Jump to content
Dogomania

polciuaa

Members
  • Posts

    4576
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by polciuaa

  1. Dziewczyny jak tylko będzie coś wiadomo o reportażu w tv to piszcie od razu na wątku kiedy,gdzie itp. Masakra, nie sądziłam, że Ci ludzie są w stanie ZJADAĆ psy! :placz: :angryy:
  2. A ona ma w ogóle jakieś prawa do tych zwierząt?
  3. Byleby tylko nie pozabijały tych psów, które zostaną.
  4. [quote name='henikar']Początkowo rozegrał się tam dramat. Pani wróżka nie chciała nikogo wpuścić do środka, ponoć też nie miała kluczy. Wróżka lamentowała, że telewizja chce zabrać psy i przerobić je na smalec. Przypuszczam, że maczała w tym ręce [B]Pani, która jak było opisane przez Anetkę "wynajęła fundację".[/B][/QUOTE] z tą kobietą będą same problemy teraz! :angryy:
  5. a która telewizja udała się na miejsce? oby ten koszmar się skończył jak najszybciej!
  6. Marta666, też właśnie o tym pomyślałam.
  7. właśnie tu trafiłam i powiem wam,że załamałam się..ale już nie chodzi o tą babke 85letnią tylko o tych wszystkich ludzi, którzy do niej przychodzili! Nie uwierze, że oni nic nie wiedzieli chyba, że wszyscy byli ślepi.:roll: Chciałabym pomóc chociaż fizycznie ale aktualnie z gorączką w łóżku leże..Póki co moge pomóc w ogłoszeniach jeśli jakieś psiaki już trafią na tymczas.:roll:
  8. oj i ja również kciukasy zaciskam!
  9. Aguś wiesz już coś więcej o tym psiaku w Kamieńcu?
  10. Reks już od jakiegoś czasu w ds jest.:lol: Pilnuje posesji w jakiejś firmie,ma tam na prawde fajnie. Zresztą cytuje DuDziaczka: [QUOTE] Reks ma się dobrze. Byliśmy u niego na kolejnych odwiedzinach i tym razem mamy juz zdjęcia. Reksiu sporo przytył, energii ma co najmniej 2 x tyle co wczesniej ;). Ma sporą ocieplaną budę i na prawde duzy wybieg. Oprocz tego na noc jest wypuszczany i ma do dyspozycji cały teren firmy. Widać że swoich "opiekunów" lubi, oni jego też zresztą zachwalają, widać że ma z nimi dobrze.:D Wizyta byla w pełni niezapowiedziana a u Reksa była świeża woda (wymieniają ponad 3xdziennie bo zamarza) i sucha karma. Jest zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony - łapki ma w pełni zagojone, a było z nimi dużo problemów. Nie chciały sie goić, zrosnąć, Reks był pare razy u weterynarza - ale w końcu się udało i nareszcie ma ogrodzenie o ktore sie nie skaleczy i ludzi, ktorzy poswiecaja mu troche czasu zaby nawet nie myślał o ucieczce.[/QUOTE] Ps. Wrzucam linka z fotkami Reksa bo jakoś mi nie działa wklejanie zdjęć.:roll: [url]http://img709.imageshack.us/gal.php?g=fotoo021.jpg[/url]
  11. Właśnie nie mam pojęcia..może Salibinka by dała rade ale to tylko za zwrotem kosztów paliwa więc nie wiem czy taka opcja wchodzi w gre. [B]__Laro[/B] -możesz do niej napisać? Bo mi nie działa pw już od paru dni. :roll: EDIT: Właśnie przeczytałam o tej możliwości transportu. Myśle,że warto by było z niej skorzystać. Pytanie tylko czy ktoś odbierze chomika od Gandzi w czwartek po czym przetrzyma go do tej 15 i zawiezie na przystanek.;) [B]__Laro[/B] - jeszcze raz w takim razie prosze zajrzyj na mape dogo i powysyłaj pw do ludzi z Krk czy by nie mogli pomóc.;)
  12. Ja wiem.;) Tak tylko się przypominam.:evil_lol: Tak swoją drogą o ile dobrze zrozumiałam to Gandzia mogłabyś samiczke przetransportować do Krakowa tak? Może warto tam pytać czy ktoś nie móglby się nia zająć do czasu znalezienia transportu do Wiśniowej? Bo tak by był jeden przewóz (Wolbrom>Kraków) z głowy i można by szukać już docelowego transportu. Myśle,ze tak byłoby łatwiej.;) No chyba,ze znajdzie się ktoś kto by je odebrał juz w czwartek od Gandzi i zawiozł do Wiśniowej lub do tego czasu znajdzie się coś bezpośredniego do Wiśniowej z Wolbromia.;) Jak myślicie ?
  13. Aga gdzieś mi wywiało wątek i przez jakieś 5 dni w ogóle nie widziałam,że tutaj się tyle dzieje.:roll: Dziewczyny jesteście WSPANIAŁE! każda bez wyjątku! na połowe tych pomysłów gdzie je ogłaszać w życiu bym nie wpadła (np. forum o tych samochodach itp.;) ), akcja musi przynieść jakieś rezultaty! Sam fakt,że tyle ludzi już o psiakach słyszało to duuży sukces! One na pewno się odnajdą!:loveu: Aga,a co z tym Lęborkiem? dodzwoniłaś się w końcu ?
  14. Gandzia- tylko Ty mi klatki czasem nie oddaj razem z chomikami.:evil_lol: bo mamuśka by się zdenerwowała troszke..:evil_lol: ;)
  15. [quote name='__Lara']Też prawda ;)[/QUOTE] Dlatego własnie prosiłabym _Chomusie_ o założenie im wątku z zaznaczeniem,że głownie transport na trasie Kraków-Warszawa poszukiwany. W sumie nie `im` tylko `jej` o ile dobrze zrozumiałam. Samczyk ma domek bliżej tak? ;)
  16. Chomusiu,a może załóż im temat na chomiczym forum ale z prośbą o transport? No bo przecież jeśli znajdzie się transport to samiczka do Emilak pojedzie tak? Więc moze powinnyśmy większy nacisk na szukanei transportu teraz dać niż na szukanie domów ?
  17. dopiero weszłam na wątek,a tutaj takie wieści! Wspaniała robota cioteczki! :multi: :loveu:
  18. super robota cioteczki!:multi::multi::multi: :loveu:
  19. Ja właśnie chciałam powysyłać też PW ale dogo mi odmawia posłuszeństwa i ani jednego mi się nie udało wysłać.:roll: ;)
  20. No to zawsze troche więcej czasu do namysłu co by tu zrobić... __Laro - a może cioteczka jayo byłaby w stanie podjechać po chomiki do Gandzi? Ja wiem,ze to kolejne kilometry i kolejny kłopot...chyba,że udałoby się cioteczce jayo określić chociaż mniej wiecej,o której wraca do Wawy bo jeśli nie bedziemy znać dokładnej godziny kiedy ciotka bedzie jechac do Wawy to trudno bedzie nam cokolwiek ustalić..
  21. [quote name='gops']to pisz ze slownikiem tego sie czytac nie da albo sciagnij mozille poprawia bledy[/QUOTE] Właśnie to chciałam napisać bo aż mnie w oczy kolą niektóre błędy.;)
  22. o własnie apropo zwierzyńca! dawaj zdjęcie krabów.:evil_lol:
  23. Gandzia- przyznaj się,że po prostu już się przywiązałaś.:evil_lol:
  24. Mnie troche perspektywa oddania chomików dzieciom przeraża,oczywiście zalezy też w jakim wieku są te dzieci...Nie wiem w sumie czemu,taka trauma po tym jak były traktowane wszelakie gryzonie u mnie w szkole itp. Jak dla mnie to gdyby ten transport do cioteczki Emilak by wypalił to by było super skoro ona taka..zachomiczona? :lol: Gandzia u mnie koty też olewały ale za to koty nie chciały się raczej z nimi zaprzyjaźnić więc musiały być ciągle w innym pokoju.:razz: Co do kołowrotka to nie dziw się,że jeden jest tak pozaklejany ale po prostu jak ja miałam chomiki to one biegając kaleczyły sobie nogi,które wpadały im pomiedzy pręty. Chcąc tego uniknąć musiałam jakoś zakleić dziury i problem pokaleczonych łapek zniknał.;)
×
×
  • Create New...