Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. [quote name='magda222']Irenko... bo przejadę się do Krakowa :mad: ;)[/QUOTE] To jest TO!!!:Cool!: Czekam Madziu:loveu:, właśnie Marysię na pw próbowałam namówić na imprezkę;). Najpierw impreza a jak później będziesz miała siłę, to możesz mi wtłuc:evil_lol:. Ale najpierw Filip, bo nie będę mieć humorku:shake:.
  2. [quote name='magda222']Ja też dorzucę się na budę. Tak mi go szkoda :([/QUOTE] Jesteś Madziu ostatnią osobą od której bym wzięła choć złotówkę.
  3. [quote name='marysia55']czarownicom nie odmawiam:eviltong:, ale czuje się jak ten żołnierz:cool3: Ze spuszczoną głową, powoli wraca Marysia z dogomaniackiej niewoli ....:shake:[/QUOTE] Powinno być chyba z dogomaniackiej imprezy, wtedy spuszczona głowa jest nawet mile widziana;). Trudo ją nosić wysoko, skoro boli:evil_lol:.
  4. [quote name='feliksik']a czy kto napewno zrobi tą wizytę?[/QUOTE] Tak, na 100%.
  5. [quote name='marysia55']dzisiaj sobota więc wampiry mają wolne a poza tym muszę sie troche co po niektórym powyżalać i padło na Ciebie.[/QUOTE] Jako czarownica z dziada pradziada już zdążyłam rzucić klątwę po przeczytaniu Twojego pw. Lekarstwo do zastosowania też znalazłam, mam nadzieję, że się dostosujesz?;) Spróbuj nie!!:evil_lol:
  6. Co Ty Marysiu robisz na dogo w biały dzień?:crazyeye:
  7. I jeszcze na dodatek zawsze w pierwszych kontaktach z ludźmi nieufna i przerażona:-(. Szukamy igły w stogu siana, człowieka [FONT=Tahoma]cierpliwego[/FONT], oddanego Sonieczce i mającego warunki dla niej. Inne psy mile widziane.
  8. Niestety Kochani:loveu: ta pani się nie odezwała. Może zmiana planów a może tylko temperatury:shake:? Witaj Andrzejku:loveu: na krzyczkowym wątku, jak widzisz, tym razem kuratorka nie miała szans się wykazać;). Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządeczku i nie wymagasz natychmiastowej wizyty kontrolnej;), bo trochę mnie przeziębienie rozkłada?
  9. [quote name='magda222']Słuchajcie a może zrobimy zrzutkę i jakieś bazarki i kupimy wypasioną budę Filipkowi?[/QUOTE] Też o tym myślałam, ale jak trzeba będzie, to sama tą budę kupię, choć jest to wbrew moim zasadom bo DS miał ją zagwarantować. W tej chwili, to już nie chodzi o zasady, kasę tylko dobro psa. Nadal czekam na wizytę kontrolną u Filipa.
  10. Trzymam w takim razie kciuki za adopcję i szczęśliwe życie Lemonka w Krakowie:multi:. Kasuję wątek u siebie, gdybyście coś potrzebowały, to piszcie pw.
  11. Dzwoniła Pani Kasia do mnie. Z psem jest wszystko OK. Napiszę jutro więcej, siedzę i wyję, nie dam rady nic więcej wydusić z siebie.
  12. Jestem potwornie zaskoczona i załamana. Być może macie rację, że trzeba pozwolić mu odejść, ale nie mogę się z tym pogodzić, że nawet ostatnich swoich dni nie spędzi u boku człowieka który może dać mu odrobinę ciepła. To dla mnie, tak po ludzku niesprawiedliwe:-(:-(. Uważam, że na forum nie powinniśmy podejmować decyzji, tylko opiekun w realu.
  13. [quote name='L/Olka']witajcie, tyle tu stron, że nie dam rady przebrnąć. Ale chciałam zapytać, czy Patos nadal luminalem leczony? Bo mam w domu trochę po swoim psie, mogę przekazać Patosikowi, jeśli się przyda... Jak teraz z jego zdrowiem?[/QUOTE] Bardzo serdecznie Ci dziękuję za pomoc:loveu:, oczywiście Luminal się Patoskowi przyda. Dostaje nadal 2x100mg dziennie. Byłam u Patoska w sobotę, jest radosny i spokojny. Trudno to nazwać szczęśliwych życiem, bo siedzi w kojcu i budzie, ale może nadejdzie ten dzień, że Patosek też będzie przez kogoś kochany, tak jak na to zasługuje. Ataków nie miał, choć zawsze się asekuruję, bo ciężko być pewnym kiedy pies jest w hotelu.
  14. [quote name='malibo57']Hehe! To jakie macie patenty na ewentualnego bana? Bo na Wymiar, to tylko cebula:evil_lol:[/QUOTE] Poplułam monitor i pracować nie mogę. LITOŚCI !!:evil_lol::smile::evil_lol:
  15. [quote name='malibo57'] Do prawnika juz dzwoniłam;-)[/QUOTE] Ja też:evil_lol:. Tylko ma rozprawę i skubańca nie ma dzisiaj, mogę zdobyć info dopiero w poniedziałek. Nie chce mi się wierzyć, żeby podmiot gospodarczy podlegał pod hasełko osoby fizycznej lub publicznej. Ale może? Gdyby tak było, to całe dogo które rozlicza się skrupulatnie przed darczyńcami dzisiaj powinno siedzieć za kratkami.
  16. [quote name='malibo57']Kastracja o 16.00. Dorek głodny tym razem.[/QUOTE] Głodzicie psa?;) Tym razem podpadacie pod inną ustawę:evil_lol:
  17. Asiorku, zrobisz banerek? Przyda się jak trzeba organizować pomoc finansową i nie tylko.
  18. Dziewczyny! Prośba do Warszawy z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173976-AnioA-namierzony-bA-AE-ka-siAE-po-Zalesiu-W-niedzielAE-KOLEJNA-AKCJA[/URL] Roześlijcie dalej.
  19. Dziękuję Gusiu za wpis, ułatwiłaś mi trochę robotę;). Po pierwsze, uważam, że nie należy tej adopcji rozpatrywać jako adopcji zagranicznej. Pies w tej chwili będzie w Polsce, przynajmniej pół roku macie na kontrolę postępowania właściciela w miejscu gdzie teraz mieszka a później też będzie w Krakowie. Do czasu wyjazdu można spokojnie ocenić, czy sprawdza się ten dom i ewentualnie korygować błędy. Pan Tomek jest naprawdę szalenie otwartym człowiekiem na sugestie i przeprowadziliśmy bardzo długą rozmowę na psie tematy. W żadnym wypadku nie jest młodym oszołomem który chce adoptować zabawkę. Kto mnie zna, to wie, że żadnemu facetowi nie wystawię laurki jeżeli mi podpadnie:evil_lol:. Pan Tomek może wielu rzeczy nie wiedzieć, ale od tego jesteśmy, żeby w DS też pomagać. Bardziej się martwię tym jak Lemonek odnajdzie się na małej powierzchni mieszkania niż wyjazdem. I jeszcze odpowiedź na pytanie Małej Czarnej: Pan Tomek znalazł ogłoszenie Lemonka w Metrze. Dlaczego akurat On? Tego nie wiem, może odruch serca? To bardzo wrażliwy człowiek.
  20. [quote name='mysza 1']Jutro pewnie ktoś będzie rozmawiał z Irenką. Ja mam kilka pytań. Czy pan przyjedzie do Lemonka? Czy w Niemczech jest mieszkanie wynajęte? Zgoda wynajmującego? To nie Polska, tam różnie bywa. Nienawidzę wyjazdów do Niemiec.[/QUOTE] Iwonko! Pan Tomek chciał jechać po Lemonka, ale prosiłam, żeby to uzgodnił z osobą odpowiedzialną za adopcję. Po pierwsze nie wiem jaka będzie decyzja, po drugie podejrzewałam ( i jak czytam słusznie) , że jakiś transport z W-wy się znajdzie. Chce oczywiście dorzucić swoją wpłatę do tych kosztów. Co do Niemiec, nie pytałam o warunki i mieszkanie, bo docelowo ma to być za dwa lata. Do tego czasu mieszkanie może dziewczyna zmienić kilka razy. Zgoda dziewczyny na adopcję jest, tak twierdzi Pan Tomek. Mieszkanie w którym teraz mieszka też jest wynajmowane, ale zgoda właściciela na psa jest. Ja mam tylko nadzieję, że szybko się z tego mieszkania przeprowadzi, bo okolica jest fatalna. Do samego Pana Tomka nie mam żadnych uwag. [quote name='Negra & Anna']Ja nie śpię, bo chciałabym wiedzieć czy pomóc w sprawie transportu. Mogłabym pojechać w niedzielę. Nigdy nie prowadziłam tak długo w jeden dzień ale mam nadzieję, że będzie ok. Prześlę do Irenaki na pw mój numer telefonu, niech Pan Tomasz się ze mną skontaktuje.[/QUOTE] Negra, ja nie mogę przekazać tego telefonu, bez decyzji dziewczyn o adopcji. Ja tylko sprawdzałam dom i nie do mnie należą decyzje ostateczne. Pan Tomek czeka na telefon, bo powiedziałam, że ktoś w tej sprawie zadzwoni i myślę, że wtedy dopiero dziewczyny wszystko będą ustalać i dadzą Ci znać.
  21. Pani Kasia wczoraj w nocy dzwoniła do mnie. Ten pies jest nie do złapania nawet przez dwie osoby:-(. Dzisiaj rano mam mieć telefon od Pani Kasi, dam Wam znać, czy się udało.
  22. Wybaczcie, że czekacie, ale niestety w domu mam nieciekawą sytuację i sprawą priorytetową są teraz moje psy. Już streszczam moją wizytę. Pan Tomasz, jest szalenie młodym i odpowiedzialnym człowiekiem, myślę, że będzie dobrym opiekunem dla Lemonka. Bardzo szczegółowo ( mam nadzieję) omówiłam sprawy ewentualnych problemów jakie mogą się pojawić. Służę pomocą gdyby jednak były jakieś. Okolica w której mieszka Pan Tomek nie jest zbyt ciekawa, ale w perspektywie ( latem) będzie przeprowadzka. Mieszkanko jest malutkie, ale mam nadzieję, że ten pokoik wystarczy w tej chwili Lemonkowi. Zła wiadomość jest taka, że będzie następna przeprowadzka, tym razem dalej, do Niemiec. Przebywa tam dziewczyna Pana Tomka i już wyraziła zgodę na adopcję. W sprawie kastracji Pan Tomek nie jest do końca przekonany, choć gorąco zachęcałam. W sprawie jedzenia: docelowo tylko gotowane. Gdybyście miały jakieś pytania to odpowiem jutro, ewentualnie proszę o telefon.
  23. Nie mogę uwierzyć w to co czytam. Suche fakty a ja wyję:-(. Ile ten pies musiał cierpieć i teraz pewnie też czuje ból:-(.
  24. [quote name='mala_czarna']Nie jest to warunek konieczny. Bardziej dotyczy to suk niż psów, ale możesz Pana zapytać jaki jest jego stosunek do kastracji, i czy ewentualnie zdecydowałby się na taki zabieg.[/QUOTE] Ok. Zapytam i zrobię wpis jak wrócę.
  25. [quote name='mala_czarna']No już piszę, bo rozmawiałam własnie z Megii. Lemon jest zaszczepiony na wirusówki + wściekliznę. Nie jest kastrowany. Stosunek do innych psów - raczej negatywny, ale... Megii ma swoją własną suczkę Korę. Kora jest raczej dominująca, i do niej Lemon nie ma żadnych "wątów". Generalnie jest tak, że Lemon stawia się tylko do mniejszych od siebie psów. Bardzo długo wytrzymuje z siusianiem. Nie zdarzyło się jeszcze żeby zrobił w kojcu.[/QUOTE] Dziękuję za info. Rozumiem, że to będzie szybka adopcja. Czy możesz jeszcze dowiedzieć się , czy w umowie adopcyjnej będzie jako warunek kastracja psa przez właściciela?
×
×
  • Create New...