irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
[FONT=Calibri][SIZE=3]U Bianki constans, czyli wszystko OK. Chodzi na długie spacery, goni zające ( prawie skutecznie) a Fanimo próbuje ją dogonić ale odpada w przedbiegach. Nie ma szans, ona ma fantastyczną kondycję. Bianka jest oczkiem w głowie Renatki, po prostu lgnie do niej niesamowicie. Kot też ustawiony i tylko od czasu do czasu próbuje bezczelnie przechadzać się koło nosa Bianki i na dodatek miziać ją ogonem. Ale ogólnie jest zgoda. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Z jedzeniem też się uspokoiło, bo na początku Renatka z Januszem skupowali co się da aby sprawdzić co niejadek Bianka będzie akceptowała. Teraz menu ustalone i wszystko Biance smakuje. Nie mam następnych zdjęć, ale poproszę przy najbliższej rozmowie, może coś się znajdzie w domowym archiwum. [/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Calibri][SIZE=3]Bardzo Was przepraszam za tak długie milczenie ale mam nadzieję, że wybaczycie. To, że nie ma mnie na Dogo nie znaczy, że nie trzymam ręki na pulsie. Ale najpierw bardzo wielkie podziękowania dla Beatki, że jest tak kochana i zajmuje się psiakami które opłacam z tak wielkim sercem. Nie ma dnia żebyśmy nadal ze sobą nie rozmawiały i jestem na bieżąco. Wczoraj byłam w hotelu i udało mi się zobaczyć wszystkie psiaki. Szkoda tylko, że niektóre znów śnią mi się w nocy. Cezarek za to kwitnie, nie dość, że spałaszował całą michę gotowanego to na dodatek zasmakował w przysmakach które zwiozłam. Jest bardzo serdeczny chociaż wczoraj był chyba trochę rozdrażniony ilością szczekających psów w hotelu, bo hotel zapełniony po brzegi. Bardzo się cieszę, że Pani Marzenka z tak wielkim sercem i miłością podchodzi do Cezarka. Jest u niego co tydzień i Cezar ma spacery poza hotelem. To bardzo dla mnie ważne aby akceptował również dźwięki i sytuacje spoza hotelu. Chyba już Beatka pisała, że u Cezara był doktor Stefanowicz aby go zbadać. Bardzo jeszcze raz dziękuję za tą wizytę w hotelu u Cezara, bo martwiłam się, że Cezar w gabinecie będzie się stresował. Panie Doktorze mam nadzieję, że Pan to przeczyta i będzie Pan wiedział jak bardzo jestem wdzięczna, że kolejny raz mogłam liczyć na Pana chociaż kolejny raz nic nie da się zrobić ze wzrokiem niewidomego psiaka. W poniedziałek czekają Cezara kolejne ”atrakcje”, tym razem będzie musiał sam się pofatygować bo fryzjer do niego nie przyjedzie. Jak tylko będzie potwierdzenie, że mamy transport Cezar będzie kąpany i czesany, dużo zależy też od pogody. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]A teraz sprawy przyziemne czyli rozliczenie wydatków na Cezara. Jestem bardzo mile zaskoczona odzewem tak dużej ilości osób . Bardzo dziękuję w imieniu swoim i Cezara. Cezar był również ogłaszany w prasie krakowskiej z numerem konta TOZ. Ale w tej chwili nie umiem jeszcze podać czy coś wpłynęło na jego konto bo nie mam takich informacji. Ponieważ mam deklarację pomocy z TOZ nie kontynuowałam rozmów z fundacjami aby nie wyjść na kobitkę zachłanną i nie odbierać szansy innym psiakom.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]A teraz szczegółowe informacje na temat wpłat na moje konto :[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]1.[/SIZE][/FONT] [/FONT][SIZE=3][FONT=Calibri]Józef J. Katowice ( niestety nie ma nick’a) 30,00[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]2.[/SIZE][/FONT] [/FONT][SIZE=3][FONT=Calibri]Barbara R. Bełchatów-WMR 30,00[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]3.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Krzysztof Z. Rogów ( niestety nie ma nick’a) 50,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]4.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Danuta Cz. -Dudotrop 20,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]5.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Beata K. Rzeszów -Becia 66-50,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]6.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Małgorzata K. Łódź –C&C 30,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]7.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Józef J. Katowice ( niestety nie ma nick’a) 30,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][FONT=Calibri][SIZE=3]8.[/SIZE][/FONT] [/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Barbara R. Bełchatów-WMR 30,00[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Razem wpłaty 270,00 ( uwzględniłam wpłaty z okresu od 01.04.2008 do dnia wczorajszego 02.05.2008[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wydatki natomiast były następujące:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pobyt Cezara w hoteliku 450,00 + wizyta weta 100,00. Zostawiłam też Beatce kasę na transport Cezara i fryzjera, bo niestety Cezara nie można przewozić samochodzikiem osobowym, czego doświadczyliśmy z Romkiem jadąc do Rzeszowa. Teraz musi mieć prawdziwą „brykę” i myślę, że będzie wtedy tak spokojny jak przy przenosinach z Niepołomic. Nie obiecuję, że będę teraz częściej na Dogo, ale będę się starać. [/SIZE][/FONT]
-
Przepraszam, ale byłam bez dostępu do kompa. Przekładamy te kciuki na jutro na 18. Beatka będzie jutro brała sprawę w swoje ręce. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
irenaka replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Wiecie co zdenerwowałam się i to bardzo, dlatego wypunktuję tylko moje odpowiedzi: 1. Pani od collie to ja 2. Collie z DT został tam na stałe 3. Pan który się do mnie zgłosił nic nie mówił o alergi dzieci, mówił tylko o adopcji psa do domu gdzie są małe dzieci ( czytaj łagodnego) 4. Pomyślałam o Łapce, chociaż jej nie widziałam tylko słyszałam od Beaty o jej łagodności 5. Domu nie sprawdzałam, przekazałam tylko kontakt do faceta ( nie pamiętam komu) 6. Z facetem rozmawiałam bardzo ogólnie na temat adopcji, czyli przekazałam mu swoją umowę adpocyjną na temat warunków adopcji z ewentualną uwagą, że może się ona różnić trochę od innych umów i zaproponowałam, że może chcąc się upewnić jak dany pies zareaguje na dzieci podjechać z nimi do hotelu. 7. Już raz napisałam na tym wątku, że jeżeli nie jesteście pewni czy ten dom pasuje do Łapki to jej nie dawajcie. 8. Ponieważ były wątpliwości co do tej adopcji napisałam chyba do Maćka w tym tygodniu PW, że nic na siłę, że już rozmawiałam z Beatą i w przyszłym tygodniu Łapka pojedzie do "Kundla" ( oczywiście po akceptacji Pani Magdy). -
Kciuki Dzisiaj Potrzebne!!!! Koniecznie!!
-
BLUES-piękny młody pies-MUSI IŚĆ DO SCHRONU??? Zostaje w domu :)
irenaka replied to an1a's topic in Już w nowym domu
Ha, ha!! Pan Jacek poradził sobie też z moim "diabłem".Polecam. A jeżli nie On, to może kogoś zna z Majki okolic? -
Dlatego też nie powiedziałam tej Pani nie, powiedziałam tak, ale.... Pani jest z gatunku "kobieta z jaj...." więc w przyszłym tygodniu ma odwiedzić Cezara. Wiecie, że ja nigdy nie przekreślam (prawie) żadnego domu i dobrze na tym wychodzę. Glista mi się podoba!!!
-
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
irenaka replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
[FONT=Calibri][SIZE=3]Kiedyś powiedziałam Beacie, że nie będę zabierać głosu na tym wątku, ale chyba jednak muszę, dla spokoju sumienia. Myślę, że ktoś kto mnie zna, wie, że jestem osobą która bardzo nie lubi awantur na wątkach, bardzo lubię kiedy dwie nawet bardzo zwaśnione strony w imię dobra psa dochodzą do porozumienia. Myślę, że cały problem z Harbutowicami nie leży po Waszej stronie, problem jest w człowieku –opiekunce Harbutowic. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Ja również pomagałam Harbutowicom, kiedy Beata przedstawiła mi problem jak pewnie się domyślacie dawałam pieniądze na psy, szczepienia, hotel, opłacałam wynajęty samochód.[/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Ale w pewnym momencie zauważałam, że tym razem ta pomoc to niewypał. Po pierwsze z Harbutowic są wydawane psy bez umów. Miałam „przyjemność” kontroli domu gdzie bez sprawdzenia domu i bez umowy została wydana Sara z Harbutowic. Jeden pokój, łączony z kuchnią, po rozłożeniu łóżka nie ma miejsca aby przejść między nim a stołem. W tym wszystkim dwie dorosłe osoby, niemowlę i Sara śpiąca na klatce z królikiem. Pan który mnie przyjął z butelką piwa w ręce na moje uwagi dlaczego pies jeszcze nie szczepiony ( po trzech tygodniach) stwierdził, że nie ma czasu i kasy. Modliłam się trzy dni aby udało się inspektorowi TOZ odebrać po dobroci tego psa. Udało się, pies trafił do hotelu na nasz koszt. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]To ostrzeżenie dla tych którzy twierdzą, że można dla dobra psa tak prowadzić adopcje. Nigdy nie ma pewności, że nawet jak dom jest sprawdzony to później będzie OK., a co dopiero wydawać psa bez umowy i do takiego domu. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Po drugie sprawa finansowa. Myślę, że jeżeli do Harbutowic spływają pieniądze z różnych źródeł to powinny być one skrupulatnie rozliczane ( a może są?). Jestem pełna podziwu i czuję bratnią duszę w Taks. Ja niestety też notorycznie się „zarabiam” aby podołać kosztom utrzymania psów które mam pod opieką lub które z jakiś względów ( najczęściej z szacunku dla wolontariusza) wpłacam na rzecz danego psa. Ale ja muszę widzieć, że moje pieniądze nie są marnotrawione. Nie uważam aby przekazywanie pieniędzy do Harbutowic było rozsądne, skoro są one tam tylko karmione. Nawet teraz znalazłam allegro gdzie jest ogłaszany pies do adopcji z chorobą skóry. Mam naiwna nadzieję, że jest już teraz leczony. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Mimo usilnych nalegań i rozmów Beaty i Pani Magdy psy do programu przyjeżdżały nieodrobaczone i nie szczepione. Ja pomijam fakt, że później trafiały do domów. Ale jak brałyśmy psy do hotelu? Kto ponosi ryzyko chorób np. parwo jak przyniosę takiego psiaka do hotelu.?Czy ktoś w ogóle o tym myśli? Dlaczego wbrew obietnicom nadal tak jest. Czy nie dlatego, że w takiej sytuacji przerzuca się koszty na dom lub wolontariusza? To samo jest z kosztami sterylizacji i kastracji, transportem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zgadzam się z Taks, jestem też wymagająca. Ale nie może być tak aby wolontariusze brali na siebie koszty skoro są na to pieniądze. Pewnie nie jeden wolontariusz ma samochód ale zwyczajnie nie stać go na jazdę z psami, sprawdzanie domu, do programu, płacenie za allegro.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Taks to Twoje pieniądze i Twoja głowa jak je wydawać. Tylko szkoda moim zdaniem tej energii . Skoro masz zaufanie i zbierasz pieniądze na konto innej osoby to zastanów się nad ich racjonalnym wydawaniem. Bo jak ktoś wpłaca darowiznę i zauważy, że są one marnotrawione to się zniechęci.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Czy w takiej sytuacji, kiedy już wiadomo co się stanie w niedługiej przyszłości z psami warto się kłócić? Widzę na tym wątku naprawdę ludzi zaangażowanych w ratowanie psów, piękne zdjęcia, cudowne teksty na allegro. I co? Tych ludzi też macie gdzieś? A gdzie dobro psów?[/SIZE][/FONT] -
Miałam "zabić" :mad: Foksię- Beatę za brak przekazu dabrych wiadomości ( przekazuje do mnie same złe) ale jak wczoraj w Kundlu usłyszałam o Roksi to chyba jej wybaczę. Cieszę się niezmiernie. Gratuluję Pani Oli!! Tak mówić o psiakch umie niewielu.:multi::multi::multi: Gratuluję też nowemu domkowi. Teraz Wy też będziecie wiedzić co to psia wierność i oddanie. :loveu::loveu: Jagienko!!! Buziaki od ciotki Ireny dla Ciebie specjalne:loveu::loveu::loveu::loveu:
-
W sprawie Cezara był jeden telefon. Pani rewelacyjna. Nie mam najmniejszych wątpliowści, że miałby cudownie. Jest tylko jeden minus ( ogromny). Pani często wyjeżdża służbowo i wówczas Jej mama nie poradzi sobie z jego wyprowadzaniem. Mieszkają w tej chwili chyba w kamienicy z perspektywą przenosin do domu ale dopiero za cztery lata. Jak Cezar pociągnie na spacerze mamę będzie dramat. Ale i tak chce poznać Cezara. Może będzie znowu jak z Bianką? Cezar przynosi szczęście innym psiakom, tylko mam nadzieję, że do niego też uśmiechnie się szczęście. Co do Mani (rak kości) to dzisiaj lub w poniedziałek będę mieć pewnie jasność, założę jej wątek. Jest z naszego schroniska.
-
BLUES-piękny młody pies-MUSI IŚĆ DO SCHRONU??? Zostaje w domu :)
irenaka replied to an1a's topic in Już w nowym domu
[EMAIL="M@D"]M@D[/EMAIL] podpisuję się rękami i nogami pod Twoim postem. Myślę, że jak pies trafi do schroniska to będzie jego koniec. A właściciele jeżeli podjęli decyzję o jego oddaniu to dlaczego schronisko, dlaczego nie inny dom? -
Aga! Mam cudowną suczkę, prawdopodobnie z rakiem kości:placz::placz::placz:
-
Dzięki za słowa pocieszenia. Niestety dzisiaj zostaje mi tylko to::flaming:
-
Super, nie ma najmniejszych problemów w akceptacji ludzi, zwłaszcza, że cioteczka Beatka jeździ do niego z gotowanym jedzonkiem. Pomoże też Iwonka, która ma tam swojego psiaka. Ja niestety siedzę już w prawdziwych gruzach i wiem, że źle to o mnie świadczy ale nie mam minuty dla siebie, psów. I jeszcze na dodatek operacja Mani z DT. Mam cztery popołudnia z głowy, mój TZ już wczoraj kazał mi zbierać "zabawki" i przenosić się do psów jak nie mam czasu na dom i rodzinę. Ależ się wyżaliłam, za wszystkie czasy.
-
Potwierdzam, dostałam zwrot kosztów za Cezara. Bardzo dziękuję.
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
irenaka replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Jest niewiarygodnie PIĘKNA!! -
Kraków –Loluś Nr 2 czy też znajdzie taki dom jak Loluś nr1? ma dom
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Beatko! To nie tak, że podwójna szansa, tylko kłopoty dla dziewczyn ze względu na regulamin allegro. Zapytaj Małgosi czy może wycofać. Sabinko! Przepraszam, nie sprawdziłyśmy Lolusia, dlatego takie zamieszanie. -
Troszeczkę tak. Ale lęki przed ręką człowieka są nadal ogromne.
-
[Kraków] Łapka, ok rok , wilczasta w typie ON - Ma Dom!
irenaka replied to Anashar's topic in Już w nowym domu
Agamika! Ci ludzie z całą pewnością nie mają żadnego doświadczenia, więc pewnie na początku będą robić błędy. Ja z facetem rozmawiałam, tłumaczyłam czego będzie wymagał taki pies jak Łapka. Musi mieć kontakt z człowiekiem, nawet jak jej nie znam, to znam ten typ. Potrzebuje czasu na otwarcie się na człowieka, nabranie zaufania. Myślę, że jeżeli nie będziecie mieli pewności, że to dobry dom akurat dla Łapki to jej nie oddawajcie. Nie przekreśla to myślę samego domu, tylko akurat Łapka i ten, konkretny dom to może być zła konfiguracja. Poczekajmy co na to Maciek. -
Wczoraja Pani Magda z programu "Kundel.." była w hoteliku i nagrywała Cezara. W nagrodę dostała BUZIAKA ( oczywiście od Cezara)!! Mam tylko nadzieję, że tym razem będzie szybka emisja, bo poprzednim razem Pani Magda miała tyle intrwencji, że emisja materiału z Cezarem czekała 1,5 miesiąca.
-
Kraków –Loluś Nr 2 czy też znajdzie taki dom jak Loluś nr1? ma dom
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Małgosiu! Jesteś jak zwykle niezastąpiona. I z innej beczki trzymam kciuki aby zguba się znalazła. -
[FONT=Calibri][SIZE=3]Czas najwyższy na wiadomości od Cezara. Po pierwsze musiałyśmy zmienić plany co do hoteliku.[/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Pani Ania ma problemy rodzinne i dlatego Cezar pojechał do hoteliku w Krakowie na ul.Łużyckiej.[/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Po drugie jestem strasznie z niego dumna ponieważ zachowuje się wzorcowo. Był wczoraj super grzeczny, dobrze zniósł przeprowadzkę i w nowym hoteliku wszystkich polubił i zaakceptował. Przytula się i wyciąga pyszczek do głaskania. Serdecznie dziękuję w tym miejscu Bożence z Niepołomic za pracę z Cezarem i ogromne serce dla niego. To wszystko dzisiaj procentuje i mogę być spokojna, że Cezar zniósł tą próbę jaką była przeprowadzka naprawdę dobrze.[/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]To ja byłam niespokojna, nie spałam w nocy a On jak przystało na faceta pokazał klasę. Myślę, że teraz już wiem czego się spodziewać kiedy znajdzie dom. [/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Co do finansów to dziękuję serdecznie za wpłaty dla Cezara. Do dzisiaj mam dla niego na nowy hotelik 110,00. Bardzo serdecznie dziękuję za pomoc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dziękuję Danusi za nowy plakat dla Cezara. Jest piękny. Jeżeli możecie go pobierać z wątku i chociaż kilka rozwiesić w swojej okolicy będę szalenie wdzięczna.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jestem też po rozmowach z redakcją miesięcznika „Mój pies” i Cezar będzie również tam ogłaszany.[/SIZE][/FONT][FONT=Calibri][SIZE=3]Co do cegiełek to rozmowy trwają, mam dzisiaj fajną propozycję zbierania pieniędzy dla Cezara ale nie chcę zapeszać. Musimy z tym tematem poczekać do przyszłego tygodnia.[/SIZE][/FONT]
-
Jak dostanę kasę to potwierdzę. DANUSIU!!! NOWY PLAKAT "POWALAJĄCY"!!!!!
-
[FONT=Calibri][SIZE=3]List od Marcepanka ( zwanego też Izydorem:mad:) do wszystkich przyjaciół z dogomanii:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]„ Już niedługo mnie rok odkąd jestem w nowym w domu u mojej Pani. Na początku było mi ciężko się przyzwyczaić, bo mam 15lat, ale teraz jest już super. Przedtem wyłem i piszczałem a teraz jestem grzeczny i tylko szczekam jak moi państwo wracają do domu. Muszą wiedzieć, że bardzo ich kocham i się cieszę, że wrócili. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jak tylko pojawiłem się u mojej pańci, to zauważyła, że boli mnie brzuszek i zrobiła mi coś strasznego : zaprowadziła do takiego okropnego :angryy:faceta:angryy: którego nazywa weterynarzem, a on pobierał mi krew i mówił, że trzeba mnie leczyć. Żeby tego było mało, to jeszcze później przeżyłem to dwa razy. Pani mówi, że tak trzeba, bo musimy sprawdzać, czy już jest Ok. I w końcu się doczekałem, mam wzorcowe wyniki badań a Pani dała mi spokój.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]I jeszcze muszę Wam donieść, że moja Pani jest okropna;) bo już nie mogę nic dostawać do jedzenia ze stołu. Od początku Pani mnie uczy, że trzeba jeść jakieś świństwo , które nazywa dietą wątrobową.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Suche to, twarde więc się buntowałem. Nawet jak Pani dawała mi te kuleczki rozmoczone w wodzie to było niezjadliwe. Ale nie mam wyjścia , Pani i tak dorzuca mi jakieś malutkie kęski mięska do tej suchej karmy więc się przyzwyczaiłem. Muszę przyznać, że to działa. Leczenie + dieta sprawiły, że teraz jestem jak młody świrus. Podskakuję i hasam, na spacerze nikt mnie nie dogoni. Może jednak Pani miała rację, że to wszystko pomoże.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Najbardziej na świecie lubię jak Pani mnie nosi na rękach. Wtedy wiem, że jestem najważniejszy. Nawet nie wiecie jak moja Pani mnie kocha!! Ja to czuję i nie raz sobie myślę, że chyba powinienem się zgubić wcześniej bo wtedy wcześniej bym tu trafił. A na dodatek mam tu super dziewczynę Dianę. Jest ogromna. Ja ważę 8 kg a moja dziewczyna 40. Ale nie martwcie się, od samego początku wychowałem ją sobie. Wiem, że jest ostra, ale ja mogę robić wszystko!! Skaczę po niej, podgryzam, śpię na niej i wtulam się w tej długie futerko. Na dodatek jak tylko szybko nie przyjdzie do swojej miski to potrafię po cichutku wyjeść wszystkie lepsze kąski. A ona nic. Jak wychodzimy na spacer to żaden pies mi nie podskoczy, bo nawet jak któryś chce zrobić mi krzywdę, to Diana robi z nim porządek. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Mam zamiar jeszcze długo tu żyć i być szczęśliwym. A wszystkich moim kolegom –staruszkom życzę aby szybko znaleźli kochające domki. Musicie tylko wtedy pokazać jak potraficie kochać ludzi a Oni będą szczęśliwi i Wy też. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Marcepanek.”[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zwierzenia Marcepanka spisała ciotka Irena[/SIZE][/FONT]