-
Posts
3249 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figa Bez Maku
-
Śliczna sunia o zielonych oczach. Czy to mozliwe ??? MA DOM.
Figa Bez Maku replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Ja tam się Majce nie dziwię:evil_lol: bo Oskar jest śliczny prawdziwie:eviltong: i Majką wyraźnie zainteresowany hmmmm ....może ma jakieś plany? na szczęście ich romans będzie liryczny choć nie łzawy ale platoniczny...:eviltong: -
Figa W Afrykańskim Klimacie - JUZ SZCZESLIWA W SWOIM DOMKU!!!
Figa Bez Maku replied to Lulka's topic in Już w nowym domu
No to był wyjątkowo słaby galop bo była już dość wybiegana....koniecznie musisz ją Agnie zobaczyć jak głupawki charciej dostaje:diabloti::eviltong: -
ROK U NAS- ZMIENIA SIE!okazalo sie za to CIAZA UROJONA!
Figa Bez Maku replied to kaLOlina's topic in Wychowanie
A jak długo po sterylce wystąpiły te zachowania..? bo to podobno jednak trochę czasu trzeba żeby hormony "uleciały" całkiem z ciała.....no i wyjątki zawsze się zdarzają.... -
[quote name='zielony']Witam serdecznie. Ludzie robia różne rzeczy aby uspokoić, i rozładowac napięcie, które właśnie wystapiło w danym miejscu i momencie. Psy przeżywaja podobne napięcia, lecz często my nie potrafimy ich dobrze odczytac, albo wogule ich nie widzimy, lub źle interpretujemy. Z tego co piszesz pies sie denerwował, szczekał i pewnie robił wiele innych żeczy , które nie zostały zauważone i nie przyniosły efeku więc postanowił poinformowac w inny sposób. T rzeba poszukac pewnych prawidłowości w podobnych sytacjach a znajdziemy odpowiedź. Obsikiwanie miejsc, przedmiotów, osób czy innych zwierzat nie zawsze oznacza dominacje, może być to objaw stresu, zaniepokojenia, mało knfortowej sytuacji. "Odejde, ale z tobą i zrobie wszystko, abyś zauważył moje poddenerwowanie"[/quote] Próbowałam zauważyc jakieś prawidłowości...ale pomimo że ( wiem zabrzmi to nieskromnie) wydaje mi się dość dobrze potrafię odczytywać jej zachowanie nie zauważyłam żeby było to rozładowujące..tym bardziej ,że siknąć mogłaby wszędzie a ona i jej kumpele właśnie do kałuż , większych i mniejszych
-
Aha...ja nie kwestionuję uczenia, np. czystości...jestem tylko za tym żeby do psa dużo mówić ...bo pies uczy się NAS ,uczy się naszego sposobu bycia , wyrażania siebie, rozumienia naszych reakcji...nawzajem sie dopasowujemy do siebie ...to też jest ważne. oczywiście luźne rozmówki z psem nie zastąpią wychowania i nauki komend ale są moim skromnym zdaniem niezbędnym ( i miłym) dodatkiem.....
-
[quote name='LALUNA']Owszem, odbiera, tylko nie koniecznie tak jak mysli człowiek. Odbiera że człowiek się denerwuje ale nie wie dlaczego. Nie ma jasnosci co człowiek chce mu przekazać. Nie wie ze nie wolno mu było wyjsc poza obszar drzwi bo nie odbiera takich granic. [/Quote] Ale ja nie byłąm wtedy zdenerwowana...myślę ,że jej reakcja byłą spowodowana tym ,że "coś zrobiłą" a ja to "kąśliwie" skomentowałąm..więc "uznała "to za zakaz.... i właśnie o tym mówię ,że moje "gadanie" do psa a nie komendy były bardzo skuteczne... [Quote]Pies sobie kojarzy, wiele rzeczy zwiazanych z dana czynnoscia. Godzina, nastawienie, atrybuty które wezmie czlowiek. Ale nie ma to nic wspólnego z tym ze pies wie czego od niego wymagamy, Naprostszy przykład. Pies nasikał w domu, przychodzisz pokazujesz mu siki i krzyczysz. Myslisz ze jak nastepnym razem pies bedzie sie kulił na Twój głos kiedy bedziesz mu mówic ze pies nasikał znowu, to dlatego że rozumie? [/Quote]W opisywanym przypadku ( Lorentz) chodziło właśnie o "oszukanie " psa....Lorentz doszedł do wniosku ,że człowiek wspominając o spacerze mową ciała i napięciem mięśni wysłał psu sygnały,że chodzi o spacer.....i znów..tak pies rozumie nie tylko komendy...właśnie o to mi chodziło[/QUOTE] to w sumie dygresja ale nie zniechęcałabym ludzi do "rozmawiania" z psem..bo tak odebrałam Twoją wypowiedź.....;)
-
[quote name='LALUNA']Koeljna sprawa posługujesz sie słownictwem które pies nie rozumie. On nie zna słów " gdzies ty poszedl?wracaj" Nie jest to dla niego żadną znana komenda. Wyobraź sobie że przyjechał do Ciebie kolega z Chin. Zna moze 2-3 słowa w Twoim języku. A Ty zaczynasz nawijac rozmowe innymi słowami i zaczynasz sie irytowac że złośliwie Cię nie rozumie bo robi co innego niż Ty mówisz. On tego nie rozumie! [/QUOTE] hmmm a wiesz z tym to się nie bardzo zgodzę....na pewno pies poza znanymi sobie , wyćwiczonymi komendami-słowami bardzo jasno i czytelnie odbiera ton i mowę ciała człowieka....wcale nie musze używać prostych komend znanych psu żeby zrozumiał o co chodzi...i nie jest to kwestia przypadku...ani genialności Figenialnej..:D...np. kiedyś Figa położyła się przy zamkniętych drzwiach...powiedziałam bardzo spokojnie....zobaczysz Madzia wejdzie i trzaśnie cię drzwiami..Fiśka popatrzyłą , z jękiem wstała i zmieniłą miejsce.....i takich przykłądów mogę mnożyć więcej , to nie był przypadek....tylko chyba nie miejsce na to... Zresztą K.Lorentz tez opisuje jak usiłował psa oszukać i starał się nie użyć słowa spacer znanego psu...pies i tak się "domyślił" o co chodzi i był gotów do wyjścia...
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Figa Bez Maku replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Normalnie wyszłam na głupią. :oops: W połowie maja jadę do dużego lasu. Może spotkam jakiegoś dobrego myśliwego, który marzy o pięknym, mądrym niestarym wyżle? Będę się rozglądać. A jak go spotkam, zaśpiewam mu znaną przyspiewkę ludową: "Myśliweczku, kochaneczku, bardzom ci rada. Dam ci wyżła jak marzenie - może sie nada..."[/QUOTE] A jakbyś cioteczko spotkała gajowego to też mu zaśpiewaj coś odpowiedniego.. a może się jaki biznesmen zdarzy...:D co właśnie o takim wyżle marzy.... bo tak coś mi się wydaje...tak myślę że cioteczka Agata eskimosowi śnieg wciśnie...:D -
W strachu się urodziła i życie w strachu przeżyła w niczym nie zawiniła cudowną sunią była... Już się Figa niczego nie boi Już Tęczowy Most jej strach ukoił..... Wreszcie może biegać swobodnie tam gdzie zawsze jest ciepło, pogodnie gdzie nikt nie krzyczy nie bije za to tylko że psiak ...żyje nasza ziemia dla psa czasem jak piekło oby nam też kiedyś ...nie dopiekło...
-
[quote name='prittstick08']o matko- sika do kałuzy? a moj pies czasem pije z kałuz wode:cool1: juz jej nie bede pozwalala:D moze chodzi o to, ze znakuja teren wlasnie. zauwazylam przy poprzednim psie, ze jak byla z innymi sukami obok, jedna sie wysikala, to zaraz kazda "poprawiala" w tym miejscu. I tak mogly przejsc dwie kolejki:d Moze kaluza wyglada jak wlasnie "kaluza moczu" i dlatego do niej sikaja. zeby "poprawic". ale to tylko takie moje osobiste dywagacje:p[/QUOTE] no niby tak się wydaje..ale.... kałuża pojęcie pojemne...w rzeczce też kiedyś ...hmmm i to wcale nie dlatego że jej sie akurat zachciało to była premedytacja....więc..ani poprawianie po innym psie no bo rzeka płynie więc i zapach też?...ani chyba znakowanie no bo obiekt taki niezbyt chyba nadający się do znakowania.......znam suki które mają zapędy do znakowania drzew i ławek......ale coś tak he he płynnego ???dlatego się trochę tak dziwię co one do tej wody mają....????
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Figa Bez Maku replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51'] Kozaku, cudny chłopaku, zaraz po weekendzie w swoim domku będziesz. [/QUOTE] A co ciotka Figa na to? trzymamy Cię za słowo ... cioteczko Agato :D -
[quote name='Kunda']dzieki dziewczyny:loveu:odezwaly sie do mnie dwie osoby.zobaczymy co z tego wyjdzie.trzymam kciuki i jetsem dobrej mysli:lol:[/QUOTE] Kunda milczy jak sądzę dlatego że się ludziska pobiły o psiaka małego
-
ROK U NAS- ZMIENIA SIE!okazalo sie za to CIAZA UROJONA!
Figa Bez Maku replied to kaLOlina's topic in Wychowanie
oooo..właśnie przeczytałąm w Twojej przedostatniej wypowiedzi o tym cyrku ze sterylką....ojej....ale przynajmniej jak już wiesz o co chodzi to musisz TYLKO zacisnąć zęby i poczekać spokojnie ( he he) az będziesz mogłą ją ciachnąć ...no i istotnie ciekawe czy to załątwi że tak powiem problem..? swoją droga ciekawe ....jak sterylka wpływa na charakter czy też raczej zchowanie suczek........ -
ROK U NAS- ZMIENIA SIE!okazalo sie za to CIAZA UROJONA!
Figa Bez Maku replied to kaLOlina's topic in Wychowanie
No coś takiego....dobrze że już wiesz o co chodzi...rozumiem że sterylki nie było? bo nie doczytałąm się? -
Choco -nasza czekoladowa lisiczka (strona 96- skoki str. 55, 57
Figa Bez Maku replied to Czoko's topic in Galeria
Witaj Czoko..będziesz czasem wychodzić na wiosenne spotkania na PM? -
[quote name='Kunda']podopowiedzcie mi o co mam pytac kogos kto ewentualnie do mnie zadzwoni w sprawie malego??ja zupelnie zielona w tych sprawach:roll:[/quote] Poczekaj miła Kundo.. odpowiedź dam za sekundę...: czy ktoś miał psa kiedyś może zapytać warto .. czy też pies jest dla kogosia białą kartą.. dla kogo będzie psina? dla dziecka:roll:..czy dla rodziny:eviltong: do domku ...czy na łańcuszek...:mad: ( wyjaśniać chyba nie muszę:roll:?) czy zgodzi sie na adopcyjną umowę? na sprawdzenie jak szczenie się chowa?
-
KOZAK - POEZJA - piękny 11 letni znalazł czlowieka!!!
Figa Bez Maku replied to Yorija's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yorija']DEBILE ode mnie z pracy. Ja to idiotką jestem - mam od trzech dni ponad 38 i chodzę do pracy i jeszcze mi jakiś debil... ech już nie mowie. Zabiję i mnie zamkną. I w ramach resocjalizacji wezmę ze sobą Kozaka do celi.:evil_lol:[/quote] Yorija zagryzie debila wystarczy jej jedna chwila:diabloti: Debil zmieni się w wilkołaka i w schronie zastąpi Kozaka:multi: A debila w pracy Kozak wyręczy i na pewno nie będzie Yorii dręczyć A Yorija będzie pracować z Kozakiem z pożytkiem nie byle jakiem -
Mały Kenzo o domek prosi ciotka Figa więc go podnosi.. U Kundy może zostać dni kilka...... to mieszaniec doga czy wilka????