Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Widzisz gryzie mnie a powinien Ciebie:evil_lol:.
  2. Jeszcze się nie wywiązałaś 405,00 jest do wpłaty. Dość wiele mówiąca mi kwota, inni pewnie nie wiedzą;).
  3. Tym razem Iwonko nie zgadzam się z Tobą. Część ludzi jest wstrząśnięta tym co stało się z Tanią i dlatego jej wątek uważam za odpowiednie miejsce na dyskusję na inne tematy. Nie martw się Tania nie zginie w tych postach, zbyt wiele serc jest poruszonych stanem Tani i do czego doprowadziła Ewa. Sprowadzanie dyskusji przez nią na tematy zastępcze dobitnie świadczy, że nie ma w niej skruchy, żalu za to co zrobiła. I ludzie mają też prawo do tego, żeby napisać właśnie tu, na tym wątku co od dawna ich męczy i gryzie. Nie ma mowy, żeby Ewie to puścić płazem. Oskarża wszystkich, tylko nie siebie. Zero pokory, zero skruchy. Nic w Ewie nie ma, oprócz pychy. A mnie gryzie wątek Daszy, zobaczymy czy tam wywiąże się ze zobowiązania. Czekam na to niecierpliwie. To też starsza onkowata sunia.
  4. A ja nie mam zamiaru się zastosować, to forum publiczne i każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie i opinię. Ewa przegina na całej linii. Podpisuje się rękami i nogami pod tym co Izuś napisałaś w tym długim poście. Nie mam pojęcia jak można zostawić bez pomocy psa, który pochodzi z jej hodowli. Chyba że liczy się tylko biznes i kasa, a to co dzieje się z nim dalej mało hodowcę obchodzi. Ponadto Ewę interesują tylko stare owczarkowate suczki ( przynajmniej ja znam tylko takie wątki gdzie pomagała) i Carry nie mieścił się w tym kanonie. Należy się zastanowić dlaczego.
  5. [quote name='AlfaLS']Byłam przy zabieraniu Tani z Dębogóry. Widziałam samochód, widziałam człowieka - stan Tani na pewno nie jest taki jak teraz z powodu podróży:shake:. Zgoda, nie było tam kołdry czy czegoś w tym stylu ale nie czarujmy się, że akurat to zaważyło na zdrowiu psa aż tak bardzo. Gdyby to była bagażówka to sama bym nie pozwoliła żeby Tanię tam wsadzić. Miejsca było dokładnie w sam raz dla dużego psa - zdrowego, takiego co to chce się przekręcić, przełożyć na inny bok itd. - ma wtedy odpowiednią swobodę. Boki były zabezpieczone więc Tania nie obijała się jak worek ziemniaków o ściany. Pan Filip nie jednego psa już przewoził więc wie o co chodzi;). Tutaj stan zdrowia Tani stanowił większy problem niż samochód choć limuzyna też pewnie Taniulka by nie pogardziła:lol:. I rzecz najważniejsza - priorytetem było zabranie Tani do domu a nie wycieczka.......... Widzisz a Tania jak ją położno w jednym miejscu tak leżała do końca podróży. Nie ruszyła się nawet o centymetr.
  6. Właśnie miałam to napisać. Ludziom się w głowach chyba miesza, żeby ten samochód uznać za bagażówkę. Sprawdzałam przed wyjazdem warunki i samego człowieka. A jak ktoś nic nie wie, to może swoje mądrości zostawić dla siebie.
  7. [quote name='ewa36']Zdaje się, że niektórzy do dziś nie mogą przeboleć, że na mnie nie zarobili w zamian za pomoc psu - do czego są statutowo powołani. Pomoc Caremu została udzielona i gwoli ścisłości - po mojej odmowie płacenia na Fundację Rottka (bo tego ode mnie po jakimś czasie zażądano) a nie na dom psa (ten pomocy nie chciał) Cary też dość szybko odszedł. Zaznaczam dla potomności i dla Rottki.
  8. [quote name='majku33krakow']ciocia irenaka powiedziała ze niechce tych 500 zł odemnie powiedziała zebym czarna anda wpłacił,wiec co jakis czas bede wpłacał po troche. Dziękuję Majku za pomoc:loveu:. Na pw już nie odpowiadam, konto Czarnej Andy masz na pierwszej stronie: nr Rachunku: Inteligo 50102055581111108655000043 iwona gabor-kantorowicz
  9. A może Martusiu na stałe dać jej jakiś dłuższy kawałek sznurka, niech się przyzwyczaja, że coś dynda;)? Martwię się tym, bo dziewczynka w przyszłości będzie uziemiona w domu a spacerki są fajne:):). Dzisiaj Sonia jest w Super Expressie. Były trzy telefony. Dwa niestety do odstrzału, ale trzecia rodzinka fajna, może niekoniecznie dla Soni, ale mam nadzieje, że drugi raz zadzwonią i wtedy się okaże co w trawie piszczy i czy jakiegoś pieska dopasujemy;).
  10. [quote name='Smyku']Aaaa , ja też tak chcem być wciągana[/QUOTE] Nie chcę Cię martwić, ale po wczorajszej "akcji pod arsenałem";), uważam, że nie jesteś chyba tego jeszcze świadoma, ale już dawno wciągnięta. MAMY CIĘ!!!:evil_lol:
  11. Ok. Proszę Cię tylko, żebyś teraz zeszła z wątku i spróbowała troszeczkę się wyciszyć. Na spokojnie obgadamy przez telefon resztę.
  12. Błagam spróbujcie zrozumieć też Iwonkę. Jest naprawdę w potwornej sytuacji i stresie:-(.
  13. Iwonko, uspokój się, proszę:-(. Nikt nie jest tu Twoim wrogiem i Tani. Umawiałyśmy się, że nie wchodzisz na wątek, wyciszysz i przemyślisz. Nikt nie zrobi nic, bez Twojej zgody. Daj sobie trochę czasu na uspokojenie nerwów.
  14. [quote name='AMIGA'] Ale każde następne rozstanie jest dla mnie trudniejsze :-( Chyba się starzeję:-([/QUOTE] Nie starzejesz, tylko kochasz te szkraby, które u Ciebie znajdują cieplutki kąt:loveu:. W każdym wieku reakcja w takiej sytuacji jest podobna, bo wrażliwość też podobna. Może jakiś fryzjer na poprawę humorku?:cool3:
  15. [quote name='mariamc']Ewa 36, twoim obowiązkiem było zabezpieczenie Tani do transportu a nie teraz się wymądrzać!!!!! Filip woził już psy do nas i od nas. Zawsze były przygotowane :legowisko, koce , w razie potrzeby zabawki a jeśli trzeba było to transporter. Przepraszam ,ale nie wytrzymałam......... I o to Ewie chodzi, cały świat będzie winny, tylko nie ona. A jak jeszcze kogoś na wątku wyprowadzi z równowagi, to ma ubaw. Nawet nie wie, że Tania ani o centymetr nie przesunęła się na kocyku w czasie podróży. Jak ją położyli, tak biedactwo leżało.A rano podobno biegała:diabloti:. Przeczytaj Danusiu to, ostatnia wizyta Ewy u Tani: [quote name='ewa36'] Ostatni raz była w Wielką Sobotę - pól dnia domywałam jej tyłek, bo dostała rozwolnienia i się ofajdała.
  16. [quote name='Isadora7'][B]Z ciągania za ten noooo.... za ucho[/B][/QUOTE] A ja pod wyrem leżę. Nie widać!!!:cool3: Rzuć choć jakiś ochłap na śniadanie:modla:. Ładna mi psiapsiółka z Ciebie:placz:;).
  17. [quote name='Isadora7']Spojrzałam i... chlipię, zawsze marzyło mi się, żeby oczy prześladowały tych którzy się przyczynili do cierpień. -( Nie masz co marzyć:shake:. Dopóki ich samych nie dotknie cierpienie, dopóki nie doświadczą na sobie czym to cierpienie może być, to nie licz, że do nich dotrze.
  18. Wchodzę ja sobie na ten wątek i co moje oczy widzą:cool3:? Sami znajomi a niektórzy, to nawet niezłe tekściki sobie klepią;). A takie spokojne, dobrze ułożone;) na wątku Patosika: [quote name='agata51']Gońka, coś ty, jakie nauki, jaki psycholog?! Ja po prostu za stara jestem na wojaczki. Włos siwy, z lekka przerzedzony, pewnie i mózg takiż, słuch i wzrok niewyraźne jakieś, a krzyż (znaczy to coś w kręgosłupie, co zginać się powinno, a nie chce) to zupełnie do wymiany. Gosieńko i wszystkie Światłoczułe - buziaki. A tak poważanie, to w końcu ten wątek znalazłam, bo Danusia zapomniała podesłać mi link. Z pewnego rozliczenia zostały pieniążki i Danusia prosiła o przekazanie części z nich na Światusia. Czy ktoś na pw może mi podać konto?
  19. [quote name='gonia66']To Wy tskie kolezanki jestescie i ze mna pod most nie chcecie???:o...i tak tam wszystkie wylądujemy wczesniej, czy później, wiec czym wczesniej, tym lepsiejsze miejsce;) A tak na serio...to teraz jest jakas masakra zebrac kase:(...[/QUOTE] Pod most to ja z Tobą nie bardzo mam ochotę, chyba, że się poprzytulamy:evil_lol:. Może jeszcze ktoś się przyłączy, w kupie raźniej;)
  20. [quote name='Isadora7']Irena widzisz? Specjalnie zacytowałam żeby nie dostało zaniku. Zobacz adopcja bez sprawdzenia i jeszcze przemoc stosowana.[/QUOTE] Widzę, widzę i oczom nie wierzę;).Za ucho go ciągnie, rozwala się w wyrze, mnie lewy półdupek już dawno spadł na podłogę. Sie wydało:evil_lol:. Zobaczymy jak po nocy się będzie tłumaczyć:cool3:.
  21. To jest bardzo daleko Iwonko w Twojej sytuacji:-(, ale nie ukrywam, że też bym się "cieszyła", gdybyś pojechała. Dla Tani, dla Twojego i dla naszego spokoju ducha. Mocno Cię przytulam Iwonko, to chyba tylko teraz mogę i poczekam na decyzję. Bezradność mnie dobija.
  22. [quote name='majqa']Bardzo przepraszam ale naprawdę nie jestem w stanie złożyć słownie żadnej stałej deklaracji (bez znaczenia, jaki to pies, jaki wątek). Taka deklaracja to zobowiązanie, a istnieje prawdopodobieństwo, że nie wywiązałabym się z niego.[/QUOTE] Podobnie jak ja. Zbyt dużo psów, potrzeb i jeszcze domowe chorują. Też bym się nie wywiązała a robić z siebie kretynkę i obiecywać? Chyba nie tędy droga i przepraszać nie ma za co, bo to nazywa się odpowiedzialność.
  23. [quote name='Isadora7'] [B]To ważne bo jak domek np ma skłonności do zaokrąglania?[/B] Ja myślę że trzeba pokusić sie o wizytę poadopcyjną[/QUOTE] Na to nie wpadłam:evil_lol:. Niecne wykorzystywanie+ tuczenie = PILNA POADOPCYJNA!!!:evil_lol:
  24. [quote name='majqa']Ależ w rzeczy samej, to mój Scoobanek!!! :multi: :multi: :multi:[/QUOTE] Twój Ci on? A czemu przy kompie pracuje?:cool3: Jasny gwint, dzieci wykorzystują i psy też:mad:;). Pewnie Ci pracę poprawia, wychodzi szydło z worka, jaka to kochająca pańcia:evil_lol:.
  25. Goniu, po naszej długiej rozmowie, odpowiedziach na moje pytania, rozpatrywania "za" i "przeciw" oraz przy pełnym zaufaniu do weta myślę, że powinniśmy brać eutanazję pod uwagę:-(:-(:-(. Ja nie pojmę, jak Ewa mogła nie widzieć cierpienia Tani. Jak można było doprowadzić psa do takiego stanu:placz::placz::placz:.
×
×
  • Create New...