tego nie robią..a ja się boję, żeby ktoś jej po prostu nie uderzył czy kopnął. Tak wogóle, ona jest lękliwa..w domu rzadko szczeka..a jeśli już to wtedy, gdy ktoś jest..jak jest sama siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Znajomi często myśleli, że wyszłam z psem, bo było cicho gdy dzwonili do drzwi (jestem pewna, że ona wtedy ze strachu nawet z łóżka nie wyszła;)) Bardzo ją kochamy..córka czasami nosi ją na rękach. Figa jest u nas jak maskotka, do przytulania..i jej to pasuje. Myślę, że dużo dobrych lat jeszcze przed nami.
-
Witamy, witamy :), dziękujemy za pamięć. Miałam zamiar przypomnieć o Figuni bliżej rocznicy jej przygarnięcia tj w listopadzie..To już rok zleciał jak zamieszkała z nami. Miewa się bardzo dobrze, nie choruje. Poproszę kogoś, żeby zrobił aktualne zdjęcie. Można powiedzieć, że "obrosła w piórka", wyleguje się na łóżku, objada. Na naszym podwórku czuje się tak pewnie, że niestety jakiś czas temu okazało się, że ma niedobry nawyk..wyskakuje do przechodzących mężczyzn ze szczekaniem i tak jakby chciała złapać za spodnie. Chodzi zawsze w kagańcu, właściwie przez podjadanie przy śmietnikach, ale teraz też z tego drugiego powodu. Figa doskonale odróżnia panią w spodniach z daleka i nie reaguje, dzieci też mogą robić z nią wszystko a ona jest przeszczęśliwa. Natomiast na mężczyzn reaguje różnie. Na spacer do parku chodzi z przyjemnością. Natomiast gdy przechodzimy bardziej ruchliwą ulicą, boi się. Nie ma mowy o zostawianiu jej pod sklepem - jest przerażona. Najwyżej pod małym osiedlowym sklepikiem, gdzie jest spokój, na chwilę i to tak, że mnie widzi a ja ją. Z kotami żyje w zgodzie, czasami nawet śpią obok niej. I tak sobie żyjemy..spokojnie..:cool3: Sierść ma już ładną..był okres we wrześniu, że wychodziła jej kępkami ta letnia.
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Evas replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Przyłączę się do ogłoszeń dla kociąt, jeśli będą zdjęcia.. Ta kotka, która wygląda jakby miała katar..czy ona nie ma świerzbowca? te plamy na pysiu jakoś tak mi wyglądają. -
PUSZEK - mały, młody kłębuszek, lecz bez domku:( doczekał się domku
Evas replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
Tyle osób już widziało Pusia..i nic..załamka.