Jump to content
Dogomania

irenaka

Members
  • Posts

    11328
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irenaka

  1. Dasza ma w takim razie z tej deklaracji 565,00- 160,00 czyli 405,00. Na pierwszy miesiąc już macie i trzeba uzbierać minimum 130,00 stałych deklaracji. Czy dobrze rozumiem? Nie ma tego rozliczenia na pierwszej stronie i stąd moja dociekliwość.
  2. Ja, jak pewnie inni chciałabym Iwonko, żeby Tania nie tylko była odpcholona, ale żeby do Ciebie jechała tak zadbana jak pojechała do Ewy. Nasza staruszka była pięknie ostrzyżona a teraz wygląda jak strach na wróble, już nie mówiąc o jej zdrowiu:-(.
  3. Mam nadzieję, że nie tylko rozsądku, ale też odpowiedzialności za słowa, zobowiązania i rzetelności w ich realizacji. Na histerię nie ma tu miejsca. Zawód prawnika, to zawód zaufania publicznego. Umawiałaś się z Iwoną na forum publicznym i jako osoba zaufana zobowiązywałaś się też wobec innych osób na tym wątku do opieki nad psem, który jak widać na zdjęciach jest skrajnie zaniedbany i wyniszczony. Moje słowo nie ma z tym nic wspólnego. Instytucja pomówienia jest mi doskonlne znana jak też próba straszenia mnie na tym wątku kłopotami. Choćby z tej właśnie przyczyny i z racji pojawienia się na wątku w czwartek zdjęć Tani, pozwoliłam sobie poprosić o pomoc prawną osobę tym razem zaufaną. Nawet się nie spodziewałam, co prawnik jest w stanie wyczytać z wątku. Co do imienia kierowcy nie muszę go ujawniać, Alfa jest gwarantem, że Tania jutro zostanie wydana a nie ten obcy człowiek. Nie ma to nic wspólnego z histerią, raczej z moją przezornością.
  4. Dziewczyny, mam gorącą prośbę. Wyjaśnijcie mi proszę jak jest rozliczona ta deklaracja. Po tym wpisie jest tyle zmian i niejasności, że się zgubiłam. Dasza ma podbramkową sytuację, czy nie? Z góry przepraszam, że zawracam głowę, ale martwię się:shake:.
  5. Tak Ewo, nie bez przyczyny używam liczby mnogiej, piszę nie tylko w swoim imieniu, dałam komuś słowo i go dotrzymam. Jako prawnik powinnaś też wiedzieć, że nawet umowa słowa, zwłaszcza jeżeli ma potwierdzenie na forum publicznym jest w sądzie brana pod uwagę. Zaniechanie, zaniedbanie i brak staranności w wykonywaniu opieki nad Tanią jest tak duże, że nawet emir arabski się dziwi, że ty jako prawnik się tego dopuściłaś i nie wiesz jakie mogą być konsekwencje. On czyta, ja wyciągam wnioski z tego co mówi. Próbujesz rzucić ochłapy Iwonie, sądząc, że 100,00 wystarczy na utrzymanie tego psa? Wynika z tego, że nie tylko psy traktujesz jak śmieci, próbujesz też tak traktować ludzi. Wiedząc, że Iwona ma 11 psów na utrzymaniu proponujesz kwotę, którą pewnie wydajesz na kawę i ciasteczko w dobrej knajpie. Pozbywasz się problemu i umywasz ręce, bo jesteś wielce obrażona. Te pieniądze nie są dla Iwony, tylko dla Tani, którą doprowadziłaś do takiego stanu, że łez mi brakuje. Ja już cię oceniałam, inni to zrobią jak przeczytają.
  6. Ja się odezwę na 100%.
  7. Moralność? A czy ty wiesz, co to jest? Choć z drugiej strony nie powinnam się dziwić, współpracuję z prawnikami od piętnastu lat. Ale nawet oni nie potrafią się tak zachować jak ty. To nie ja będą egzekwować, to dobry los sprawi, że zapłacisz za krzywdę tego psa i doprowadzenie go do takiego stanu. Zapewniam Cię, że los Ci odpłaci a ludzie odpowiednio ocenią, już ocenili. Jest to też wspaniała laurka dla kancelarii w której pracujesz, może nawet ktoś wpadnie na pomysł, aby zaprosić na watek tych którzy ją odwiedzają? A może portret Tani powiesić przy jej wejściu? Ludzie mają dość zaskakujące czasem pomysły, choć ja z racji odległości nie mam możliwości realizacji tak drastycznych pomysłów. Pięknie piszesz: A nie wydaje ci się, że ci się źle wydaje? Żadnych więcej dobrych uczynków Ewo, kończą się tragicznie dla psa. Tania wprost "kwitnie" pod twoim okiem i opieką. To nie mnie powinno zależeć na tym, żeby Tania szybko opuściła to SPA które jej zafundowałaś, tylko tobie. I nie będę uprzejma:evil_lol: i nie podam imienia tego człowieka. Jutro o 16 postaram się, żeby był po Tanię. Gdyby coś się zmieniło dam znać.
  8. Nie załatwiałaś, Tania to pies dogomaniacki i wszystkie sprawy związane z finansami tego skrzywdzonego psa, będą prowadzone na wątku. Mowy nie ma o zamiataniu sprawy pod dywan. Przyjmujemy do wiadomości fakt, że rozmawiałaś z Iwonką na ten temat, ale jest to tylko informacja. Koszty związane z jego diagnostyką i leczeniem powinnaś ponosić ty. Jesteś nie tylko moralnie odpowiedzialna za stan tego psa na dzień dzisiejszy.
  9. Musisz chyba jeszcze czcionkę powiększyć:evil_lol:. Wszystko co miałam do napisania w sprawie poniedziałkowego transportu już napisałam. Nie ma mowy też o pośrednictwie Alfy w sprawie transportu. Informacja ma być wpisana na wątek, nie będzie później żadnych niedomówień. Kawa na ławę Ewo. Dla przypomnienia:
  10. Masz rację Ewo, mam problem ze zrozumieniem twoich postów które pozwolę sobie zacytować:
  11. Moim zdaniem Bambino, niestety podatek płaci się bez względu na to, czy miasto coś robi dla psów czy nie.Krew się we mnie burzy, ale chyba tak jest. Natomiast za Grafia bym nie płaciła, pies nie jest Twój i przebywa czasowo i niech Cię cmokną;). Jesteś pewna, że wyrobisz na te kosteczki dla Grafia codziennie? Smok Ci przeje pół wypłaty:evil_lol:.
  12. [quote name='marysia55']Ze swoim psem już byłam na spacerku. Teraz zaglądam do Patoska. Irenko mam nadzieję, że u Marcysia ze zdrówkiem już lepiej.[/QUOTE] Spacerek? Warto było wejść na dogo Marysiu:loveu:, żeby to przeczytać. Oby tak dalej:multi:. Z Marcysiem lepiej, zaczyna skubaniec;) biegać, co przyprawia moje sąsiadki o palpitację serca, bo już radziły, żeby Niuńka uśpić. Chyba nie wierzą w to co widzą:evil_lol:.
  13. Coś mi się wydaje, że Ty już wysiadujesz też jakieś jajo;) i nie możesz się doczekać przyjazdu Tani:evil_lol:. Będzie dobrze, Tania będzie miała kochający dom, rece które ją pieszczą i poczucie bezpieczeństwa. To coś co nie jest do kupienia za żadną cenę. Miłość czyni cuda. Bardzo Ci dziękuję:loveu:.
  14. Mam taką grubą d..., że trudno dojrzeć, czy sie coś pod nią wysiedziało:evil_lol:. A za Grafia jestem Ci dozgonnie wdzięczna:loveu:, bo stresik był na maxa. Teraz tylko DS i śpię spokojnie.
  15. Ja myślę Cantadorra, że nie mamy co pytać Andy o zdanie. Zaraz napisze, że sobie poradzi:evil_lol:. A moim zdaniem trzeba już zbierać deklaracje, aby zabezpieczyć Tanię. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że Anda będzie kochać Tanię, da jej ciepło i miłość,ale bardzo bym nie chciała, żeby przy tym sprawy finansowe spowodowały, że Anda nie je, nie śpi, tylko się martwi, bo zabrała Tanię do siebie i nie może jej zapewnić odpowiedniej opieki. Jedną deklarację już mamy, Ewa 36 deklarowała ok.200,00 miesięcznie, zobaczymy jakie potrzeby będzie miała Tania i myślę, że trzeba ogłosić pospolite ruszenie ze zbiórką, Anda nie może zostać z kolejnym psem sama. Dziękuję:loveu:. To super wiadomość. Musimy poczekać na ustalenia Ewy, ale mam nadzieję, że drugi termin odbioru Tani już wypali;).
  16. Pamiętaj, że Ewa była na dogo osobą bardzo zaufaną. Dziewczyny jej zaufały a teraz wychodzi cały dramat Tani i brak jakichkolwiek uczuć wobec niej ze strony Ewy. Za to zaufanie zapłacił pies i mam nadzieję, że nie będzie następnych, bo Ewa nie boi się nawet czarnych kwiatków i dogomaników, a psa może zabrać spoza dogo np. z dowolnego schroniska. Ona nie widzi tej krzywdy którą wyrządziła i wręcz uważa siebie, za wybawicielkę Tani. Jeżeli nie masz czasu przeczytać całego wątku, to przeczytaj chociaż na stronie 29 streszczenie Majqi i będziesz wiedziała, że prawie rok dziewczyny prosiły o zdjęcia a później same deklarowały, że podjadą do Tani.Ten fakt o czymś świadczy, a na dodatek okazało się, że Pan Stasiu nie życzy sobie osób trzecich na swoim terenie. A starego psa się nie leczy, nie robi mu badań, bo po co?
  17. Przykro mi Ewo, nie mogę spełnić życzenia Pana Stasia. Z odległości Kraków - Szczecin trudna sprawdzić facetowi dowód osobisty. Mam nadzieję jednak, że AlfaLs będzie dysponować czasem i podjedzie z tym panem i skoro już raz została wpuszczona na teren prywatny, to teraz będzie osobą wiarygodną dla starego policjanta i więcej przeszkód już nie będziemy miały. Nasz Pan kierowca jest zawiadomiony, że Panu Stasiowi pasuje poniedziałek i dostosuje się do jakiejkolwiek godziny po południu. Mam nadzieję, że AlfaLs też będzie mogła w tej godzinie nam pomóc. Masz świętą rację, że szkoda zawracać głowę innym skoro to ja załatwiam transport, ale nie licz, że będę wydzwaniać do Pana Stasia, czy do ciebie, bo już wczoraj miałam świadomość jak takie rozmowy wyglądają. Dlatego oczekuję, że poniedziałkowy termin dograsz ty i zrobisz odpowiedni wpis na wątku. Resztą zajmę się ja. Proszę, żebyś te ustalenia zrobiła do jutra, nie chcę aby wszystko znowu była załatwione w ostatniej chwili.
  18. Nie chcę rozmawiać. Rozmawiaj Ty. Czekam na podanie godziny o której można odebrać psa. Nie musi być koniecznie w Dębogórze, może być dowolne miejsce. Kierowca podjedzie.
  19. Nie licz na to, dobra wola w tym przypadku, to utopia. Jak dzisiaj Tania nie wyjedzie od Pana Stasia, to będzie najlepszy dowód na to, jak Ewa widzi dobro tego psa.
  20. Dziękuję:loveu: Bez Ciebie i Danusi byłabym bez szans.
  21. Wszyscy też wiedzą, że masz klucze do posesji i nadal nie widzę problemu z wydaniem psa. Cały czas wmawiasz też ludziom na wątku, że Tania jest u Ciebie. Smarkolada:evil_lol:? Niezłe, ale niestety w twoim wykonaniu. Ciekawe? Stasiu nie odbiera telefonów, Ty umywasz ręce od wydania psa. Stasia nie ma do poniedziałku. Rozumiem , że psy żywią się same? Faktycznie, czasem potrzebna jest pewna zaradność życiowa, ale chyba nie w przypadku zależnych od człowieka zwierząt. Kłopoty? Kocham je, bez nich nie ma życia. Sprawa Tani i twojej opieki nad nią, jest warta wszelkich kłopotów:evil_lol:.
  22. Mała Czarna, ja też nie jestem dzieckiem. Mam 48 lat. Jak weszłam na wątek, to nazwałam Ewę swoim guru. Nigdy więcej wobec nikogo nie użyję tych słów. Nigdy!!!
  23. Dziękuję, bo to Ty:loveu: jesteś dzisiaj moim aniołkiem. Udało się, transport dzisiaj. Nawet nie śmiałam marzyć:-(
  24. Nie Ewo, Ty jesteś opiekunką tego psa i z Tobą będziemy się kontaktować. Mam nadzieję, że nie będziemy mieć żadnych problemów z odbiorem Tani.
×
×
  • Create New...