Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4433
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by limonka80

  1. Myślałam często o Kubusiu mając nadzieję że z jego łapkami wciąż dobrze a tu niestety... Ale z drugiej strony są też konkrety i niezłe rokowania, to dużo. Dołożę się do operacji Kubusia, choć niewiele, bo mój pies niestety też nagle poważnie się rozchorował. A jakiego typu fanty?
  2. Przelałam 50 zł na leczenie Krecika. Oby jak najszybciej chłopak wydobrzał, jest taki cudny....
  3. Jaką Amberek ma ładną sierść, w ogóle jest przepiękny, i to jego mądre spojrzenie.... Trzymam kciuki za Figara i Barsiczkę, moj psiak też się nagle rozchorował.
  4. To ja jestem mistrzem w myleniu kont :-) na Fado też wpłacałam nie to to co trzeba. Tak jak napisałam - ta pierwsza wpłata będzie dla Arusia i Sary a druga, dzisiejsza będzie dla Lemonka ( tylko znów wpłaciłam na to samo konto). Zmyliło mnie że grudniową deklarację dla niego też tam wpłacałam i dotarła, więc myślałam że jest o.k. Jeśli mam wpłacać na inne konto to poproszę o podanie i poprawię się od następnego miesiąca :-)
  5. Wpłaciłam 04.01. deklarację stałą dla Lemonka, ale zauważyłam że została zaksięgowana na koncie Arusia i Sary dla których w tym miesiącu nie wpłacałam. Niech u nich zostanie, a Lemonkowi wpłaciłam przed chwilą, powinna być jutro na koncie.
  6. Bardzo się cieszę, trzymałam kciuki :-) zmetabolizowała prochy i wróciła.
  7. Różnie, najdłużej 4 dni. Najgorszy pierwszy i drugi dzień, kompletny brak kontaktu. Leciał przez ręce, wzrok błędny - o ile w ogóle udało się utrzymać łepek na tyle długo w pionie żeby był kontakt wzrokowy. Trzeci dzień przebłyski, chwilowa, ogromna radość na nasz widok, a po chwili ... pustka w oczach. Tak było po każdej narkozie, nawet niewielkiej, np. przy czyszczeniu zębów. Ostatnie dwa poważne zabiegi przechodził już przy wziewnej, a też wybudzał się 2-3 krotnie dłużej niż powinien. A to tylko zwykła narkoza, tak że skoro Twoja sunia "wchłonęła" tyle leków, ma prawo być otumaniona, być bez kontaktu. Wierzę że kiedy organizm się oczyści, wróci "dawna" Masia.
  8. Łapki mu się rozjeżdzały, padał na pyszczek. Był bez kontaktu, zachowywał się jakby nie poznawał mnie, męża, ani naszego domu. Z windy próbował wyjść przez ścianę, stroną na której nie było drzwi, tak samo chciał wchodzić do domu - stał i czekał od strony której były zawiasy drzwiowe, a nie wejście. Potrafił godzinami leżeć i wpatrywać się w kaloryfer, lub w ścianę odwrócony tyłem do pokoju. Jak zombi, a nie nasz przytulak który wcześniej chodził za nami krok w krok, we wszystkim chciał uczestniczyć.... Widok rozdzierający serce, ale mijało. Mam nadzieję że u Masi będzie podobnie, bardzo Wam tego życzę.
  9. Bardzo mi przykro, niedobrze zaczął się ten rok.... Nie miałam takiej sytuacji, ale mój pies bardzo źle znosi narkozy i bywał otępiały nawet do 48 godzin, więc skoro Masia otrzymała tak dużo leków, można mieć nadzieję że kiedy organizm je zneutralizuje to będzie lepiej. Ja bym się tej nadziei kurczowo trzymała. Bardzo mocno trzymam kciuki.
  10. Zaglądam do Amelki z nadzieją i coraz bardziej się martwię że z nią źle skoro taka cisza....
  11. Rozumiem że większy kłopot z miejscem dla psiaka niż z pieniędzmi... gdyby jednak coś się znalazło to dam psiakowi 100 zł jednorazowo i 40 zł deklaracji stałej.
  12. Szkoda, najwyraźniej nie miał psiak szczęścia w życiu, a do najmłodszych już chyba też nie należy.... Bardzo go żal.
  13. Cieszę się, że choć w małym stopniu mogę przyczynić się do tego że Dunaj ma dobry DT, należy się chłopakowi :-)
  14. A można określić mniej wiecej jaki to koszt? Bardzo biedny ten psiak, mam wrażenie że ledwo trzyma się na łapach.
  15. Dzielna dziewczyna, całkiem dobrze wygląda dzień po operacji, nawet ma dziarską minę. Udko pozawijane jak mumia a z jaką gracją postawiła stopę , jak baletnica :-)) Zdrowia maleńka.
  16. I takimi wieściami się nie podzielić?! A ja się martwiłam co z sunią bo cisza na jej temat, a tu taki zwrot akcji :-) Bardzo, bardzo się cieszę. W takim razie "jej" pieniadze wpłacę dla Emi. Konto mam, pozdrawiam.
  17. Znajdzie, od teraz będzie już tylko dobrze - skoro przetrwał tyle dni "na gigancie"i wyszedł z tego bez szwanku, do tego trafił na dobrych ludzi to znaczy że wielki z niego farciarz i w końcu jego życie się odmieni. Tak się cieszę że się chłopak znalazł. Oczywiście trzymam kciuki za Figaro, też będzie dobrze :-)
  18. Bardzo się cieszę że dobrze poszło. Przestraszona trochę w tym koszyczku dziewczyna, za dużo wrażeń dla małego pieska :-) Czy Emi uzbierała na pokrycie kosztów operacji? Zarezerwowałam parę złotych dla suni ze stajni o której pisałyśmy, a której nie udało się pomoc, więc w razie czego mogę wesprzeć Emisię.
  19. Rasowy czy nie Baryton jest przepiękny, taki dostojny. I ma w spojrzeniu coś co często widać u psów ciężko doświadczonych przez los - mieszankę smutku, życiowej mądrości i nadziei. Dziękuję za uratowanie mu życia.
  20. Ma przesympatyczny wygląd, i to spojrzenie które mówi "tylko mnie kochaj". Przecudna suńka.
  21. Ależ ta mordka promienieje szczęściem, cudowny widok :-)
  22. Ależ ta mordka promienieje szczęściem, cudowny widok.
×
×
  • Create New...