Jump to content
Dogomania

Pestka111

Members
  • Posts

    339
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pestka111

  1. Boże drogi, mnie nie było tylko kilka dni a tu taka wiadomość! :multi: :loveu:
  2. Przykro mi, że z braku czasu mogę tylko kciuki trzymać... :kciuki:
  3. [quote name='Dorot']Witam, to ja, Miłosz a obecnie pod nowym nikiem "Dorot". Piszę po roku, i poza moim nikiem nic sie nie zmieniło. Figo dalej kradnie tak jak kradł. Postep jest tylko taki, że nauczył się oddawa fanta za coś innego. Poza tym Figo zrobił trochę postępów: ładnie chodzi przy nodze, siada, zostaje, aportuje (czasami). Problemem nadal jest to, że kradnie i nie można mu dawa czegoś bardzo dla niego atrakcyjnego (np koś) bo wtedy bardzo tego pilnuje i staje się pobudzony, czasem rzuca się dla postraszenia i jest mu zaraz bardzo głupio że to robi. Efekt jest taki, że nie dostaje smacznych kości. Figo to wulkan nie do okiełznania. Ciągle w ruchu i poszukiwaniu nowych wrażeń. Idealnym psem jest tylko podczas wakacji i wyjazdów łikendowych, gdy ma przestrzeń i wolnoś. Tam nawet nie kradnie, nie pilnuje kości. Figo to ciągłe wyzwanie dla całej rodziny, był na różnych szkoleniach, agility, behawiorysta... ale bardzo go kochamy, może poza moim mężem, który ciągle złości się na niego, ale najdziwniejsze jest to, że Figo najbardziej go słucha. [B]Miłosz - Dorot[/B][/quote] Zupełnie jak moja psina... Jak coś ukradnie, to tylko siłą jej można zabrać, nawet podsuwnie kiełbasy pod nos nie pomaga :-?b echh...
  4. A może dać jej ogłoszenie w Moim Psie?
  5. Pestka pieprzu nie je, myślę, że sam zapach ją odstrasza... Ma swoje zabawki, patyków wolałabym uniknąć, nawet nie wiem, które jej nie zaszkodzą, a ona jest taka że zżera to, co gryzie. Niestety nie rozróżnia tego, co do niej nie należy, wie dokładnie gdzie są chowane skarpetki, kradnie. Czasem bezczelnie przyjdzie pokazać swoją zdobycz i tylko czeka, aż się bedzie próbowało jej ją zabrać, a jak nie zareaguję to bestia cierpliwie będzie czekać na rozwój sytuacji, ew. zacznie konsumpcję :-? Miała kiedyś starego buta i jego tylko gryzła, naszych nie rusza. Nie wiem, kupię jej chyba wielką kość dzisiaj.
  6. Myślałam, żeby gdzieś jeszcze info o Jetce zamieścić, ale widziałam, że praktycznie wszędzie, gdzie sie dało Jetka się pojawiła. Na nią chyba ktoś urok jakiś rzucił.
  7. W moczu wykryto bakterie e.coli. Wet na urlopie był niestety i dopiero dzisiaj lub jutro się do niego wybieramy. Zobaczymy, jak to będzie.
  8. Sypiąc pieprz na meble też nie robiłam tego z myślą, że będę ją karać. Klatka kojarzy mi się z ograniczeniem swobody i z czymś niezbyt przyjemnym, poza tym ona lubi biegać, galopuje dosłownie z jednego pokoju do drugiego... Moja sąsiadka mówi, że Pestka zachowuje sie tak, jakby jej wcale nie było... Coś mi jeszcze przyszło do głowy, ona od jakiegoś już czasu drapie sobie dosc mocno pyszczek i próbuje też sięgac łapką do dziąseł, wczoraj zauważyłam, że są one u nasady zębów dość mocno zaczerwienione, może to jest przyczyną jej zachcianek? Swędzi ją, więc gryzie by złagodzić? :-?
  9. Tydzień temu zaczęło się gryzienie, najpierw były ściany, przedwczoraj skonsumowała kawałek szafy, a wczoraj obgryzła dookoła komodę :-? Ma 7 miesięcy i nigdy czegoś takiego nie robiła wcześniej. Dzisiaj rano zastosowałam metodę mojej mamy. Posypałam wystające części moich mebli pieprzem. Mam nadzieję, że podziała. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym ja zamknąc w klatce, albo na cały dzień założyć kaganiec.
  10. Maju nie martw się. nie ma sytuacji bez wyjścia. Jeżeli da się wyciągnąć malca ze schroniska w Krk, to napewno znajdzie sie transport do Mysłowic, toż to nie koniec świata jest. Nie obiecuję, bo z czasem u mnie kiepsko, ale jezeli mi sie uda, to podjadę do schronu w tym tygodniu i zobaczę jak on sie miewa. Jutro i pojutrze nie mogę.
  11. Nie mam samochodu, nigdy nie byłam w schronisku w Krakowie im uszę wziąć urlop, maja może jutro wieczorem zabrać Atosa. Jeżeli ktoś mógłbby jutro go ze schronu zabrać to byłoby super, jezeli się nikt nie znajdzie, to pojadę. Powiedzcie tylko mi jewszcze ile kasy naszykować.
  12. Chyba najwcześniej mogłabym pojechać dopiero w sobotę. Zobaczę, co się da zrobić.
  13. Dzień dobry, Polciu Z braku czasu mogłam tylko raz na jakis zaglądać i sprawdzać co sie dzieje i dopiero teraz moge napisać, że ogromnie sie cieszę z domku :multi: Polcia jest jeszcze na kilku portalach, nie dam rady ściągnąć ogłoszeń jednocześnie, więc może ktoś jeszcze w jej sprawie sie odezwać. Z Allegro już zniknęła. Jakby trzeba była jakaś psinkę gdzieś ogłosić, to dajcie znać :)
  14. Cześć Polciu... nikt dzisiaj do Ciebie nie zaglądał?
  15. Ja sie pytalam na gg, czy wystawic ja na allegro jeszcze raz?
  16. Na allegro znowu jest obserwowana...
  17. I ja...[COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=White][COLOR=black] Polciu jesteś wspaniała :) [/COLOR] [/COLOR]
  18. Obgadajcie sobie wszystko na spokojnie, Ambra mówiła o jeszcze jakimś transporcie, z Sosnowca... Polciu, dobrej nocy.
  19. Z zobowiązań na dzień dzisiejszy wynika, że dopiero po nowym roku będe mogła cos wpłacić. Może jakąś aukcję zrobić? Czy, jeżeli chodzi o adopcję, myślałyście, by dać ogłoszenia gdzieś poza naszym krajem, np. w Niemczech? Zdaję sobie sprawę z tego, ze to trudna decyzja, bo możliwość kontroli (gdyby adopcja taka doszła do skutku), jest wtedy niewielka, chociaz nie niemożliwa. Pomyślcie i napiszcie. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że będzie cholernie ciężko znaleźć jej dom w Polsce, tym bardziej, że wymaga kosztownego leczenia :( Boże, jak można tak postępować ze stworzeniami? Złe słowa cisnął mi się na usta pod adresem tego pseudohodowcy :angryy:
  20. Transport będzie albo we wtorek, albo w środę. Doddy mówiła, że jeżeli chodzi o przetrzymanie psiaka do czasu zabrania jej do Warszawy, to prawdopodobnie dziewczyna, do której wiozą pieska mogłaby Polę przetrzymać. Sęk w tym, że ktoś w Warszawie musiałby odrazu ją zabrać, bo nie maja czasu czekać.
  21. Napisałam na gg do Ambry Nie odpisała, chyba jej ie ma.
  22. na miau nikt nie jeździ na tej trasie (z Krakowa też nie)
×
×
  • Create New...