Jump to content
Dogomania

Puchatek

Members
  • Posts

    3139
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Puchatek

  1. Niestety Marko problem jest inny i jeszcze przeze mnie nie zrozumiany. Otóż są dalsze fakty. Kilkakrotnie się zsiusiała tak jak piszesz ale wczoraj zaczęła siusiać leżąc. Po prostu kładzie się i za jakiś czas patrzę a pod nią jest mokro. Wyraziłem swoje oburzenie (łagodnie), wytarłem, patrzę a sunia już zrobiła w drugim miejscu i też na leżąco, co gorsza jej to jakby nie przeszkadzało i leży w tym mokrym. Wczoraj wieczorem to były już dużo mniejsze ilości, po kilkanaście DUŻYCH kropelek, ale praktycznie co parę minut. Już myślałem że może jest chora: przeziębiła nerki, sterylka niefachowa i coś uszkodzone ale wczoraj ostatni raz wyszliśmy na spacerek o 19:30, normalnie mamy spacerek o 22 więc kiedy o 23 usiłowałem namówić ją do wyjścia i wyraźnie "odmówiła" uznałem "niech się dzieje wola nieba ..." i nie wyszliśmy. Rano poszliśmy dopiero o 7:30 i cały ten czas wytrzymała bez problemu. Teraz jest 13:10 i nadal żadnych kałuż. Nic nie rozumiem. Acha jak wypuszcza z siebie te parę kropel to wylizuje sobie (no wiadomo co), nie wiem tylko czy przed faktem bo ją swędzi i wtedy puszcza czy też po fakcie wiedząc że coś nie tak "usiłuje zatrzeć ślady". Za godzinkę pójdziemy do wetki i zobaczymy co ona powie.
  2. Pomyślałem trochę i doszedłem do wniosku że może masz rację. Po prostu ona nie ma nawyku zmiany miejsca po to żeby się załatwić i nie sygnalizuje bo po co. Dobrze że chociaż qoope robi na dworze. Trzeba będzie ją przyuczać jak szczeniaka. Zaraz po ostatniej kałuży wyszedłem z nią na 15min. Jak zrobiła to nachwalić się jej nie mogłem. Zobaczymy.
  3. Ale Bodziulko pierwszego dnia nie było żadnego problemu, rozumiem że stres ale to tym bardziej powinno się nasilić. Pytanie jeszcze jeśli to nic chorobowego, jak ją tego oduczyć?
  4. zaszedłem na spacerku do wetki ale zamknięte. Pójdę we wtorek.
  5. 15 min po spacerku w salonie nasępna kałuża, ona robi to nawet na leżąco! Najpierw się tam wylizuje a zaraz potem kałuża.
  6. Jak wytarłem u siebie w pokoju to zauważyłem że leży w salonie a obok niej kolejna plama. Natychmiast poszliśmy na ponadgodzinny spacerek i tam nic (no może nie miała już z czego). A całą noc (ok. 9 godz.) wytrzymała bez problemu !? Najgorzej że nie daje żadnego znaku że chce.
  7. Nie wiem co jest. Przed chwilą zsiusiała się w moim pokoju. Nie daje żadnego sygnału że się jej chce. Była na długim spacerku, zrobiła wszystko co trzeba. Wróciiśmy o 9:20. Zauważyłem że zsiusiała się o 12:40. Ma ktoś jakiś pomysł ?
  8. Bunia z rodziną życzy Lunce i innym psiakom z Jeleniej Góry dużo szczęścia w poszukiwaniu domków w Nowym Roku :BIG:
  9. Bunia z rodziną życzy wszystkim dużo szczęścia w Nowym Roku :BIG:
  10. Bunia z rodziną życzy wszystkim dużo szczęścia w Nowym Roku :BIG:
  11. Puchatek spędza Sylwestra w domu przy czyszczeniu dywanu :angryy: . Wczoraj Bunia po godzinnym spacerku, wytarciu łap i zdjęciu obroży, pierwszą rzeczą którą zrobiła to wypuszczenie zawartości pęcherza na jedynym w domu dywanie położonym w pokoju pani, czym zjednała sobie jej przychylność :mad: . Zakraplanie idzie coraz sprawniej, poprostu jak leży to drapię ją w ucho i jak już straci czujność znienacka wuszczam jej krople, tyle że dozowanie pozostawia dużo do życzenia. Z psami radzimy sobie coraz lepiej, dziś rano nawet obwąchała się z małym pieskiem bez ekscesów. Petard się nie boi w ogóle, zdenerwowała się tylko raz jak poszła seria z dźwiękiem przypominającym skomlenie bitego psa.
  12. No i chyba nie niszczy. U nas w mieszkaniu jest mnóstwo łatwo dostępnych rzeczy które leżą tam gdzie akurat im się przydarzy. Po prostu raj dla psa niszczyciela, długopisy, karteczki, szmatki, pudełeczka, kabelki, książki, kwiatki i całe mnóstwo innych drobiazgów w zasięgu zębów. Nic tylko schrupać. W nocy, z racji pory nienadzorowana w żaden sposób, z pełnym dostępem do wszystkich zasobów nie tknęła dosłownie nic a ja wiem gdzie leży najmniejszy drobiazg więc gdyby nawet go tylko przesunęła to bym wiedział.
  13. chrobot klucza u sąsiadów (może po prostu olewa chociaż dziwne), moje kroki na schodach (Jola słyszy a Bunia nie reaguje), teraz w domu jest bardzo cicho i nagle włączyła mi się dość głośna reklamówka w necie, nawet nie drgnęła
  14. Nie wiem czy to ze względu na uszy w marnym stanie ale Bunia tak jakby miała przytepiony słuch. Wyraźnie nie reaguje na ciche ale jednak słyszalne nawet przeze mnie dźwięki. Myślę że to ze względu na klapnięte mocno owłosione uszy i może jakiś stan zapalny. Oczywiście dopuszczam też możliwość że robi nas "w konia" i "nie słyszy" niektórych poleceń, jednak dotyczy to nie tylko poleceń więc nie wiem. Zobaczymy jak się pdleczy to może i uszy staną i będzie lepiej ze słuchem.
  15. Bunia "olała" zarówno miejsce które jej wyznaczyłem jak i piękny kocyk w powłoczce uszytej przez moją mamę i wyraźnie preferuje wycieraczkę dywanopodobną w przedpokoju lub wręcz gołą terakotę pod samymi drzwiami. Lubi też "rozwalić się" na środku salonu.
  16. Dzięki Marko za radę, spróbujemy z tym przekupstwem
  17. Bunia nie lubi czesania :crazyeye: . Wydawało mi się że będzie lubiła drapanko a tu sucz się kładzie na brzuchu i koniec zabawy, górę tylko można załatwić.
  18. Agnie, ta kura to tylko ew. dla Buni bo ja mięska nie jadam a żona z tego powodu też nie za często (zresztą nawet nie przymuszana :lol: )
  19. Z pewnością Agnie, chociaż ja Kiwi nigdy nie spotkałem. Małe miasto a takie duże ;)
  20. Jowitko to może złatw to prościej i podaruj mamusi Amisię :evil_lol:
  21. W stosunku do innych psów na razie bez zmian ale spokojniej. Jak mówię "nie wolno" i ściągam smycz to ulega. Jednak każde przejście obok płotu z psem jest zawsze okazją do skoczenia w tamtą stronę i "pocharczenia" sobie trochę. Na razie cały czas na smyczy oczywiście. Ma ktoś pomysł na wkroplenie Panologu do uszu bez używania znacznej siły? PS. Ulka18, czy otrzymałaś już te nieszczęsne kartki?
  22. Witam wszystkie ciotki. Informuję, że z dniem dzisiejszym w naszym domu przybył lokator. To jest link do jego a właściwie jej wątku. Teraz ma na imię Bunia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35786[/URL]
  23. :lol: Witam Fotki będą ale nie tak szybko bo nie mam cyfrówki, więc pewnie dopiero w przyszłym roku :cool3: . Bunia leży teraz w przedpokoju i dyszy (może jej za gorąco ?). Wody wypiła już z litr albo więcej (może to przez ten środek na robaki, który został jej podany przy wyjściu ze schroniska?). Bardzo chciała na dwór więc pomyślałem, że może jej się coś chce albo jej niedobrze i chce zwymiotować. Wyszedłem na chwilę mimo, że jeszcze nie całkiem wyschła ale nic nie zrobiła :roll: . Na dworze przebiegł niedaleko od nas jakiś duży czarny bezpański i Bunia szarpnęła się do niego. Wygląda na to, że w stosunku do innych psów może być nieprzyjazna ale zobaczymy (jakby co będziemy resocjalizować :evil_lol: ). To na razie tyle wieści z nowego domku.
  24. Ja nie mam takich zdolności literackich więc tylko proste życzenia. Wszystkim wszystkiego najlepszego i żeby coraz więcej zwierzaków znajdowało swoje domki a schroniska pustoszały. [IMG]http://dardan.neostrada.pl/Figa/winnie.gif[/IMG]
  25. Czy te zdjęcia Saby to są aktualne czy z jej wcześniejszych pobytów w schronisku? Rozumiem, że ponieważ była już adoptowana to jest po sterylce?
×
×
  • Create New...