Jump to content
Dogomania

joannaw

Members
  • Posts

    86
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joannaw

  1. Trzeba koniecznie jak najszybciej wyjaśnić tą sprawę, a i tak najważniejsze, że Emilka już jest bazpieczna. Oby tylko udało się nadrobić te lata zaniedbań, a właściwie bestialstwa.
  2. To nie pierwsza sytuacja, w której pies z hodowli wiedzie swoj żywot w pseudohodowli, w makabrycznych warunkach. Mój Gustaw również ma tatuaż, jak do adoptowalam walczyłam o jego życie ponad 1,5 roku. Udało się go wyprowadzić na prostą, ale pewne urazy psychiczne pewnie pozostaną już do końca. Nie wiem jak można prowadzić hodowlę i nie interesować się dalszym losem wyhodowanych przez siebie psów... Emilko trzymaj się, teraz może być juz tylko lepiej.
  3. Ciekawe dlaczego brak jest jakiejkolwiek reakcji ze strony władz. Przecież niemożliwe żeby nikt nie wiedział co się dzieje na Paluchu.
  4. Jestem załamana tym co przeczytałam. Dlaczego w majestacie prawa dzieją się takie rzeczy, dlaczego muszą cierpieć zwierzęta? Leni całkowicie popieram twoje działania i liczę na to, że na Paluchu w końcu się coś zmieni na lepsze.
  5. Nadal cisza... Odkąd Cocaina jest u nas (prawie 6 tygodni) miałam w jej sprawie tylko jeden krótki telefon. Już zaczynam tracić nadzieję, że ona znajdzie swoich ludzi. Jest mi tym bardziej przykro, że Cocaina już się u nas całkiem zadomowiła i będzie jej coraz trudniej od nas odejść. Niedługo oddając ją będę się czuła jakbym oddawała swojego psa, a nigdy żadnego zwierzaka nie oddałabym. Dlaczego ludzie nie chcą takiego kochanego psa? Przecież jest grzeczna, posłuszna, nie brudzi w domu, nie jest wymagająca, kocha dorosłych i dzieci. A na spacerach, nawet w nocy można przy niej czuć się bezpiecznie. Cocainka, mam nadzieję, że w końcu ktoś cię pokocha tak jak my cię pokochaliśmy - to jest moje życzenie na święta. Może Cocainka poruszy czyjeś serce.
  6. [URL="http://www.adopcjebuldozkow**********/posting.php?mode=quote&p=18214"][IMG]http://picsrv**********/bolid/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/URL] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9440/img0843q.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/9616/img0848c.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/8474/img0849ijq.jpg[/IMG] Cocainka nadal u nas w DT. Minęło już 5 tygodni
  7. Gizmo jest zjawiskowy. Magija masz naprawdę pięknego psa.
  8. Naprawdę nie wiem co jest przyczyną braku zainteresowania. Cocaina skończy w kwietniu 7 lat, więc nie jest starym psem. Nie jest też schorowana. Nie sika w domu. Ma cudowny charakter. Same zalety, a nikt jej nie chce.
  9. Cocaina nadal czeka....czy naprawdę nie ma człowieka, który chciałby dać jej domek? Dzisiaj mijają 4 tygodnie jak trafiła do nas na DT... Myśleliśmy, że pies z takim charakterem szybko znajdzie swoich ludzi, a nie mam żadnych telefonów w sprawie jej adopcji
  10. Nie wiem dlaczego żaden domek nie jest zainteresowany Cocainką. W niedzielę minęło 3 tygodnie odkąd Cocainka jest u nas w domu. Będę się powtarzać, ale uważam, że Coca jest psem idealnym. Jest takim "psim aniołem". Ma bardzo groźny wygląd, a kocha wszystko i wszystkich, których spotka na swojej drodze. Chociaż na spacerach podejrzane typy raczej omijają nas z daleka. Jest niezwykle inteligentna - opanowała już wszystkie zasady panujące w naszym domu. Nuczyła się też kilku komend (daj głos, na miejsce, zostań). Nie narzuca się, ale potrzebuje bardzo dużo miłości i ciepła. Uwielbiam psy o takim charakterze. Coca zachowuje się jakby była u nas od zawsze. Nie wiem jak się z nią rozstaniemy. Domek w którym będzie miała zamieszkać musi być naprawdę wyjątkowy
  11. Potwierdzam, Cocainka ma cieczkę, która już się właściwie kończy. Cocainka nie zawsze ma wywalony ozorek. Wystawia go gdy jest wyluzowana. Wygląda wtedy bardzo pociesznie.
  12. [URL="http://www.adopcjebuldozkow**********/buldozki-do-adopcji,6/coca-ina-szuka-domu-w-dt-u-joanny-warszawa,575-15.html#14557"][/URL] Wysłany: Śro 14:10, 11 Mar 2009 Temat postu: [URL="http://www.adopcjebuldozkow**********/posting.php?mode=quote&p=14557"][IMG]http://picsrv**********/bolid/images/lang_polish/icon_quote.gif[/IMG][/URL] [IMG]http://images44.fotosik.pl/81/23256e584fdebc52med.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/77/48d79a6f66e22151med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/77/5180e9a2bbc94b06med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images36.fotosik.pl/77/7f0f113457385fd2med.jpg[/IMG][/URL]
  13. Szkoda, że Cocainki nikt nie chce :placz: Ona tak potrzebuje swojego człowieka. Jest ufna i przyjazana wobec ludzi i zwierząt. Nie ma w niej w ogóle agresji. Nie jest wymagająca. Potrzebuje tylko trochę miłości, jedzenia i miejsca do spania.
  14. Cocainka się przypomina. Nadal czeka na swój domek. Już się u nas na dobre zadomowiła. Nadal jest przyjazna i wesoła. Nie ma z nią jak narazie żadnych problemów. Z oczami okazało się, że to nie podwójne rzęsy, tylko zespól suchego oka. Dostała od dr Garncarza kropelki, ktore regularnie zakraplamy i jest już dużo lepiej.
  15. Coca-ina jest u mnie na tymczasie. Moja rodzina już się w niej zakochała. Psy trochę mniej. Coca-ina jest psem wyjątkowym. Jest spokojna i zrównoważona, ale gdy się rozbawi zachowuje się jak szczeniak. Można przy niej zrobić wszystko (wyczyścić i zakroplić uszy i oczy, zaglądać do miski przy jedzeniu). Pięknie jeździ w samochodzie. Bardzo lubi dzieci. Ma do nich większe zaufanie niż do dorosłych. Do psów odnosi sie z obojętnością. Na zaczepki nie reaguje w ogóle - nie potrafi się bronić. Jeszcze nie słyszałam jej szczeku ani warknięcia. Jest cudowna. Codziennie wydaje mi się młodsza. Nie jest taką matroną na jaką wyglądała przy pierwszym poznaniu. Ma do nas coraz większe zaufanie i dlatego zaczyna się otwierać. Udało mi się już zobaczyć jej uśmiechnięty pychol. Jest bardzo pojętna. Rozumie polecenia, choć z charakterystyczną dla rasy upartością próbuje udać, że nie słyszy i nie wie o co chodzi. Na smyczy chodzi przy nodze. Jestem przekonana, że ten kto zaadoptuje Cocainę zyska prawdziwego, oddanego przyjaciela.
  16. Nataleczka, czy buldog może ważyć 20 kg?. Mojemu Gustawowi nic nie dolega a waży 11,5 kg. 20 kg to by było bardzo dużo. Może Szyszka ważyła 12 kg, a teraz waży 15.
  17. Buldożki w potrzebie przypominają się. Czy nie ma żadnych chętnych do adopcji oczekujących na dom psiaków?
  18. Magija, jestem pod ogromnym wrażeniem widząc postępy Gizma. Widać, że wkładacie dużo pracy i serca, żeby mu pomóc. Zdjęcie z kotem powalające. Chyba nikt się nie spodziewał, że tak szybko uda się wam oswoić Gizma. Wierzę, że jeszcze trochę i zobaczymy zdjęcie śpiącego Gizma z kotami. A jak postępy w szkoleniu?
  19. Mój Gustaw pozostał taki trochę wycofany, "autystyczny". Czasami żyje jakby we własnym świecie. Cichutki, dużo śpi na posłaniu lub kanapie. Jak krzyczę na dzieci natychmiast biegnie do posłania i zaczyna dyszeć. Na pewno kocha nas bardzo, ale pewien dystans pozostał. Nie potrafi się też bawić z innymi psami. Zastanawiam się czy to wynik jego poprzedniego życia, czy charakteru?
  20. Jak postępy w socjalizacji Gizmusia?
  21. Super wiadomość:multi::multi::multi: A co na to koty? Magija napisz coś więcej nie możemy się doczekać.
  22. Ja dalej podtrzymuję moje stanowisko sprzed kilku miesięcy, że za szczeniaki Lavinia powinno brać przy adopcji opłatę (oczywiście poza sytuacjami wyjątkowymi). Wtedy nie byłoby problemów z wykupem tych zaniedbanych, chorych, starszych. Byłyby też pieniądze na ich utrzymanie do czasu aż znajdą DS. Jeżeli te 21 osób, które się zgłosiły do Lavinii tak bardzo deklaruje swoją pomocchce psom w potrzebie, to dlaczego nie adoptują innych oczekujących bulw: Szyszki, Kropki itd.
  23. Rozumiem Magija twoje argumenty, ale jeżeli by ci się udało dogadać z Gizmo... a właściwie dogadać koty z Gizmo, zobaczysz jaką będziesz miała ogromną satysfakcję patrząc jak się zmienia i jak powoli staje się Wasz. Patrząc jak stopniowo zasługujesz na jego miłość. Jak pomimo swoich traumatycznych przeżyć zacznie wam ufać. Te psy mają jeszcze jedną przewagę nad szczeniakami. Mają swoją historię, tajemnicę i dlatego są "inne". Trudno to wytłumaczyć, ale tak jest naprawdę.
×
×
  • Create New...