Jump to content
Dogomania

sugarr

Members
  • Posts

    2690
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sugarr

  1. Dobra, naprawdę koniec. Smallpati, zapamiętaj tylko - nigdy więcej nie kupuj psa bez rodowdu, a jeżeli dowiesz się, że znajomy/sąsiad/ktoś z rodziny planuje zakup takiego psa, to spróbuj ich przekonać (poprzyj to argumentami, znajdziesz ich pełno w internecie) do kupna psa z rodowodem lub adopcji psa ze schroniska, domu tymczasowego. Powiedz mi, czy stoi coś na przeszkodzie sterylizacji Twojej suni?
  2. W takim razie może Perełka? :) (link do zdjęć) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=5536946&postcount=166[/URL]
  3. Nikt tu na Ciebie smallpati nie naskakuje, napewno nie na Twoje psy, bo my tu wszyscy kochamy psy. Chcemy Ci tylko wytłumaczyć, ale ja już powtarzać się nie będę.
  4. Ważne żeby Smallpati powiedziała, że nigdy więcej nie zapłaci za psa bez rodowodu. Żeby tak powiedziała i żeby naprawde tak myślała. Bo to nie ludzie tacy jak 3/4 dogomanii kupują kundle, to właśnie tacy ludzie jak Smallpati nie zdający sobie sprawy z powagi sytuacji. Ważne teraz nie jest to żeby podśmiewać się z jej teorii na temat mieszańców, ale żeby przetłumaczyć jej wszystko tak, aby dotarło i zmieniło jej pogląd na ten temat.
  5. [quote name='smallpati']widzialam mame przy szczeniakach, ojca nie ale ta baba mowila pozniej ze to york, chyba 2 raz nie klamala :D:D a po za tym to inni hodowcy i yorkow i shih-tzu potwierdzili ze to taka mieszanka[/QUOTE] Mogła okłamać Cię tysiąc razy, chciała tylko sprzedać psa. Nie wiesz wcale czy kundla czy mieszańca (chociaż ja tego nie oddzielam), bo nie wiesz kim był ojciec. Żaden hodowca, znawca Ci nie da 100% pewności kto pokrył suke tej babki. Ty też nie wiesz jak bardzo yorkiem była matka szczeniąt, zapewne też była bez rodowdu, gdyby to był jakiś niesamowicie przypadkowy, nieszczęsny mieszany miot rodowodowej suki, to napewno hodowca by ich nie sprzadawał tylko szukał dobrych domów. Czy ty w ogóle widzisz coś złego w kupowaniu kundli? Rozumiem, że to był prezent, rozumiem, że kochasz swojego psa. Ale czy następnym razem adoptowałabyś psa ze schroniska albo kupiła psa z rodowodem?
  6. Dobra ja już definitywnie kończę tutaj rozmowę, za dużo było takich tematów, a ja za każdym razem muszę sie wypowiedzieć. Modzie nie bij nas.
  7. Dla mnie nie ma różnicy czy kundel czy mieszaniec. Przez takie rozróżnianie tych dwóch określeń ludziom zacznie się wydawać, że mieszaniec jest w czymkolwiek "lepszy" od kundla. A oba nie powinny się nigdy urodzić... Dla dobra tych, które marzną zimą w schroniskach i na ulicach. Pani, która sprzedała Ci Moli, to żaden hodowca, tylko oszust pseudohodowca. Wiedząc o czymś takim powinna była uśpić ślepy miot.
  8. Może Perełka.. Ale ona to chyba różnie z psami.
  9. Skoro sama mówisz, że to "stare baby" i nie da się ich przegadać, to możesz darować sobie uświadamianie sąsiadów - po prostu wysterylizuj Moli i powiedz, że szczeniaków nie będzie - bo to kundel :)
  10. Szkoda też pitów, zapewne w rękach nieodpowiedzialnego właściciela, w końcu stracił nad nimi kontrolę i to on winny - a pieski poniosły karę. Oczywiście nie twierdzę, że psów, które rzuciły się na dziecko nie powinno się było uśpić, takie prawo, nie mi tutaj to osądzać. A terrier oczywiście cudowny, łezka sie w oku kręci... :(
  11. To ja już tylko powiem - bądź mądrzejsza od sąsiadów i przekaż im wartościowe informacje na temat adopcji cudownych, równie pięknych szczeniaków, do wyboru do koloru. I o tym, że psów bez rodowodu się nie rozmnaża, tak jak mówiłam i tak jak powie Ci każdy dogomaniak - mamy zbyt dużo niechcianych mieszańców - nie trzeba nowych. Jeżeli jest domek czekający na psiaka, to trzeba za wszelką cenę umieścić w nim jakiegoś psiaka w potrzebie, aby zmniejszyć ich ilość a nie specjalnie "produkować" nowego. Przepraszam za takie określenie... I to już na tyle z mojej strony w tym temacie, to zupełny offtopic, mam nadzieję, że mod wybaczy. Dla większości ludzi na forum to co ja tu napisałam, to sprawy oczywiste, przemyśl to wszystko :) Rozumiem, że Twój psiak jest piękny, ale jeżeli sąsiedzi to dobrzy ludzie, kochają psy, to pokochają również innego szczeniaka. Dzieci Moli będą inne niż ona, sam fakt, że ona będzie matką nie zagwarantuje sąsiadom kopii Twojego, zapewne uroczego pieska. I ja "spadam" z tego tematu, jak ktoś ponownie zapyta o wielkość docelową pieska to się napewno pojawię :)
  12. No to dziwni ludzie, może trzeba by się zastanowić czy warto im dawać psa pod opiekę, za rok zobaczą innego psa i co wtedy? Powiedz sąsiadom, że psów bez rodowodu się nie rozmnaża. I zapytaj co jest złego w szczeniakach ze schroniska... Bo ciekawa jestem, skoro nie musi być rasowy.
  13. To jeżeli sąsiedzi są chętni na psy, to poszukaj ładnych szczeniaków i zaproponuj im te biedactwa, które marzną gdzieś na działkach, dokarmiane przez wolontariuszki, przez nikogo nie chciane, nigdy nie kochane. Nie rusza Cię to? Nie wolałabyś pomóc takiemu maleństwu? Skoro oni i tak wiedzą, że to kundle, mieszanki. I jeszcze raz proszę, przemyśl poważnie sterylizację.
  14. smallpati, ode mnie rada - wysterylizuj sunie, żeby nigdy nie pokusiło Cię o rozmnażanie i żeby nigdy nie mogło dojść do rozmnażania. Nigdy nie wiesz co się stanie, możesz psa pilnować jak miliona dolarów, ale pewnego dnia ucieknie, wróci szczenna, może się też stać cokolwiek innego. To naprawde nie zaszkodzi suni, a jest tak dużo bezdomnych kundli, że nie ma potrzeby zwiększania ich liczby. To nie jest atak w Twoją strone, to tylko dobra rada i zarazem prośba.
  15. Ja też wolę AWF (wiele, wiele bardziej) ale pójdę tam gdzie będzie chciała reszta :)
  16. A szkoda Owadek, bo na "ko" jest coś interesującego na Twój temat :) Odwracasz kota ogonem Owadku drogi, to ty sugerujesz, że Socurek jest tutaj "tą groźną z psem" ona jedynie tłumaczy, że gdyby chciała to by była, ale nie jest i zapewnia swoim sąsiadom bezpieczeństwo. Oczywiście sąsiedzi są poniekąd poszkodowani gdy obszczekuje ich pies, ale jeżeli tam gdzie mieszka Socurek jest zgoda na trzymanie psów to teoretycznie ona nie ma powodów aby się kogoś pytać czy też może sobie danego psa sprowadzić do domu, może ma jeszcze każdemu z osobna go przedstawić? Na tej samej zasadzie powinniśmy się każdego pytać o puszczanie muzyki (w godzinach gdy jest to dozwolone) czy też wracanie późno do domu (można kogoś obudzić chodząc po klatce schodowej). Może powinna przeprowadzić ankietę? Zabawne. Socurek ma prawo robić ze swoim psem co chce, jeżeli postąpi niewłaściwie sąsiedzi mają prawo wezwać policję czy SM, zarówno w przypadku psa jak i w każdym innym przypadku. Szacunek do drugiego człowieka wymaga tego aby Socurek starała się nie sprawiać im swoim psem kłopotu, ale nie dlatego, że oni są tak dobrzy i go akceptują, tylko dlatego, że jest osobą normalną, myślącą o ludziach, który psów mogą nie lubić lub bać się. Ponieważ z psem nie jest tak jak z radiem, nie można go wyłączyć lub wyrzucić, a psie zachowania nie są nigdy w 100% przewidywalne, to ZAWSZE w przypadku KAŻDEGO psa może wyniknąć sytuacja, która w jakiś sposób urazi sąsiadów, postawi ich na miejscu poszkodowanych i wtedy i tylko wtedy mogą mieć do niej pretensje, mogą pociągnąć ją do odpowiedzialności. Ich komentarze są zupełnie zbędne i przede wszystkim niegrzeczne i o to nam tutaj chodzi. A to co Socurek ma robić, aby sytuacji gdzie pies wykazuje agresję było jak najmniej to zupełnie inna sprawa, która zeszła tutaj na drugi plan. Więcej mówi się o tym kto jest winny.
  17. Ech to straszne, ludzie bez doświadczenia, bez przygotowania decydują się na psy "bo są ładne i mają gładkie futerko". Nie wierzę, że szkoleniowiec, behawiorysta nie umiałby im pomóc z Prymusem. Jeżeli o mnie chodzi, to mi takie coś nie przeszkadza, mam nadzieję, że udałoby mi się popracować z psem i pozbyć się takich zachowań. Oby tylko tolerował psy, u mnie ciężko z separacją gdyby jednak się nie zgadzali :(
  18. Mieszaniec oczywiście zawsze może nas zaskoczyć, ale jeżeli już trochę się widziało kundelków - od szczeniaka, a potem na jakiego psa wyrosły - po prostu się to widzi, dlatego też warto pytać weterynarza, on też nie znając rodziców po prostu popatrzy i powie (też może się mylić!) z racji tego, że już setki razy oceniał, a następnie przekonywał się czy miał rację :) Ale tak jak mówię, teoretycznie zawsze jest szansa, że będzie inaczej niż się zdawało, zwłaszcza jeżeli oceniamy takiego kilkutygodniowego psiaka. Oczywiście masz rację. Głównie patrzymy na grubość/długość łap.
  19. Łosica szkoda, że wyjeżdżasz, bo w sobotę umawiam się jeszcze z inną dogomaniaczką :) Pasowałby Ci wtorek? W środę długo się uczę, na błoniach byłabym koło 17-18. A od przyszłego tygodnia pracuję popołudniu, a zajęcia mam do południa, więc będzie ciężko. Ja zdecydowanie chciałabym we wtorek, muszę zobaczyć Twojego malucha!
  20. Hmmm smallpati... Dużo to z tej "dużej" wypowiedzi nie wynika ;)
  21. Ok, to czekam na jakieś relacje z zapoznania Panów :) Nie mam dzieci i dzieci u nas nie bywają :) A jak wygląda to zabranianie wychodzenia? Podgryza?
  22. To nie wiem co sądzicie o podjęciu takiego ryzyka i przywiezieniu go do mnie? Ostróda - Kraków to kawał drogi, także trzeba to dobrze przemyśleć, nie wiadomo też czy znajdzie się transport :( Mój pies nie jest konfliktowy, ale będzie zaczepiał do zabawy, napewno nie będzie go ignorował. Do tego jest młody, 7 miesięcy, większość samców ma go jeszcze za szczenię i akceptuje, często chcą ustawiać a on nie jest dominantem, kładzie się na plecach przed innymi psami. Czy macie możliwość w schronie dobrać psa, młodego, skorego do zabawy i wyprowadzić go razem z Prymusem? To jakaś próba, chociaż oczywiście w schronisku pies zawsze zachowuje się inaczej. Trzeba wziąć pod uwagę, że rasowy pies, zadbany, wykąpany, poogłaszany, o którym wie się dużo i można te infromacje przekazać potencjalnym właścicielom (a szansę poznania psa, jego zachowań daje przede wszystkim DT) + zgadzający się z innymi zwierzętami ma ogromne szanse na adopcje, nie wiem jak idą adopcje w Ostródzie, ale myślę, że w Krakowie pobyłby u mnie bardzo krótko. Dlatego też przemyślcie to dokładnie. Jeżeli chodzi o kastrację to oczywiście będzie niezbędna, ja nie dam rady pokryć sama jej kosztu (jeżeli chodzi o jedzenie i resztę to nie ma problemu), ale napewno dogomaniacy pomogą :)
  23. Zakochałam się w nim :loveu:
  24. Jeżeli pies akceptuje samce, to ja również oferuję tymczas
  25. A ma allegro? Oba moje szczeniory tak znalazły świetne domki, więc może i na Rubika czeka tam domek? :) Ja niestety nie mogę wystawić, zablokowali mi konto, jak zapłacę to odblokują...
×
×
  • Create New...