irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
irenaka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']Czasami tylko trzeba go nakierować jak już chcemy żeby wracał do boksu, wtedy karusiap go jedną ręką :-o podnosi za szelki i przekierowuje... :evil_lol:[/quote] Apollo!! Nie daj sie ciotkom!!!:evil_lol: Żadnego kojca, Apollo chce biegać:multi: -
Kraków-duzy,niewidomy i SZCZESLIWY w swoim raju na ziemi!!!!!
irenaka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jagienka']No nie wiem właśnie, Apollo sobie bez smyczy biega po ogrodzie w hotelu... świetnie sobie radzi :loveu:[/quote] No wiesz, Jagusiu!!:loveu: To wiadomość dnia.:multi: Wiedziałam, że chłopak sobie świetnie poradzi. Jak się nacieszy bieganiem to zwolni i zacznie dostojnie kroczyć. Ależ ja jestem dumna z niego!!!!:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='Isadora7']Ale [B]irenaka[/B] pewnie wybierze [B]zadośćuczynienie pieniężne[/B] (osoba poszkodowana może zażądać zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany przez siebie cel społeczny np dla Majkiego)[/quote] Pewnie, że tak zrobię. Przecież już wyczerpała moje pokłady cierpliwości.Wieczorem miałam "powtórkę z rozrywki":angryy: i na noc telefon wyłączyłam. Poszedł Majqa przelew na 50,00 ode mnie na Majkiego ( a właściwie od GoniP :loveu: bo wygrała konkursik):evil_lol:
-
[quote name='karusiap']Ja tylko sprostuje jedno...bo ja moglam...i mialam jechac...tylko po prostu nie trzeba juz bylo.[/quote] Zgadza się; ja tylko przedstawiłam moją [COLOR=black][FONT=Verdana]interpretację[/FONT][/COLOR] postu Asi.
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
irenaka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[quote name='weszka'] Taka głuptaska :loveu:[/quote] Cudna, zachwycająca i zakochana w Tobie głuptaska!!:multi: Czy nie trzeba Ci Weszko pomóc finansowo? Skoro wizyta u weta to i wydatki są pewne:shake: -
Asia!!:loveu: Czy Ty sobie znowu ze mnie żartujesz?:evil_lol: Jaka be? :mad:;) Czy Ty nie wiesz co sobie u ludzi cenię najbardziej? Właśnie własne zdanie i odwagę jego wypowiadania. Widzę tylko jedno ograniczenie: krzywdę innego człowieka. Tam gdzie zaczyna się krzywda innego człowieka kończy się wolność mojego słowa. A teraz moja odpowiedź: " pa P również pewnie czyta... dajcie sobie spokoj, bo to tylko świadczy o nas!!!!" - zupełnie nie skojarzyłam z Panem P. z Olkusza. Jeżeli P. czyta dogo, to z całą pewnością nie może mieć zastrzeżeń do tej adopcji, raczej ostrzy sobie ząbki na dziewczyny z innego wątku. A co do Karusi, to akurat nie tekst podkreślony mnie zdziwił ale jego ciąg dalszy: " Karolina naprawde wiele jeździ załatwia i [B]wierze, ze tym razem[/B] [B]jeśli nie mogła[/B] [B]to nie z powodu tego,[/B] [B]ze umywa ręce.."[/B] Czy Karolinka powinna w ogóle być brana pod uwagę w tej dyskusji? Nie mogła- czego? Kolejny raz wyręczyć koleżanki? Umywa ręce od czego? Nie swojej adopcji? Odpowiedzialności za psa? I dlaczego brzmi to tak , jakby powinna ale niestety nie mogła:shake:. A dlaczego ja brnę dalej w tej dyskusję, mimo dobrych rad? Myślę Asiu, że Ty miałaś tylko jeden wątek Yoko na którym był konflikt z Beatą a ja mam ich już zbyt wiele. Na pw i mail tego nie załatwiłam. Więc teraz ( tak jak napisałam) na każdy atak odpowiem na 100%.
-
Wy sie wszyscy na wątku cieszycie a mnie zaczyna osoba niepożądana wydzwaniać na komórkę:mad:. Już kiedyś tak miałam, normalnie mam "szczęście" do ...... :diabloti: Może przy okazji mały konkursik? Kto o sobie pisze: [COLOR=navy][FONT=Verdana][SIZE=2]"Ja kulturę wyssałam z mlekiem matki"[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=navy][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000]Stawiam 50,00, że nie zgadniecie:evil_lol:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=navy][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000]Oczywiście kaska zostanie przelana na Majkiego:loveu: w imieniu zwycięzcy.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=navy][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000]Propozycje mogą być na pw. I żebyście mi skrzynki nie zatkali każdemu przysługują trzy strzały.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR] Trochę relaksu po stresach chyba się nam na wątku należy?;)
-
[quote name='Asior']dziewczyny do jasnej cholery SPOKÓJ!!!!! Nie tylko my czytamy wątek, pa P również pewnie czyta... dajcie sobie spokoj, bo to tylko świadczy o nas!!!! albo dajcie sobie po razie :diabloti: i będzie spokój.... Karusiap, usuń jedno zdjęcie z podpisu, bo Ci usuną cały podpis.... P.S.. ja też nie zgadzam się ze stwierdzeniem, ze jak wolontariusz polecił to wolontariusz musi wozić... Karolina naprawde wiele jeździ załatwia i wierze, ze tym razem jeśli nie mogła to nie z powodu tego, ze umywa ręce.... ( to takie malutkie moje wtrącenie w sprawe) :diabloti:[/quote] Ty Asiu chyba żartujesz? Mamy zamieść sprawę pod dywan bo ta Pani czyta? Przecież właśnie o to chodzi aby nie myślała, że wszystkim wolontariuszom zwisa co się dzieje z psem po adopcji i może zawsze na naszą pomoc liczyć. Że nie działamy na zasadzie wzięłaś psa i całuj mnie w nos!! Co do umywania rąk przez Karolinkę przy tej adopcji to Twoje stanowisko jest takie, że mi właśnie buty spadły.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='gusia0106']I jak Irenko? Ktoś się odzywał w sprawie Patosa?[/quote] Też się martwię, bo mieli tylko uzgodnić termin przyjazdu do Niepołomic. Nie lubię poganiać ludzi przy adopcji, może jednak powinnam zadzwonić i zapytać? Jak myślicie? -
[quote name='Foksia i Dżekuś']Widze Irenko ,ze lubisz sie awanturowac nie tylko na krzyczkowych watkach (bo tam nie zawsze sie zgadzali z twoim z daniem) ale rowniez szukasz wszedzie zaczepek tam gdzie ja jestem odkad razem ze soba nie wspolpracujemy . Nie bede wchodzic z toba w klotnie bo to szkodzi wlasnie wolontariatowi. Po pierwsze ta pani najpierw zadzwonila do Karolina ,a ze Karolina jja polecila to powinna pomoc w transporcie ,a nie nastawiac ta pania ze cos wolontariusz powinien zrobic , ta pani nie powinna miec zadnych pretensji bo na wszystkie warunki zeby tylko dostac suczke sie zgodzila ,a byly inne telefony i pewnie nikt nie smialby nawet prosic wolontariusza o wozenie juz swojego psa do weterynarza jezeli wczesniej powiedzila ze nie bedzie problemu z transportem.Po drugie odmowilam jej pomocy osobiscie bo nie mogla jej na ten czas odemnie dostac , ale dostala telfon do tozu i tam ja tez jak juz pisalam zadzwonilam i powiedzilei ze jak tylko pani zadzwoni napewno ta pomoc uzyska . Ale pani nie zadzwonila ,Karolinka osobiscie tez tej pani nie zawiozla chociaz ona ja polecila ,a dobrze wiedzila ze pies nie jest pod moja opieka tylko tozu . Ale to wszystko to nie mialo znaczenia bo z pomocu tozu nie chcieliscie skorzytac tylko po to zeby potem sie awanturowac i mnie obrazac . jezeli ktos sie chce awanturowac to zawsze znajdzie sobie ku temu powód . Skonczyly sie awantury na watku krzyczkowym :diabloti:, na watki o ktorych inni wolontariusze mi mowia ze jest awantura juz nie wchodze to trzeba sobie poszukac nowego celu :angryy:ale nic z na ten watek tez juz nie bede wchodzic i Jezeli Irenko masz ochete wykocac sie na innych watkach to prosze bardzo ale bez mojego udzilau bo ja nie mam czasu i ochoty . Wole ten czas poswiecic promowaniu psaikow.[/quote] Zgodnie z umową , nie będzie Beatko żadnych stonowanych postów z mojej strony. Co do awantur na wątkach, to przypominam Ci Beatko, że to właśnie ja pisałam lub dyktowałam Ci Twoje posty na wielu wątkach gdzie wszczynałaś awanturki. Właśnie po to, aby tych awantur nie było. Przejmowałam również inicjatywę i łagodziłam konflikty kiedy awanturowałaś się z właścicielami psów. Polecam ten wątek kiedy o mały włos sunia nie wylądowała na wsi w budzie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/coco-w-nowym-domu-123247/[/URL] A sprawa tej suczki trafiła do mnie przez przypadek, bo akurat Twoich wątków nie czytam. Gdyby nie potrzeba pilnej pomocy dla tej Pani pewnie bym nawet nie zajrzała na ten wątek. Brniesz zupełnie niepotrzebnie w temat braku pomocy dla tej Pani a fakt przerzucania teraz sprawy na Karolinę bo domek poleciła, to faktycznie skandal. Ty jako wydająca sunię nie poczuwasz się do odpowiedzialności za adopcję a wymagasz pomocy od Karoliny? Ewenement na skalę światową!! I ciekawa jestem, czy te domy stojące w kolejce do adopcji suczki miały informację, że na 90% jest w ciąży? Chyba nie, jak Ciebie znam. Sprawę awantur na wątkach Krzyczek pomijam, każdy kto czytał i czyta może sobie wyrobić własne zdanie i opinię. Zwłaszcza teraz, kiedy psy zostały na lodzie i kiedy nikogo już ich los nie interesuje. Brnij dalej, czekam.
-
[quote name='Tweety']profesjonalistka po prostu :diabloti:. Tylko czemu mając Olkusz, pod bokiem prawie, szuka taniej sensacji wożąc się po Pani Ani jak po łysej kobyle? Bo Pani Ania nie ma takich plecków i obstawy całej gminnej wierchuszki jak gość z Olkusza? Jak jest taka obrotna to jest pole do popisu gdzie może się wykazać ... Żenujące po prostu[/quote] A ja po trzecim artykule na temat pani Ani już chyba zaczynam mieć jasność, że nigdy za Olkusz się nie zabiorą. Zbyt dużo energii i czasu by im w Dzienniku ten temat zajął. I zaczynam też podejrzewać, że muszą być jakieś prywatne lub rodzinne powiązania "dziennikarek" z tą sąsiadką. Jak inaczej wytłumaczyć tą wojenkę? Tylko zastanawiam się też, dlaczego Redaktor Naczelny Dziennika akceptuje takie zachowania i postępowanie?
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
irenaka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Coś mi się wydaje na podstawie tych zdjęć, że to dziewczę "charakerne".:evil_lol: Mały urwis będzie jak tylko ochłonie po wrażeniach. -
Wiosna - ale Ty masz szczęście, takiego przystojniaka Ci przywieźli. Mam nadzieję, że szybko Ci go zabiorą. Oczywiście do DS.
-
Jeżeli ktoś robił ogłoszenia, to bardzo proszę o wklejenie stronek na wątek. Będę dzisiaj wolniejsza i porobię trochę.
-
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
irenaka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Gosia!:loveu: Melduję się na wątku. Nawet słówkiem w pw. nie szepnęłaś, że to taki cudny psiak!!! -
[quote name='Asior']nie no ja pisałam tylko odnośnie tego, ze psiak został zawieziony do domu po programie ;)[/quote] Zapewniam Cię Asiu, że podczas mojej współpracy z Beatą nie było tak, że dawałam tylko pieniądze ( do czego sprowadza mój udział Beata) ale na równi z Beatą pracowałam. Sprawdzałam domy, robiłam ogłoszenia, jeździłam do programu i później psiaki rozwoziłam. Dlatego nie dziwię się, że tym razem procedura była taka sama, aby uniknąć powrotu psa do kojca. Ale chyba doskonale wszyscy wiedzą, że na tym nasza rola się nie kończy.
-
Kraków-rudy kudłacz,Prins po dlugim oczekiwaniu w swoim domku:):)
irenaka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nic; nawet jak Prins był kolejny raz w programie. Ale za to jest taka cicha wielbicielka Prinsa która przesłała piękny prezencik do hotelu -100,00 na jego dalsze utrzymanie. Majka 50:loveu: dziękuję Ci pięknie, pieniądze dotarły i oczywiście zawiadomiłam Iwonkę. Mam Ci przekazać orgooooooooooooomne podziękowania. -
Asiu! Ja doskonale wiem, jakie są warunki i wiem, że rozwozi się psy po programie, żeby nie musiały wracać do kojca. Sama tak robiłam z Beatą. Tylko nie mogę w tym wszystkim doszukać się odrobiny życzliwości dla tej Pani. Skoro już tak się stało, sunia do domu poszła i to dobrego, to dlaczego na następny dzień już jest be? Ma radzić sobie sama kiedy jest w potrzebie i zwraca się z prośbą o pomoc ( nie dla siebie tylko dla psa któremu okazała serce)? . Nie potrafię zrozumieć jak można być człowiekiem kochającym zwierzęta a jednocześnie tak ranić ludzi i to tych którzy dzień wcześniej nam pomogli a właściwie tej suni. Chyba jak zwykle to moja starość tak wykrzywia mój umysł i pewne zachowania nie mieszczą się w mojej wyobraźni.
-
krakowianka.fr -bardzo dziękuję za te wiadomości z pierwszej ręki. Tylko Twój wpis dobitnie świadczy o tym, że gdyby Beata chciała pomóc tej rodzinie to mogła wykonać jeden telefon i już w południe suczka byłaby dzieki Tobie u weta. Nie wydaje się psów jak worków cementu na zasadzie masz psa, podpisałeś umowę to się martw. Trzeba ludziom też pomagać. A co do wyprowadzania psiaków bezdomnych zamiast wzajemnych wyrzutów to masz rację. Problem w tym, że nie mam zamiaru dalej tolerować "wycieczek" Beaty na moje podwórko. Czasy kiedy byłam grzeczna a moje wypowiedzi na forum bardzo stonowane w stosunku do Beaty minęły. Więcej nie pozwolę aby tak wobec mnie się zachowywała. Każdy atak będzie miał swój kontratak. Nie pozwolę aby mnie jeszcze kiedykolwiek obrażała ; na ploty który o mnie rozpowiada po Krakowie nie mam wpływu, ale mogę się bronić na forum i będę to robiła.
-
[quote name='Foksia i Dżekuś']No wlasnie , suczka nie jest pod opieka wolontariuszy tylko Ktozu i pani mial sie zglosic do toz po transport i pewnie by taka pomoc uzyskala.Mimo ze pani wczoraj zostala poinformowana ,ze byc moze suczka jet ciezarna zgodzila sie na adopcje ,pani ktora ta adopcje pilotowla powiedzila ze znajdzie transport jak ja sie zaniepokoilam ze pani chce z przestraszona suczka isc na nogach. Psa zawiozłam tylko dlatego ze pani bylal z polecenia Karoliny i bardzo chciala miec Bone i wydzwaniala do mnie na prywatna komorke wiec grzecznosciowo ,i po to zeby pies nie musial wracac do hotelu postanowilam go zawiesc od razu i sprawdzic dom. (chociaz na Bone byly inne telefony) A ty Irenko jak bys mniej siedzila przed kompem i chociaz w jednej 10 tyle jezdzila i tyle pomagala psa co ja to bys miala prawo krytykowc :angryy:.ty nawet jak zalatwilam miejsce w programie dla psa pod twoja opieka ,nawet sie nie pofatygowalas do programu Obluda twoja nie zna granic.:diabloti: Przeciez kazda z was piszaca i krytykujaca jest wolontariuszem wiec mogala wziasc samochod i chociaz jeden raz pomoc psu pod opieka tozu , czy one sa gorsze i nie zasuluguja na pomoc?tylko dlatego ze sa ratowane przez toz ,a nie przez wolontariuszy.[/quote] Bardzo mi się ten wpis "podoba" :angryy: Pies jest opieką TOZ ( czytaj płaci za niego) znaczy wydać byle jak i co dolej to mnie nie obchodzi. Pewnie gdyby na inny dom trafiło, to by się nie przejmowali brakiem pomocy tylko poprosili o zabranie suczki z powrotem. Wtedy na wątku miałbyś okazję trochę popyskować jacy ludzie są wredni. A ciekawa jestem czy jak Pani tak wydzwaniała do Ciebie na prywatną komórkę, to poinformowałaś Ją, że prawdopodobnie sunia jest w ciąży? Czy może zrobiłaś Pani niespodziankę i powiedziałaś jak byłyś już w domku? A co do mnie Beatko, to kolejny raz zwracam Ci uwagę, żebyś ani nie siedziała w mojej kieszeni i nie dyktowała na jakie psy mam wydawać pieniądze ani tym bardziej nie liczyła mojego czasu przed kompem. Uprzejmie Cię informuję, że to moja prywatna sprawa. A co do transportu "mojego" psa to informuję Cię, że Prins nie jest jeszcze psem pod moją opieką tylko Iwony. Tak jak zapowiedziałam Ci w prywatnej korespondencji nie mam zamiaru nigdy prosić Cię o pomoc, po tym jak zapowiedziałaś, że nigdy psy z Niepołomic nie będą ogłaszane. Przyjęłam to do wiadomości chociaż ciężko się pogodzić z takim stwierdzeniem w ustach wolontariuszki która te biedy dzieli jeszcze na lepsze i gorsze. Cóż życie!! Skoro masz wyłączność na ogłaszania w "Kundlu" i w prasie to tylko powinnaś się cieszyć. I nie dziwić, że nikt Ci nie chce pomóc. Dziwne jest też to, że robisz z tego zarzut wobec mnie. Przecież ja to tylko kasa ( pamiętasz swój ostatni mail?). Ty taka biedna, zapracowana byłaś podczas naszej współpracy a ja wredne babsko śmiałam tylko kasę dawać. Mało tego, biednego Kajtusia którego wzięłaś do hotelu na swoje utrzymanie, ja parszywa baba śmiałam przestać utrzymywać. Jak krowa dojna śmiała się tak zachować? Faktycznie wstyd. Jak kiedyś weźmiesz psa na swój koszt do hotelu to zaznacz wątek na czerwono, żeby mi czasem nie umknęło. Straszny wstyd, że z tą Panią tak wyszło. Znowu się nawet nie poczuwasz aby Jej przepraszam napisać, tylko cały świat kopiesz i wszyscy są źli.
-
Zara - malenka śliczna diabełka szaleje w cudownym domku w Krakowie
irenaka replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Weszko!:loveu: Jak tam Wam dzisiaj poszło? Mam nadzieję, że teraz macie wieczorek zapoznawczy:evil_lol: -
[quote name='Romi']Niestety ja już złożyłem PIT-a...nawet juz korektę do niego też złożyłem :placz::eviltong:[/quote] Nie becz, tylko składaj korektę do korekty.:mad: