Jump to content
Dogomania

polciuaa

Members
  • Posts

    4576
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by polciuaa

  1. druty w łapie ? :crazyeye: no to teraz to mnie zgasiłaś Doddy... Napewno miał kiedys dom...pewnie i nawet dobry skoro tyle kasy w niego włożyli,ale skąd do licha wziął się na moim osiedlu? Prawda jest taka,że osiedle na którym mieszkam ani nie jest w centrum ( o ile słowo `centrum` pasuje do Olkusza.:diabloti: ) ,a raczej wręcz na uboczu. Większość ludzi na osiedlu go zna własnie z tego,ze tak długo się błąkał. Mógłby pochodzić z okolicznych domów,ale wtedy by nie biegał pomiędzy blokami tylko wrócił by do domu. Pozatym skoro wrócił ze schronu ( jak już mówiłam to około 6-7 km.) na osiedle to znaczy,ze coś go tutaj strasznie ciągneło.... Na 200% nie mieszkał na Słowikach,bo napewno bym go kojarzyła (chociażby z widzenia). W innej części miasta też by raczej nie mieszkał bo chyba by się aż tak naszego osiedla nie trzymał wtedy... Wydaje mi się,że najsensowniejszą wersją byłoby to,że ktoś przyjechał do rodziny,a Fiodek poprostu spierdzielił..ale dlaczego właściciele go nie szukali? byłyby napewno jakieś ogłoszenia....chyba,ze na znalezieniu go im nie zależało...W sumie ktoś równie dobrze mógł go wyrzucić,ale niewiele ludzi wywaliło by psa,któremu wcześcniej zafundowali druty... w głowie mi się to nie mieści...teraz jeszcze bardziej będe się zastanawiała nad jego przeszością. Rufusowa-prawda,że kochany jest? :loveu: Doddy- ja też pomogę w ogłoszeniach. Pozatym patrzyliscie czy ma czip?
  2. [B]valadilane-[/B] witamy na dogomanii.:loveu: mam nadzieje,że za momencik się wkręcisz już całkowicie w nasze życie tutaj.:razz::diabloti: [B]Goniu-[/B]jak widzisz ta książka to dobry pomysł.:razz: ja również bym ją kupiła.:lol: spójrz chociażby na książke `Marley i ja` . Też pisana przez `zwykłego` (chociaż każdy wie,jaka Ty jesteś niezwykła.:loveu: ) człowieka,a popularna jest na cały świat.:lol:
  3. a cóż to się stało z moim hamburgerkiem? :placz: ojj Ty nie dobra Kudłata! :mad: :loveu:
  4. Okej,już zmieniam tytuł. Wystawie jeszcze bazarki,ale nie wiem czy coś się z nich uzbiera.
  5. Gosiu-popłakałam się.:placz: pięknie to wszystko napisałaś. I to racja,że kto raz będzie miał (nawet przez kilka dni ) bullowatego w domu,zakocha się w tych psach i pozostanie im wierny...wiem to po sobie. Ps. Gosiu,powinnaś napisać książke o życiu Twoim i Pixie.I mówie tutaj jak najbardziej serio. To byłaby przestroga przed znęcaniem się nad zwierzętami,pokazanie wszytskich emocji jakie towarzyszą ratowaniu zwierząt i przy okazji książka ta pokazałaby,jak bardzo bullowate sa kochane,jak bardzo nie zasługują na miano psów morderców. Książka napewno byłaby wielkim sukcesem! A wątek ten mógłby pomóc Ci ją napisać,ponieważ wszystko co najważniejsze, jest w nim zawarte.
  6. no coś Ty taka skromna? napisz coś więcej jak wiesz! podziel sie tym z nami,abyśmy my też się mogli cieszyc! :multi::razz:
  7. ja również zaglądam,ale (niestety) samo podnoszenie nic nie da.:roll: a ogłoszeń póki co robić nie moge bo z netem ciężko..
  8. . :kciuki:
  9. [B]missieek-[/B]czy Metka i Pestka znalazły domy? Jeśli tak to sciągne ich ogłoszenie od mojego weta,jeśli nie to przydałoby sie nakleić nowe,bo pewnie sporo od tamtego czasu podrosły.
  10. piękny jest ten Dingo!:loveu: zaznaczam sobie.;)
  11. [B]Ewelinka[/B]- a mnie kojarzysz? :evil_lol:
  12. ojjj,nie sądziłam,że będzie mordercą zagłówków.:evil_lol: co do rany to wetka stwierdziła,że jest bardzo ładna.:roll: a ja głupia uwierzyłam,bo na tym się kompletnie nie znam.:oops: Właśnie to mi się w Fiodorze podobało,że nie awanturował się i dawał spać.:razz: [B]Doddy[/B]-on już teraz nie jest chudy.:shake: przedtem był o wiele gorszy.:roll: Miałam się was zapytać czy nie mieliście problemów z trafieniem,ale z tego wszystkiego zapomniałam.:eviltong: Pozatym moja mama jest zawiedziona,że nie weszliście na chwilke,bo chciała wybawicieli Fiodora poznać.:razz: Ale powiem wam szczerze,że już brakuje mi tego świnskiego ryjka.:shake::loveu:
  13. A Fiodor własnie pojechał do Doddy.:loveu:Doddy napewno napisze po powrocie jak minęła podróż.;P Chyba,że wejdzie do domu i odrazu na łóżko padnie.:eviltong:
  14. no i nawet mi nic nie powiedziałaś,że będzie u Ciebie? :razz: teraz już się w ogóle nie martwie!:multi::razz: co do baby to jeszcze nie koniec. Ona uparłą się,że może wpłacać 150zł/miesięcznie na Fiodora,ale ona ma prawo wtedy odwiedzać go niezapowiedzianie 4 razy w roku.:roflt:
  15. wspaniale,że Pixie ma już spwój dom! :loveu: kto by pomyślał,że szybko tak sprawnie i szybko się ułoży. jeszcze kilka miesięcy temu Pixie leżała połamana w szpitaliku,a teraz już grzeje dupcie w nowym domku.:loveu: Goniu wiem,że jest Ci cięzko,ale tak było lepiej dla Pixie,ona teraz będzie miała wspaniały dom ze wspaniałymi ludzmi.:loveu:
  16. ja również zaglądam.:razz:
  17. sądze,że tak. To było niewielkie naderwanie,opuchlizna zeszła i już jest dobrze. póki co to jest na jakimś leku co działa przez 3 dni,czyli będzie działał do jutra.Potem się mamy zapytam jaki to lek itp. bo nie pamiętam. Co do tego jakim cudem sobie to naderwał to już mówie: Wtedy gdy była u nas ta babka co chciała go wziąść,Fiodor strasznie szalał,a ta baba nie pozwalała nam go uspokoić bo uważała `,że ona sobie da lepiej rade` .:angryy: nie dała się jej przegadać i Fiodor mógł wtedy sobie to naderwać,ale dopiero na nastepny dzień wystąpiły objawy.:shake: Dlatego od razu byłam przeciwna,aby Fiodor trafił do tej baby...:cool1: Doddy-jakby mnie nie było to zadzwoń ,bo nie wiem kiedy się do komputera dopcham.
  18. [B]Maciaszku-[/B]już podaje Ci w PW numer konta.;) Co do tej babeczki z Dusznika-Zdrój to zadzwonie do niej i się zapytam czy do tego Wrocławia by mogli podjechać jakbyco.;) Ciesze się,że ta sunia w końcu pojechała do tego Pana z Zabrza.:loveu:
  19. Fiodor jakimś cudem naderwał wczoraj szew!:shock: cały dzień nie wiedziałam co robić,w koncu Fiodor wylądował u weta i okazało się,że ten szew prawie pekł.:grab:
  20. widze,że jakiś...`romans`(?) się nam tutaj szykuje między Rufosową i Majqą.:mad::evil_lol: [QUOTE]mój Eto rosły pies, po kastracji przez ok tydzień miał bardzo spuchniętą i czerwoną mosznę. Wogóle to nawet się nie ruszałz podłogi jak leżał bo zwyczajnie go bolało, nie mówiąc już o zaglądaniu tam. Moi weci powiedzieli jednogłośnie że jeśli nic się nie sączy ani nie krwawi tto żeby nie panikować. I Rzeczywiście po kilku dniach było o niebo lepiej. Zyczę tego samego Fiodorkowi :loveu:[/QUOTE] dzięki za słowa otuchy.:loveu:
  21. ten lek to encorton 0,02 .;) zaraz lece do apteki. miejmy nadzieje,że lek szybko zadziała.:lol:
  22. dziewczyny,własnie dzwoniłam do mamy i powiedziała,że faktycznie wetka przypisała ostatnio Fiodorowi antybiotyk,ale moja mama o tym zapomniała.:oops: zaraz lece go kupić do apteki tylko znowu zapomniałam jak się nazywa i znowu musze wykonać telefon.:oops:
  23. matko! strasznie długo mnie tu nie było.:roll: Kciuki oczywiscie zacisnięte! :kciuk: Ps.Może ktoś podaj mi link do tego bazarku z fundacji AST z tymi kubkami? bardzo prosze.:oops:
×
×
  • Create New...