Jump to content
Dogomania

Koperek

Members
  • Posts

    8448
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koperek

  1. Na kota nie powiedzial nic, czyli wszystko OK:lol: Pani ich wczoraj poznala i (tak jak mówilam) w porządku!
  2. Maleńka, grzeczniutka- wychowana w mieszkaniu, spokojniutka, PRZEŚLICZNIE umaszczona, bardzo krótkowlosa- nie leni się bardzo, życzliwa, nie narzucająca się, baaardzo lagodna! Toż to ideal psa! Czy nikt nie chce tak wspanialej suczynki???
  3. A o co chodzilo??? O to, że Maxiu na drugi dzień po przywiezieniu- rano, (jak pani chciala wyjechać autem) wyślizgnąl się jakoś przez bramę i... krótko mówiąc zwial:smhair2: Pani nawet byla w pewnej chwili tak blisko, że go zlapala "ręcznie" za futro, ale Maxiu pokazal jej piękne ząbki:diabloti: i uciekl jeszcze dalej- tym razem stracila go z oczu. Pani nie szukala go dalej, bo śpieszyla się na umówione spotkanie. Po jakiś 2 h przyjechala do domu. Chce wjechać na posesję, a tam... czyjś leb wystaje zza domu:megagrin: OCZYWIŚCIE MAXIA!:-D :-D Wiedzial, że coś przeskrobal, bo dopiero po jakimś czasie wyszedl caly się przywitać:eviltong: Oprócz tego, że zeżarl pani pól siedzenia w aucie, obsikal kilka razy ścianę i stól (już tego nie robi!- mądrala:cool3: )i zafundowal nerwowe bieganie po osiedlu, to pani jest nim ZACHWYCONA!:loveu: Jest grzeczny i jak to jego nowa pani mówi: "Ma serce na lapie". Co tu dużo mówić- CAŁY RUDZIELEC:lol: [B][U][SIZE=3]Dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc dla Maxiulka![/SIZE][/U][/B]
  4. Spokojnie! Już jestem- tzn, dopiero jestem, bo dopiero mam dostęp do netu:oops: Więc tak: Jak zadzwonilam do pani Maxia, to myślalam po pierwszym zdaniu, że serce mi stanie i za chwilę wypadnie na asfalt i tak się to wszystko skończy, ale... już po drugim zdaniu pani mnie troszkę uspokoila i powiedziala, że wszystko się dobrze skończylo:loveu:
  5. Jak nowa pani Maxia ochlonie, to zadzwonię do niej i zobaczymy...:cool3: :cool3: Oczywiście wszystko zrelacjonuję na forum!;)
  6. O jak dobrze, że już koniec tych wygibasów! (co do organizacji transportu oczywiście:eviltong: ) A napisz pidzej jeszcze coś o reakcji nowej pani Maxia...
  7. Jak ja jeździlam ze swoim pociągiem lub autobusem, to nikt nie śmial paszczy otworzyć:evil_lol: :evil_lol:
  8. Siedzę jak na szpilkach oczekując od [B]pidzej [/B]nowej wiadomości...:nerwy: Maxiu ty grzeczny chlopak jesteś! Mam nadzieję, że będziesz taki do końca...
  9. Trzymam kciuki bardzo mocno! Ale mimo wszystko zdjęcie mówi samo za siebie...:loveu:
  10. Również będę tylko tak: :modla: :modla: :modla: I trzyma :kciuki: za nową rodzinkę Pusi i za nią samą, żeby się dobrze sprawowala u swoich ukochanych pańciów:p Co to bylo za uczucie patrzeć na nią z za siatki i nie móc w stanie pomóc...:-( Ale puśćmy to w zapomnienie i cieszmy się, że to już tylko przeszlość!
  11. No nie! Taką szczęśliwą Diankę widzę pierwszy raz:loveu: Cudnie uśmiechnięta z tą pilką między lapkami:loveu: Taka z niej lobuziarka wychodzi:loveu: A te iskierki w oczkach..:lol: [B][SIZE=3]PIĘKNA![/SIZE][/B]
  12. [B]halszka288 [/B]jak cudnie jest czytać o takich rzeczach!:loveu: Normalnie kamień z serca:klacz: Ale znowu muszę poprosić o linki do zdjęć:oops: Jak zwykle wszystkie ciotki widzą szczęśliwą Diankę, tylko ja nie...:-(
  13. Śliczne zdjątka!:lol: [B]Kochany Regisek:loveu: [/B]Na ostatnim z. wygląda jak wieeelki psiak:p
  14. Kto wraca ze świąt do domu, np. do Poznania, Łodzi lub Warszawy??? No kto? Przyznawać się! Domek już czeka od tygodnia:placz: :placz: na Maxia! [B][SIZE=3]WROCLAW - POZNAŃ[/SIZE][/B] [B][SIZE=3] WROCLAW - ŁÓDŹ[/SIZE][/B] [B][SIZE=3] WROCLAW - WARSZAWA[/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [SIZE=1]Kto będzie jechal przez wyżej wymienione miasta?[/SIZE]
  15. Paola06 klękam przed Tobą, kochana dziewczyno i modlę się:modla: o więcej takich osób, jak Ty!:lilangel:aniolem jesteś!
  16. No to nie pozostaje mi nic innego niż :biggrina: :biggrina: :biggrina:
  17. Kochany uszatek!:loveu: W końcu w ciepelku!
  18. [U]Gratuluję tak cudownego Regiska Leh![/U] :lol: Tylko oprócz zaglaskiwania go postaraj się wlożyć w niego duuużo nauki! Pamiętaj, że to jest mix dobermann'a i warto teraz zainwestować w wychowanie i później mieć spokój, niż klopotać się w przyszlości z nieusluchanym pupilem:razz: Regisek to bardzo pojętny uczeń i z przystosowaniem do nowych warunków myślę, że nie będzie mial problemów;) Mam tylko jedną OGROMNĄ prośbę! Zapytaj proszę swojego weta jakie mu witaminki serwować+ wapń (koniecznie!), bo tak jak już wcześniej wspomnialam byl niedożywionym szczeniakiem, jak trafil do schronu i przydalaby mu się mala rekonwalescencja- bo rezultaty tego zaniedbania mogą się pojawić w przyszlości. P.S. Sorki za zbyt dlugi monolog:eviltong:
  19. No to jak przez te święta nic nie wskóram, to się będę musiala do Ciebie ladnie uśmięchnąć:cool3: :cool3:
  20. Niestety nie:shake: Jak się nikt nie znajdzie do "po świętach" to chyba sama będę musiala z nim jechać:shake: Ale jeszcze szukam, może się komuś coś skojarzy...
  21. No to ladnie!:mad: Ona jeszcze w schronie??:-o :-o Przecież mieli po nią przyjść ludzie: rodzinka z synkiem 6 letnim...! Nawet sama z nimi jakieś pól godziny w schronie rozmawialam:crazyeye: Po prostu fantastyczni są ci ludzie! Brak slów!!!:angryy: :angryy:
  22. Mazak (na pierwszym zdjęciu) i ten z rozerwanym uchem to dwa różne psy [B]Ulka18[/B]!;) Ten drugi trafil do schronu wlaśnie taki chudy (choć nie pogryziony:-( ). I tak troszkę przybral już na wadze. Mial straaasznie glupich ludzi za wlaścicieli! :angryy: Normalnie p. Irena przeżyla chwilę grozy, jak się po niego zglosili- lepiej nie mówić... W końcu mieli po niego przyjść i chyba dobrze, że nie przyszli. Czeka go napewno lepsza przyszlość niż u ich boku.
  23. :lol: dobra, już dobra jutro Ci napiszę!:eviltong:
  24. Witamy serdecznie nowego pańcia Regiska!:lol: Cudne zdjęcie:loveu: ...wlaśnie widać na nim jak mu bylo "dobrze" w schronie:-( Ale to już się skończylo! Teraz musi być lepiej, prawda Leh?:p A o co chodzi z tymi b. mocno odmoczonymi poduszkami?? Nie spotkalam się jeszcze z czymś takim, ale sądzę, że to od stania na mokrym betonie... [U]Acha! I bardzo proszę karmić go narazie z ręki (malymi porcjami). Ja tak w schronie (jak byl w izolatce) musialam robić, bo zjadlby pokarm razem z miską. A w jego stanie (niedożywienie) nie bylo wskazane "polykanie" jedzonka.[/U]
×
×
  • Create New...