Jump to content
Dogomania

rudaa1

Members
  • Posts

    627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudaa1

  1. [quote name='ayshe']rudaa1-bierz psa i jedz do garncarza.[/quote] eheh odpukać tfutfu narazie wszystko jest na dobrej drodze, na leczenie na dzień dzisiejszy wydałam już w ciągu ok. 3 miesięcy 1700 zł :shake: Efekty poki co są czyli wszystko wskazuje na to, że diagnoza jest trafna. Jeszcze zobaczę po wizycie konrolnej jakie będą wyniki jeśli będzie źle chyba sobie odbędę poważną rozmowę z wetem i udam się do stolicy, na jednorazowa wizytę mogę sobie pozwolić, choć ciężko będzie zarówno z transportem jak i z urlopem, ale coś wykombinuję, jeśli miałyby wejść w grę wizyty kontrolne częste będzie ciężko:shake:
  2. Lucus wskakuj na górę i wystawiaj pysia niech się ktos na Ciebie skusi:)
  3. To jednak faktycznie, cos już wiemy, nie jest to napewno ta sama choroba:D co dwie głowy to nie jedna:) Jeśli nic nie bierzecie profilaktycznie to widocznie takiej potrzeby na szczescie niema, bo moj niestety nie ma tyle szczescie i bedzie faszerowany kroplami do końca życia-to juz wiemy napewno.
  4. Tylko my nie mamy stwierdzonego PPZR (tylko zdaniem dr Garncarza to jest to) tylko waskularyzacje rogówki. Efekty sa oczywiście, trudno, żeby ich nie było przy pełnej szufladzie leków:D ale nawraca się:( musimy to całkiem zaleczyc i potem przejść tylko na jeden rodzaj kropelek i tak zapobiegawczo podawać do momentu kiedy znowu sie nie nawróci...takie błędne koło. W poniedziałek mam zadzwonić i powiedziec jak sprawa wygląda i znając życie, bo widze, że całkiem mu nie zeszło, trzeba będzie jechac znowu do Wrocka na zastrzyki:/ Niewiem czy to się kiedykolwiek skończy...
  5. Ja juz własnie pisałam i dr postawil diagnozę PPZR, a Twój psiak mial inne objawy. Wiesz to tak tylko orientacyjnie mogł stwierdzić, to dopiero po badaniu pod mikroskopem można postawić ostateczna diagnozę. Dr Kiełbowicz u którego leczę Daga jest tez bardzo dobrym okulistą, więc cieszę się, że mam do niego nawet blisko, ale zastanowiła mnie ta szybka i pewna diagnoza dr Garncarza. Niewiem już sama, może niepotrzebnie robię szum:D
  6. Kuurcze ja w sumie zauważyłam, że z okiem jest coś nie tak w momencie kiedy chora juz miała znaczny postep:( może wcześniej tez mial białawy nalot??Niewiem nic nie wpadło mi w oko przynajmniej. Jakbys kiedys była Gosiu u dr Garncarza to spytaj go co by było gdybyś suni nie zaczęła za wczesu leczyc, jak wygladałby wizualny, dalszy postęp choroby.
  7. AAA to Ty Gosiu:DWitaj:D Fajnie, że sie odezwałas, wnioskuje, że Twoja Szira miała postawioną diagnozę przewlekłego powierzchwonego zapalenia rogówki?? U nas to wygląda niestety znacznie inaczej:( Dago nie ma na oku takiej jak piszesz mgiełki tylko czerwone mięsko mówiąc tak potocznie. Poprostu wyraźnie widać jak naczynia krwionośne narastaja na rogówkę. Taki białawy nalot pozostał mu po tym jak te naczynka się cofnęły, a teraz nalot zmienił sie na kolor czarny, także to jednak dwie odrębne choroby są, w każdym razie objawy inne. Ja mam niestety do dr Garncarza daleeeko, nie narażałabym psa na taką męcząca podróż, wystarczy, że do Wrocławia go ciągam w te i spowrotem co chwile, widac, że już ma dośc:Di jakos mu sie nie dziwie;)
  8. Dzis Dzień Zaduszny i my przyłaczamy sie do zapalenia świeczuszki dla Lazuni, biegaj sobie sunio po zielonych łąkach i czuwaj nad swoja Pańcia [*] [*] [*]
  9. Z całych sil trzymamy kciuki i łapy za Lucusia, oby mu sie poszczęściło:)
  10. Czy Gosia ma załozony wątek o przypadku jej psiaka tam na grupie onkowej??
  11. Czyli nikt nic nie wie o tych chorobach?? Może jednak wejdzie tu jakiś wecik i cos doradzi?:)
  12. rudaa1

    Ozzy - Pozegnanie

    Ozzy biedaczku [*] [*] dlaczego los był dla Ciebie tak okrutny...:(:(
  13. Lucusiu wskakuj na samą górę, ktoś Cie wkońcu zauważy i pokocha!
  14. Miejmy nadzieje, że u sunieczki wszystko dobrze stąd to milczenie i brak wypowiedzi:)
  15. AAAA no fakt, ale ja podziekuje takiego salomona nie chcę:D:D No będę musiała spróbować tak jak piszesz sajo, bo wysiedziec w tym smrodzie nie da rady, a zwłaszcza, ze już zimno jest i nie moge sobie siedziec w przeciągach:D
  16. hmmm..salomona?? Jam nie być wtajemniczona:evil_lol:
  17. Czy ktoś z Was zna, a może praktykuje jakas karmę z tych lepszych oczywiście, która nie śmierdzi na całe mieszkanie??? Mam Boscha i Dago go lubi jednak nie zjada wszystkiego naraz, lubi sobie dochodzić i chrupac po troszku w związku z czym w całym mieszkaniu śmierdzi ta karmą:|
  18. I słusznie :):):D
  19. Napewno będzie wszystko w porządku Onki to mądre psiska trzeba tylko nimi odpowiednio pokierowac:) Ja życzę Wam znacznych postepów i radości z siebie nawzajem:)
  20. KONI NAPISAŁA: "No niestety przykro to pisać ale zdarzają się tacy :mad: :mad: :mad: A wyglądał na porządnego - starszy zresztą facet ... Nie jestem zdeterminowana - napewno nie będę nic robić "na siłę" -ale to drugie ucho tak super stoi ;) A jak jeszcze czasem i to drugie się "namyśli" - no to wtedy to już wogóle nie ma o czym mówić ;) Jeszcze - tak na wszelki wypadek dostaje Caniviton - bo oprócz ucha - ma co nadganiać - myślę, że nie żywił się wcale lepiej niż sunia ayshe :angryy: :angryy: :angryy: , więc mu to zaszkodzić nie powinno ;)". No niestety sa ludzie i ludziska:mad: Wiem co czujesz i wiem, że się martwisz i tak pies miał szczęście, że do Ciebie trafił:D A Caniviton napewno nie zaszkodzi, a nawet jest wskazany może faktycznie akurat uszko stanie?? Trzeba mimo wszystko myśleć pozytywnie:)
  21. Hej Moniko:) Nie wydaje mi się żeby to pomogło, to nie jakies okresowe zmiękczenie chrząski, a poważne uszkodzenie, była opuchlizna i rana, tak wiele czynników uraziło ucho na dobre, które doprowadziły do takiego, a nie innego stanu rzeczy.:( Twój źabulec miał tylko chwiejne ucho, nie klapnięte, chrząska w okresie rekonwalescencji osłabiła się, nawet bez Twojej interwencji uszko zapewne by stanęło spowrotem Ty to mogłaś tylko przyspieszyć. Uraz źaby nie dotyczył bezpośrednio ucha, zmiękczenie chrząski było spowodowane urazem innej częsci ciała, a tu jest typowo zniszczone i uszkodzone ucho. Nie męczyłabym już psa i tak za dużo przeszedl:(
  22. Najważniejsze, że Bunia wydobrzała i znów może się cieszyć normalnym życiem:) Głaskanko dla sunieczki.
  23. Mój spaślaczek może jesc niemal wszystko i wszystkie rodzaje karm, po żadnej nie ma srakulca:d to taki wszystkożerny odkurzacz:P Dziś moge mu dac Royala, na drugi dzien Eukanubę, na trzeci Boscha, a na 4-ty ugotować wątróbki z ryżem i będzie wszystko ok:) oczywiście dieta Daga tak nie wygląda ma wór 15 kg Boscha i tylko to je, a pomiędzy posiłkami to co uda mu sie wysępić podczas konsumowania przeze mnie obiadu czy kolacji:Dprzy śniadaniu mam jedynie spokój, bo jadam je w pracy:D
  24. Ojjj koni jeśli uszko zostało w tak bestialski sposób uszkodzone to nie męcz juz psa, nic Ci to nie da niestety:( Onkom tez często po silnym zapaleniu ucha klapają uszyska i już się nie podnoszą. To co opisałes wpłynęło na to, że chrząstka z pewnością została na tyle uszkodzona, że już nie przytrzyma ucha. Przykro mi to pisac, ale musisz się zwyczajnie z tym pogodzić.
  25. [quote name='meg&pati']W ramach ubezpieczenia mieszkania ? Pierwsze słyszę. Co prawda nie mam powodu nie wierzyć, ale wiem co nie co o ubezpieczeniach i tego typu ryzyko musi być albo kosztowne albo tak obwarowane, że małe szanse na odszkodowanie.[/quote] Ja Ci meg tylko mówie o istnieniu takiej polisy sama mam wątpliwości co do odpowiedzialności ubezpieczyciela w razie "W" i pewnie znalazłby sie nie jeden kruczek prawny zwalniający ubezpieczyciela od pokrycia kosztów szkody.
×
×
  • Create New...