-
Posts
3139 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Puchatek
-
Niestety Marko problem jest inny i jeszcze przeze mnie nie zrozumiany. Otóż są dalsze fakty. Kilkakrotnie się zsiusiała tak jak piszesz ale wczoraj zaczęła siusiać leżąc. Po prostu kładzie się i za jakiś czas patrzę a pod nią jest mokro. Wyraziłem swoje oburzenie (łagodnie), wytarłem, patrzę a sunia już zrobiła w drugim miejscu i też na leżąco, co gorsza jej to jakby nie przeszkadzało i leży w tym mokrym. Wczoraj wieczorem to były już dużo mniejsze ilości, po kilkanaście DUŻYCH kropelek, ale praktycznie co parę minut. Już myślałem że może jest chora: przeziębiła nerki, sterylka niefachowa i coś uszkodzone ale wczoraj ostatni raz wyszliśmy na spacerek o 19:30, normalnie mamy spacerek o 22 więc kiedy o 23 usiłowałem namówić ją do wyjścia i wyraźnie "odmówiła" uznałem "niech się dzieje wola nieba ..." i nie wyszliśmy. Rano poszliśmy dopiero o 7:30 i cały ten czas wytrzymała bez problemu. Teraz jest 13:10 i nadal żadnych kałuż. Nic nie rozumiem. Acha jak wypuszcza z siebie te parę kropel to wylizuje sobie (no wiadomo co), nie wiem tylko czy przed faktem bo ją swędzi i wtedy puszcza czy też po fakcie wiedząc że coś nie tak "usiłuje zatrzeć ślady". Za godzinkę pójdziemy do wetki i zobaczymy co ona powie.
-
Pomyślałem trochę i doszedłem do wniosku że może masz rację. Po prostu ona nie ma nawyku zmiany miejsca po to żeby się załatwić i nie sygnalizuje bo po co. Dobrze że chociaż qoope robi na dworze. Trzeba będzie ją przyuczać jak szczeniaka. Zaraz po ostatniej kałuży wyszedłem z nią na 15min. Jak zrobiła to nachwalić się jej nie mogłem. Zobaczymy.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Bunia z rodziną życzy wszystkim dużo szczęścia w Nowym Roku :BIG: -
Puchatek spędza Sylwestra w domu przy czyszczeniu dywanu :angryy: . Wczoraj Bunia po godzinnym spacerku, wytarciu łap i zdjęciu obroży, pierwszą rzeczą którą zrobiła to wypuszczenie zawartości pęcherza na jedynym w domu dywanie położonym w pokoju pani, czym zjednała sobie jej przychylność :mad: . Zakraplanie idzie coraz sprawniej, poprostu jak leży to drapię ją w ucho i jak już straci czujność znienacka wuszczam jej krople, tyle że dozowanie pozostawia dużo do życzenia. Z psami radzimy sobie coraz lepiej, dziś rano nawet obwąchała się z małym pieskiem bez ekscesów. Petard się nie boi w ogóle, zdenerwowała się tylko raz jak poszła seria z dźwiękiem przypominającym skomlenie bitego psa.
-
No i chyba nie niszczy. U nas w mieszkaniu jest mnóstwo łatwo dostępnych rzeczy które leżą tam gdzie akurat im się przydarzy. Po prostu raj dla psa niszczyciela, długopisy, karteczki, szmatki, pudełeczka, kabelki, książki, kwiatki i całe mnóstwo innych drobiazgów w zasięgu zębów. Nic tylko schrupać. W nocy, z racji pory nienadzorowana w żaden sposób, z pełnym dostępem do wszystkich zasobów nie tknęła dosłownie nic a ja wiem gdzie leży najmniejszy drobiazg więc gdyby nawet go tylko przesunęła to bym wiedział.
-
Nie wiem czy to ze względu na uszy w marnym stanie ale Bunia tak jakby miała przytepiony słuch. Wyraźnie nie reaguje na ciche ale jednak słyszalne nawet przeze mnie dźwięki. Myślę że to ze względu na klapnięte mocno owłosione uszy i może jakiś stan zapalny. Oczywiście dopuszczam też możliwość że robi nas "w konia" i "nie słyszy" niektórych poleceń, jednak dotyczy to nie tylko poleceń więc nie wiem. Zobaczymy jak się pdleczy to może i uszy staną i będzie lepiej ze słuchem.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Jowitko to może złatw to prościej i podaruj mamusi Amisię :evil_lol: -
W stosunku do innych psów na razie bez zmian ale spokojniej. Jak mówię "nie wolno" i ściągam smycz to ulega. Jednak każde przejście obok płotu z psem jest zawsze okazją do skoczenia w tamtą stronę i "pocharczenia" sobie trochę. Na razie cały czas na smyczy oczywiście. Ma ktoś pomysł na wkroplenie Panologu do uszu bez używania znacznej siły? PS. Ulka18, czy otrzymałaś już te nieszczęsne kartki?
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkie ciotki. Informuję, że z dniem dzisiejszym w naszym domu przybył lokator. To jest link do jego a właściwie jej wątku. Teraz ma na imię Bunia [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35786[/URL] -
:lol: Witam Fotki będą ale nie tak szybko bo nie mam cyfrówki, więc pewnie dopiero w przyszłym roku :cool3: . Bunia leży teraz w przedpokoju i dyszy (może jej za gorąco ?). Wody wypiła już z litr albo więcej (może to przez ten środek na robaki, który został jej podany przy wyjściu ze schroniska?). Bardzo chciała na dwór więc pomyślałem, że może jej się coś chce albo jej niedobrze i chce zwymiotować. Wyszedłem na chwilę mimo, że jeszcze nie całkiem wyschła ale nic nie zrobiła :roll: . Na dworze przebiegł niedaleko od nas jakiś duży czarny bezpański i Bunia szarpnęła się do niego. Wygląda na to, że w stosunku do innych psów może być nieprzyjazna ale zobaczymy (jakby co będziemy resocjalizować :evil_lol: ). To na razie tyle wieści z nowego domku.
-
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Puchatek replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
Ja nie mam takich zdolności literackich więc tylko proste życzenia. Wszystkim wszystkiego najlepszego i żeby coraz więcej zwierzaków znajdowało swoje domki a schroniska pustoszały. [IMG]http://dardan.neostrada.pl/Figa/winnie.gif[/IMG]