-
Posts
1337 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gem
-
Tak ja już pisałem na miau, spróbuj tej stronki: [url=http://odsiebie.com/upload.html]OdSiebie.com beta 1.0 - multimedialna społeczność[/url]
-
[quote name='Rudzia-Bianca']No to robimy listę kocich imion :) Mnie się podoba Ziutek :lol:[/quote] Proponuję skorzystać z tej stronki: [url=http://www.doradca.com.pl/po_godzinach/Imiona.htm]Lista Imion[/url] ;)
-
Wczoraj do lecznicy na Kaczmarka przyniesiono pięć 6-tygodniowych kociaków. Ktoś wyrzucił je na śmietnik [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_evil.gif[/IMG] Zauważyła je pani z zakładu poligraficznego (adoptowała wcześniej jedną z kotek od Fiony), pozbierała do pudełka i przyniosła do doktor Asi. Maluchy są prześliczne. A poza tym na 100% oswojone. Nie boją się ludzi, nie boją się psa. Zrobiłem kilka zdjęć komórką: [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/20/p220909190102.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/3030/p2209091901.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/3955/p220909190201.jpg[/IMG]
-
Melduję się na wątku :) Kciuki za aklimatyzację Małego :happy1:
-
[quote name='eliza_sk']Ale ... hmmm pod jaką moją opieką one są ... ? Ale szanuję decyzję, nic na siłę robić nie będę - Wasz wybór i Wasze niewyadoptowane koty przecież, a z tego co czytam na wątku coś się przecież ruszyło ...[/quote] Eliza, ja nie dokonuję w tej sprawie żadnego wyboru. Przekazałem jedynie stanowisko Tweety. Decyzję podejmie Fiona i nie zamierzam w żaden sposób ingerować. Ruszyć niewątpliwie się ruszyło. Osobiście jestem Ci za to wdzięczny.
-
[quote name='kaja555']bardzo mi przykro Fiono, to cud, że to jedno-dniowe maleństwo żyło aż 11 dni - czytając o niej relacje aż uwierzyłam że jednak cuda się zdarzają i można odchować takiego kociego niemowlaka, a teraz ten czar prysł :-(:-(:-([/quote] Można odchować takiego maluszka, ale to zależy nie tylko od człowieka. Być może Szarlotka miała jakąś wadę genetyczną, może właśnie dlatego została porzucona przez matkę. Kotki instynktownie wiedzą, które z kociąt nie ma szans na przeżycie. Nie udało się, ale to nie znaczy, że nigdy się nie uda. Zresztą na miau, choćby w wątku Szarlotki, można znaleźc posty ludzi, którym ta sztuka się udała. Fiona zrobiła wszystko, by Szarlotka przeżyła- łącznie z karmieniem za pomocą sondy żołądkowej i wizytą w klinice. ['] Szarlotko [']
-
[quote name='malawaszka']a cokolwiek widac na tych rtg? bo łapka wygląda na połamaną - skoro ogonek jest połamany to może łapka też? a może coś z kręgosłupem jeszcze? biedak :-([/quote] RTG zrobiono w pierwszej lecznicy, zresztą na naszą wyraźną prośbę. Podejrzewano uraz lewej tylnej łapy, a zdjęcie zostało wykonane w pozycji bocznej, gdy kot trzymał jedną łapę na drugiej. Ile widać na tym zdjęciu, możecie się sami domyślić. Jedyne, co udało się dzięki temu "zdjęciu" wykluczyć, to uraz kręgosłupa.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
Gem replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img22.imageshack.us/img22/8943/007vwf.jpg[/IMG] Bardzo ładnie wyglądacie :loveu: -
Przyczołgał się po pomoc...teraz choruje... Atos za TM ... [']
Gem replied to Fiona.22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chyba nie ma co narzekać na steryd, bo dzięki niemu Atos się nie dusi. Sam mam astmę i wiem, jak boli taki atak :shake: Jutro pójdzie przelew :) Trzymajcie się :loveu: -
[Kielce] Porzucona pod mostem... Perełka i szczeniaki już w nowych domkach!
Gem replied to Gem's topic in Już w nowym domu
Nala na własnym terenie czuje się zdecydowanie pewniej :) [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/7969/img0119yqj.jpg[/IMG] [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/7751/img0686pey.jpg[/IMG] A to starsza koleżanka Nali - Bajka. Dużo starsza, jak widać. [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9305/img0120s.jpg[/IMG] -
Przyczołgał się po pomoc...teraz choruje... Atos za TM ... [']
Gem replied to Fiona.22's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Atosku, gdy byłeś w Kielcach, było Ciebie z 10 kg mniej ;) W dodatku byłeś w szoku, całkowicie zamknięty w sobie i niemal bezwolny. A teraz jesteś śliczny, grubiutki i pysio Ci się śmieje :loveu: Dzięki Ci za to, Olenko :) -
[quote name='Isabel']Myślę, że na odległość trudno coś poradzić, pewnie będą malutką chcieli pooglądać na żywo. Nawet jak jej nie zatrzymają, to konsultacja bardzo się przyda. No i wszelkie specjalistyczne badania. Żeby tak udało się określić przyczynę, to wiadomo by było jak leczyć.[/quote] Zgadzam się - mała powinna trafić do Theriosa jak najszybciej. My będziemy jechać po Kejti w poniedziałek lub wtorek. Jeśli chciałabyś zabrać się z nami lub umówić na miejscu, to zapraszam :)
-
[quote name='malawaszka']moja malutka jest tu - to malutkie najmniejsze sreberko: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1206/najpiekniejsze-koty-na-dogomanii-kocia-rodzinka-141916/[/URL] a wiadomo po czym jest poprawa? czy po leku na coccidia czy antybiotyk? moja się rusza - chodzi, ale się przewraca, ona nawet się bawi z innymi kotkami, mnie zaczepiała do zabawy, ale kurcze serce siekraje jak ona ciągle sie przewraca :placz: niewykluczone, że pojedzie też do Myślenic - nie chciałam jej jeszcze od mamki oddzielać, ale już się nauczyła jeść i jak tam mogliby jej pomóc to większa korzyść niż bycie z mamką[/quote] Nie wiem, po czym nastąpiła poprawa. Poza tym jest ona niewielka i różnie może to dalej wyglądać. Oby coraz lepiej, ale kto to wie... Wydaje mi się, że Twoja mała powinna jak najszybciej trafić do specjalistycznej lecznicy. Skoro już je samodzielnie, to nie ma na co czekać.
-
[quote name='malawaszka']a jak tam Keiti :oops: jest jakaś poprawa, bo u nas nie ma :placz:[/quote] Jest lepiej [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Kotka nadal dostaje witaminy z grupy B, antybiotyk, ostatnio także dalacin, je calo- pet. Oprócz tego dwa, trzy razy dziennie ma rehabilitację. Jest ona konieczna, gdyż z braku ruchu mięśnie zaczęły zanikać i zastały się ścięgna. Kejti porusza się troszkę sprawniej, nie trzesie już główką. Ćwiczenia trzeba będzie kontynuować po odebraniu małej, a można ją odebrać w każdej chwili [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Malawaszka, pokaż swoją kicię.
-
[quote name='malawaszka']a miała śluzowate kupy, że podejrzewają coccidia? wiem, że ten preparat podaje się też z dobrym skutkiem u kotów piszcie proszę czy będzie jakaś poprawa - mam nadzieję, że będzie :kciuki:[/quote] Coccidia wyszły w badaniu kału. O Kejti będę pisał, a za Twoją kicię trzymam kciuki :kciuki:
-
[quote name='malawaszka']i co? wiadomo co u Keiti? :oops:[/quote] Kejti dostała (jednorazowo) Bycox na Coccidia. Podobno jest to preparat przeznaczony dla gołębi, ale rewelacyjnie działający u kotów. Dawka była konsultowana z producentem. Powtórka za tydzień. Od jutro dostanie też antybiotyk. Poprawy na razie nie widać [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Pojawiła się za to chętna na kotkę. Pani zobaczyła ją w klinice i zdaje sobie sprawę ze stanu zdrowia kotki. Na razie jednak to wstępne zainteresowanie, a domek musiałby także spełnić nasze wymagania.
-
[quote name='malawaszka']ok, napiszę jak coś bedzie wiadomo juz - a czemu akurat do Myślenic ją zawieźliście? tam jest jakas super klinika?[/quote] Tak, to świetna lecznica prowadzona przez państwa Ingarden. W 2006 roku spełnili warunki ustawy o Zakładach Leczniczych dla Zwierząt i uzyskali akredytację Kliniki Weterynaryjnej - tak więc w ich przypadku ten tytuł wcale nie jest na wyrost. Współpracujemy z nimi od czasu, gdy trafiła pod naszą opiekę Niusia. Kotka miała poparzone ponad 50% powierzchni ciała, sierść wychodziła garściami, a rany zaczynały już gnić. W Theriosie przebywało kilka tygodni, tam właśnie ustawiono leczenie i dziś Niusia jest zdrowa :) Jej zdjęcia z różnych etapów leczenia są na pierwszej stronie wątku i tutaj: [url=http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=89373&highlight=]Miau.PL :: Zobacz temat - Niusia porasta futerkiem...rozdrapała sobie plecki :([/url] [B]Uwaga: zdjęcia są drastyczne![/B]
-
[quote name='malawaszka']o nie :placz: nie takich wieści oczekiwałam, one miały być dla nas nadzieją :placz: czy ja mogę Was prosić o info jutro rano czy jest jakiś efekt podania środka na te pierwotniaki? koło południa jadę z moją kicią do lecznicy i chciałabym wiedzieć...[/quote] Mam dzwonić do kliniki około 18. Zapewne musi minąć kilka godzin od podania tego leku, by coś stwierdzić :( Jedź jutro ze swoją kicią i daj znać, jak poszło. Trzymam kciuki :)
-
Niestety, nie ma poprawy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Nadal nie wiadomo, co jest kotce. Być może to uszkodzenie móżdżku lub wada wrodzona, może efekt zarobaczenia. Dziś wieczorem Kejti dostanie preparat na Coccidia. Jeśli to one powodują problemy z poruszaniem, to poprawa będzie widoczna bardzo szybko. Tyle że lekarze wcale nie są pewni, że winne są Coccidia. Biedna kicia [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
-
Są wieści o Kejti [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Jest niewielka poprawa pod względem ruchowym, co może znaczyć, że witaminki działają [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] Kejti miała badania krwi. Ma podwyższony azotan mocznikowy dwukrotnie i nieznacznie aspat. Podobno nie wskazuje to na problemy z wątrobą, ale z nerkami. Tak więc zaburzenia na tle uszkodzenia wątroby wykluczono. W grę wchodzi nadal nerwowa postać toksoplazmozy, niedobory żywieniowe, zarobaczenie lub ewentualnie wada wrodzona. Kału na razie nie udało się przebadać, gdyż mała załatwia się w nocy, a kupa do badania powinna być... ekhm... świeża [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Jeśli tylko uda się taką kupkę przechwycić, to natychmiast zostanie przebadana. Mam zadzwonić około 19 - jeśli tylko będą nowe wieści, dam znać