irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Włóczę się nie wiadomo gdzie, a tu kciuki trzeba trzymać. Matko, jakby to wyszło....[/QUOTE] Jakby wyszło, to już nie będziesz się mogła migać;), tylko przyjeżdżasz do Krakowa i zrobimy razem wizytę kontrolną u Patosa. -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
irenaka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']witaj na forum Heledore :) fajnie, że dołączają do nas nowi wrażliwi ludzie![/QUOTE] Przyłączam się do serdecznego powitania na wątku. Może Heledore jest moją sąsiadką;) A jak pogoda w Lublinie? Jest szansa, że transport Lapo dojdzie do skutku? Strasznie się martwię:-( -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wenucja']CCUUUUUUDOWNIE!! :) oby tylko kochany Patosiński zaznał miłości w nowym domku na zawsze, a nie tylko do pierwszego ataku :) mam nadzieję, żenowi właściciele będą informować o stanie Patosińskiego i wysyłali zdjątka :)[/QUOTE] Czas pokaże, czy ludzie się sprawdzą. W tej chwili, to nawet nie wiem, czy sprawdzi się to, co usłyszałam w rozmowie. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='wenucja']hmmm fajnie :D a tamci ludzie wiedzą, że Patosiński jest Epi??[/QUOTE] Oczywiście, że tak. Mam nadzieję, że nikt nie pomyli tych dwóch domów o których pisałam. Pierwszy dom chciał najwyraźniej stróża a drugi Patulkę z padaczką na którego czeka kanapa. -
[quote name='elmira']Nic z tego. Oprócz zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Dla jednego rzecz zwykła, dla drugiego niezrozumiała. Dlaczego atakujesz mnie personalnie? W którym miejscu zniszczyłam kogo kolwiek? I dlaczego piszesz do mnie "Wy"? Ja piszę , jako ja. Nie zapędzaj się i nie gorączkuj. Reaguję, kiedy widzę naganne postawy.[/QUOTE] Mój post nie odnosił się do Twoich wypowiedzi. Skoro jednak na niego odpowiadasz i to w taki sposób, oznacza, że z wypowiedziami tych osób się zgadzasz. Jak sobie chcecie jeździć po kimś , jak po łysej kobyle, to proszę atakować fundację, do której w pierwszym poście jest kontakt a nie atakować wolontariuszkę, która pomaga psom i innych zwierzakom bez względu na " przynależność fundacyjną". Ten wątek jest założony dla psów szukających domu. Jeszcze raz napiszę wyraźnie, więcej szkodzicie psom z Sandomierza niż pomagacie.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiairys']a Patos też trzyma , dzisiaj od rana skubał pazurek jak by sobie wróżył " wezmą mnie do domku ? " czy " nie wezmą " a może " wezmą mnie do domku?" ja musiałam na chwilkę puścić bo jedzonko gotowałam dla Patosia ryż z ukochaną marcheweczką i do tego mięsko :) pycha , a może ktoś pójdzie ze mną na spacerek poślizgamy się ? hau hau[/QUOTE] Ciotka Irena jak zwykle jest chętna na spacerek, tylko musi stanąć na nogi:shake:, zwłaszcza, że mała;) podróż przed nią. Jadę dziewczyny na wizytę przedadopcyjną. Domek jest chętny, więc 100 km w jedną stronę nie będzie problemem. Muszę sprawdzić wszystko sama. Jeszcze nie znam daty, mamy się umówić koło środy. -
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
irenaka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Może ten piękny pies na początku nie miał szczęścia, ale najwyraźniej teraz same anioły:loveu: ma wokół. Oby udało się go zabrać, też martwię się tą łapką:shake:. -
[quote name='elmira']Iranoka, na szczęście słowa słowa nie mają takiej siły sprawczej jak czyny. Walka z Sandomierzem jest poniżej pasa, ponieważ nijak przyrównać sytuację jakiegokolwiek miejsca z terenami, które dotknęła powódź. Słowa dziewczyn są nieadekwatne do tego, co robi Azyl z Łodzi. Nie ma miejsca na relatywizm i tłumaczenia, że wszędzie jest ciężko. Guzik prawda. [B]Są miejsca, gdzie jest tragicznie.[/B][/QUOTE] I co z tego? Daje Ci to prawo do niszczenia ludzi, braku poszanowania ich zdania? Nie było i nigdy nie będzie mojej zgody na takie traktowanie ludzi. Kochamy zwierzęta, choć z moich doświadczeń wynika, że ta miłość jest różna, ale to nie powód, aby drugiego człowieka tak potraktować jak Wy Temidę. I cały czas podkreślam, tracą na tym psy z Sandomierza.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Niech się spełnią marzenia wszystkich nas na tym wątku. Wszystkich, którzy kochają Patoska proszę o mocne zaciskanie kciuków. Jak ktoś ma chody tam na górze, to niech się modli. Cudna rozmowa, dom marzenie. Tylko czy się zdecydują na Patoska, to nie wiem:-(. Patosku, może w końcu się doczekasz? -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
irenaka replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Cajus JB']Nie każdemu jest dane wpaść na jakiś wątek z nieba i wygłaszać opinie bez znajomości ludzi i tematu. Dla mnie to wada. :evil_lol: Wpaść na wątek? Proponuję, abyś sprawdził od kiedy tu jestem;). Znajomość ludzi? Od kiedy to wątek Światusia jest wątkiem ludzi? Śwatuś i jego dobro nam się zgubił gdzieś po drodze.Kto zła nie karze, każe je czynić. Leonardo da Vinci[SIZE=2] -
[quote name='Alicja']Temido życzę Ci aby ktoś Ci kiedyś tak dokopał jak TY SANDOMIERSKIM popowodziowym zwierzakom ..z całego serca ci tego życzę[/QUOTE] [quote name='jostel5']Szczerze dołączam się do tych życzeń! To obrzydliwe,co robicie![/QUOTE] [quote name='Therion']Po trupach do celu, taka drogą idzie Łódzki Azyl, gratuluje tupetu. Ohyda.[/QUOTE] To co piszecie jest ohydne!! Różnica zdań, owszem, zawsze jest na dogo i będzie. Ale sposób ich wyrażania jest dla mnie nie do przyjęcia. Każdy ma prawo do własnych opinii i należy je uszanować. Więcej tracicie na atakach na Łódź niż zyskujecie. Już nie wspomnę o niszczeniu Temidy, jako człowieka. Mój głos oddaję na Sandomierz, a to dla Ciebie Amando:loveu:: [video=youtube;D7I19pqf930]http://www.youtube.com/watch?v=D7I19pqf930[/video]
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
irenaka replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='lilk_a']stwierdzenie o nie leczeniu starych psów za wszelką cenę odnosiło się raczej do sytuacji kiedy wiadomo już że nic się nie zmieni , a tylko przedłuża się jego cierpienie a musisz przyznać że bywają takie sytuacje ja sama coś takiego przeżyłam gdy okazało się że nasz ośmioletni pies ma raka odbytu leczyliśmy go wszelkimi dostępnymi sposobami , rak umiejscowił się tak że nie było mowy o operacji bo równało by się to z z wycięciem całego odbytu i sporego kawałka jelita grubego , może teraz , gdy mam ojca po takiej operacji , w rozpaczy poprosiłabym o stomię dla psa ( piszę o tym choć nie wiem czy coś takiego jest robione u psa ) kiedy już wiadomo było że czeka go tylko ból i cierpienie , kiedy wezwaliśmy lekarza a ten rozłożył ręce i powiedział że owszem on może mu dawać coraz większe dawki leków ale po co go męczyć , moja rozpacz sięgnęła zenitu .... dzisiaj jak przypomnę sobie moje zachowanie to wstydzę się sama przed sobą , tego że nie umiałam podejść do tego ze zrozumieniem , liczyło się tylko to że go stracę , że już go nie będzie , że nie będę mogła go przytulić , pogłaskać przecież na zewnątrz nic nie było widać , miał spore problemy z załatwianiem się ale dawaliśmy sobie z tym radę , żył jeszcze trzy miesiące , żył i cierpiał chwilami straszliwie , bo ból był przeogromny teraz wiem że nie powinnam zwlekać , ze powinnam podjąć tą ostateczną decyzję te 3 miesiące wcześniej , gdy lekarz o tym mówił .... to był mój egoizm , strach przed jego śmiercią .... to o to chodzi ... wiadomo też że stare psy tak jak ludzie nie są już sprawne w stu procentach , dokuczają im bóle stawów , kłopoty z układem kostnym , ślepną , głuchną ... trzeba się pogodzić ze starością , .... niedawno na dogo czytałam że dziewczyny zastanawiały się na kastracją 12 letniego psa .... miałam zapytać po co ? komu to potrzebne ? Jest czas rodzenia i czas umierania.... i trzeba się z tym pogodzić , choć ciężko .... teraz to wiem Rozumiem, że były to tylko czysto teoretyczne dywagacje na temat starszych psów i nie tylko, bo śmierć może czyhać w każdym wieku na psa. Tylko co to ma wspólnego z moim postem na temat Światusia? I z innej beczki, dlaczego zabrakło Ci odwagi, aby zapytać o kastrację 12 letniego psa? I nie traktuj tego jako zarzut, mnie też tej odwagi czasami brakuje. -
[quote name='Isadora7']Ktoś mnie wołał??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: U mnie już nic nie opadnie bo ręce i cycki już opadły[/QUOTE] Ale może u Amigi jeszcze te cycki nie opadły ( za moment dostanę w ucho):evil_lol: A tak poważnie, to jestem wściekła. Śnieg spadł, wszyscy się cieszą a ja zgrzytam zębami, bo Amor ciągle za kratami:-(.
-
[quote name='AMIGA']Ręce, nogi i wszystko co możliwe opadają[/QUOTE] Jaka Ty delikatna się zrobiłaś;) Ręce i nogi opadają a to "wszystko", to co?:evil_lol: Jak wpadnie Isadora, to pewnie coś Ci podpowie;).
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Możesz podesłać jego wątek? -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
irenaka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Hihiihi..i rozbierzesz nas na "częsci pierwsze"..??:D Juz sie nie moge doczekać;):D[/QUOTE] Może nie na części pierwsze, ale do golasa:evil_lol:. A później będę szantażować i jak mnie nie przekupicie, to wstawię zdjęcia na dogo;). A tak poważnie, Twoje namiary mam. Potrzebuję mail do Charly + telefon. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
irenaka replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66'][SIZE=5][COLOR=Red][COLOR=Green]Dziękuję avii....:loveu::loveu:[/COLOR][I][B] Przyjaciele są jak ciche Anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła zapomniały, jak latać... [/B][/I][COLOR=Black][SIZE=2] [B]Od wczoraj mam to ogromne szczęście przekonać się, jak wielu ludzi jest obok...jest blisko...na wyciągnięcie ręki...[/B] To jest tak cudowne uczucie, jakie trudno opisać słowami..teoretycznie się znamy "tylko" z dogo..ale okazuje się, ze to wystarcza...bo mamy ten sam cel...te same wartości... Moje skrzydła wzniosły się do lotu i mam cudowne przeczucie, że polecą wysoko...zobaczyłam światełko...nie...nie światełko...zobaczyłam piękne światło...i teraz już wiem, że trzeba śmiało iść do przodu, nie zatrzymywać się a już broń Boże nie poddawać...mając taka "obstawę"...może być tylko lepiej...i będzie:):):) [/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Goniu, to jest najważniejsze, choć czasami w to wątpimy. Ja mam nadzieję, że Charly też tak czuje. Potrzebuję paru dni na odrobienie zaległości, a później biorę się za Was dziewczyny:loveu: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='sylwiairys']witaj masz zdjęcie pieska ja chętnie go przyjmę na tym-czas ale dopiero po świętach bożego narodzenia bo mam rodzinę w warszawie a chcę święta spędzić z nimi mój telefon 518-928-608 pozdrawiam Sylwia[/QUOTE] Sylwia,zapytaj o zachowania tego psa wobec innych. Lepiej, żeby Patos stresów nie miał:shake:. Muszę Wam napisać, że miałam pierwszy telefon od niepamiętnych czasów w sprawie Patoska. Pan chyba w ogłoszeniu nie doczytał, że ma padaczkę. Kojec z budą i do tego starsza, samotna Pani. Prosiłam, żeby zadzwoniła bezpośrednio zainteresowana, ale się nie doczekałam. Chyba Patosek odpadł w rankingu psów stróżujących;). -
Muszę odnotować pewien telefon w sprawie adopcji Amorka, bo to ewenement;). Pan który chciał Amorka, stwierdził, że jak nasz przystojniak został wykastrowany, to niestety nie nadaje się do adopcji, stracił radość życia:evil_lol: Na wizytę przedadopcyjną zgody też nie ma.
-
[quote name='mala_czarna']Całe szczęście. Raz, że Mysza sobie poradzi, dwa, w razie konfliktów Mysza cierpliwie i grzecznie, nie obrażając innych, wszystko tłumaczy zainteresowanym. Gdym była osobą zupełnie postronną i weszła na wątek Soni, opierając się na tym co pisze Irena, pomyślałabym, że Marta i Bartek to naciągacze. Zawyżają koszty utrzymania Soni, nie chcą leczyć jej u innych wetów, i najlepiej byłoby Sonię odebrać. A chcą leczyć u innych?: "Nasza ewentualna dalsza opieka nad Sonią może odbywać się tylko w sytuacji zaufania do naszej pracy, nieodpytywania nas o każdą minutę pracy, pozwolenie na leczenie Sonii u lekarza któremu ufamy, nie narażając Sonii na dalsze wyjazdy" Koszty opieki dotychczasowej to 5700,00. Kwota chyba niewielka a darczyńcy byli hojni;).