limonka80
Members-
Posts
4433 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
22
Everything posted by limonka80
-
ZAKOŃCZONY - ROZLICZAM Już otwarte, zapraszamy do 5.06. godz. 22:00
limonka80 replied to elik's topic in Zakończone
Dzień dobry Ja poproszę serduszko za 60 zł. -
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
limonka80 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
Zobaczymy co powie pani doktor i zastosujemy się do tego jakie badania uzna za potrzebne. Wydaje mi się, że Odiś ,,dzięki " opiece poprzedniej pani jest psem mocno zaniedbanym zdrowotnie. Sposób w jaki był odżywiany nie tylko nie był prawidłowy, ale spowodował niektóre jego dolegliwości. Na szczęście Odiś jest młodym psem, myślę, że część z nich da się wyleczyć, a część ureguluje się samoistnie pod dobrą opieką. Ty jesteś z Odim na co dzień, jestem pewna że gdyby wymagał pilnej pomocy zauważyłabyś od razu. Z tego co piszesz Odi jest wesołym, szczęśliwym psem, z pewnością trzeba go zbadać i w razie potrzeby wdrożyć leczenie, ale wydaje mi się już teraz jest w dużo lepszym stanie niż wtedy, gdy do Ciebie przyjechał. Tak jak napisałam - zobaczmy co podczas wizyty powie pani doktor i takie badania zrobimy. Dziękuję, że tak kochasz Odisia, i sprawiasz że jest taki szczęśliwy -
A ja myślę, że dobrze się stało - Gajka potrzebuje cierpliwych, zrównoważonych opiekunów, skoro pani tak się rozzłościła na awarię samochodu,to jak by zareagowała gdyby Gajka ją ugryzła ? To nie był dom dla Gajki, ona jest psem specyficznym, ale to nie jej wina. Lepiej poczekać, niż narażać ją na nieudaną adopcję.
-
Aż mnie w gardle ścisnęło ... bardzo Wam współczuję .... Łaciczka zawsze będzie z Wami. Psy które kochamy tak mocno, całym sercem, nigdy całkiem nie odchodzą. Czujemy rozpacz, tęsknimy, ich fizyczna nieobecność tak bardzo boli, ale one gdzieś tam są, czekają, razem z wszystkimi które odeszły, i wierzę że jest im dobrze. Tam Łaciczka znów jest szefem stada a jednocześnie opiekunem, tam jest zdrowa i sprawna - jest Łaciczką jaką pamiętasz z najlepszch lat ...
-
Bardzo się cieszyłam na myśl że Szymuś dziś opuści schron, ale rozumiem decyzję podjętą na miejscu w schronisku, tam wszystko widzi się z innej perspektywy, tam widać obok którego psa śmierć już stoi. Takie decycje o jak ta dziś, były już podejmowane i w ostatniej chwili ratowały życie psom które dziś już by nie żyły. Szymusiowi nie zostanie odebrana szansa, nie zostanie bez pomocy, przyjedzie następnym transportem. W tej sytuacji proponuję, by deklaracje które zostały już wpłacone na poczet maja, zaliczyć jako wpłaty za czerwiec. Szymciu, wytrzymaj jeszcze trochę ....