Jump to content
Dogomania

Czaka

Members
  • Posts

    2833
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czaka

  1. [quote name='Gosiapk']Z raportu z placu boju wynika, że moja łaciata Adelcia dobrze sobie radzi. No to mogę iść spać z błogą myślą, że dziewczyna sobie w życiu poradzi :mad:[/quote] [FONT=Arial][SIZE=4]Musimy jej znaleźć dobry domek, a potem niech sobie radzi. Dziewczyna silna jest, bo wczoraj np. jako pierwsza spała z głową na krawędzi koszyka, myślę że jeszcze tydzień i towarzystwo zacznie się rozłazić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Supergoga Tsuki miewa się wyśmienicie , jest np. dużo większy od swojego brata Brutusa. Wczoraj zagrodziłam mu ręką drogę do Zadry, (bo akurat podłączona była Maksi z Brutusem) a ten skubaniec przeszedł przez moją rękę i prosto w cycorki.[/SIZE][/FONT]
  2. Ładne rzeczy wszyscy mają nowe banerki , tylko nie my! :oops:
  3. [FONT=Arial][SIZE=4]Dopiero dotarłam do domu , więc szybciutko piszę co u zdrusiowej rodzinki. Przede wszystkim mamuśka miewa się znacznie lepiej, atak już się nie powtórzył. Cały czas dajemy jej różne preparaty w proszku, a witaminki w tabletkach rozgryza sama. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Maleństwa mają się coraz lepiej, wyglądają pociesznie, bo dzisiaj „odkleiły” im się uszka od główek i wyglądają jak takie małe plastusie. Łaciate dziewczęta są już na tyle silne, że w czasie pełzania prostują pierwsze łapki, próbując się na nich podnosić. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Maleńka Maksi bardzo mnie mile dzisiaj zaskoczyła, bo sama rozpychała się za cysiem i wcale nie dawała się wygryźć grubasom. Wydaje mi się, że zaczyna odbijać od dna, ale nie chcę zapeszać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4] Zadziorka ma teraz wilczy apetyt , dosłownie co chwilę goni do kuchni i ustawia się pod lodówką. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Lagunko bardzo dziękuję za banerek , jeśli chodzi o szczegóły o Maksi, prawdę mówiąc, to ja niewiele mogę Ci powiedzieć. Suńka jest bardzo drobniutkiej budowy, ma brązowe futerko, podpalane łapeczki , a na ich końcach bialutkie dodatki. Mam nadzieję, że trafi na porządnych właścicieli. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Praktycznie przez cały tydzień, co chwilę ktoś do niej biega i przystawia ją do cycha. Szanowna Mamuśka zaczyna robić sobie wycieczki, owszem biega do maluchów , ale widać, że bardzo chętnie spędza czas z nami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Jednym słowem cyrk na kółkach, a będzie lepiej jak to całe towarzystwo zacznie chodzić. [/SIZE][/FONT]
  4. Agusiu , to ja myślałam, że Ty powiesz : "nie oddawajcie jej ona jest tylko moja", a Ty jeszcze wyprawkę dla niej szykujesz. :evil_lol:
  5. Agusiu jest chętny na Twoją Negrę! :cool3:
  6. [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Dzisiaj w pracy czekała na mnie miła wiadomość, teściowie mojej koleżanki chcą zabrać Brutusa. Mają swój domek z ogródkiem. To bardzo dobrzy ludzie i kochają zwierzaki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Magda jeżeli chcesz go zostawić dla siebie , to masz oczywiście pierwszeństwo.[/SIZE] ;) [/FONT]
  7. [FONT=Arial][SIZE=4]Drogie Matki Chrzestne dajcie spokój z tym kontem, w tej chwili naprawdę nie ma takiej potrzeby. Psiaki czują się bardzo dobrze, nawet wisząca ciągle na cychu malutka Maksi, ma już mniej wyczuwalne żeberka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Wracając dzisiaj do domu podjechałam do lecznicy i kupiłam wszystko co potrzeba dla Zadry. Zadziorka przywitała mnie radośnie, a jakieś dwie godziny później dostała kolejnego ataku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]To my od razu w samochód i do weta. Szkoda mi jej było strasznie , bo dostała tych paskudnych drgawek. Wet dał jej trzy zastrzyki , w tym jeden domięśniowy (był tak bolesny, że Zadziorka z bólu gryzła smycz – serce mi pękało) i podobno ma być dobrze. Dopiero od jutro rano mam jej podać, to co dzisiaj kupiłam. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Zrobiłam fotki maluchom ale nie mam siły ich wkleić. Idę spać. Pa, pa! [/SIZE][/FONT]
  8. Kurcze a maje psy to nic nie chcą czytać. :placz:
  9. Dzwoniłam do domu! Szczeniory nakarmione ( ze szczególnym uwzględnieniem Maksi), a mamuśka wyszła sobie na dwór. :lol:
  10. Adelka to jest kawałek rozrabiaki, bardzo szybko pełza i rozpycha się na całego :diabloti:
  11. Dzisiaj to ja już jestem douczona o tężyczce! Po pracy kupimy wszystko co potrzeba .
  12. A nasza opieka to się już nie liczy?! :mad:
  13. Byłam u Frytki, jest cudna! Marta Twoje zdjęcia też są super. :p
  14. [SIZE=3]Sam wygląda na bardzo zrezygnowanego, a takie psy kochają najmocniej![/SIZE] :-(
  15. [FONT=Times New Roman][SIZE=4]Jest dobrze. Przepraszam, że Was wystraszyłam ale byłam w totalnym szoku. To była tężyczka poporodowa . Wyglądało to okropnie, Zadra miała gorączkę, dreszcze ale jednocześnie okropnie dyszała, wystawiając bordowy języczek. Tylne łapki jej sparaliżowało i nie mogła chodzić. Wstyd się przyznać ale nie mieliśmy zielonego pojęcia co robić, psiaki piszczały a Zadziorka leżała przy koszyczku z zamkniętymi oczkami. Okazało się , że trzeba było podać tylko wapno. W domu mieliśmy tylko wapno w tabletkach, a takie długo się wchłania więc Romek pojechał do dyżurującej apteki. Pani farmaceutka nie miała na stanie wapna w zastrzykach, ale jak jej Romek naświetlił temat , to była tak miła, że sprzedała nam trzy ostatnie ampułki wapna z apteczki. Zadziorka była niespokojna gdzieś tak do piątej, o siódmej zjadła śniadanko i pobiegła na spacerek. Później znowu zaaplikowaliśmy jej porcyjkę wapienka i jak na razie wszystko jest dobrze. Mam nadzieję, że to już koniec tego rodzaju atrakcji. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=4] [/SIZE][/FONT]
  16. Zadra dostała właśnie 40 stopni gorączki, ma dreszcze i niedowład tylnych łapek. Do jutra.
  17. [FONT=Arial][SIZE=4]Na psich ciążach niestety się nie znam, opieram się tylko na zdaniu weta, który prowadzi ją od samego początku. Nie będę się tłumaczyć, bo nie mam z czego, że u nas nie zaszła tego jestem pewna w 100% . Poza tym ta nasza polemika nic pozytywnego nie wnosi, oprócz zbędnego kwasu. Teraz liczą się tylko maleństwa i zapewnienie im przyszłości. [/SIZE][/FONT]
  18. [quote name='meribel'][SIZE=3]26.02 napisałeś "Łysolinka jest u nas zaledwie kilka dni". Czyli jej ciąża trwała 76 dni plus kilka dni a to dużo więcej niż 78 dni. Jest jak widać wiatropylność. [/SIZE][/quote] [FONT=Arial][SIZE=4] Bardzo zastanawiająca jest ta Twoja obrona naszego schronu, ale domyślam się o co chodzi. Jaki to zbieg okoliczności , że Twój pierwszy i drugi post akurat trafił na naszą Zadrę. [/SIZE][/FONT]
  19. [quote name='meribel'][SIZE=3]Witam wszystkich pozytywnie zakręconych Dogomaniaków. Pozdrowienia dla Zadrusi i jej maleństw a szczególnie dla Maksi. Co do ciąży to myślę, że Zadra "złapała" ją jednak w domu tymczasowym, ponieważ ciąża u suczynek nie trwa tak długo ( pierwszy wątek z domu tymczasoweg był 26.02 a dzieciątka urodziły 13.05. a to jest 76 dni). Trzymam kciuki za najlepsze domki jakie są na świecie dla całej ósemki. Sama też popytam. [/SIZE][/quote] [FONT=Arial][SIZE=4]Nie wiem kim jesteś i jaką profesją się trudnisz, ale z tego co dowiedzieliśmy się od bardzo doświadczonego weta, to ciąża może trwać nawet do 78 dni. [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=4]Poza tym jakoś [COLOR=red]nie wierzę w wiatropylność[/COLOR], a innej możliwości nie miała, bo przez miesiąc była bardzo dobrze izolowana. Do tego stopnia, że sami baliśmy się jej dotykać bez rękawic, bo miała nużeńce, świerzbowce i tasiemce. Z tego co wiem, to nie jest pierwszy przypadek (nasz drugi) ciąży suki zabranej ze schroniska. Sami mamy trzy swoje suki, wszystkie są po sterylkach, gdybyśmy przypuszczali, że Zadra może być w ciąży, to już dawno by była po zabiegu aborcyjnym. [/SIZE][/FONT]
  20. [quote name='supergoga']Wiesz, jak dziadek się mocno zestarzeje i też nie bęzie trzymał moczu jest szansa że nauczony wnuczek załatwi go siekierą. Cholera - kodeks Hammurabiego: oko za oko ząb za ząb.[/quote] Ja też uważam, że takie rzeczy zawsze wracają! :angryy:
  21. [quote name='supergoga']:placz: a gdzie Tsuki jest. Opal sie zapłacze że bieżących fotek brak.[/quote] A to jest TSUKI we własnej osobie. [IMG]http://img456.imageshack.us/img456/4674/img2660kj9.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Gosiapk']Nie, chyba pierwsza od prawej. :roll:[/quote] Druga z prawej, bo pod pyszczkiem Zadry też leży maleństwo. Zobacz jaką ma kropkę na pupci.
  23. [FONT=Arial][SIZE=3][SIZE=4]Supergoga daj spokój! Ja rozumiem ,że Opal, ale wczoraj Romek chciał zabrać się do strzykawkowego karmienia. Z tego co rozmawiałam z wetem, to jedyn szansa dla małej , to jest właśnie to co robimy. Po pierwsze podczas karmienia strzykawką mała może się zachłysnąć, a po drugie po zwykłym mleku może dostać rozwolnienia. W jednym i drugim przypadku psina zostaje bez szansy. Z tego co mówił wet Maksi nie wygląda najgorzej, ale musimy ją przez cały czas pilnować. Najważniejsze, że jest żywotna i ma apetyt. Jak ma cycha w pyszczku to ładnie zajada i zaraz widać wypchany brzusio. Nie bójcie się teraz wszystko kręci się wokół tego zadziorkowatego koszyczka.[/SIZE] [SIZE=4]Zaraz wkleję TSUKIEGO[/SIZE][/SIZE][/FONT]
  24. Sali to ta z prawej , a Adelka ma taką malutką łateczkę na pleckach! [IMG]http://img395.imageshack.us/img395/3348/img2654ek0.jpg[/IMG] A to jest Agusina piękność ! [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/678/img2655xh3.jpg[/IMG] Pod brzusiem ma białe dodatki.
×
×
  • Create New...