irenaka
Members-
Posts
11328 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by irenaka
-
NIKIFOR artysta z Krakowa czeka na swój wymarzony dom MA JUZ DOM
irenaka replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
Marysiu:loveu: Dziękuję Ci pięknie za zaproszenie na wątek. Nie wiem, czy powinnam się wypowiadać, ale skoro mnie jeden z darczyńców prosi, to nie wypada odmawiać. Po pierwsze, nie przeczytałam całego wątku ale kilka ostatnich stron. Ale może coś uda mi się podpowiedzieć. Po pierwsze pytanie: czy w schronisku życie tego psa jest zagrożone? Jeżeli tak, to brać na "chwilę" psa do budy i nie zastanawiać się nawet pięciu minut a później przewieźć na DT ( chociaż nie jestem za tym, aby psy przerzucać z miejsca na miejsce) Po drugie, jeżeli nie jest zagrożone życie to poczekać na miejsce u Renatki. Nie ma chyba lepszego rozwiązania dla psa- staruszka jak DT. A Renatkę znam z innych wątków i uważam, że będzie miał super DT. Sprawa transportu- postaram się pomóc. Mam znajomego z Warszawy który pewnie do połowy trasy podjedzie a nie widzę problemu, żeby ktoś z Krakowa podjechał drugie pół od strony Krakowa. Nie jest to jednak tak fajnie, jak piszę, bo rozumiem też dziewczyny które prowadzą ten wątek. Jeżeli ktoś bierze psa ze schroniska to bierze również odpowiedzialność za jego adopcję. Ciężko jest przeprowadzać adopcję na odległość. Pomyślałam, że może znajdzie się jakaś wolontariuszka z Warszawy do której dziewczyny będą mieć zaufanie i która przeprowadzi tą adopcję tam na miejscu. Może gdyby było takie założenie, że pies jedzie do Warszawy pod opiekę konkretnej wolontariuszki to byłoby inaczej. Pytanie czy kogoś takiego znajdziecie, bo wszyscy są zarobieni po uszy? Szansa na pokazanie dzięki Maszaberli i Krisowi psa w TV o zasięgu ogólnopolskim to ogromna szansa, ale tak naprawdę również niebezpieczeństwo, że pies znajdzie dom w miejscu lub mieście gdzie nie będzie kontroli nad adopcją. To są minusy, ale myślę że więcej jest plusów. Minusy można wyeliminować bo je znamy. Inaczej mówiąc ( pisząc) jestem za Warszawą za szansą na DT u Renatki i szansą na pokazanie Nikifora w TV. W Krakowie może być rewelacyjne ogłaszany w prasie i Kundlu przez Foksię, ale prawda jest taka, że w tym kojcu może spędzić nawet i pół roku ( jak nie więcej) a domu może nie być. A jak Was znam ( tam w Warszawie), gdyby nie znalazł się dom po prezentacji w TV, to staniecie na głowie, żeby uruchomić inne kontakty i ten dom się znajdzie a pies nie czeka w budzie tylko na kanapie. Prawda Maszaberla?:loveu: A co do darczyńców, to myślę, że mają chyba świadomość, że to DT to tylko geografia. Buda jest budą a kanapa kanapą bez względu w której części Polski stoi. Liczy się dobro psa i Jego bezpieczeństwo. Sądzę też, że jest to również sprawa zaufania do wolontariuszy, że będą to dobro brać pod uwagę i nawet jak są problemy to je eliminować dla dobra psa. -
[quote name='basiapron']na które konto wpłacić kasę?? bo mam 30 zł z bazarków itp i bym przelała tylko nie wiem na które konto z tych co sa w 1 poście[/quote] Basiu!:loveu: Jeżeli te bazarki z moich rzeczy, to pozwolę sobie na egoizm i proszę o przelew na Niepołomice. Psiaki u Neris chyba w tej chwili mają zapewniony byt do końca miesiąca.
-
[quote name='pucka69']a dlaczego tylko młoda? i - jak bardzo młoda? :eviltong: [/quote] Pucka :loveu: padło już na Neigh.:evil_lol: Wczoraj wieczorem oficjalnie przekazałam Jej "misję specjalną". Nie wiem czy młoda;), czy ładna ;)ale na bank bardziej wygadana nawet ode mnie :evil_lol:. Zobaczymy tylko jak sobie poradzi:mad:;).
-
Psy z Krzyczek do adopcji – OKAŻ IM ODROBINĘ SERCA, POMÓŻ!!!
irenaka replied to paros's topic in Już w nowym domu
[quote name='paros']Irenka, ale urzędy skarbowe przekazują fundacjom tylko sumy, nie podając danych darczyńców. Fundacja nie wie nawet od ilu osób są wpłaty. :shake: W tym roku wprowadzono rubrykę cel szczegółowy, gdzie można wpisać np. psy z Krzyczek ale wcześniej trzeba uzgodnić takie wpłaty z fundacją Viva:cool3:[/quote] Jolu! Nie wiem dlaczego dopiero dzisiaj Twój wpis przeczytałam:oops: choć na wątku byłam. Nie wiem, czy czytałaś tą "instrukcję" na stronie którą podałam, ale tam wyraźnie jest napisane, że Viva przekaże pieniądze na Fundację Zwierzę nie jest rzeczą. To właśnie ta fundacja a nie Viva udziela nam gościny na swoim koncie, więc co mamy ustalać z Vivą? Potrzebuję tylko dane osobowe i kwoty od osób które chcą w ten sposób przekazać 1% na Krzyczki, ponieważ Viva będzie wpłacać pieniądze na Zwierzę nie jest rzeczą jedną kwotą. -
Teraz kilka informacji na temat Lisiczki i Kaira. Będą pewnie przydatne przy podejmowaniu decyzji o ich zabraniu do behawiorysty. [B]Lisiczka[/B] [FONT=Times New Roman]Na początku na mój widok uciekała w panice obijając się o meble. Raz nawet doszło do tego, że w panice wbiła się za kuty metalowy stolik i zraniła nogę. Panicznie bała się miotły do zamiatania oraz kaloszy (!). W związku z tym w jej pokoju zamieszkała na stałe stojąca w kącie miotła oraz porzucony na środku kalosz, którego udało jej się "oswoić", nie jest już powodem panicznej ucieczki. Po sterylizacji troszeczkę "wytonowała", a po przeniesieniu do kojca nastąpił progres - jest ciekawska, bawi się z moim dużym łagodnym samcem. Wypuszczona z kojca biega po całym terenie obwąchując wszystko, wraca zawołana i bierze z ręki smakołyki, potem biega dalej. Przestraszona nagłym hałasem wraca do kojca i nie chce go już opuścić. Daje się głaskać po tylnych nogach i czasami po "boczkach", próba złapania za obrożę - nawet najdelikatniejsza- powoduje kłapanie zębami. Ponowna próba wywołuje warczenie i kłapnięcie dużo bliżej ręki. Na więcej się nie odważam. Ważne - kiedy jestem w kojcu Pręgusi i siedzę obok niej głaszcząc ją, a Lisia jest akurat w kojcu obok - usiłuje gryźć Pręgusię przez siatkę.[/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][B]Kair:[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo wesoły, radosny pies. W zasadzie nieagresywny wobec samców, jednak zaczepiony raczej nie ucieknie - stanie do walki. Daje się głaskać po boczkach, po szyi, Zawołany po imieniu przybiega w podskokach, merda ogonem. Bierze z ręki jedzenie. Boi się smyczy i gryzie jeśli próbuje się go na smycz wziąć. W zasadzie zachowuje czystość w kojcu, wypuszczony załatwia swoje potrzeby i dopiero potem zaczyna biegać. Od niedawna bardziej się przełamał i nie ma już tak silnego syndromu kojca - wcześniej wolał siedzieć w kojcu, nawet otwartym, teraz chętniej spędza czas na zewnątrz, zamknięty w kojcu potrafi nawet dość głośno protestować. Rano na mój widok skacze na furtkę kojca i głośno dopomina się o chwilę uwagi. [/FONT] [/FONT]
-
Teraz wpis dotyczący bezpośrednio psów. U Neris są trzy psy : Lisiczka, Kair i Peguska. Wczoraj mnie Neris zawiadomiła, że zgłosiła się bezpośrednio do Niej osoba która chce sponsorować Pręguskę (czyli 200,00 miesięcznie). Warunek jest tylko taki, że zostaje pies u Neris a Neris już w tej chwili ma behawiorystkę która pomaga Jej w pracy z tym psem. W tej sytuacji Neris uważa, że Pręguska powinna zejść z listy płatności z Fundacji. Uważam, że musimy brać jednak Pręguskę pod uwagę przy ogłoszeniach, aby Neris nie została z tym sama. Wobec tego, na zabranie od Neris do behawiorysty będą czekać dwa psy: Lisiczka i Kair. W przyszłym tygodniu do behawiorysty pojedzie jeden psiak z tej dwójki. O tym który, zadecydują dziewczyny w Warszawie. Co do kosztów zostaje nam do opłacenia 200,00 za psa który pojedzie do behawiorysty oraz 200,00 za psa który zostaje u Neris. Razem 400,00 miesięcznie. Żeby bardziej skomplikować rozliczenia informuję, że mam potwierdzenie, że Neris otrzymała przelew za pobyt trzech psów do 15.03.:evil_lol:.
-
[quote name='Neigh']Pieniądze bedą wpłacane bezpośrednio chyba do behawiorysty.......nie Irena? ( Irena robi rozliczenia to niech się wypowie). Psica umówiona na przeprowadzkę:-) Jak będzie już po to wszystko powiem:-). Albo do Ireny - to ona pilnuje kasy. W niedzielę zapytam behawiorystki jak to ma wyglądać, czy mogą być wpłaty na jej konto, od sponsorów - w tym momencie wpłaty zadeklarowały Mysza 1 - 50 zł Pucka - 50 zł[/quote] Myślę Aga, że jednak będziemy zbierać na jedno konto fundacyjne, bo rozjadą mi się wpłaty. Proszę, żeby te pieniądze które mają być na psy u Neris i behawirysty wpłacać na konto Fundacji Zwierzę nie jest rzeczą z dopiskiem Krzyczki. Rozliczenia będą jasne i klarowne, ponieważ za miesiąc darczyńcy się pogubią i będą pytania na wątku dlaczego nie ma ich wpłaty.
-
KRAKÓW. Sponiewierany Nemo - ma DOM i ukochaną panią Marię
irenaka replied to salibinka's topic in Już w nowym domu
Wujek Romek :loveu: śledzi mnie na dogo, to grzecznie proszę o wydrukowanie Nemusia na laserze. -
[quote name='Maszaberla']Czy Kacprutek dostal jakies leki w zwiazku z tym? Przepraszam za glupie pytanie tak w ogole ale troche sie zmartwilam:oops: Najwazniejsze ze ma juz swoj dom[/quote] Ania K. to jeden z najlepszych wetów w Krakowie. Ja myślę, że pod Jej opieką i w kochającym domu jest szansa, że będzie dobrze. Kacperek zbyt dużo przeszedł aby teraz nie było już z górki. Całe życie jestem optymistką teraz też.
-
Biszkoptowy Jacuś - znalazł swój dom dzięki Lu Gosiak
irenaka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale szczęśliwy pies:loveu: Jacenty ma fantastyczny ogród.:crazyeye: -
skóra zwierzaka na osiedlowym śmietniku... - halo Kraków !!!
irenaka replied to Granula's topic in Okrucieństwo
Granula. Mieszkam w tej okolicy. Jest okropnie i moja wyobraźnia też pracuje ( chińska knajpa przy Dobrego Pasterza):shake: Ale na Twoim miejscu próbowałabym czegoś się dowiedzieć się na Policji. Przecież to Ty byłaś świadkiem. Pewnie sprawcy szukać nie będą, ale możesz ich przycisnąć aby chociaż spróbowali sprawdzić z jakiego zwierzaka jest to skóra. -
Nowy Sącz Właściciel zmarł - 30 psiaków do adopcji MAJĄ DOMY
irenaka replied to Szami's topic in Już w nowym domu
Pixie, ale ja myślę, że właśnie po zabiegu można od razu zawozić psiaka do Tarnowa. Jeżeli nie ma pieniędzy w tej chwili na kastrację a jest zagrożenie życia psa ( a tak mi to przedstawiono), to chyba trzeba piernikiem brać go na dom. Ludzie czekają, ja ich z decyzją poganiałam a teraz jest klops:shake:. -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Może dodaj Iwonko te zdjęcia siedzącego Patoska, zwłaszcza to z języczkiem wszystkim się podoba. -
Idę głosować. Rewelacyjny pomysł. Romku! Zgłoszę się do Ciebie, jeszcze się zastanowię jak Cię tym razem wykorzystać ;):evil_lol:
-
Zapraszam na kolejny bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/damskie-ciuszki-na-psy-z-krzyczek-do-13-03-a-132958/#post11912099[/URL] Dziękuję pięknie Danusiu:loveu:
-
Ale w jakim jest wieku? Czy miałaś kiedyś w domu innego samca aby sprawdzić jak reaguje na inne psy na swoim terenie?
-
[quote name='jola W.']to ja czekam na odpowiedź.. oby nadeszła jak najszybciej.. :)[/quote] Jolu! Ja widzę pewne niebezpieczeństwo w tej adopcji. Nie wiem w jakim wieku jest Twój pies i jak reaguje np. na obce psy kiedy wejdą na Jego teren? O ile jeszcze w tej chwili może akceptować szczeniaka, to kiedy ten podrośnie, może być walka o dominację. Atos jest duży może wygrać tą walkę. Co wtedy? Czy poradzisz sobie z dwoma samcami w domu? I czy Twój pies nie jest zbyt stary na szczeniaka w domu.? Bo duży szczeniak biegający po głowie spokojnego staruszka to nie jest dobry pomysł. On potrzebuje spokoju. Czy nie lepiej adoptować spokojną suczkę po sterylizacji a wtedy jest większa szansa na porozumienie i wzajemną akceptację?
-
Ted w końcu ma wyśniony dom:) Dziękujemy!
irenaka replied to Ania+Milva i Ulver's topic in Już w nowym domu
Ania!:loveu: Ty same najpiękniejsze psy zabierasz:razz:. Ładnie to tak? A tak poważnie. TED jest cudny:loveu:. Szybko znajdzie domek pod Twoją opieką. A Ulvik to chyba robi u Ciebie na etacie? Oczywiście jako behawiorysta:evil_lol: -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']A jakis tekst masz może? Nie mam weny i nie bardzo wiem o nim za duzo. Zrobię mu allegro.[/quote] Iwonko! Ja mam tekst, bo robię też Patoskowi ogłoszenia: Patos- uciekł z Krzyczek- teraz szuka domu! [CENTER]Pewnego dnia skrajnie wygłodzone, przerażone psie dziecko spotkano w lesie. Niby nic dziwnego - wiele szczeniaków trafia na ulicę. Tego jednak psiaka spotkano w lesie w okolicach zniesławionych Krzyczek. Miejsca, gdzie do niedawna mieściło się coś co nazywano „schroniskiem”, gdzie psy umierały z głodu bądź były mordowane... Uciekł?Udało mu się jakimś cudem wydostać? Odprowadzenie go tam równało się skazaniu go na powolną śmierć głodową. W najlepszym razie zagryzienie. Został więc odwieziony do innego schroniska. Życie jednak nie uśmiechało się do niego. Nikt nie wypatrzył go wśród schroniskowej nędzy. Może dlatego, że wychudzony, osłabiony Patos nie miał siły przepychać się do krat – a tylko wdzięczenie się do przychodzących tam z rzadka ludzi oznacza wolność, ciepło ludzkich rąk, własną obrożę – oznacza nowe życie. Razy od kolegów „z celi”, pogryzienia, przepędzanie – taka była codzienność Patosa. Ze strachu bał się nawet wchodzić do budy – dzielonej z innymi psami – rzeczywistość przepełnionych schronisk. Z dnia na dzień bardziej wychudzony, osłabiony , śpiący na betonie , zapomniany - niechciany pies. W końcu gdy wystające kości zaczęły przebijać skórę zorientowano się, Patos nie ma najmniejszych szans na przeżycie zimy. Wiele osób zaangażowało się w akcję ratowania mu życia. Psiak przebył długą drogę zza Warszawy do Niepołomic – hoteliku opłacanego przez ludzi o wrażliwych sercach. Tu „wyjdzie na psa”.Już dowiedział się co oznacza słowo „codzienna micha”, „spacer”, dowiedział się, że ma imię, ba dostał własną piłkę :) Hotel to nie jest dom. To tylko tymczasowy przystanek, a Patos to młody psiak, najwyżej póltoraroczny– jest łagodny, przyjacielski, zaczyna cieszyć się światem. Przed nim jeszcze wiele lat życia – oby jak najlepszego. Prosimy o odpowiedzialny kochający dom dla Patosa. [SIZE=4][B]Kontakt w sprawie adopcji[/B] [/SIZE] [SIZE=4][B][U]tel:[/U][/B] 012 641-97-02 lub 500-18-19-20 [B][U]email:[/U][/B] [email]irenaka7@wp.pl[/email][/SIZE] [/CENTER] -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
irenaka replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Smutasek:shake:[/quote] Chciałam Was uspokoić. Patos nie jest takim całkiem smutaskiem. Trochę wszystkich nabiera;). Prawda jest taka, że był karmiony jak zdjęcia robiłam, żarełko się skończyło i stąd taka minka. Jest zdecydowanie w lepszej kondycji niż był. Tylko z jedzonkiem jest ciągle tak samo:shake:. Każda ilość to zbyt mało:shake:. -
[quote name='Neigh']a. nie jestem młoda b. hmm rzecz gustu, ale ja bym się ładną nie nazwała c. Mokotów daleko d. zżera mnie o co chodzi e. porankami dysponuję wedle uznania:-) popołudnia mam przekichane i weekendy tyż[/quote] No to padnie na Ciebie jak znam życie:evil_lol:, bo Gusia od 8 pracuje. Punkt d nadal aktualny, nie pisnę jeszcze słowa:evil_lol:.
-
Mam bliższe informacje ( chociaż troszeczkę). Dzielnica Mokotów ( podobno dalszy):evil_lol: Godzina 9-10. Termin jeszcze nie znany.