Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Zrobiłam bardzo "śmieszny" bazarek. Dogo tak działa, ale mam nadzieję, że coś dla siebie znajdziecie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-dla-krzyczek-rekodzielo-na-rzecz-psiakow-do-dnia-07-06-2009-a-138550/[/URL]
  2. [quote name='Soema']Irenko podsyłam koledze prośbę, on robi takie różne rzeczy - może nie odmówi ;) i jakoś pomoże. [COLOR=darkslateblue][B]Bo na razie, to się tylko wymądrza[/B] [/COLOR]( wiem, że czytasz :eviltong:)[/quote] Lubię takich co się wymądrzają:evil_lol: Wrzuć faceta na wątek Krzyczek i jakoś sobie poradzimy z Przystojniakiem;)
  3. [quote name='gusia0106']Irenko, w podpisie u Rufusowej i u mnie banerek działa[/quote] Zgadza się, u Was działa. U mnie nie działa, u Neigh nie działa i w poście 74 ( ten do pobrania) też nie. Jakieś cuda:evil_lol:
  4. Dziewczyny, ten banerek nie działa. Dałam go też na pierwszą stronę Krzyczek i terez się [COLOR=black][FONT=Verdana]zorientowałam[/FONT][/COLOR], że coś nie tak.
  5. [quote name='Basia i Barni']wstałam i ide z psami , później jadę do Częstochowy -trzymajcie kciuki :roll:[/quote] Trzymam, pewnie szybko wiadomości nie będzie na wątku, ale liczę, że wszystko się uda. Gdyby się udało zabrać szczeniaka, to będę dzisiaj szczęśliwa.
  6. Dziewczyny! Mam ogromną prośbę. Wpisałam się już na wątku piątki psiaków z Krzyczek. Może macie jakieś pomysły dotyczące projektu ulotki dla psiaków z Krzyczek? Jak ktoś może coś doradzić to wpiszcie się, bardzo proszę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/kolejny-dramat-krzyczek-blagamy-o-pomoc-nie-moga-wrocic-do-schronu-115276/index209.html#post12346754[/URL]
  7. [quote name='irenaka'] Mam jeszcze dobrą wiadomość. Madzia czyli nasz Gibonek:loveu: jak wróci do Polski postara się przygotować projekt ulotki. To mnie ogromnie cieszy, kolejny krok naprzód.[/quote] Cytuję sama siebie, ale sprawa ulotek nabiera rumieńców. Czy ktoś może coś doradzić jak taka ulotka powinna wyglądać? Macie jakieś pomysły? Za każdy będę wdzięczna, bo mam pustkę w głowie:shake:.
  8. [quote name='Basia i Barni']no właśnie :roll: jeżeli nic do jutra nie wykombinujemy -to za tydzień tam będę na weekend . Pamietajmy o tym czy ona go zechce wydać ,bo po to sie starego psa pozbyc chciała ,bo jest szczeniak :oops:[/quote] Ja bym zaczeła biadolić, że szczeniak chory, trzeba leczyć, bo zarazi psa który tam jest, że może się Ona zarazić od niego, że leczenie drogie. Może się uda. Lamentować ile sie da. [SIZE=1]Rany, jak ja się nauczyłam kłamać[/SIZE]:oops:
  9. Tym sposobem doszliśmy do ugody na wątku a ja wracam do swoich starych przyzwyczajeń, czyli sprawdzania wetów. Jak ktoś mnie zapyta : Kim Ty jesteś, że kwestionujesz opinię weta? Odpowiadam : Nikim ; starą babą, która nie uznaje świętości i wetów uważa za ludzi, którzy mogą się mylić. Mam jeszcze dobrą wiadomość. Madzia czyli nasz Gibonek:loveu: jak wróci do Polski postara się przygotować projekt ulotki. To mnie ogromnie cieszy, kolejny krok naprzód.
  10. [quote name='Basia i Barni']my mamy DT u kochanej Poker ,ale ten transport :roll:[/quote] Sorki, zrozumiałam, że DT jest dla tej "starej":angryy: suni, a gdyby się udało szczeniaka wyrwać, to nie ma go gdzie dać. A transportu szukać Częstochowa - Wrocław?
  11. W Opolu jest hotel dla psiaków. Może tam dać szczeniaka, jak uda się go wyrwać? Tylko na milion procent nie szczepiony, pewnie trzeba zacząć od surowicy. Nic mi nie przychodzi więcej do głowy:shake:
  12. Romku:loveu: Te zdjęcia z Filipem w krzakach i w kąpieli są boskie.:evil_lol: [quote name='Ewa Marta']Irenko, mam nadzieję że nie odebrałaś tego jako uwagę do siebie:roll: Robisz aż za dużo dla psiaków. Byłam zdziwiona, że Ares nie był prześwietlony, bo w końcu jest w dobrym, płatnym hoteliku i miałam nadzieję, że takie sprawy są Ci przekazywane i ustalane z Tobą na bieżąco. Nie znam tego lekarza, ale to dziwne, że nie zrobił prześwietlenia i zdiagnozował go. Albo jest takim dobrym lekarzem albo zbyt lekceważąco podszedł do sprawy.[/quote] Ewuniu:loveu: Twoje uwagi są słuszne, jak można się za nie obrażać? I na dodatek podane jak zwykle z pełną kulturą. Bardzo Ci dziękuję.
  13. [quote name='Soema']Ajj.. nie rozumiem.. Jeszcze z paczki ukradli moje kolczyki, gdzieś na poczcie....:angryy: Ludzie są beznadziejni :shake: Jeszcze przyszło mi do głowy.. Bo miałam dylemat, gdzie jakiego psiaka wywiesić. Myślałam o takich jakby ulotkach, małe zdjęcia i krótki opis z kontaktem. Takie coś można by w sklepach zostawić na przykład. Bo czasem nie wiem, czy np. psiaka czy suczkę gdzieś wystawić itd.. A tak to w jednym miejscu byłyby wszystkie psiaki. Bo do lecznic i sklepów zoo przychodzą ludzie, którzy już mają psiaki, a w takich 'osiedlowych' sklepach bywają wszyscy..[/quote] Ulotki w tej chwili to moja wielka bolączka. Nie ma kto ich zrobić:shake:.
  14. [quote name='Ewa Marta']Irenko, wybacz mi pytanie, ale kto powiedział, że po odchudzeniu będzie z łapką lepiej i na podstawie jakich badań to stwierdził? Piszesz, że chcesz zawieźć Aresa na prześwietlenie, to znaczy, że chociaż kuleje od dawna, to nie mial tej łapy prześwietlanej??? Doskonale rozumiem kochana, że masz w tej chwili na głowie swoje problemy z Dianką i trudno Ci jeździć do Niepołomic co tydzień. Ale czy tylko Ty i Romi możecie psa zawieźć do weterynarza? Czy nie dałoby rady poprosić kogoś z Niepołomic, żeby po jakiejś konsultacji z Tobą, zabrać Aresa na prześwietlenie? To może być jakiś uraz, ale też może być jakieś zwyrodnienie albo sprawy reumatyczne. Na takie stany są przecież różne leki, które być może złagodziłyby ból. Moim zdaniem nie jesteś przewrażliwiona, tylko nie chcesz, żeby psa bolało. Może zresztą z powodu bólu warczal na dzieciaki?[/quote] Ewuniu!:loveu: Ares najpierw był konsultowany przez naszą Danusię -wetkę z Niepołomic. Odesłała Aresa na konsultację do dr Bakowskiego, który też tylko obejrzał łapę i stwierdził, że jest lekkie zwyrodnienie i trzeba odchudzić. Z Aresem była na tej konsultacji Bożena i tak mi przekazała. Przyznaję, że byłam zdziwiona, że nie zrobiono prześwietlenia. Ale kim jestem aby kwestionować opinię weta? Teraz tego żałuję, na dodatek jeszcze nic nie wiedziałam, że stan Aresa teraz się pogorszył. Obiecuję, że w tym tygodniu załatwię już zarówno konsultację jak i prześwietlenie.
  15. [quote name='Soema']Ja jestem zła... dziś rano zobaczyłam, że już części plakatów nie ma :angryy: komuś się nudziło...:roll:[/quote] Tak jest z ludźmi:shake:. Niby nie przeszkadzają im plakaty, ale jak tylko się odwrócisz zrywają. Szkoda nerwów Soema:loveu:
  16. Jak było [COLOR=black][FONT=Verdana]zapowiedziane[/FONT][/COLOR] tak się stało. Dotarliśmy wczoraj do Niepołomic. Romek:loveu: jako przywódca stada zawiózł Asiorka:loveu:, Jej małe Szkraby:loveu: i mnie do psiaków. Było super, dzieci miały niesamowitą radość i widać, że będą z nich dogomaniacy. A nasza piątka strasznie spragniona człowieka. Wszystkie zdały egzamin z kontaktów z dziećmi oprócz Aresa. Był zdecydowanie [COLOR=black][FONT=Verdana]niezadowolony[/FONT][/COLOR] i ostrzegawczo warczał. Kto, prawie rok temu zastanawiałby się nad takim testem? Pewnie nikt, bo to Krzyczki. Mam też złą wiadomość dotyczącą Aresa. Załamałam się jak zobaczyłam jak biedny kuleje. Już z Romkiem rozmawiałam na ten temat i w pierwszym możliwym terminie zawiezie mnie z Aresem na prześwietlenie tej nogi. Może jak zwykle ktoś pomyśli, że jestem przewrażliwiona, ale bardzo się tym denerwuję, zwłaszcza, że po odchudzeniu miało być z łapką lepiej. Pies jest odchudzony i bardziej kuleje niż wcześniej. Dziękuję Romkowi i Asiorkowi za piękne popołudnie i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się w tym gronie spotkamy. Romeczek robił zdjęcia i jak poprosicie;), to pewnie coś wklei.
  17. W końcu się udało. Byłam u Patoska:loveu: i reszty psiaków z Krzyczek. Przyznaję, że Patos wygląda pięknie, choć moim zdaniem jeszcze do tej radości którą miał w sobie przed adopcją trochę brakuje. Jak przyjechaliśmy, to biegał z Figielkiem i Felicją (oczywiście jak dawniej na swojej ulubionej trasie pomiędzy oknem a drzwiami). Była z nami Asia- Asior z dziećmi i Patosik był naprawdę super grzeczny i najwyraźniej dzieci się nie boi. Niezastąpiony Romeczek robił zdjęcia, więc mam nadzieję, że coś wklei, żebyście mogli zobaczyć naszego Przystojniaka:loveu:.
  18. W tej chwili Yeti to chyba typ filozofa i domatora:evil_lol: Widzę Karolinko tylko trzy zdjęcia, ale ten facet jest BOSKI!!!!:loveu:
  19. Marysiu:loveu: ja nie powinnam tak z samego rana płakać, ale łzy mi same lecą po przeczytaniu tego tekstu. Muszę Cię bardzo prosić, żebyś i dla naszego Patoska taki napisała, może to pomoże znaleźć mu dom:shake:. Oczywiście, jeżeli znajdziesz czas i wenę. Z tym pierwszym będzie pewnie znacznie gorzej niż z drugim. Majka50:loveu: zdjęcia dotarły. We wtorek zgodnie z umową będę ze wszystkimi wynikami u dr Orła.
  20. [quote name='Soema']Chodź Aniu się kiedyś wprosimy do Niepołomic... :loveu::diabloti:[/quote] Oj, ciotka Irena pogrozi paluszkiem;) Ile razy ja zapraszałam? Chyba od zimy się wybieracie i nic. Dzisiaj w Niepołomicach będzie Asiorek z dzieciakiem, będzie ciasto ( dla ludzisków), będą lizaczki i przysmaczki. A Wy co? W domku siedzicie? :mad:;) Może do siedemnastej uda się Wam jeszcze zmobilizować?
  21. Ciociu Agatko:loveu:, nie możesz być dla siebie taka okrutna:buzi:
  22. Ewuniu:loveu: Mój post z linkiem do programu: [quote name='irenaka'][COLOR=black][FONT=Verdana]Wklejam link do programu Kundel Bury i Kocury.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nasz Figielek :loveu:zaprezentował się dzięki Karolince :loveu:cudownie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Telefon po programie był tylko jeden z propozycją kojca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Figiel chyba by złodzieja zalizał na śmierć z radości, że jakiś ludź się pojawia do głaskania:evil_lol:[/FONT][/COLOR] [url=http://ww6.tvp.pl/7400,20090514906297.strona]TVP KRAK[/quote] A gdzie się wszyscy podziali:shake:. Chyba zacznę wprowadzać żelazną dyscyplinę;) Prosimy o wirtualne mizianko dla psiaków z Krzyczek:loveu:.
  23. [quote name='eurydyka']a ja mam pytanie czy ktos z Was spotkal sie z tym, ze zaawansowane robale moga wywolac ataki padaczkowe? nasz kot wczoraj wyplul trzy glizdy zywe, a od niedzieli ma niesamowite natezenie atakow mimo luminalu jedna wetka nie wykluczyla powiazania tych robali z atakami a druga sie nie spotkala z tym, chociaz tez nie wyklucza, ze brak jakis elementow pozartych przez robale moglby wywolac ataki[/quote] Spotkałam się raz z taką opinią weta u nas w Krakowie. Tylko nie przypomnę sobie nazwiska, zbyt dużo czasu upłynęło. Też zarobaczenie psa wg. weta powodowało ataki padaczki. A ja trafiłam na ten wątek szukając informacji na temat padaczki i sposobu leczenia. Mamy w hotelu pod Krakowem psiaka Patosa ( z mojego podpisu)który przebywając w hotelu przez pięć miesięcy nie miał ataku ( a może miał ?) i pojechał do domu gdzie po dwóch tygodniach dostawał silnych ataków co cztery godziny. Pies wrócił w ciężkim stanie do hotelu i pojechał w końcu do kliniki Arka. Miał na początek podawany Luminal w dawce 2x 100mg dziennie. Po dwóch tygodniach ( już w hotelu) wetka która opiekuje się naszymi psami zmniejszyła dawkę o 1/4. Mam teraz wątpliwości jak ten wątek przeczytałam, czy nie za szybko została ta dawka zmniejszona. Ataki się już nie powtórzyły, ale trochę sie boję. Możecie mi coś doradzić? W domu mam psiaka- Marcepanka, który też ma ataki, ale szalenie rzadkie.Ostatnio były 11 listopada 2008 i teraz 15 maja. W Jego przypadku sprawa padaczki długo się nie ujawniała. Znalazłam psiaka na swoim osiedlu i przygarnęłam ( nawet na początku szukałam mu domu). Bardzo mi się nie podobały kupy które robił i jak zrobiłam badania krwi, to okazało się, że ma fatalne próby wątrobowe. Leczyłam wątrobę bardzo długo. Po trzech miesiącach pobytu u mnie, kiedy wiedziałam, że psiaka tak kocham, że już nikomu nie oddam pojawili się jego byli właściciele i wtedy dowiedziałam się, że pies ma padaczkę. Zdziwienie moje było ogromne, ale faktycznie na następny dzień po wizycie z Marcysiem w Jego byłym domu nastąpił atak. Moja wetka twierdzi, że ta padaczka jest wynikiem chorej wątroby i stresu ( pies był zamykany w łazience jak wymiotował a nie był leczony). Skłaniam się ku temu, że ma rację. Chora wątroba może być przyczyną padaczki w ścisłym powiązaniu ze stresem. Atak z 11 listopada był związany z moją nieobecnością w domu, prawie przez cały dzień. Atak teraz, w maju z moim zachowaniem i stresem który przeżywam w związku z chorobą mojego drugiego psa - Dianki. Diana ma raka z przerzutami a ja ogromnie to przeżywam, co pewnie Marcyś też odczuwa. Myślę, że przy tak silnym związku emocjonalnym jaki jest między mną a Marcysiem pies przeżywa mój ogromny stres po swojemu i reaguje atakiem. Staram się w tej chwili ten mój stres opanować dla dobra Marcysia i Dianki. Ależ ja elaborat wypisałam:evil_lol:. Jak ktoś może coś doradzić w sprawie Patoska będę wdzięczna.
  24. [quote name='Frotka']Psy są pod opieką KTOZ, w domowych warunkach. Jeszcze raz powtórzę, że nie były w żaden sposób zagrożone w miejscu w którym przebywały.[/quote] Jeszcze raz ogromnie dziękuję Frotko:loveu: za pomoc.
  25. [quote name='agata51']Matko, skąd tyle kasy wziąć?! [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/3/3_5_6.gif[/IMG] Zaczyna mnie opuszczać mój wrodzony optymizm. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_9_5.gif[/IMG][/quote] A ten wpis to sobie zostawiłam na deser:mad:;) Ciotka Agata zaczyna mi na tym wątku siać wrogą propagandę:evil_lol:. Ciociu:loveu:, nie wolno:nono: Co się stanie z Patosem, jak my się poddamy? Będzie ciężko, ale musimy o Patoska powalczyć. Było naprawdę źle, jak jechał do kliniki. Bałam się, że nie uda się Patoska uratować:-(. Dzisiaj to "tylko" pieniądze i wierzę, że uda nam się zebrać całą kwotę. Nie mamy wyjścia, bo przecież nie wróci do schroniska:-(
×
×
  • Create New...