Jump to content
Dogomania

sugarr

Members
  • Posts

    2690
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sugarr

  1. Jestem i mam internet cały weekend! Brutus może oczywiście zostać ile trzeba. Co do kosztów zapłaciłam w sumie 70zł, potem zrobię zdjęcie rachunku, zdjęcie odleżyny bo pewnie was interesuje jak to teraz wygląda i poczytam wszystkie rady co i jak z tym robić, bo widzę, że ktoś już był tak dobry i się zechciał nimi podzielić :cool3: To wszystko za jakąś godzinkę:)
  2. Brutus ma już zdjęty gips. Nie mam w domu internetu, dlatego nie będę mogła tu często pisać. Pod gipsem, na łokciu zrobiła się bardzo nieładna odleżyna, w zasadzie można było zdejmować gips już wcześniej. Teraz trzeba tylko zmieniać opatrunki i przemywać Rivanolem. U weta (dr Jerzy Bakowski w amavecie) zrobiliśmy jeszcze raz RTG, nie było potrzebne, ale ja nie potrafiłam dokładnie wyjaśnić co było z Brutusową łapą robione i wet chciał zobaczyć czy to się już na pewno zrosło. W każdym razie dla pewności było zrobione. Ale jako że nie było konieczne, nie będę prosiła o zwrot kosztów. Poza tym dostał zastrzyk z antybiotykiem (na odleżynę) Teraz jeszcze Brutus tej łapki nie obciąża, nie staje na niej. Kontaktowałam się już telefonicznie z Ulą, u mnie Brutusik zostaje wstępnie do niedzieli-poniedziałku (ciężkie będzie rozstanie :()
  3. trzymaj się Ciapek :( musi być dla ciebie jakaś nadzieja
  4. Byłam wczoraj bez internetu, dlatego się nie odzywałam Niestety moja mama pojechała wczoraj rano za miasto na sylwestra, jestem bez samochodu (przypuszczam, że wróci dziś wieczorem) i niestety nie miałam jak pojechać z Brutusem do chirurga. Weci do których ewentualnie mógłby dojść samodzielnie byli pozamykani, a i tak nie są odpowiedni do zbadania tej łapki Dzisiaj też pewnie nic nie wyjdzie z tego weterynarza, chyba że mama wróci o normalnej godzinie. W takim razie, czy Brutus pójdzie do weterynarza już z wami jak go odbierzecie? Popytam jeszcze dziś znajomych czy ktoś nie mógłby pojechać ze mną, ale ciężko będzie wyciągnąć 1.01
  5. Pojechałam dziś na dyżur z Brutusem. Niestety był jeden wet, nie chirurg. Temperaturę Brutus ma ok, wet stwierdził też, że to nie powinno być nic groźnego, ale jutro muszę podjechać koło południa do chirurga, bo on nie mógł ruszać gipsu. Czy mogę prosić o dokładny opis co miał robione z łapą Brutus? Trochę się w tym pogubiłam, a na pewno wet jutro będzie pytał
  6. [I]Właśnie zdjęłam Brutusowi opatrunek z gipsu, żeby nałożyć nowy, świeży, czysty, bo mam w domu dobry, oddychający samoprzyczepny bandaż i niestety mam złe wieści. [URL]http://img178.imageshack.us/img178/391/img6557hd8.jpg[/URL] to jest łokieć, bardzo nieładnie to wygląda i pachnie, dostała się tam jakaś wigloć (on to ciągle liże) nie wiem dlaczego tak się stało, nie mogło się zapażyć bo woreczki miał zakładane zawsze poniżej łokcia. najgorsze nie są nawet te plamy, tylko fakt, że w jednym miejscu tam gips jest miękki. Nie mogę sama podejmować takich decyzji, dlatego pytam - czy jechać z nim do weta, zakładać ten gips od nowa, sprawdzić co się tam dzieje pod spodem?[/I]
  7. Skyper jest prześliczny :) Skąd go masz? :cool3:
  8. [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/8573/img6549rh6.jpg[/IMG]
  9. Mika i te.... uszy. wow!
  10. Jeżeli chodzi o łapkę, to hmm nie pachnie to pięknie, ale to chyba po prostu uroki gipsu Przestałam w ogóle smarować łapę, wyschło i zdecydowanie bez smarowania jest lepiej. Dalej podrażnione, ale szybko się zagoi po zdjęciu :) Nudno biedakowi strasznie, tylko się przekłada z boku na bok i merda ogonem jak się do niego coś tylko powie. Dzisiaj jak szliśmy na siku, przywitał wszystkich sąsiadów, tak jak już pisałam baaardzo towarzyski jest:) Apetyt jest, ale dużo nie zje
  11. Biedny pies... ciągle zmiany :( za parę dni znowu go zabiorą z miejsca, do którego się przyzwyczai :( a jak tam jego postura? agamika:loveu: zdjęciaaaa? :cool3:
  12. A co z tą opcją w drugim mieszkaniu która została wybrana wtedy na pl centralnym, kiedy Maciek powiedział tej koleżance, że miejsca wewnątrz pewnie będą dopiero po nowym roku, a ona na to, że szkoda jej go do budy i podjęła decyzję mieszkać z nim osobno?? bez tego drugiego psa
  13. Zdecydowanie przydałoby się też porozmawiać dokładnie jak wyglądał ten atak, co go spowodowało. Kto był w pomieszczeniu, w którym momencie pies zaatakował i tego typu szczegóły. Normalny pies nie atakuje przecież nagle kogoś będącego po drugiej stronie pokoju, siedzącego bez ruchu. Mówicie, że szeleściła papierkiem. Czy to może być przyczyna, czy coś takiego mogło go zdenerwować? Przydałaby się dokładna wersja wydarzeń, żeby móc teraz sprawdzić co doprowadziło do ataku
  14. Hmmm... Może nie mi się tu wtrącać, ale jeżeli Aska7 chciałaby po prostu wpłacić, bez kupowania niczego to wypadałoby dać jej taką możliwość :cool3: W końcu kasy na psiaki nigdy nie jest za dużo
  15. A nie ma szans, żeby pies został tam gdzie jest teraz?
  16. 27kg :cool3: Powiedziałabym, że więcej, ale jest chudziutki, można to wyczuć Gdyby to nasze mieszkanie zechciało być większe, to bym się o niego biła, albo go po prostu wam nie oddała :evil_lol: Jak myślę o początku stycznia to mnie ciarki przechodzą :(
  17. Kolega już uwiązany od wczoraj. Jako, że ma posłanie koło mojego łóżka, to mam jego łeb całą noc na poduszcze :) Bardzo towarzyski pies, nie wiem jakiego szukacie dla niego domku, ale pewnie wielu będzie chętnych, oby trafił tam, gdzie będzie jak najwięcej w towarzystwie ludzi. Moja mama pytała, czy nie chcecie Portosa zamiast Brutusa? :evil_lol: W takim razie do weta i tak pójdę, a wiadomo ile waży Brutus?
  18. Bardzo przypomina mi to problem naszej krakowskiej Mordy... Całe wieki szukała domu, każdy był niedopowiedni. Ale miała czas i pomimo gigantycznego długu zostawała w hotelu i w końcu znalazła idealnego własciciela, takiego jaki był jej potrzebny. Ale w czasie pobytu w hotelu pracowano z nią bardzo, bardzo dużo. Gdyby tylko Sorbon miał taką możliwość...
  19. [quote name='weszka']Głównie rzecz w tym, że zawsze była lekko pobudzona, taki nerwusek. A teraz na starość to się nasilia. Nakręca się na różne rzeczy np. że teraz będzie jadła, coś tam sobie ubzdura i wymusza piszczeniem, szczekaniem, tuptaniem tam i z powrotem.[/quote] To mnie załamałaś, że na starość się nasila :placz: Ja ciągle mam nadzieję, że mój z tego właśnie wyrośnie Ale czytając opis, to mają podobne charakterki, mój też jednego pana. Ale na spacerkach taki grzeczny nie jest
  20. [quote name='Od-Nowa'][URL="http://www.youtube.com/watch?v=ClX2nt9PrsY"][SIZE=3][COLOR=red][B]Świąteczne harce Liry - part 1[/B][/COLOR][/SIZE][/URL] ten śmiech to moja Mama :-)[/quote] Wesoła kobieta... Ta mama :evil_lol: Oglądam i się sama zaczełam śmiać do komputera :cool3:
  21. A skąd macie tegoż Bandoga? :cool3:
  22. Ok, ale współczuję mu kurcze on i tak w ogóle się prawie nie rusza, a teraz jeszcze na uwięzi :( No ale dla jego dobra... A co lepiej dać? Moje psy nie dostawały nic na uspokojenie od kąd pamiętam, dlatego chciałam iść do weta zapytać co kupić. Ale może ty mi powiesz :)
  23. Trochę kiepsko "ratlerek z kundelkiem" :cool3: Że to są kundle to my wszyscy wiemy, ale chyba chodzi o podanie różnych możliwych ras które na tego kundelka mogą się składać? :evil_lol:
  24. Haha :) Ja kocham Portosa, sądzę, że nie jest głupi - szybko się uczy, rozumie itd. ALE uważam, że jest pie*******ty :cool3: Stwierdziłam to już za szczeniaka i nic się nie zmienia. A z tym słupem to mój parę razy tak zrobił :evil_lol:
×
×
  • Create New...