-
Posts
5536 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motyleqq
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
a czy ten dog nie jest przypadkiem w żółtym kolorze, a pani jest blondynką? :lol: -
[quote name='Illusion']Chyba wszystkie psy, które brały udział w dog divingu musiały mieć na sobie szelki, żeby w razie potrzeby można je było łatwiej wyjąć z wody (z obrożą mogłoby być dosyć ciężko, no i w ogóle wyjmować psa z wody za obrożę?). Szelki takie, jak Etna miały na sobie jeszcze dwa BOSy :). .[/QUOTE] tak, szelki były obowiązkowe. a my nie mamy żadnych innych szelek :) nie uważam, żeby były niewygodne. najlepszy wynik 8,8m w wykonaniu malinki Gry, jest wspaniała :) a my dziś na spacerze po pracy spotkałyśmy kilka psów i przy ostatnim Etna zwróciła się w moją stronę od razu po pierwszym zawołaniu imieniem :loveu: chociaż na początku spotkałyśmy dwa wstrętne małe pieski które nie chciały się odczepić i nawet Etna zaczęła coś skomleć, ale wybrała szarpak
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
oj tam wystarczy ze nauczysz Cortinę siad-zostań :cool3: -
[quote name='Amber']Po obejrzeniu filmików stwierdzam jedno - Etna przynajmniej umie pływać :lol:[/QUOTE] hahah fakt, nauczyła się :lol: choć wcześniej miała rozpaczliwy styl :lol:
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
motyleqq replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='Unbelievable'] torbę z długim paskiem na ramię[/QUOTE] zawsze możesz nosić Brumę na ramieniu :cool3: -
[quote name='gops']te szelki nie są raczej wygodne do pływania ;) ładnie skoczyła :) a jaka nakręcona :lol:[/QUOTE] czemu nie są wygodne? pływa w nich tak samo jak w czymkolwiek innym :)
-
[quote name='Merenwen']Ostatni skok był ładny :). Może jakby jej jeszcze trochę porzucać, to by się rozkręciła i by skakała dalej.[/QUOTE] skoczyła wymagane 3m, więc zeszliśmy. potem w rundzie wstępnej miała tylko dwa skoki i jej się nie udało, oto filmik: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=mdcrCZAYbkU&feature=youtu.be[/URL]
-
[quote name='evel']220zł to cena za godzinę konsultacji? Rotfl.[/QUOTE] za półtorej :cool3: i to jest spotkanie behawioralne, bo spotkanie z trenerem gdzie jest nauka np przywołania to jest tańsze i kosztuje 150 :lol: mimo, że to jedna i ta sama osoba link do filmiku z kwalifikacji: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=1X7FFTvNDNw&feature=youtu.be[/URL]
-
[quote name='Kirinna']z tego co kiedyś czytałam to miał też wizyty bez tv jak zaczynał[/QUOTE] ale wtedy jeszcze nie był taki ważny :cool3: teraz błyszczy białymi zębami, to dużo kosztuje :evil_lol:
-
szkoda że mieszkamy tak daleko, młody mógłby szaleć z Etną bez końca i bez ryzyka że się pokłócą :)
-
Millanowi płaci telewizja :lol:
-
[quote name='gops']dzisiaj mieliśmy kolejne spotkanie z Dyziem, 2 razy Dyzio się rzucił na mojego , mój zjeżony , z zębami an wierzchu nie odpowiedział ogniem tylko stał sztywno to tamten odpuszczał to były takie 4 sekundowe ataki po czym znowu się świetnie bawili , pozwole mu się z nim bawić jeszcze z miesiąc potem odpuszcze bo pewnie poleje się krew. [/QUOTE] coś Ci powiem, ja też pozwalałam na takie dziwne akcje i sama wiesz, co się teraz dzieje. uważam, że nie wzięło się to znikąd i że między innymi właśnie z takich kontaktów z psami
-
chyba nikt nie jest tak drogi jak ona, ale to medialna osoba, była wiele razy w Pytaniu na śniadanie, w radiu itp, no i prowadzi akcję Wychowuję Nie Tresuję(która chyba tak naprawdę była tylko sposobem na reklamę jej szkoły), więc ludzie na pewno jej ufają i są gotowi wydać taką kasę...
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
motyleqq replied to Amber's topic in Foto Blogi
Jari bardzo romantyczny, Cortina też :lol: -
[quote name='Amber']@motyleqq - Jak ja się z nim umawiałam to brał chyba 80 zł za godzinę. Ale z dojazdem pod sam blok ;). Na pierwszą wizytę na pewno będzie cię chciał odwiedzić w mieszkaniu, żeby zobaczyć jak to u was wygląda, jakie macie relacje itp.. Jak dla mnie to jest fachowiec pierwsza klasa i warty swojej ceny. [/QUOTE] 80zł to mało! Aneta Awtoniuk, 'wielka' behawiorystka po kursie COAPE ;) bierze 220...
-
ja też już nie wiem po co ta dyskusja się tyle ciągnie. gdybym teraz zostawiła ten problem, to pewnie za rok faktycznie musiałabym użyć kolców. nie wybrałam, bo chwilowo nie mam z czego dzwonić :oops: na pierwszym planie jest Boczula i ten pan co mi poleciłaś. wiesz może, ile on bierze?
-
dane osobowe to też żadna tajemnica, na fb pełno tego nazwiska :) nie chcę jednak, by na dogo zaczęła się taka nagonka, jak na fb, bo niektórzy zachowywali się tam poniżej poziomu
-
więc skoro-prawdopodobnie-stosowałam je źle, to dlaczego na początku przyniosły skutek? przypadek? czary mary? chwilowy zastój w postępowaniu agresji? pamiętam dyskusje na WNT. i pamiętam jak się pochwaliłam, że korekty skutecznie utemperowały mojego psa. ktoś wtedy powiedział, że może być tak, że potem się to odwróci. i cóż, miał rację.
-
[quote name='Amber']Ja tylko dodam, że życie nie jest tylko czarno białe. Są różne psy, różne wielkości i ciężary... I przede wszystkim różna dynamika. Wyobraź sobie Etnę, która waży 2 razy tyle i robi to co robi. Dziękuję za uwagę.[/QUOTE] dlatego też, w przeciwieństwie jak sądzę do niektórych, nie próbuję nikomu wmawiać, że robi źle i musi zrobić inaczej. rozumiem, że masz powody by używać kolczatki- spoko. nigdy nie powiedziałam, że to coś złego. natomiast ja nie chcę tego robić, a już tym bardziej nie chciałabym tego robić do końca życia psa. mówię tu wyłącznie o sobie. nie krytykuję tego, że używasz kolców przy psie ważącym prawie tyle co Ty, podczas gdy masz chore kolana. tak jak napisałam- to jest Twój wybór, moje są moje, a beatrix są jej wyborami. w Twoim wypadku jest to trochę nieco bardziej skomplikowane, oczywiście Etna jest ponoć miękką suczką, więc co za problem ;)
-
[quote name='evel']A rób se co chcesz, Twój cyrk, Twoje małpy, że tak to ujmę :) Jednak nigdy się nie zgodzę z tym, że tutaj gremialnie się nabijamy z klikera, a wystawiamy przenośny ołtarzyk metodom awersyjnym. Bo dobrze wiesz, że niektórzy z nas stosują i to, i to.[/QUOTE] kiedy cytowałam Twój długi post to nie było jeszcze słów o moim domniemanym zafiksowaniu. więc teraz pozwolę sobie to skomentować: nie jestem zafiksowana na punkcie żadnej metody. nie wiem, skąd taki wniosek. stąd, że nie chcę użyć korekt? nie interesują mnie metody i 'naukowe badania', tylko mój pies. rozumiem, że wiesz lepiej i lepiej znasz moją sukę :) i doskonale wiesz, czy korekty zadziałały i czy dobrze jej służyły :) tym bardziej, że faktycznie masz niekontrolowaną ślepotę i nie widzisz co odpisuję na argument, że źle zastosowałam korekty. ale decyzja należy do mnie- na szczęście!
-
[quote name='filodendron'] Wygląda na to, że po prostu nie lubi, jak psy jedzą trawę. Może potem za bardzo wymiotują ;)[/QUOTE] ej, mój pies je dość dużo trawy, a nie wymiotuje w ogóle :eviltong:
-
[quote name='Unbelievable']co potwierdzili? oboje mają wielkie ciężkie psy, i to ich wybór czy chodzą całe życie z kolcami, czy nie, a akurat nie chcą ich wycofywać ze względów bezpieczeństwa, czemu się ani trochę nie dziwię. Ja kolce na pewno w którymś momencie wycofam.[/QUOTE] potwierdzili, że do końca życia ich psy będą w kolcach. oczywiście, że ich wybór. a mój wybór to ten, że kolców nie użyję. proste, prawda? :) beatrix też ma wielkiego, ciężkiego psa. również z jajcami. i żyją bez kolców. to też jej wybór
-
[quote name='evel']:mdleje: Tak, bo właśnie to napisaliśmy. A mnie zarzucasz nadinterpretację... :roll:[/QUOTE] więc jak mam rozumieć upór w kwestii tego, co powinnam zrobić ze swoją suką? [QUOTE] Czyli coś skaszaniłaś, bo wygasiłaś sygnały "wczesnego ostrzegania" a nie niepożądane zachowanie. I moim zdaniem naprawdę Wasz problem nie leży w stosowaniu korekt, tylko w nieumiejętności ich stosowania.[/QUOTE] właśnie, Twoim zdaniem. a ja po raz nie wiem który powtórzę: na początku to działało. i Etna nie jest jedynym psem, u którego korekty początkowo przyniosły efekt, a potem wszystko się odwróciło. [QUOTE] Tak, tak, jak się ma rozbuchane kilkuletnie bydlę, nieuczone niczego, myślące jajami, to kliker na pewno pomoże :evil_lol: I żeby nie było, że piszę o swoim psie, żeby nikt nie miał wątpliwości ;) [/QUOTE] wybór nie jest pomiędzy kolcami a klikerem, przecież dobrze o tym wiesz. [QUOTE] Tak. Jak się mieszka na pustyni, to może i owszem. W centrum zapsionego miasta... Raczej średnio. [/QUOTE] a ja bardzo rzadko mam problemy z podbiegającymi psami. dokładnie zdarzyło się to raz. oczywiście mówię o sytuacji w której skończyło się to wyskokiem, nie takich gdzie pies podbiega, wita się i na tym koniec. [QUOTE]U nas jest taki efekt. Przy szkoleniu mieszanym. Pieska ze schroniska. Cholera, jakoś się udało. [/QUOTE] u [B]Was[/B] się udało. czy to oznacza, że ja muszę postąpić identycznie? nie. [QUOTE]Gdzie np. ja czy Martyna tak napisałyśmy? Bo chyba mam niekontrolowany napad ślepoty - kolce zwykle są na chwilę, później daje się radę bez nich. [/QUOTE] już na to odpowiedziałam, a potem wypowiedział się Alek i Amber i oboje to potwierdzili :) ja nie twierdzę, że kolczatka winna być zakazana i nikomu nie wolno używać korekt. nie wiem, czemu moje wypowiedzi są tak rozumiane :) mówię tylko i wyłącznie o sobie i swoim psie. mam chyba prawo wybrać dogodną mi metodę? czy już nie?
-
[quote name='Ewa i flatki']Jak ktoś pisze o zażądaniu certyfikatów, to widać, że mało się orientuje w polskim świecie szkoleniowym. Certyfikaty od kogo są Twoim zdaniem wystarczającą legitymacją do pracy z psami pokrzywdzonymi ? Wielu naszych szkoleniowców z certyfikatami od ZKwP i innych organizacji nie powinno się do psów zbliżać :( Można było zapytać o rekomendację MasterDoga - ludzie z filmiku są "znani" na forach szkoleniowych i raczej nie zostaliby poleceni...[/QUOTE] osoba z tego filmiku jest nawet na dogo i nie mogę się z Tobą zgodzić, że ma złą opinię. wszyscy, którzy ją znają, są w szoku.
-
[quote name='Yorkomanka']Pod moimi oknami właśnie baba zostawiła kilku tygodniowe szczyle kilkuletnim dzieciom żeby się (z) nimi pobawiły na obsranym trawniku. Dzieci nic pieską nie robią strasznego ale nie lubię tak nieodpowiedzialnych ludzi:roll: ich matka jest zaniedbana, całymi dniami łazi sama wyżera jakieś śmieci i drze japę. Jest trochę za chuda, ma pchły i przede wszystkim jest za młoda nie ma jeszcze roku... Wielkie brawa dla tej pani... za mało zwierząt w schronisku było:angryy:[/QUOTE] orety, zrozumiałam że mówisz o matce tych dzieci, nie szczeniąt i bardzo mnie zdziwiły pchły i wiek :lol: