Jump to content
Dogomania

Gem

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gem

  1. [quote name='Rudzia-Bianca']I nastała straszliwa cisza :( znowu nie wiadomo co z Klara :( Napiszcie proszę co u niej . [/quote] Po wybraniu numeru do Mosii pojawia się komunikat "Wybrany numer jest nieprawidłowy". Net też miała z iPlusa, więc na razie jest chyba odcięta od świata, a my od informacji :/
  2. Zgodnie z umową wpłacę po pierwszym - myślę, że 100 :) Karmę podrzucimy przy okazji. Jak tam sunia?
  3. [quote name='malagos']a jak ratlerkowata Muszka, ze tak zapytam przy okazji? Nadal u mosii?[/quote] Nie, Muszkę wczoraj zabraliśmy i jest u Fiony :roll:
  4. Zbyt Cię kocha, by być daleko od Ciebie :loveu::loveu:
  5. [quote name='mosii']Tosia już u mnie, wspaniała sunia, grzeczna, chetna do szkolenia, jutro zobaczymy co z łapą dziękuję Fionie i Gemowi za zaangazowanie w sprawe suni :)[/quote] A my dziękujemy Tobie, że zgodziłaś się ją przyjąć :) Sunia jest w znakomitej formie - przytyła, sierść błyszczy. Drogę zniosła świetnie. My trochę gorzej, bo przejechaliśmy wczoraj około 600 km.
  6. Biedna Diana :( Podbijam, bo niewiele więcej mogę :(
  7. [quote name='pati']Klara ma napuchnietą łape jade do weta.[/quote] My zawozimy dziś koty na tymczas i wrócimy wieczorem, może w okolicach 22 lub nawet 23. Przekażę Fionie wiadomość o spuchniętej łapie Klary i poproszę, żeby do Ciebie zadzwoniła.
  8. Jeśli o mnie chodzi, to cisza na wątku wynikała głównie z tego, że wróciłem z pracy o 19. W domu też miałem sporo do zrobienia. Fiona z kolei razem z Czarną Żabą brała udział w akcji wyłapywania bezdomnych psów i kotów - wróciły o 21. Rozmawiać zawsze warto. Trzeba tylko mieć pewność, że druga strona traktuje Cię jak człowieka, który też ma prawo do emocji, niemożności załatwienia w krótkim czasie DT czy nawet do błędu. Jak wiecie, nasze możliwości tymczasowania psów podlegają sporym ograniczeniom. Teraz mamy już załatwiony hotelik dla suni, odpowiedzialną i doświadczoną opiekunkę, a także możliwość transportu. Jeśli z tego zrezygnujemy, miejsce zostanie zajęte przez innego psa. Co zrobimy, gdy sytuacja się powtórzy? Chyba nikomu nie byłoby przyjemnie czytać na swój temat to, co było tu pisane. Czytać i nie móc nic zrobić, bo nie mieliśmy po prostu możliwości zabrania suni. Teraz taką możliwość mamy. Staramy się pomagać zwierzakom. Zajmujemy się głównie kotami, bo im jesteśmy w stanie zapewnić DT. Czy w związku z tym mieliśmy zostawić Klarę bez pomocy? Fiona założyła jej wątek, zrobiliśmy zdjęcia, w wyniku sugestii na wątku odwołaliśmy operację i zawieźliśmy na własny koszt psa do Warszawy. Chcemy zabrać sunię, bo w tej chwili możemy jej pomóc. I niewątpliwie boimy się sytuacji, kiedy ktoś każe nam ją zabrać wtedy, gdy takiej możliwości nie będziemy mieli. Jeśli rzeczywiście chcecie dialogu, to zapraszam. Jeśli natomiast mój post ma być pożywką dla kolejnych oskarżeń i złośliwości, to dajcie spokój. Szkoda nerwów.
  9. [quote name='Eruane']Są kłopoty, tymczas skończy się prawdopodobnie za kilka dni. Możliwe, że będzie trzeba jej szukać kolejnego tymczasu i to szybko.[/quote] Podbijam, bo ważne!
  10. [quote name='lukrecja_pl']Witam wszystkich forumowiczów :bye::bye:zainteresowanych losem Morelki. To właśnie JA, MY, U NAS ten mały nicpoń znalazł swoją przyszłość.Wszyscy mamy nadzieję-WIEMY-że Morelka zapełni pustkę po naszej ukochanej Kimie.Jest cudnym psiakiem,pełnym życia i baaardzo radosnym.Na razie demoluje zabawki najmłodszej pociechy i próbuje oswoić kocura:mad:. W wolnej chwili wstawimy fotki. Pozdr. dla wszystkich:hand:[/quote] Witam serdecznie :)
  11. Nie unoszę się honorem. Przeprosiłem wszystkich za problemy, a ponieważ poczuwam się do odpowiedzialności za psa, załatwiłem mu hotelik i znakomitą opiekunkę. Zaznaczam, że pochwała dla niej nie jest jednocześnie krytyką Pati, której bardzo dziękuję za pomoc i opiekę. Kilka postów wyżej napisałem, do czego się zobowiązuję w tej sytuacji. Sunia będzie miała właściwą opiekę - zapewniam. Także opiekę lekarską i transport w razie potrzeby. Nie wyznaczajcie osoby odpowiedzialnej za Klarę, bo takie osoby już są: Fiona i ja. Decyzja została podjęta i w związku z tym pozostaje do ustalenia kwestia transportu. Czy ktoś przewiezie sunię do Warszawy w piątek, czy mamy po nią przyjechać w czwartek do Pati? Opatrunek odlotowy - to chyba flaga piracka, czyli tzw. roger :)
  12. Miałem już tu nie pisać, ale w tej sytuacji... W zeszłym tygodniu Toscania wyraźnie napisała, że sunia jest już w stanie umożliwiającym jej przewiezienie i kontynuowanie leczenia w Kielcach. Jak rozumiem, od zeszłego tygodnia jej stan się poprawił, a nie pogorszył? Przynajmniej takie wnioski można wyciągnąć z lektury Waszych postów. Skoro więc tydzień temu mogła pojechać, to teraz także może. Jazdę samochodem Klara znosi znakomicie. Nie ma mowy o chorobie lokomocji ani o jakimkolwiek stresie. [QUOTE]A jak zaakceptowała swój tymczasowy dom - przeczytajcie powyżej. Wygląda na to, że POCZUŁA SIĘ W NIM BEZPIECZNIE! Wiemy wszyscy, jak duże to ma znaczenie dla jej powrotu do zdrowia...[/QUOTE] Klara wszędzie czuje się dobrze, a do nowych warunków adaptuje się bez problemu. Tak było w Kielcach, tak było u Toscani, tak jest u Pati i tak też będzie w nowym miejscu. [QUOTE]Możliwe, że Fiona i Gem obawiają się, że cokolwiek zrobią, będą winni.[/QUOTE] Eruane, już tak jest. Zauważ: nie zabraliśmy psa - byliśmy nieodpowiedzialni, chcemy zabrać - jesteśmy oskarżani o to, że nie myślimy o psie i nie interesuje nas jego dobro, że chcemy wozić go po Polsce nie bacząc na stan zdrowia. Zapewniliśmy Klarze tani hotelik i wykwalifikowaną opiekę. Wielokrotnie podkreślaliście, że to my ponosimy odpowiedzialność za psa i kazaliście nam go zabierać. Badźcie więc konsekwentni. Przestańmy toczyć jałowe spory. Chcemy zabrać sunię. Mamy zorganizowany transport i hotelik, dograliśmy wiele spraw, by ją w piątek przewieźć, umówiliśmy się z wieloma ludźmi. Cieszę się, że los Klary bardzo Was interesuje i że chcecie jej nadal pomagać. Można to jednak zrobić na wiele sposobów (ogłoszenia, zbiórka pieniędzy, umówienie wizyty u lekarza, szukanie domu stałego). [QUOTE] Decyzja zostła podjęta. Pies w piatek wraca. Nie widze innego rozwiązania.[/QUOTE] Ja również.
  13. Toscania, raz jeszcze dziękuję za zapewnienie Klarze DT i za opiekę nad sunią. Hotelik mamy od piątku, a wcześniej nie było niestety możliwości przewiezienia psa. Przepraszam Cię za sprawienie problemów - uwierz, że wyniknęły z przyczyn obiektywnych. Pozostałe panie już przepraszałem, niemniej jednak uczynię to jeszcze raz. Nie zamierzam wdawać się w polemikę - zdanie na temat mój i Fiony zostało wyrażone dobitnie i bez osłonek. Oczywiście macie do tego prawo. Dialog natomiast pozostawiam Fionie. [B]Ja zobowiązuję się do przewiezienia suni z Kielc do hoteliku i do comiesięcznych wpłat na jej konto. Będzie to kwota nie mniejsza niż 50 zł [/B]- w zależności od potrzeb i od moich możliwości finansowych. Jeśli będzie trzeba, to pomogę także w transporcie do Warszawy (lub w jakiejś jego części) na ewentualny zabieg czy też konsultacje. I z powyższych zobowiązań proszę mnie rozliczać. Od tego momentu moja obecność na tym wątku ograniczy się jedynie do wklejenia zdjęć suni z hoteliku i informacji o jej stanie zdrowia - o ile nie zrobi tego Fiona lub właścicielka hoteliku. EDIT: allegro cegiełkowe dla Klary zostanie dziś w nocy wystawione przez Tweety.
  14. Bardzo dziękuję wszystkim za dotychczasową pomoc i jednocześnie przepraszam za wszystkie kłopoty. Od piątku Klara ma załatwiony hotelik i tam też zostanie w piątek popołudniu przewieziona. Hotelik załatwiłem ja i ja biorę na siebie koszty transportu suni z Kielc do hoteliku. Pozostałe kwestie (opis leczenia, rozliczenie, transport z Warszawy) pozostają w gestii Fiony. Informacje o stanie zdrowia suni oraz zdjęcia będą ukazywać się na wątku.
  15. Jeśli nie ma innego wyjścia, zabierzemy sunię. Nie wiem co prawda gdzie, ale zabierzemy. Może uda się kogoś uprosić o płatny tymczas. Do domu jej nie wezmę, bo mam już 2 psy, koty swoje i tymczasowe. Fiona z kolei mieszka z rodzicami, ma dwa własne psy i stado kotów w piwnicy. Nie sądzę, by jej rodzice zgodzili się na kolejnego (i to sporego) psa. Nie rozumiem pretensji do nas o sytuację z lecznicą. Raczej nierealne jest, byśmy my jechali z Kielc 200 km po to, by ją odebrać z lecznicy. Wydawało mi się, że akurat ten problem załatwią ludzie, którzy są na miejscu. Przypominam, że Klarę zawieźliśmy do Warszawy na własny koszt. Wpłaciłem także na jej leczenie - niedowiarkom służę wydrukiem z konta. 50 zł to oczywiście małe pieniądze, ale w tym momencie więcej nie mogłem. Po pierwszym przeleję kolejne pieniądze na konto Klary. Fiona i ja zajmujemy się głównie kotami. Psom bardzo byśmy chcieli pomagać, ale nie mamy ku temu warunków. Nie uchylamy się jednak od pomocy i w takiej sytuacji, w jakiej była Klara, a wcześniej Szarik, staramy się uratować zwierzakowi życie i zdrowie. Zastanawiam się jednak teraz, czy to ma sens. Nie będę zamieniał tego wątku w kolejne miejsce awantur. Powtarzam: jeśli będzie trzeba, odbierzemy Klarę, ale właściwych warunków ani właściwej opieki nie jesteśmy jej w stanie zapewnić. Gdybyśmy byli w stanie, to załatwilibyśmy to sami, a nie zakładali wątek na dogo z prośbą o pomoc.
  16. Przed chwilą przelałem 50 zł dla Klary (Tośki). A domek może jeszcze się odezwie.
  17. [quote name='mosii']wieczorkiem wrzuce nowe zdjecia Muszki hotelik opłacony do 29.09 czyli do wczoraj[/quote] Przed chwilą przelałem 50 zł. A kiedy będą zdjęcia? :)
  18. [quote name='jayo']Toscania, trzymamy kciuki nieustannie :loveu::loveu: Jestes bardzo dzielna ![/quote] Pewnie, że trzymamy :) A wsparcie finansowe nadal potrzebne? Pytam, bo dziś będę robił przelewy, więc mógłbym przy okazji wysłać.
  19. [quote name='Toscania']Ja nic nie chcę mówić, żeby nie zapeszyć, ale.... KTOŚ już Klarę mocno chce pokochać, i to już niemal od zaraz i na zawsze....[IMG]http://www.forum.**********/images/smilies/hug.gif[/IMG][/quote] Śliczna i kochana sunia, więc nic dziwnego, że ktoś chce ją pokochać :loveu: Musi to być jednak wyjątkowy KTOŚ, jeśli zaopiekuje się nią teraz :)
  20. [quote name='Toscania']BUUUUU:shake:Nie ma jeszcze opisu RTG, dopiero jutro, po 9[/quote] Oj, palce zabolą od trzymania kciuków, ale... damy radę :thumbs:
  21. [quote name='Toscania']Konto dla Klary na tosowym forum już czynne!!!!!!![/quote] Można poprosić o link? :) Jak dziś czuje się Twoja podopieczna?
  22. [quote name='jayo']a my bedziemy tu kwestowac o pomoc - mam nadzieje, z pomoca kieleckiej ekipy :-) a hotel kosztuje, wiec szukajmy w pierwszej kolejnosci DT bezplatnego...[/quote] Pewnie, że pomożemy w kweście :) Jednak bezpłatny DT ma zdecydowany priorytet. Czytam pilnie wątek i bardzo się cieszę, że da się uratować łapkę :) Tylko ta martwa kość mnie martwi - no ale poczekajmy na opis radiologa.
  23. Wróciliśmy o drugiej, ledwo żywi, ale warto było :) Sunia jest wspaniała, pełna radości życia i energii. Mam nadzieję, że los się do niej uśmiechnie :loveu:
  24. Fiona zdążyła - amputacji nie będzie :multi: Jest też zła wiadomość - sunia ma czas do jutra, do 11.30. Jeśli do tego czasu będzie nadal w lecznicy, to trafi na stół. Ja za chwilę wychodzę do pracy, więc kontakt tylko z Fioną. Z tego, co wiem, to Jayo właśnie z nią rozmawia. Jeśli załatwicie DT, to oczywiście przywieziemy sunię. Dziękuję wszystkim za pomoc :)
  25. [quote name='jayo']Gem, kopne Cie kiedys za przekrecanie mojego nicka :mad: Jutro sie zdzwonimy - cos wymyslilismy z cioteczka ewuskiem, wiec wstrzymajcie sie z ostateczna decyzja - znaczy jesli lecznica czeka na sygnal, to niech jeszcze poczeka. Trzeba bedzie przygotowac dokumenty z opisem od weta i cos pomyslimy.[/quote] Soooory, jayo, przekręciłem nieumyślnie :roll: Na temat "dzikiego mięsa" znalazłem tylko tyle: [URL]http://www.konie.biz/modules.php?name=News&file=article&sid=551[/URL] Opis co prawda dotyczy koni, ale ogólne pojęcie daje. I nadzieję chyba też - o ile to tylko z tym jest problem. PS Do 13 jestem w pracy, więc w razie czego kontaktuj się z Fioną. Ona ma jutro wolne i to ona pójdzie do lecznicy. Po 13 jestem do dyspozycji.
×
×
  • Create New...