Jump to content
Dogomania

Koperek

Members
  • Posts

    8448
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Koperek

  1. Jak się k***a sypie to wszystko na 1 raz!!! Dlaczego to życie jest takie KOSZMARNIE CH***WE?????!!!!!!
  2. We wtorek przed moim przyjazdem DZIADZIA opuścił izolatkę i swoje ciałko... Nie zdążyłam się z nim pożegnać... ['] oj Dziadku...
  3. Diuna- dziękuję, że jesteś właśnie teraz!
  4. :( :( :( :( Boże, dlaczego Ty mi to robisz?!!!!!!!!!!! Dziadzia- jutro się widzimy- W KOŃCU!
  5. Ciotki moje kochane! Jakież ja mam wejścia w schronie? Na pewno nie takie, jak to sobie wyobrażacie- przecież w nocy nie wpuszczali wolontariuszy i zapewne tak zostało. A stróż? No cóż- pracę ma upilnować całego tego dobytku, więc i to robi- raczej to nie jest człowiek z "powołaniem o pilnowanie dobro piesków"... Druga rzecz: NIE RZUCIŁAM DZIADZIA W PIERUNY!!!!!!!!!!! Nie po to go ratowałam, żeby teraz zostawić na pastwę losu!!!!!! Wracam do domu tylko po to, aby przespać się 6h, psy mnie widzą 2 razy na 24 h i wtedy też mają spacer i jedzonko, więc ogólnie nie jest wesoło. Po trzecie: co w ogłoszeniach o Dziadku można napisać??? Że załatwia się do klatki, jak nie ma nikogo w domu (albo w pokoju), jest na lekach, ma problem z błędnikiem i przyswajaniem pokarmu, kręci się w kółko cały czas, oprócz spacerów- wtedy tylko jak coś mu stanie na drodze, a więcej razy jak się czymś zdenerwuje, upadnie, albo jest ciemno i w obcym miejscu, ALE OGÓLNIE TO BARDZO FAJNY PIES?! Tak miałoby brzmieć ogłoszenie Basiu? Bo szczerze mówiąc średnio to sobie wyobrażam- nawet z opisaniem mam problem...
  6. ups! no należy się- zgadzam się w tym jednym... Będę jakoś piątek, sobota, niedziela- coś z tych dni- napiszę eska, albo tutaj to się zgadamy. Dzięki piękne!
  7. Dziękuję Basiu i diuna-wro za spacerki, opiekę i latanie do weta, a Korenia za fotki!!! Tak się jednak dziwnie składa, że nieszczęścia dreptają stadami i u mnie jakoś tak w tej chwili się stało... Gwoli ścisłości jednej z kilku takich spraw- jutro zawożę mamę do szpitala i na ten czas przeprowadzam się do Wrocka, co samo w sobie uniemożliwia mi zabranie Dziadzia z powrotem do siebie. Przykro mi- coś jest jednak ważniejsze, a jak czytam Wasze relacje, Dziadzia powstał, jak Sfinks, więc chyba jakoś tam sobie daje radę... Jutro zadzwonię do schronu z prośbą o dalszą miejscówkę. Postaram się w piątek lub sobotę odwiedzić Tego, przez którego spać po nocach nie mogę. Trzymaj się Dziadzia! p.s. Jeśli któraś ciotka ma jeszcze odrobinkę dobrej woli- proszę w imieniu Dziadzia o krótki chociaż spacerek, bo raczej nie radzi sobie z wychodzeniem przez tą plastikową klapkę w klatce, więc i świata nie może zobaczyć.
  8. Zapomniałabym! U mnie dostawał jedzonko 3 razy dziennie. Zostawiłam cały wór dla Dziadzia u Patryka- specjalne suche dla niego i pucha. Gdybyś mogła diuna, albo inne cioteczki zawsze porcję mu z tego worka sypnąć- niedużo, ale taką 1,5 garści. Dziękuję z góry! :)
  9. hehehe Dziadzia z moimi burkami godzinny spacer po polach codziennie rano zaliczał :) Potem spał do wieczora prawie, ale dziarsko szedł, a czasem to i nawet podbiegł, jak widział wygłupy B&B . p.s. Teraz to Dziadzia jest prawie gruby w porównaniu do stanu znalezienia :)
  10. diuna- super!!! :) A jakbyś wzięła smyczkę i troszkę z nim pochodziła to ucałowałabym Cię po powrocie! Jak idzie prowadzony na lince to prosto drepcze sobie- nie ma z tym problemu. Do ok. 30 minut robi siku (można Mu powiedzieć: Dziadzia zrób siku i robi :)) a kupa to jak mu się zechce hehe ZERO zupełne agresji, natomiast trzeba uważać na niego, bo jak się przewróci to się bardzo przejmuje tym- wrażliwość psychiczna straszna! i tak jak pisałam wyżej- zaczyna się stresować, kręci się coraz bardziej i trzeba go złapać i uspokoić bo aż się malutki trzęsie z nerwów... W dzień jeszcze widzi, a w nocy niestety mniej. Jak nagle stanie przed nim lub koło niego jakaś przeszkoda to na bank rypnie dynką. No taki to NIEBORACZEK...
  11. [quote name='Cleo2008']Z tym kreceniem sie w kolko to moze byc brak jakiegos pierwiastka, jednym slowem niedozywienie Właśnie się zastanawiam i jednocześnie martwię, czy w ogóle to DZIADZIOWI kiedyś przejdzie- bo jak się czegoś wystraszy np, szczekania psów, czy przewróci na śliskim/mokrym to zaczyna kręcić się jeszcze szybciej (na tyle, na ile może oczywiście, bo jest słabiutki) i mniejsze kółka zatacza. ...a ja juz ledwo daję radę, bo zdarza Mu się obić łepetynkę i krwawić z tego strupka, co widać na fotkach nad prawym oczkiem. Basiu- DZIĘKUJĘ CI BARDZO BARDZO BARDZO!!! MAM PROŚBĘ! Czy któraś cioteczka- a może na wymianę zaglądnęłyby do Dziadzia od jutra do środy włącznie???
  12. Co to znaczy "coś się dowiedzieć"??? Wszystkie fajniaste, nieagresywne, dla miłośników rasy- co potrzebujesz Monika???
  13. OK. Dzięki diuna- mówi się trudno. Staram się załatwić po jak najmniejszych kosztach, ale zobaczymy w praniu co wyjdzie... Basiu- jutro ok. godz. 10 mogłabyś być w schronie z aparatem??? I to tak na styk będzie, bo o 12 muszę być na pogrzebie... Daj znać proszę dzisiaj!
  14. SUPER! Dziękuję Ci bardzo! ...choć tak naprawdę powinnam dzisiaj dać już znać Magdzie, czy ma trzymać dla mnie miejsce... No nic- może poczeka do jutra...
  15. Widzę las rąk z tym fotkowaniem hahaha To się [B][COLOR=red]HERCIA[/COLOR][/B] doczekasz...
  16. Jak w tytule ;) "trafiło się ślepej kurze..." hehe :) Niech MU się szczęści!!! Powodzenia Brutusku :)
  17. [quote name='bros'] i chciałabym zobaczyć Ciebie w jednym kawałku ;) po powrocie[/QUOTE] Może uda mi się taka kosmiczna rzecz- kto wie... :D p.s. Szkolonko zostało przesunięte i odbędzie się dopiero w pierwszy weekend listopada, także będziemy mieli czas jeszcze się poznać bardziej i podszkolić w posłuszeństwie może ;)
  18. Mój "tymczas"... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191787-I-to-się-nazywa-quot-niedzielne-szczęście-quot-...-Poraniony-i-zaropiały-szkielecik-WROCŁAW[/URL]
  19. p.s. W piątek wyjeżdżam na 5 dni, a tym samym jestem zmuszona dać Dziadzia do hotelu, bo zabieram swoje, a trzeciego nie dam rady. Ma ktoś sprawdzony hotel dla takich wymagających psów?
  20. diuna- dziękuję pięknie!!! dopiero teraz doczytałam, że proponowałaś jakieś środki na trawienie ;) Ale chyba nie potrzeba takich "cudów", bo Dziadzia wyniki krwi ma dobre- nawet bardzo dobre- powiedziałabym, że zdrowy jak koń, gdyby nie waga... Po 1,5 tygodnia u mnie Dziadzia waży 14,45 na czczo (ważony przed badaniami). Bierze tabletki na zapalenie błędnika i coś tam jeszcze- 2x dziennie. Problemu z jedzeniem żadnego- kupsztole wali jak konisko :) i to jeszcze na taras, zamiast na trawę. Dostaje jeść 3 razy dziennie po misce- różne rzeczy- zależnie co akurat mam w lodówce. Sika do klatki- najfajniejsza przecież zabawa zlać się na własne posłanie i przespać się później na tym hahaha :D bros- dziękuję za cierpliwość do fotek hehe :) No nie mam czasu podjechać nawet- wiem- masakra jednym słowem! PROŚBA WIELKA! W czwartek będę w schronie na kontroli- MÓGŁBY KTOKOLWIEK PODJECHAĆ FOTENCJE STRZELIĆ???
  21. Ok, super!!!- postaram się jak najszybciej objechać, bo mam na 11 do pracy, więc muszę się sprężyć z tym wszystkim :roll: Dam znać na kom :)
  22. O DZIĘKUJĘ CIOTECZKO! :) bardzo, bardzo, bardzo!!!! Będę jutro z samego rańca w schronie- czyli od 8. To nie wiem, czy podjechać po Ciebie może, czy spotkamy się na miejscu??? A w opisie jest, jaki wielki ;) Średni, a że teraz oświęcim to prawie jak mały... Zmniejszyłam jak się tylko dało szelki Buńcia do uciągu (są miękkie, z poduszeczkami) i założyłam bidusiowi, bo jakoś musimy schodzić na ogród. Więc ja idę po schodach, a DZIUBKOWI robię samolocik hehe i na chwilę się pituś usztywnia i czeka, aż go postawię na trawkę. Zrobił siku dużo na rozstawionych tylnych nóżkach, w przykucku. Obija się o murki, nie ma sily wejść na wzniesienie 40 cm... Teraz śpi w klatce po drugiej porcji jedzonka i krótkim spacerku. Reaguje, jak go wołam w swoją stronę, ale nadal kręci się w kółko, jak wpadnie w marazm.
  23. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191787-I-to-się-nazywa-quot-niedzielne-szczęście-quot-...-Poraniony-i-zaropiały-szkielecik-WROCŁAW[/URL]
×
×
  • Create New...