-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
Szczeniak znaleziony w śmietniku ma dom ! :)
motyleqq replied to kkasiiiar's topic in Już w nowym domu
strasznie mi się podoba. taka jakby trochę borderowa... chcę już się przeprowadzić i mieć więcej miejsca na tymczasy:placz: -
swoją drogą, co do właścicieli nie reagujących na swoje kopulujące psy... ostatnio mam 'przyjemność' takich spotykać, całe ich szczęście że żaden z tych psów nie znalazł się na mojej suce, bo wyleciałby w przestrzeń na kopach. jak patrzyłam na sporą grupkę psów, w której jeden właził na pozostałe i NIKT nie reagował, to po prostu ręce mi opadły. oczywiście takie kwiatki na polach mokotowskich, tam ludzie nie patrzą na swoje psy, gadają sobie, a pupilki robią co chcą i kilka nawet za nami lazło, również bez żadnej reakcji. ostatnio też na polance na przeciwko dworca zachodniego spotkałam kilka psów, w tym jeden springer spaniel który najpierw wyraźnie przymierzał się do mojej, tyle że ona jest sprytniejsza. no to ten bach na SAMCA chow-chow i kopuluje... nikt nie reaguje, właściciel spaniela w ogóle gdzieś daleko... potem ten spaniel wlazł na sunię w typie labradora, ale taką drobną, przewrócił na plecy i też kopulował... :shake: zwróciłam im uwagę, ale nikogo to nie obchodziło, a właściciel labradorki miał do niej pretensje, że się dała, zamiast do właściciela spaniela :shake: gdyby tak wlazł na moją to właściciel dostałby lekcje kultury której by nie zapomniał :angryy:
-
11 m-czna NANA- jak gazela - idealna do pracy z psem - SZUKA DOMU
motyleqq replied to kama210's topic in Już w nowym domu
a niedawno była taką małą kulką... -
[quote name='westie_justa']a ja podczytując rady Martyny, i wasze postępy, robiłam dzisiaj komende zwalniającą, bo to dobra sprawa;) a nigdy tego nie uczyłam, tylko pies przychodził brał smaka i odchodził, albo przy aporcie tak samo;) a teraz zrobilam krótką sesje i juz Dot nie leci za piłką od razu tylko jak pańcia da "go!" :lol:[/QUOTE] fajnie, że tak szybko poszło :) [quote name='Kirinna']ale jaka duma w nas się budzi:) jak ćwiczyłam z Junem obieg, siad, poproś, przeskakiwanie nad nogami i dotykanie łapami kolan to ok. 10 letnia dziewczynka z tata tez podziwiali wyczyny J:) po twojej radzie z nowa energią ucze Juna przywoływania:) Piłki piszczące dzisiaj dały rade zobaczymy co będzie jutro:)[/QUOTE] fajnie jak tak się ludzie patrzą, dziś ćwiczyłam chwilę przed blokiem, żeby Etna w końcu zrozumiała, że na smyczy też wszystko obowiązuje, to znów stał jakiś facet z pieskiem i się patrzył :) no to fajnie że się udaje, powodzenia! :) u nas też coraz lepiej z zostawaniem, teraz nawet jak pomacham zabawką, to Etna zostaje w siadzie. za to ja mam dziurę w kciuku, bo mi się o węzeł w szarpaku obciera:roll:
-
[quote name='Brezyl']Co Ci daje większą gwarancję zdrowia u psa i odpowiedniej do sportów obronnych psychiki, super sportowe pochodzenie przodków IPO-III i mondio III, czy kundelek nieznanego pochodzenia ? Nigdzie nie pisałam, że psy nierasowe nie mogą do niczego dojść, sama miałam psy ze schronisk, z którymi robiłam od PT-1 do PO II (takie dawne IPO). Nie chodzi o gwarancje sukcesu, ale o zwiększenie prawdopodobieństwa, że pies bedzie zdrowy i że będę mogła sie z nim pobawić w rózne sporty. Jeżeli coś nie wyjdzie to nie będę rozpaczać, to przecież w pierwszej kolejności przyjaciel i towarzysz wspólnego życia, ale wybrałam rasę i linię nastawioną na pracę z człowiekiem i czerpiącą z tej wspólnej pracy radość. Co w tym złego ? I co w tym śmiesznego ?[/QUOTE] nie masz gwarancji. większe prawdopodobieństwo-owszem. ale pisałaś sugerując, że właśnie to, że pies ma rodowód, to znaczy że zajdzie daleko, a to guzik prawda i to właśnie było śmieszne ;)
-
[quote name='mestudio']motyleqq - bardzo Ci dziękujemy za poświęcenie własnego czasu na wizytę pa :loveu: a jak decyzja, Marcelinka jedzie do nich? :) [quote name='zerduszko']Myśli, że jak ją złapiesz, to do domu. Mądrego psa wystarczy tak raz/dwa omamić i już się nauczy co go czeka jak do nas podejdzie. A ona nie chce i nic w tym dziwnego, że nie podchodzi żeby czasem tam nie trafić. Od tego jest linka, zeby psa wołać tylko na dobre rzeczy, a jak trzeba go zgarnąć, to się przydeptuje linkę i zabiera bez wołania. Często ludzie mają ten problem, że pies nie chce się dać zapiać na smycz. Rada jest taka, żeby wołać, zapinać i odpinać - to jest najlepsza nagroda dla takeigo psa. Możesz robić podobnie. otóż to. moja własna suczka również była sprytna i owszem, przybiegała na wołanie, ale uciekała gdy wyciągałam rękę, żebym nie mogła jej zapiąć ;) odpinanie i zapinanie bez powodu oraz trzymanie obroży również bez powodu wszystko zmieniło
-
[quote name='Brezyl']Oczywiście. Ponadto, to że psa roznosi, nie oznacza, że jest na tyle zdrowy, aby nie okazało się po roku czy dwóch, że ma jakieś problemy. Zaraz się dowiem, że u kundelków ze schroniska moge sprawdzić występowanie dysplazji czy padaczki 5 generacji wstecz. A po półgodzinnej sesji, sorry przetestowaniu psa strix wiedziałaby, że pies jest zdolny dojść do IPO-3, ciekawe czy przetestowałaby psa na czołówkę ? Linki, które dałaś mówią o psach wyróżniającym się na lokalnych ringach w Stanach, tam takich championów jest na pęczki. Ja się poważnie pytałam o psy znaczące w sporcie, a takich ciekawostek to mogę ci przesłać setki. Mam pytanis strix - jaki % w populacji Norwegi stanowią kundelki ?[/QUOTE] nie wmówisz mi, że u psa rasowego od razu wiadomo, do jakiego etapu dojdzie... błagam Cię ;) pies to nie zaprogramowany robot, to co z nim wypracujesz, to będziesz miała. oczywiście wiadomo, że są psy mniej i bardziej predysponowane i nie uważam, że nie można nam decydować się na rasowe psy, ale takie teksty, że psy nierasowe do niczego nie mogą dojść, za to pies rasowy to gwarancja(że co?!) sukcesu są dla mnie po prostu śmieszne.
-
[quote name='westie_justa']a ktos ma sie spóźnic :eviltong:?[/QUOTE] no Ola napisała że mogą się z Paulą spóźnić, bo będą Dorę wciskać do tramwaju :D
-
[quote name='necianeta89']Ciocie, mam mały kłopot. Może mi coś doradzicie. Jakoś nigdy nie miałam problemu z nauką psa. Ale teraz ręce mi opadają. Miśka, jedna z moich podopiecznych, wiecznie podgryza mi paluchy i to nie lekko a dotkliwie, na dworze ucieka, nie słucha się. Nic na nią nie działa. Druga, blondyna, grzeczna jak aniołek, zawołam, przybiegnie, jak gryzie, powiem jej nie wolno, przestanie. a ta małpa druga nie. nie mam już na nią siły, doprowadza mnie do szału. Małpa wredna.[/QUOTE] jak mnie gryzła moja suczka, to ją wywalałam z pokoju. mówiłam 'nie' i do widzenia na chwilę. wpuszczałam i dawałam 'drugą szansę', po iluś razach załapała, że po 'nie' należy przestać, bo inaczej czeka ją izolowanie. dzięki temu przestała też gryźć mi sznurówki na spacerach ;) co do uciekania, nie puszcza się psa, który ucieka. potrzebujecie linki, na niej uczcie się porządnie przywołania. sama się nie domyśli. pamiętajmy, wredni są ludzie, nie psy ;)
-
Ola, może wymieńmy się na priv telefonami, gdybyśmy miały dłużej zaczekać :)
-
[quote name='Aleksandra95']To jak kto się wybiera 11.30 niedziela ?[/QUOTE] melduję się ;) dobrze by było wiedzieć na ile osób czekamy, w większości się znamy, ale chyba ze dwóch osób co deklarowały chęć nie znam
-
[quote name='Soko']Cockermaniaczka, no niektórym pomaga, dla nas Gałuszka to był początek pracy z Happy, jednak nic poza tym. Jego strona i rady faktycznie są dla laików, natomiast są w miarę ok punktem wyjściowym (kupiłyśmy jego płyty, od tego się zaczęło). Ale właśnie Gałuszka powiedział, że Happy jest do niczego, że jej agresji się nie wyleczy (prawie go ugryzła, samego jaśnie pana w jego wesołą łapę), uśpienie, plepleple :D szkoda, ze teraz nikt mi nie uwierzy, że mój pies był agresywny, bo wszystkie filmy przy czyszczeniu komputera poszły w .... .[/QUOTE] ej, serio on zalecił Wam uśpienie? to jakaś paranoja :shake: jestem całym sercem za pozytywnym szkoleniem, ale mnożące się pozytywne szkółki to jedna wielka porażka :shake:
-
Paula, ale Ty trafiłaś na beznadziejnie szkolenie do byle jakiej szkółki, więc nie ma co porównywać. wybranie się do szkoleniowca daje dużo wiedzy, uważam że warto. mi się dobrze pracuje z moim psem, a i tak chętnie posłuchałabym opinii kogoś z doświadczeniem :) Aleksandra, późniejszym wieczorem się trochę porozglądam i Ci napiszę coś godnego polecenia, może będziesz miała bliżej :) coś mi chodzi po głowie, ale nie mogę sobie przypomnieć, muszę poszukać :D
-
no ale przecież zostaje na szarpak, to po co zmieniać? ;) ona zna tą komendę, uczyłam ją na smaki, na szarpak idzie lepiej, bo ma większą motywację. dziś warowała w zostań patrząc się na mnie, kiedy obok łaził pies :multi: a jak ćwiczyłyśmy obieganie drzew i aportowanie, to jakiś dziadek z wnuczkiem patrzył jak zaczarowany :lol:
-
[quote name='Aleksandra95']Jednak szkolenie, to szkolenie. :) Myślę, że i mi by pomoglo to w pracy z nią.;) udalo się ? :)[/QUOTE] 400zł tylko? to naprawdę niewielka cena! w Azorres jest 800zł za szkolenie, w którym godzinę uczy się siadu i nic poza tym przez całe zajęcia. ale jeśli tak daleko, to można poszukać gdzie indziej. też uważam, że szkolenie dużo by Ci dało :) sama się zastanawiam, ale nad indywidualnym
-
[quote name='Aleksandra95'] PS. może zaproponujecie jakieś dobre szkoły w sensie to szkolenie z posłuszeństwa.;) w Warszawie poczytałabym sobie . Może zacznę zbierać na takie szkolenie.;)[/QUOTE] Dorplant również :) nie ma ceny na stronie, musiałabyś zadzwonić i zapytać, albo napisać na dogo do użytkowniczki yamayka, ona jest z dorplantu na pewno nie polecam Azzores :roll: właścicielka i instruktorka szkoły zachowuje się po prostu dziecinnie ;)
-
[quote name='Unbelievable']nie no ja rozumiem, mówię jak można robić i jak ja mam zrobione bo wydaje mi się wygodniejsze i bardziej jasne dla psa. W ogóle to nie napisałam wcześniej że zostaje o wiele dłużej niż gram zostawał na początku więc jest super i fajnie to wygląda bo siedzi spokojnie, nie wyrywa się. Tylko jeszcze uważaj na te machanie zabawką.[/QUOTE] może ja po prostu do końca Cię nie rozumiem :D my już kiedyś to robiłyśmy, także etap naprawdę krótkiego zostawania mamy za sobą. tylko ona nigdy tego nie lubiła, no i nie mogłam sobie tak po prostu pójść, tylko przodem do niej i to chciałabym teraz zmienić
-
np komendą 'hop' ;) przecież to jest zwykłe zostań. takie jak np w obi. więc nagradzam to, że została w siadzie i nie poszła za mną
-
ale właśnie robię dokładnie to, co chcę. u mnie 'dobry pies' znaczy 'dobrze zrobiłaś, koniec, nagroda'. na filmiku uczę ją zostawać w miejscu, zwykłe 'zostań' a nie tego czekania po wyrzuceniu aportu. to, co Ty mówiłaś, ćwiczę zupełnie oddzielnie, trzymam za obrożę, mówię 'czekaj', rzucam, mówię 'go' i puszczam. dla mnie to dwie zupełnie różne sprawy :)
-
[quote name='kalyna']to wbrew pozorom łatwo się nie ćwiczy z takim psem jak Etna, bo potem każdy błąd będzie wykorzystywać przeciwko Tobie... ooo to jednak grzywek będzie? ale to na DT?[/QUOTE] każdy medal ma dwie strony, jest inteligentna i szybko się uczy, to co jej pokaże-również błędnie-to ona to zrobi. ale te błędy łatwo się z nią naprawia :) choć nie każdy. Etna jest u nas od 9 miesięcy i nadal nie umie chodzić na luźnej smyczy. każde wyłamanie się sprawia, że długie dni ćwiczeń idą w zapomnienie. ale ostatnio na serio się za to wzięłam i jest coraz lepiej. nie wiem czy będzie, nic pewnego, ale jest to prawdopodobne :) tak, na DT :)
-
[quote name='Kirinna']Wziełam, ale mam już czasami po prostu dość:) Ile ja juz myslałam, i ile wprowadzałam w zycie. teraz jesteśmy na etapie linki treningowej.Musze z nim iść do szkoły, bo na spacerach jednak stosunkowo rzadko spotykamy psy i może dlatego Juna tak do nich ciągnie, musimy po prostu ćwiczyc w rozproszeniu.[/QUOTE] też mam czasem dość, ale sukcesem jest to, że coraz rzadziej :) widziałaś jak mój pies aportuje, a teraz pomyśl że tysiące razy opadałam z sił i myślałam, że z tego to już nic nie będzie ;) Twój pies jest młody, to normalne że chce do innych piesków :) Etna też chce do wszystkich, oprócz tych które do niej pyszczą, wtedy ona też pyszczy ;) musisz po prostu sprawić, że Ty jesteś ciekawsza. tylko i aż tyle. ale wiesz co, ja na Twoim miejscu wybrałabym szkolenie, a nie obóz. obóz to fajna zabawa, ale jeszcze zdążycie, a rzeczy ze szkolenia procentują na całe Wasze wspólne życie... w Łodzi polecam Ci dorplant
-
[quote name='Kirinna']mój jak widzi psa to tez musi sie z nim przywitać, na treningach jest lepiej bo nie wolno mu podchodzić do psów, ale też czasami nie słucha. poza tym, na spacerach jest gorzej niz było. slucha mnie do czasu spotkania psa, pózniej moge sie produkować, nic nie pomaga, piłki na sznurko olewa, za piszczącymi pobiegnie ale nie wróci, frisbee jest fajne w ogródku a ja juz nie mam siły:/. więc najpierw chyba zrobie jakies kursy, ale jak na nie pójde to nie starczy mi na obóz więc sytuacja patowa[/QUOTE] weź głęboki wdech i pomyśl, co trzeba zmienić, żeby było inaczej :) [quote name='paulaa.']Problem w tym, że jest na smyczy. Z daleka idzie pies, on go zauważa staje, pies się zbliża, on się kładzie, ja w tym czasie go wołam, czasem nawet pokazuje piłke, a on ma mnie w nosie. Kiedy już go puszcze do psa ( żeby się przywitał, nadal na smyczy), ale żadko, bo wiem że się w ten sposób sam nagradza, jednak chce żeby się czasem pobawił, a ostatnio psy z którymi się bawi spotykamy bardzoo żadko niestety. I jak już się przywita, obwącha, wraca do mnie, ja go nawet nie wołam. :D A odwoływanie w zabawia poćwicze na PM, bo ostatnio nawet nie mam jak, albo ja nie mam smaków, albo nie spotykamy żadnego psa. ;) Wgl to przed wczoraj się maksymalnie przestraszyłam. Stałam w furtce i czekałam bo Scooby się załatwiał, nagle bardzi inteligentna sąsiadka w nią wparował ze swoim psem, który się rzuca na wszystko, nie miałam jak odciągnąć Scoobiego, tamten się rzucił, Scooby nie był bierny, odciągnęłam go szybko, ale potem kulał, już myślałam, że z agility nici... Ale dzięki bogu mu przeszło. Ja w każdym razie mam teraz oczy do okoła głowy, wtedy niestety było ciemno, bo to 22..[/QUOTE] ahh, u nas też tak jest na smyczy. dokładnie tak samo. ale już wiem, dlaczego pies nie zwraca na mnie wtedy uwagi-bo nigdy niczego nie ćwiczymy na smyczy. zawsze najpierw ją puszczam. i tak luzem się pilnuje, odwołuje, wykonuje komendy, a na smyczy... totalna zawiecha. może u Was jest podobnie? ja teraz mam zamiar ćwiczyć wszystko na smyczy, to powinno pomóc. ludzie to mają pomysły, naprawdę:shake: przez takie sytuacje 'psuje' się pies :shake: ale co zrobić, na niektóre rzeczy nie ma się wpływu...
-
[quote name='A&L']Łoooo, to mam duże zaległości :P Przejrzę wieczorkiem (mam nadzieję). I bierzesz jakiegoś nowego czy narazie odpuszczasz?[/QUOTE] być może przyjedzie jeszcze jeden grzywek, ale to nic pewnego :) [quote name='paulaa.']O super, że ćwiczycie zostawanie, ono akurat to stały element agi. :smile: Dobrze wam idzie, a skupienie na prawde super macie. ;)[/QUOTE] dlatego ćwiczymy właśnie:lol: