Jump to content
Dogomania

karjo2

Members
  • Posts

    4482
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karjo2

  1. Przekladaj pasek przez obroze, utrudni psu manewrowanie kagancem.
  2. Nie ma zadnych rad poza zaczeciem uczenia psa czystosci tak jak sie robi z malutkim szczylkiem, od podstaw. W koncu nie wiadomo, czy kiedykolwiek byla uczona, pomijajac, ze 5 m-czny szczylek moze nie wytrzymywac jeszcze zbyt dlugo. A posikiwanie z radosci, stresu moze sie zdarzac dlugo jeszcze, ze stresu, moze nigdy nie minac... swoja droga, dlaczego mlody psiak, raczej domowy, na noc wedruje do garazu, gdzie ani towarzystwa, ani mozliwosci kontroli i wyprowadzenia go kilkukrotnie na dwor?
  3. karjo2

    Anglia

    Gii, standartowo - kojec? Tak w ogole, czesto zdarza sie, ze nie przespi nocy bez spaceru sanitarnego?
  4. karjo2

    Anglia

    Emi, zacznij od Dodmana 'Pies,ktory kochal za mocno' [URL]http://www.amazon.co.uk/Dog-Who-Loved-Too-Much/dp/0553101943/ref=sr_1_10?s=books&ie=UTF8&qid=1301605537&sr=1-10[/URL] Reszta na priva, bo Dogo nie akceptuje niektorych linkow ;). R-oy, nie bylabym taka pewna co do szkoleniowcow. Tez bylam entuzjastycznie nastawiona, w koncu UK to niemal Mekka kynologii zachodniej ;). A potem zderzenie z realiami i d.... Wiekszosc 'szkoleniowcow' nie ma pojecia o pracy z psami problemowymi, bo takie dosc latwo sa eksterminowane, niezaleznie od typu problemu. Rozwiazania powszechnie stosowane sa idiotyczne, kolce to przy nich pikus. A cale APDT mozna w buty wsadzic, wiekszosc ludzi od nich nie powinna nawet za pluszaki sie brac... Fajna robote robia ludzie od sportow, psow zadaniowch, tylko czesto szkoda przedmiotowego traktowania zwierzakow...
  5. Podobnie do padaczki moze wygladac totalne zarobaczenia psa. Od odpchlenia i odrobaczenia, szczepien bym zaczela. Cala reszta wczesniej wyjasniona.
  6. Normalne jest, ze w upalne dni pies sie chroni i dyszy. Dyszenie to forma chlodzienia/pocenia sie organizmu psiego, a oslona przed sloncem, to instynkt samozachowawczy. Predzej myslalabym nad stworzeniem psu chlodnego schronienia, np. legowisko na podlodze w lazience, z brodzikiem/wanna wypelnionymi niewielka iloscia zimnej wody.
  7. Wez pod uwage, ze futro chroni tez przed przegrzaniem, nadmiernym dzialaniem slonca, izoluje od czynnikow zewnetrznych. Ja bym zostawila co najmniej z 2-3 cm. Do tego ograczniczenie spacerow w upalne dni miedzy 10 rano o 16-17 po poludniu, przerzucilabym aktywnosc na dworzu na pory wieczorne/nocne.
  8. karjo2

    Anglia

    Dahme, ceny to jedno, znaczniej gorzej z dobrym szkoleniowcem, o behawioryscie juz nie wspomne... Szukalam dla znajomych sensownych szkoleniowcow, takich od wychowania psa i co jeden, to lepszy oszolom, lapki opadaja :(.... A pomysly przerazajace, popatrzylam na promowane na Crufcie 'pomoce pozytywne' w problemach z zachwoaniem psow, chore to, wrrr :(. Co do Emi, to podpowiedzi netowe ryzykowne. Alez tak po cichutku bym sie zastanowila nad problemem lezacym gdzie indziej. Emi mnie zje, ale mam wrazenie, ze sucz rozpuszczona maksymalnie, bez konsekwencji, pewnie chodzi jak w zegarku z kims innym ;). A w domu zauczyla sie 'pasienia' opiekuna, samo wybieganie dalo jej tylko dobra kondycje i tym wiecej energii do utwierdzania sie w zajeciu dosc typowym dla owczarkowatych ;). Po 4 latach swietnej zabawy, ktora sama sobie wynalazla i calkiem dobrze sie sprawdza, troche trudno bedzie odkrecic i niekoniecznie milo...
  9. Nie ma zadnych. Spokojnie mozesz strzyc futrzaka, oby nie za krotko, nie na lyso.
  10. U nas wyszlo cos z pasozytow (nuzeniec albo swierzb, juz w tej chwili nie ma znaczenia, bo leczenie zblizone) po pierwotnej reakcji alergicznej. Pies wygladajacy paskudnie. Jak napisala Martens, pasozyty to jedno, a w tle sie przyplataly grzyby, infekcja bakteryjna. Bardzo powolny, ale wyrazny efekt dalo nam przejscie na gotowane indyk/krolik z makaronem i warzywami, odstawienie wszelki wspomagaczy ukladu immunologicznego (jak na ironie, pogarszaly sprawe) i co miesiac advocate, po 3 tygodniach od zakropienia 1-2 kapiele w Nizoralu (na hexaderm, ponoc skuteczniejszy, czekamy). Zmiany z pojawiajacym sie wyciekiem przemywamy mydlem siarkowym, wysuczajacym i dezynfekujacym, a idealne jest (tez czekamy) mydlo chirurgiczne, do ran (moze ktos ma dojscia do szpitala i uda sie cos takiego nabyc?). PS. po kapieli koniecznie dobre wysuszenie suszarka, wyczesanie.
  11. A pies madrzejszy i wie lepiej, co mu sluzy ;).
  12. Juz na temat pozytkow i problemow kastracji/sterylki jest pare tematow, nie bylabym tak hurra optymistyczna i ciagnela pod noz wszystko, co sie rusza. Inna sprawa sa psy wyadoptowywane, schronowe, inna - psy posiadajace madrego opiekuna, potrafiacego zadbac o upilnowanie pupila.
  13. Zaczelabym od mniej inwazyjnych i niedwracalnych metod, niz kastracja, w przypadku sikania w domu. PS. tak w ogole, to pytanie dotyczy juz posiadanego psa, czy tak informacyjnie, na zas ;)?
  14. karjo2

    Padaczka?

    Nie wiem czy sie nie powtorze w watku, Kamel braliscie pod uwage wlewki doodbytnicze Relsed? Szybciej dzialaja, omijaja uklad pokarmowy, przerywaja atak badz zapobiegaja (o ile dostatecznie szybko podane, gdy aura sie pojawia). Co do zeba, skonsultujcie z wetem, ale jesli nie ma odlamkow, nie kaleczy dziasla, zlamanie jest 'czyste', mozna zeba zostawic. Kilka moich psow mialo zlamane zeby i calkiem fajnie sobie radzilo, nie bylo bolesnosci, brzegi zeba sie zaokraglily, kikut byl uzywany, jako pozostale zeby. U psow trocje inaczej wyglada unerwienie zebow, nie ma co patrzec pod katem ludzkim.
  15. Bardzo dobrze sie zastanowilam i dobor slow nie jest przypadkowy. A i nie bylabym taka pewna psiego szczescia przy pracy z dziecmi...Zreszta jakiejkolwiek formy pracy psich asystentow, dogoterapii itp.
  16. A tak sie zastanawiam, co lepsze, w sytuacji podbramkowej, szukanie nowego domu, tymczasu, tez bez przekonania, czy bedzie stac na leczenie, czy swiadome uspienie, ze swiadomoscia, co sie z psem dzialo do konca, w psim poczuciu bezpieczenstwa i uczucia...
  17. [B]Journey, sama robisz kiepska robote, wciskajac zaprzegowca do warunkow proponowanych przez Joane. Generalnie, wbrew wielu utrzymujacym przeciwnie, uwazam, ze wykorzystanie zaprzegowcow do dogoterapii, jest robieniem im krzywdy, zerowaniem na wypracowanej w rasach lagodnosci do czlowieka (co tez czasem zanika, patrzac na ilosc watkow o agresji hasiora czy mamuta). Co do wyboru psa, molosy, badz wlasnie pudle moga byc strzalem w dziesiatke. O ile sie zagwarantuje w pierwszych latach co najmniej 3-4 godziny poswiecone tylko psu, na zabawe, nauke, socjalizacje. Norma powinien byc dlugi (powyzej godziny) spacer i ze 2-4 krotsze, ok. pol godzinne. Skracanie tego moze prowadzic albo do wycofania i zamkniecia sie w sobie psa, albo do problemowego zachowania. Pytanie, czy jest z kim zostawic dzieciaki, by np. w razie choroby jednego z nich, zajec itp. mial ktos z domownikow czas (i ochote) na zajecie sie psem? PS. Co do poswieconego czasu, swiadomie decydujac sie na psa, tak ukladamy obowiazki, by znalezc go odpowienio duzo w grafiku. Pobudka rano o godzine wczesniej niz normalnie, jedno szykuje sniadanie, ubrania, dziecko itp., drugie leci na godzinna przebiezke z psem. Po poludniu, po pracy albo dziecko zostaje dluzej w klubie szkolnym, albo leci z nami z psem, obiad zdazy sie pozniej zjesc ;). No i iweczorem, dzieciarnia do lozek, jedno z doroslych kierat domowy, drugie - smycz, smaki, torebki i futro na kolejny dlugi spacer. [/B]
  18. Podpisuje sie pod powyzszymi wypowiedziami. Do tego warto zmienic swoje nastawienie, zamiast karania, bur, korekt, uczenie, wskazywanie po 1231294837 razy w roznych warunkach zachowania pozadanego. korekty stosuje sie, gdy pies zna polecenie, oczekiwane zachowanie, a nie dopiero sie uczy. Macie malucha od kilku dni, cieszcie sie nim i z nim, uczcie go, pokazujcie swiat, a nie uciekajcie sie do metod wprawdzie widowiskowych, ale opracowanych technicznie do potrzeb show telewizyjnego, stosowanych do psow z duzymi problemami. Co do nauki czystosci, pozostaje zagryzc zeby i przez najblizsze dni, tydzien, dwa, moze dluzej, latac z maluchem co 2-3 godziny, a wpadki sprzatac bez komentarza. nawiasem, uzywanie odchodow, jedzenie ich jest calkiem normalnym zachowaniem u maluchow, z jednego strony rozladowanie stresu, uzupelnienie niedoborow pokarmowych, wzbagacanie flory jelitowej, chronienie sie w bezpieczny zapaszek.
  19. Jaka korekta, co to oznacza? Szybko Wam idzie zrazanie psa, skoro 9 tygodniowy maluch juz zaczyna reagowac lekiem, po co bura? Szczylek nie rozumie pojecia 'zle'... Rozumiem, ze jako 2-letnie dzieci opiekunowie byli idealnie grzeczni, jedli bulke przez bibulke, poslugiwali sie savoir-vivre na miare krolowej angielskiej i mieli za soba pare magisterek ;). Mocno namawiam na powyzsze linki, wiedza podana na tacy, tylko korzystac, a bedzie Wam i psu i milej i fajniej sie razem zylo.
  20. LS, mowie o hurra optymizmie co do sterylek wszystkiego, co pod noz sie nawinie, nie zauwazylas trendu na Dogo ;)?
  21. Ech, no wlasnie na Dogo jest caly przekroj, od bezmyslnej sterylki wszystkiego co sie rusza, do ratowania za wszelka cene nawet beznadziejnych przypadkow, a wlasciwie przedluzania agonii. Jak na ironie, najglosniejsze, najbardziej zaawansowane w zbieranie srodkow sa watki zwierzat w bardzo ciezkim stanie, czesto wychodzi na to, ze fajny, zdrowy, mlody pies moze sobie posiedziec w fatalnych warunkach, pomoc bedzie mu sie nalezala, jak bedzie konajacym szkieletem... Dlatego wspomnialam wczesniej o niepopularnym, zdroworozsadkowym podejsciu... Dlatego tez, z bolem serca, ale z szacunku i milosci do przyjaciela pozwalam mu odejsc, jak juz wiadomo, ze albo bedzie tylko gorzej, albo nie mam juz mozliwosc mu pomoc, z roznych (finansowych tez ) powodow. Wole spokoj sumienia i spokoj zwierzecia odchodzacego w znajomym otoczeniu, z miloscia i wdziecznoscia nasza, A rozpacz i zal nasze musza poczekac na swoja kolej...przyjaciel jest wazniejszy...
  22. No to odwroce kota ogonem ;). raz, ze w przypadku kundelkow (nie tych pseudorasowcow) jest wieksza selekcja naturalna, dwa, czesto te resztki z obiadu bywaja zdrowsze i lepiej przyswajalne niz karmy przemyslowe, reklamowane jako cuda na wszystko. Po trzecie, co lepsze, wybijac pety domowe jak leci, dawac dopiero przy odpowiednio duzym, stalym depozycie na koncie zwierzaka (coby opiekun nie mogl ruszyc, ot tak sobie), czy dac i ludziom i zwierzakom przyjazn, dobry dom, cieply kat, nawet za cene ryzyka uspienia w razie ciezkiej choroby? Napisze dosc niepopularnie, ale uwazam, ze zwierzaki maja ten przywilej, jakiego ludziom brakuje - mozliwosc (jesli opiekun potrafi i podjac decyzje i wyczuc moment) spokojnego oedejscia na spoczynek, bez koniecznosci reanimacji w nieskonczonosc, podtrzymywania zycia, nawet w koszmarnym bolu, stresie... Nie tyle chyba istotna dlugosc zycia, co jego jakosc.
  23. Abstrahujac od tematu, to czesto sie okazuje, ze niezle wyposazony gabinet z pojedynczym wetem jest tanszy niz 'wypasiona' klinika. w naszym przypadku, jesli da sie czekac do normalnych godzin, to mamy swietnego, przystepnego cenowo weta, jesli na cito, niestety kasa plynie, ale tez ograniczamy do minimum, a potencjalna kontynuacja leczenia juz w normalnych warunkach.
  24. Bo ja sie cieszam, ze nasz epi, jako zagraniczniak moze co 3 lata, w Pl nadal obowiazek corocznych. Ale moze uda sie podyskutowac z wetem, ze ze wzgledu na chorobe wskazania sa do rzadszego szczepienia?
  25. Jak brak kuchni rozumiem, tak 'lecznicze' dzialanie hepatica, a jeszcze cene do tego to zupenie nie... Nawiasem, sklad: Mączka kukurydziana (wytłaczana), ryż (wytłaczany), tłuszcz zwierzęcy, izolat białka sojowego, wątróbka drobiowa, pulpa buraczana, sole mineralne, fruktooligosacharydy (FOS), olej roślinny, tran, pierwiastki śladowe, DL-metionina, L-lizyna, tauryna, L-karnityna, wyciąg z aksamitki (bogaty w luteinę), witaminy.
×
×
  • Create New...