Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Ulka18 ale niespodzianka! Dziękuję za to ogłoszenie!!!!!!!!!!!!!!!! Bardzo jestem Ci wdzięczna za wszystkie słowa pocieszenia. Ja naprawdę czasami mam takie "przebłyski", że ludzie jak mnie słuchają to biorą za wariatkę.
  2. nie wiem. Zadzwonię do hotelu wieczorem, to może Paulinka coś wie. Jeżeli nie są, to możesz te psiaki ogłosić?
  3. Beatko! Rozmawiałam wczoraj wieczór z nią. Ta sytuacja mnie przerasta. Nie dam jej Sonii. Jest przeciwna sterylce, żąda jakiś gwarancji, że Sonia nie będzie chorować. Jak ja jej mam to gwarantować. Powiedziałam, że dla mnie pies to jest członek rodziny. Jeżeli zaczyna chorować, to się go leczy jak każdego innego członka rodziny. Może to być za rok, dwa, pięć. Tylko takie podejście mnie interesuje. Dziwię się tylko, że ta dziewczyna jest tak inna od matki, że w domu ma cały zwierzyniec i bardzo "po mojemu" myśli. Ale może to ja źle myślę, a ta matka dobrze, może mam za duże wymagania? Może przewraca mi się w tej starej głowie i szukam jakiejś utopi?
  4. Skoro są już pewne fundusze, zabierajcie go z tej ulicy. Resztę się uzbiera. Zabierajcie go szybko!!!!!!!!!!!!!!!!
  5. Dlaczego dzisiaj nikt tych psiaków nie odwiedził. Właśnie dzwoniłam do hoteliku i jest strasznie fajna zabawa. Cały czas są w ogrodzie i tylko wody trzeba dostarczać, bo jęzorki wiszą do ziemi. A domki gdzie? Szukamy dobrych domków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  6. Wreszcie się dodzwoniłam do hoteliku. Prawdziwe osiągnięcie, już miałam koszmarne myśli co się dzieje. I nic się nie dzieje. Sonia siedzi cały czas w ogrodzie z Panią Bożenką i ani myśli wracać do kojca. Chłopaki biegają razem z nią i ciągle nie mają dość. Zabawa jest super. Tylko mnie tam nie ma, ale i tak jestem szczęśliwa, bo te psiaki mają super.
  7. Teoś wskakuj na górę. Jesteś takim pięknym psem, dlaczego tak długo czekasz? Niech w końcu ktoś Cię wypatrzy, takie smutne masz oczy.
  8. Kiwi! Wiesz, że to ja zawsze staram się wytłumaczyć pewne zachowania i jestem ostatnią osobą, która chce się kłócić, nie wiem dlaczego właśnie wczoraj całe moje opanowanie wzieło w łeb. Po prostu biurko z komputerem podskakiwało, przez całą noc nie spałam, myślałam o Tobie jak to musisz przeżywać. Dzisiaj jestem jak cień człowieka, a od rana urywają mi się telefony i muszę się skupić nad robotą. Ale fakt, że dzisiaj Wodnik jedzie do domku jest chyba dla Ciebie najlepszą rekompensatą tego stresa. Będę w domu dopiero późnym wieczorem, bo jadę szukać Łatka, ale liczę na dobre wiadomości od Ciebie.
  9. Trafiłam tu przez przypadek. I się zakochalam. Czy Muszka ma jakąś szansę? Nikt nie chce takiego pyszczka?
  10. Oskarku! Szybciutko do domu!!!!!!!!!!!!!!!!! Tam, gdzieś jest człowiek,który Cię pokocha i kolderka już czeka.
  11. A nie uważasz, że jeżeli się nie zawiadamia, to należy samemu coś zrobić? Bo przecież moim zdaniem jeżeli coś się dzieje a nawet nie jestem opiekunem psa, to będąc na miejscu mam moralny obowiązek pomóc, bo pomagam psu a nie opiekunowi. Z każdego zdania aż kipi nienawiścią do Kiwi i to jest przerażające, bo odbiło się to moim zdaniem na Wodniku.
  12. Dzień dobry Sonieczko! Znowu widzę za oknem słoneczko, wiec będzie biegańsko po ogrodzie. Może w czwartek Pani Magda pokaże Cię w "kundlu" i ten wymarzony dom się znajdzie. Beatko dziękuję.
  13. Nie, to nie chodzi o Sonie. Poczytaj wątek Łatek w zaginionych
  14. Powiem szczerze, że mam ochotę strzelać ciężką amunicją do kopmutera. To co tu przeczytałam zagotowało mi krew. Najwyraźniej Pani M. nie pamięta jak postąpiła w przypadku psa Szczęściarza,którego miała pod opieką. Oddałam go w czerwcu zeszłego roku do hotelu, pod jej opiekę. Nikogo więcej nie znałam, więc zaufałam. Po trzech dniach pies dostał biegunki, zadzwoniła do mnie, żebym psa zabrała. Ja z ostrego dyżuru w szpitalu jechałam odebrać psa, żeby go zawieść na ostry dyżur do dr.Orła. Teraz kiedy znam Kiwi nie mogę uwieżyć, że ta osoba tak ją potrafi atakować. Jest to dla mnie podłe. Kiwi jest tak zaangażowana w to co robi, na dodatek okazuje się, że nie ona te puszki przywiozła, że wylewanie na nią takich brudów jest nieludzkie. Kiwi! Wiem, że jesteś sama i martwię się, że takie dyskusje powodują, że nie chce Ci się żyć, ale jesteś Wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  15. Możesz podać mój służbowy: [EMAIL="infomax_krakow@wp.pl"]infomax_krakow@wp.pl[/EMAIL] Czy Ty jesteś z Krakowa? Czy znasz kogoś z okolic Woli Duchackiej?
  16. Ulka18! Cudne ogłoszenie, dziękuję w imieniu swoim i Sonii.
  17. Czy któraś z cioteczek jest zarejestrowana na odopcje.org. Strasznie długo muszę czekać na rejestrację.Może któraś zamieści mi ogłoszenie na ich stronie. Prześlę małe zdjęcie. Dałam ogłoszenie na 4lapy. Czy macie jakiś pomysł, gdzie jeszcze można dać?
  18. Ma na imię Agnieszka mieszka na Rzeźniczej(koło Galerii Kazimierz).
  19. Perfi! Przyciskaj tego chłopaka i to szybko, bo to naprawdę super psiaki. Wczoraj też u nich byłam i zabawa była cudna. Muszą mieć dobre domki, żeby mogły już grzać pupki na kanapach. Dziękuję za Sonię.
  20. Kiwi! Nawet nie masz pojęcia jak ryczałam wczoraj. Przyjechała dziewczyna-ideał właściciela, biega z psem, poszła na spacer, myśli o psach jak my na dogomanii, jadę sprawdzić do niej dom i klapa. Mama się nie zgadza. Wracałam wieczorem do domu i wyłam. Wiesz jaka jestem, płaczę przy każdej okazji, a wczoraj sytuacja mnie przerosła. Gdybym się tak nie napalała to z całą pewnością nie byłoby rozczarowania. Umówiłam się wprawdzie z jej mamą, że decyzję mi podejmie po zobaczeniu psa, ale już mam rezerwę do nich.
  21. Patia! Napisałam do Ulka18 z prośbą o allegro i jak widzisz już się tym zajeła, bardzo Ci dziękuję za pomoc, bo wsparcie zwłaszcza psychiczne po wczorajszym dniu jest mi strasznie potrzebne.
  22. Witaj Sonieczko! Całuję Cię w twój kochany pyszczek na dobry dzień, słoneczko pięknie świeci, znowu będzie super biegańsko po ogrodzie. Baw się grzecznie i czekaj na domek. Lucyja dziękuję z całego serca za dobre słowo.
  23. Jagienko! Bardzo dziękuję za zdjęcia, pieski są naprawdę urocze. Dzisiaj znowu je odwiedziłam i największe wrażenie robią na mnie "psie mamy", jak one cudownie się opiekują małymi. Skoczek ma imię od nieprawdopodobnych umiejętności skakania, to trzeba zobaczyć. Natomiast Blondas to jeden wielki uśmiech pyszczka tak jak u Sonii. Bardzo liczę, że znajdą kochające domy.
  24. Niwstety, Sonia ciągle szuka domu. Jestem spłakana i załamana, nie będę opisywać wrażeń z dzisiejszego dnia na forum. Jedno jest pewne, Sonia jeszcze nie ma tego, czego jej brak najbardziej, domu. Szukam dalej. Śpij spokojnie Sonieczko! Nikomu Cię nie oddam ,jeżeli nie będę pewna na 1000%, że to jest ten dom.
  25. Papisiu! Gratuluję Ci tak cudownego domku, bądź szczęśliwy.
×
×
  • Create New...