ula.p
Members-
Posts
116 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ula.p
-
Dziękuję wam ślicznie za odpowiedzi, już mam jasność co i jak :) Właśnie wróciłam z odwiedzin u małej i hodowczyni też poleciła transporterek. Tak więc już wiem czego szukać. jeszcze raz dzięki !!!
-
Czyli nie kupować klatki tylko transporterek ?
-
[B]Anusia & Alutka[/B] : Jestem skłonna przeznaczyć tyle ile trzeba, byle miało "ręce i nogi" :cool3: To co mi pokazałas to faktycznie fajny transporter, ale nie sądzę ( i nie widziałam nigdy) aby takich używało sie na wystawach. Widuję proste kwadratowe klatki, które okłada się uszytymi specjalnie narzutkami w pięknym czerwonym kolorze i jeśli sie nie mylę to czasem na nich się prezentuje psiaki. Interesuje mnie jedynie wymiar takiej klatki. Czy jest narzucony jakiś konkretny czy można miec dowolną. Jak mam wydać 170,-,- na najmniejszą a 205,- na wiekszą to wole wiekszą, o ile dozwolona na wystawie...
-
Witajcie, moze powinnam była to napisać w dziale wystawy (?), ale tutaj jest najwięcej włascicieli yoreczków i mam nadzieję uzyskać potrzebną pomoc. A więc... Chcę zakupić klatkę dla niedługo odbieranej suńki. Ponieważ będziemy się pokazywać na wystawach, chcę od razu kupić taką, żeby była dobra i na wystawy. Prosze mi napisać czy wymiary sa dowolne czy ściśle określone? Na wystawach widuję pieski w równo ustawionych klatkach i zdecydowana wiekszość jest tych samych wymiarów. Czy te klatki są własnością osób wystawiających pieski, czy zapewnione przez organizatorów wystawy? Jakich wymiarów klatke powinnam zakupić? Czy wymiary 76x60x53 będą wystarczające ? [URL]http://www.allegro.pl/item145593099_klatka_dla_psa_dog_iii_76x53x60_cm.html[/URL]
-
Hip, hip hurra :) maleńkiej zaczynają uszka się podnosić :multi: Pani Magda ogoliła uszka tydzień temu (tatuaże już się wygoiły) i już idą do góry :multi: Fosforan wapnia i masaże też robią swoje... Na czubku główki pojawiło się srebrne pasemko już przebarwiających się włosków... ech.. rośnie dziewczyna... Niedługo znów pojadę w odwiedziny to przywiozę parę zdjeć.
-
Nie zamierzam jej golić w żadnym wypadku :) Ciekawi mnie tylko ile będzie ważyć jak dorośnie - teraz ma 7tyg i 1,10 kg.
-
Jak jechałam do hodowli to z nastawieniem że chcę sunię do kochania. Ale... po rozmowie z hodowczynią i po wyborze suni chyba zdecydujemy się na wystawy :) Ona też mi sugerowała żeby spróbować - o uszkach rozmawiałyśmy i będziemy się starać je możliwie szybko postawić - w ostateczności plasterki.
-
A oto Demi - niedługo Jesica: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img81.imageshack.us/img81/6496/demiop3.jpg[/IMG][/URL] A tak z boczku :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img135.imageshack.us/img135/5476/demi1zy6.jpg[/IMG][/URL] Czyż nie jest słodka ? :loveu:
-
W sumie o ratach nie pomyślałam. Hmmm... Mimo wszystko jednam wolę żeby mała została u hodowczyni przynajmniej do 12 tygodnia. Do czasu ukończenia wszystkich szczepień i kwarantanny. Decyzje ta wynika z tego że mam w domu sukę setera, z którą bardzo często jestem na błoniach i lata z innymi psami (stąd moja obawa czy zapewnię małej kwarantanne taką jak trzeba), a po drugie wszystkie moje zwierzęta (pies i 3 kocury) zostały celowo odebrane od matek i rodzeństwa dopiero po ukończeniu 12 tygodni. I wcale to nie spowodowało, ze zwierzaki są niezsocjalizowane, nieufne czy mają nabyte negatywne zachowania - a wręcz przeciwnie. Suczka jest tak bardzo ufna i zżyta z ludzmi i tak dobrze dogaduje się z psami, ze nigdy nie miałam z nią najmniejszych problemów i nawet chodzi ze mną do pracy. Ale zawsze prosiłam ludzi u których sie moje zwierzaki urodziły, żeby zapewnili im należytą socjalkę.
-
I co do wagi yorków - ja na stronie widzę wyraźnie waga: do 3,5 kg. Dzis też mi powiedziano że waga miedzy 2 a 3,5 kg.
-
Niestety nie jestem w stanie odebrać szczeniaka wcześniej :( gdyby nie to że zmieniałma prace to z bankiem załatwiłabym szybciej, a tak to musze czekac aż upłynie 3 miesiące od podpisania nowej umowy i kicha. Co do stadka, w którym przebywają maluchy to jest bardzo przyjemne :) Pieski są wesołe, przytulaśne i poza chwilową niufnościa jednej suczki wszystko ok :) Małej się tam krzywda nie stanie. Od razu musze stanąc w obronie Pani Magdy jeśli chodzi o tą maleńką suńkę "miniaturkę". Co kobieta jest winna że się urodziło takie maleństwo ? Wcale nie twierdzi że to miniatura bo miniatury yorka po prostu nie ma - stąd użyty cudzysłów. Od razu zostałam poinformowana ze sunia nie nadaje sie do hodowli bo jest za mała i bedzie tak poinformowany każdy pytający. Co do szczepień to się nie wypowiadam, bo nawet w książkach są sprzeczne informacje, niestety :(
-
Byłam dziś znów w hodowli Piccolo Cane i decyzja zapadła. Podczas 3 godzinnej obserwacji i po teście Campbella wybór padł na drobną suńkę z drugiego miotu po Tigrze z Kojca Igraszki i Uni Topie Stribrne Prani. Wypadła w teście najkorzystniej :multi: (dość ciekawska i uległa, ale nie bojaźliwa) i wygląda na to że wyrośnie na zrównoważonego pieska - o ile ja nie zachrzanię sprawy z socjalizacją i wychowaniem :mad: W dodatku ma ślicznie soczyste barwy rudości na pysiu i nie tylko :loveu: Niestety musze z jej odbiorem czekać do stycznia, bo wtedy bank uruchomi mi ponownie kredyt :-( mam nadzieję, ze dłuższy pobyt z mamą i cioteczkami yoreczkami wyjdzie jej zdrowiu psychicznemu na dobre :evil_lol: Szwankować może chyba tylko moja psycha podczas takiego długiego czasu oczekiwania , ale bede ratować sie odwiedzinami u mojej przyszłej "mniejszej córeczki" :loveu:
-
prosze moderatora o skasowanie jednego postu, niechcacy wysłałam 2 razy
-
Witam wszystkich serdecznie :) Jestem tutaj nowym użytkownikiem i od razu mam pytanie. Jestem na kupnie rodowodowej suczki Yoreczki. Byłam już w hodowli oglądać szczeniaki po 2 suczkach. Mam spore wątpliwości które wybrać szczenię, ponieważ: Chciałam suczkę która bedzie malutka jak dorośnie i jest jedna taka "malizna", ale przy pierwszym oglądaniu wydała sie mocno przestraszona , nie chciała podejść, podczas gdy cała reszta gramoliła się na kolana lub podskakiwała radośnie obok. Z kolei mamusia tejże małej równiez przywitała mnie niemiło - szczekaniem, warczeniem i schowała sie za sofą. Kazde spojrzenie w jej kierunku kwitowała burczeniem. Hodowczyni twierdziła ze maluchy własnie są po jedzeniu i ze mała jest śpiąca. Faktycznie chwilke potem położyła sie do spania a wraz z nią 2 inne pieski. Reszta świrowała. Moja obawa dotyczy tego czy z takiego szczeniaczka nie wyrośnie strachliwy, jazgoczący na wszystko york, albo uciekający przed obcymi ?? W żadnym wypadku bym tego nie chciała. W piątek jadę na dłuższe oględziny szczeniąt. Chcę dać im czas z oswojeniem sie ze mna i poobserwowac je cicho jak sie zachowują miedzy sobą. Jeśli hodowczyni pozwoli chce zrobić test Campbela maluchom. Czy jest jeszcze coś na co powinnam zwrócić uwagę w zachowaniu maleńkiej i innych szczeniąt zanim podejmę decyzję na którą suczke sie decyduję i czy wogóle ? pomóżcie prosze, zależy mi na zrównowazonym piesku, odważnym, wesołym, temperamentnym, ale w zadnym wypadku strachliwym. Wiem ze wiele zależy od wychowania i prawidłowej socjalizacji, ale jesli szczeniaczek jest sam z siebie bojaźliwy to pewnych rzeczy sie z nim nie zrobi i zawsze bedzie kłopot :(