Jump to content
Dogomania

polciuaa

Members
  • Posts

    4576
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by polciuaa

  1. Zaraz jeszcze poszukam,może mi się uda znaleźć, ale w ogóle teraz wyszukiwarka i inne funkcje na dogo nie działają tak jak trzeba więc nie wiem czy mi się uda.
  2. Marta a mogłabyś podrzucić linka do wątku Gringa? Bo ostatnio coś wyszukiwarka szwankuje i nie wiem czy mi się uda znaleźć. ;)
  3. Sylwia (siostra) była dzisiaj u weta, Winnie dostał jakieś antystresy (nie pamiętam dokładniej nazwy) takie jak dla ludzi,to ma mu podobno dać poczucie bezpieczeństwa.. Poza tym moja siostra umówiła się na dniach z Panem Kłosińskim - behawiorysta, podobno bardzo chwalonym w Krakowie. Sylwia teraz będzie mniej pracowała więc postara się pracować z Winniem.
  4. na prawde nie o Fizie? to przepraszam, jakoś tak byłam świecie przekonana, że o Fizie. :oops:
  5. a ja znowu ponawiam pytanie o tych znajomych Basipron,nie nadają się? Basia mi ich wychwalała itp. więc myslalam,że moze oni by byli odpowiedni..
  6. Siostra jutro będzie szła do weta, zapyta sie o te psie feromony itp. Jutro też napisze do Puli bo teraz to już musze niestety iść.
  7. Marta dziękuje za wszystkie rady, zaraz je podeśle siostrze.:) Co do behawiorysty to kilka lat temu TŻ mojej siostry chodził z Winniem do psychologa, ale jakoś szczególnie mu to nie pomogło. Oczywiście siostra dalej nad behawiorysta się zastanawia,jakbyscie mogli kogoś polecić to byłabym wdzięczna. Co do zabierania psa do pracy to moja siostra nie ma takiej możliwości, jej TŻ czasami zabierał Winniczka do siebie do pracy ale Winnie gdy siedzi z TZ siostry w biurze szczeka i obskakuje każdego kto do tego biura wchodzi, kiedyś zostawili go w pokoju obok biura TŻ to Winnie również tam drzwi pogryzł. Winnie od ok. 2lat mieszka u mojej siostry i jej narzeczonego. Zanim moja siostra zamieszkala z Jonathanem ( TŻ siostry) Winnie mieszkał i Jonathana. Jonathan wziął Winniczka ze schroniska jak miał on 9 miesięcy i miał taką koślawą łape, weci nie potrafili powiedzieć co ma z tą łapą..po prostu miał ją jakby przetrąconą (do tej pory na ta łape kuleje troche itp.). W schronie Jonathanowi powiedzieli,ze najprawdopodobniej jest jest to pies po przejściach ,który był źle traktowany ale nie umieli dokadnie powiedzieć czy Winnie był np. bity czy coś. Z tym,że jego zachowanie własnie na bicie świadczyło,no i ta łapa byłą taka jakby mu to człowiek zrobił. W każdym bądź razie Winnie zawsze był nadpobudliwy i w ogóle bardzo aktywny. Właśnie kilka lat temu był taki bardzo nerwowy i potrafił z tego balkonu skakać itp. Odkąd Jonathan mieszka z moja siostra Winnie się uspokoił, nawet Jonathan mówił, że jest teraz o wiele spokojniejszy niż był wcześniej. Winniczek gdy się czegoś bał (np. burzy) to potrafił wyrzucić książki z szafki i wciskać się do tej szafki itp. Ale nie zdarzało mu się wywlec jakieś rzeczy z szafek tylko po to żeby je zniszczyć,a teraz własnie tak robi. Od czerwca wet kazał mu być na tym sedalinie (ja wiem,że to nie jest lek do stosowania codziennego, ale tak wet ustalił..),który zresztą praktycznie na niego nie działał. Jakieś dwa miesiące temu Winnie zaczał się dziwnie zachowywać (trząsł się i ogólnie był zdenerwowany) nawet gdy moja siostra była w domu,dopiero po 1,5 miesiąca zauważyła,ze robi tak gdy jej w laptopie wyskakiwało jakieś okienko i komputer sygnalizował to okienko (nie wiem czy wiecie o jaki dzwiek mi chodzi.)..Po prostu Winnie z jakis niewyjasnionych powodów boi się tego dzwięku. No i teraz tak od środy Winnie zaczął niszczyć w domu,i to bardzo niszczyć. Winnie jest w stanie przesuwac meble (po kastracji jak był jeszcze lekko otumaniony przesunął dwie szafki zeby dostac sie do balkonu,otworzył ten balkon i wyskoczyl..),przegryza drzwi itp...ja szczerze powiedziawszy nie mam pojecia jak możnaby mu ograniczać powierzchnie,po ktorej moze sie poruszać na czas nieobecności ludzi w domu. :roll: Co do tego kennela to siostra go będzie reklamować, to był jej błąd,że go nie nauczyła stopniowo w nim zostawać ale postara się to jeszcze naprawić..oby to pomogło. Jeśli macie jakieś pomysły jeszcze to bardzo prosze piszcie, a ja to przekaze siostrze.
  8. Psiak ma ok. 7 lat, niecałe dwa lata jest u mojej siostry i jej narzeczonego, wcześniej mieszkał u jej narzeczonego ale ile lat u niego byl nie wiem,musze sie dopytać. Jest to kundel tak do połowy łydki,może troszke większy. On do kennelu wszedł sam z siebie od razu bardzo chętnie. Dzisiaj w nocy były jakieś roboty drogowe robione pod ich kamienicą i Winnie za wszelką cene chciał się wcisnać do tego kennelu przez dziurę,którą wygryzł..czyli nie jest tak,że on sie boi klatki.. Jakiś czas temu wet. przypisał mu sedalin jednak ten sedalin nie pomógł za wiele, oprócz tego siostra na czas nieobecnosci dawała mu dużo zabawek itp. zeby go czymś zająć. W kennelu równiez mu zostawiła zabawki jakieś i nawet jakiegoś swojego buta żeby czuł jej zapach. Kiedyś weterynarz poradził im żeby mu puszczali radio jak bedą wychodzić,ale to też nic nie dało. Winnie to jest pies,który nie potrafi uczyc się na własnych błędach. On się zachowuje jakby miał rybią pamieć..ja wiem,że do dziwnie i głupio brzmi ale tak jest. Czasami siostra z nim do nas przyjeżdżała, a on zaczepiał nasza kocice. Kocica na niego syczała i kilka razy dała mu po nosie,no to jak od niej dostał to na 5 minut dawał jej spokój, a potem znowu za nią biegał i tak w kółko..
  9. Witajcie,nie chciałam zakładać tego tematu żeby niepotrzebnie nie zaśmiecać wątku ale nie wiem jak pomóc mojej siostrze. Jej pies - Winniczek - strasznie niszczy jak zostaje sam w domu. On zawsze źle znosił pobyt samemu w domu ale od kilku dni jest coraz gorzej. Dwa dni temu siostra kupiła kennel z nadzieją,że on pomoże. Jednak wczoraj zamknęła Winniczka w klatce i wyszła na niecałe dwie godziny,po przyjściu do domu pies przywitał ją przy drzwiach a kennel był dosłownie pocięty,nie tak,ze pręty były powyginane tylko normalnie były poprzegryzane.:roll: Oprócz tego Winnie pogryzł drzwi wejściowe i drzwi balkonowe. Najgorsze jest to,że kilka lat temu Winniczek potrafił rozwalić drzwi balkonowe i wyskawiał z 1 piętra..Boimy się,że teraz też może wyskoczyć, a moja siostra nie jest z nim w stanie siedzieć 24h na dobe. Zastawianie drzwi balkonowych np. szafą też nic nie daje bo on szafe rozwali. :shake: Ja nie wiem jak im pomóc. Nigdy nie miałam do czynienia z psem,który niszczy w domu i do tego jest w stanie sobie zrobić krzywdę. Może macie jakieś pomysły? Myslalam nad dobrym behawiorystą, Winniczek w sumie kilka lat temu chodził do behawiorysty ,ale nic mu to nie pomogło praktycznie..moze jednak teraz by sie udało..Możecie mi kogoś z okolic Krakowa polecić? Byłabym wdzięczna.
  10. Zapka- nie musisz sie na fotosiku logować.;pp na www.imageshack.us też można wrzucac zdjecia , bez logowania. :razz:
  11. ale niespodzianka! :loveu: Weronko kochanie zaprzyjaźniaj się szybciutko z Dziadkiem,ojj zaprzyjaźniaj! :loveu: :multi::multi::multi:
  12. już dopisuje w pierwszym poscie. Dziękujemy! :loveu:
  13. [quote name='agnieszka32']Widzę dogomanko, że chyba Fiodorek pozostawił trwały ślad w Twoim serduchu :cool3::loveu: Tak, piękny psiak, red nosy są cudowne, szkoda tylko, że taka łajza-właściciel mu się trafił :mad::angryy:[/QUOTE] pewnie,że zostawił.:loveu: i nie tylko na moim,moi rodzice też się starsznie teraz ttb zachwycają od czasów Fiodka-Smrodka.:razz: :loveu:
  14. [quote name='AlinaS']I do tego wie gdzie jest jaj miejsce na ziemi i gdzie trzeba wrócić[/QUOTE] no własnie o to mi chodzi głownie.:loveu:
  15. jak dobrze,że Rotka wróciła! :roll: :multi:
  16. zedytowałam,zdjęcia nie chą się wczytać. Potem wrzuce jeszcze raz. :shake:
  17. do 14 roku życia jest ulgowy bilet,za 5 zł.;pp
  18. Ty Cocker..myślisz,że jak edytujesz posta to będziesz fajna?
×
×
  • Create New...